Dodaj do ulubionych

Kompletna kleska systemu EURO.

IP: *.bg.am.lodz.pl 18.11.03, 19:21
Minela juz odpowiednia ilosc czasu aby mozna bylo ocenic funkcjonawanie
systemu EURO.Jakie sa efekty.Katastrofalne.Euro zabilo calkowicie wzrost
gospodarczy.W Unii trwa walka o zachowanie chociaz zerowego wzrostu
gospodarczego czyli UTRZYMANIE TEGO CO JEST.O rozwoju nie ma mowy.Doszlo juz
do tego ze dane o wzroscie podawane sa DLA 12 NAJLEPSZYCH KRAJOW(a jest 15)
aby zamaskowac porazke a i tak sa smieszne!!!Trzy kraje nagle wylecialy z
Unii!!!:o))).Oczywiscie bylo wielu Eurofanatykow ktorzy twierdzili:,,jest
recesja,ale jak wyjdziemy to pokazemy itd...''Tymczasem dane z USA sa
NOKAUTUJACE I DYSKWALIFIKUJACE 7,2% wzrostu w porownaniu z 0,0 wzrostu.W
JEDEN ROK STANY WYPRZEDZILY UE O 7,2%.Moze przypomnijmy historie upadku UE
Tak!!!Bo to nie zaczelo sie dzisiaj.
Byly koncowe lata 70 te.PKB USA na mieszkanca byl wyzszy od UE ,,tylko'' o
okolo 20% ale caly swiat zachodni byl w kryzysie i zwatpieniu.W l.80tych
przyszedl Regan i podniosl Stany na nogi.Tymczasem Europa spala mimo
rozlegajacych sie glosow o kryzysie rozszerzano UE o Grecje,Portugalie i
Hiszpanie.Stany przezyly boom komputeryzacji.Po dziesieciu latach PKB USA byl
juz o 30% wyzszy.Pozniej upadek muru wiadomo.Kolejne rozszerzenie o Austrie
Szwecje Finlandie i kolejne tym razem juz powazne zwolnienie wzrostu.USA
tymczasem przezywaja kolejny boom tym razem internetowy.W roku 2000 USA sa
juz bogatsze od UE o 50%.Unia aby zaradzic temu,pokonac potego dolara uzyskac
stabilnosc,latwosc przeliczania kursow itp.bzdury wprowadza hit wspolna
walute Euro.Tymczasem nastepuje kryzys na swiecie szykuje sie kolejne
rozszerzenie o 10.Tymczasem USA wychodza z kryzysu UE nie!!!No uspokajaja
urzednicy,trzeba troche poczekac.Tymczasem USA osiagaja to slynne 7,2% a UE
0,0%.Czyli USA sa juz bogatsze o 60%, juz widac nie jest winien kryzys tylko
system.Juz wczesniej system regulowanej gospodarki zawodzil ale dobilo go
Euro.Przyslowiowy gwozdz do trumny.Widzimy efekty zerowego wzrostu-olbrzymie
deficyty budzetowe i grozace kary Francji i Niemcom(tak tym wzorowym
Niemcom).Oczywiscie nie wierze aby kraje te zaplacily kary:o))).Od placenia
to sa slabsi np. my pod rzadami Millera.Jednak rozklad gospodarczy strefy
Euro bije w oczy.I co ciekawsze rozklad bije nawet w te kraje ktore sa poza
strefa Euro.Choc w lepszej sytuacji tez cierpia.Latwo przewidziec co bedzie z
Polska...
Teraz pora zastanowic sie nad przyczynami?Skad to sie bierze.System Euro jest
to przekazanie wladzy nad polityka pieniezna Brukselskiej biurokracji pod
nazwa Europejski Bank Centralny.Jest to system podobny do tego u nas z NBP i
RPP tylko na nieporownanie wieksza bo miedzynarodowa skale a wiec
nieporownanie gorszy.W Polsce rzad stracil wplyw na polityke gospodarcza na
rzecz nieodpowiedzialnego oraganu.Skutki tego przezywamy az nadto
bolesnie.Wysokie stopy% najwysze w swiecie cywilizowanym bezrobocie i
najnizsze zatrudnienie tylko 43,6% zdolnych.Jednak sa niewielkie mozliwosci
presji na NBP i RPP glownie grozac im obnizka pensjii.Tymczasem pojedynczy
kraj NIE MA ZADNYCH MOZLIWOSCI PRESJII na Bruksele.I to jest przyczyna tej
katastrofy.Czy mozna zreformowac system Euro?A czy dalo sie w Polsce
zreformowac system NBP-RPP:o)))???Nie.Tymczasem system Euro jest 10X bardziej
skomplikowany ze wzgledu na to ze miedzynarodowy,a wiec 10X trudniejszy do
reform.Poza tym jaka to by miala byc reforma?Jedyna mozliwa reforma jest
przywrocenie polityki gospodarczej organowi odpowiedzialnemu za gospodarke a
wiec rzadowi.Czyli trzeba by powolac Eurorzad.Jest to utopia a wiec czysta
fantastyka.A wiec jedyna mozliwa reforma jest powrot do walut
narodowych,ktore z kolei moga wrocic pod kontrole spoleczna.Czy jest to
mozliwe?Nie nie jest mozliwe.Biurokracja to potworna sila,ktora nigdy nie
ustepuje ze zdobytego terenu.Wielu z nas czytalo arcydzielo
literatury ,,Faraona''(ostatecznie jest film:o)).Przypomne mlody Faraon
probuje zreformowac upadajacy kraj(biurokratyczny) na przeszkodzie
stoja ,,kaplani'' a mowiac dzisiejszym jezykiem urzednicy.Jak sie to konczy
my ktorzy czytalismy wiemy.Reszte odsylam do pasjonujacej lektury.
Co mozna napisac na koniec na pocieszenie?Nasz niezastapiony Leszek
Balcerowicz postawil sobie jako nowy cel zycia(po zbudowaniu kapitalizmu w
Polsce) jak najszybsze wprowadzenie Polski do Euro.Juz postanowione jest
przejscie na sztywny(tak koniec z wolnym kursem) +-15% kurs w stosunku do
Euro.Przepraszam ze tak okrutnie koncze ale coz taka rzeczywistosc nas otacza
i upiekszanie jej do niczego by nie prowadzilo...Takie sa perspektywy
gospodarki w Polsce...
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Kompletna kleska systemu EURO. 19.11.03, 09:51
      To nie jest kleska Euro tylko kleska socjalizmu w Europie!

      I bardzo dobrze - moze wreszcie nastapia jakies reformy choc troszeczke
      zblizajace Europe do standardow gospodarek liberalnych. USA, choc nie w pelni
      liberalne, wciagaja Europe odwrotna strona... Ja sam byles uprzejmy zauwazyc :-)
      • Gość: pawel-l Re: Kompletna kleska systemu EURO. IP: 1.0.12.* 19.11.03, 09:57
        Dzień rozliczenia za politykę lat 90 (długi, socjał) jeszcze nie nadszedł, ale
        skoro dolar spadł do euro o 30% to rozumiem że różnica w PKB spadła z 60% do
        30% ?
        • Gość: felusiak Re: Kompletna kleska systemu EURO. IP: *.nyc.rr.com 20.11.03, 14:46
          Tego typu relacje liczone sa metoda PPP (Purchasing Power
          Parity) i spadek kursu waluty nie powoduje zmiany
          relacji. Dolar na wewnetrznym rynku nie utracil swojej
          wartosci podobnie jak euro na wartosci nie zyskalo.
          Pawele-l juz ci to kiedys probowalem wytlumaczyc ale jak
          widze jestes odporny.
          • Gość: BRvUngern-Sternber Uff ile tu bledow ale dzieki za poprawki!!! IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 21.11.03, 18:26
            Uzupelnie.Nie chodzi to o to ze jak dolar jest o 10% drozszy to USA sa o 10%
            bogatsze:o))).Zreszta dolar jest akurat tani.Parytet sily nabywczej (purashing
            power) obliczamy poprzez sprowadzanie dwoch gospodarek do JEDNAKOWYCH cen.To
            pozwala oceni kto jest bogatszy i O ILE!!!
            Takie sa uroki dyskusji na forum gdzie mamy cale masy madrali pouczajacych nas
            jak dobry jest Balcerowicz i jakimi tumanami sa jego przeciwnicy a nie
            odrozniajacy podstawowych pojec.Trzeba tu od razu dodac ze akurat Pawel do nich
            nie nalezy.Nigdy nikogo nie probowal obrazic ani robic z niego glupka.Nie
            zaliczam go do tej grupy...
            Inne bledy bede poprawial stopniowo bo brak czasu...
          • maksimum Re: Kompletna kleska systemu EURO. 22.11.03, 00:53
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > Tego typu relacje liczone sa metoda PPP (Purchasing Power
            > Parity) i spadek kursu waluty nie powoduje zmiany
            > relacji. Dolar na wewnetrznym rynku nie utracil swojej
            > wartosci podobnie jak euro na wartosci nie zyskalo.
            > Pawele-l juz ci to kiedys probowalem wytlumaczyc ale jak
            > widze jestes odporny.

            Ale ma to wplyw na turystyke i handel.
            Amerykanom sie teraz zupelnie nie oplaci latac do EUropy,a Europejczykom do
            Stanow duzo bardziej niz kiedys.
            • komentator System dolara 22.11.03, 07:21
              maksimum napisał:

              > Ale ma to wplyw na turystyke i handel.
              > Amerykanom sie teraz zupelnie nie oplaci latac do EUropy,a Europejczykom do
              > Stanow duzo bardziej niz kiedys.

              Oczywiscie.

              Ale wplyw spadku wartosci dolara na ekonomie USA jest o wiele mniejszy niz
              w innych krajach. Powodem jest to ze USA placi z import bardzo wielu towarow
              w dolarach wiec nie ma wplywu zmiany kursu.

              Czolowym przykladem jest ropa. Zmiana kursu nie wplywa na zmiane ceny.
              Gdyby cena ropy byla ustalana w euro to w USA ropa by drozala co mialoby
              bezposredni wplyw na dostosowanie ekonomii. Bez tego USA swbodnie generuja
              potezne deficyty i nie odczuwa ich wplywu.
              • Gość: BRvUngern-Sternber Nie wiesz o czym piszesz. IP: *.bg.am.lodz.pl 12.02.04, 18:03
                Zmiana kursu dolara nie ma wplywu na gospodarke USA???Komentator wez ty
                przeczytaj jakis podrecznik do ekonomii.Przeciez jesli zmienia sie kurs dolara
                wzgledem Euro np Euro drozeje to Stany musza kupuwac drozej rope niz UE.To
                chyba oczywiste.Nie ma to wplywu na gospodarke?Naprawde zachecam do myslenia...
      • Gość: BRvUngern-Sternber Niezbyt uwaznie czytales. IP: *.bg.am.lodz.pl 26.11.03, 14:56
        Systemy biurokratyczne nie sa reformowalne.USA sa bardzo malo liberalne i
        dlatego maja takie olbrzymie sukcesy.Jesli Europa sie zreformuje to pojdzie w
        kierunku wiekszej biurokracjii jak to zawsze do tej pory bylo.
        • Gość: Jas Re: Niezbyt uwaznie czytales. IP: *.dip.t-dialin.net 26.12.03, 15:27
          Cos mi sie wydaje,ze USA,jesli chodzi o biurokracje,nie daja swiatu dobrego przykladu.Wlasciwie nie majac wojen na swoim terenie powinno USA gospodarczo..
          mwhodges.home.att.net/product.htm
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Niezbyt uwaznie czytales. IP: *.bg.am.lodz.pl 30.01.04, 13:41
            No ale jesli porownac to z UE to oni niemal nie maja zadnej biurokracji.Zreszta
            nie ma krajow idealnych.UE tez nie ma wojen na swoim terenie.Ba nie ma w ogole
            wojen a USA maja.A mimo wszystko pedza do przodu jak huragan...Pelny podziw...
    • komentator Skrajne bzdury 19.11.03, 11:03
      Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

      >''Tymczasem dane z USA sa
      > NOKAUTUJACE I DYSKWALIFIKUJACE 7,2% wzrostu w porownaniu z 0,0 wzrostu.W
      > JEDEN ROK STANY WYPRZEDZILY UE O 7,2%.Moze przypomnijmy historie upadku UE
      > Tak!!!Bo to nie zaczelo sie dzisiaj.

      Ta bzdura swiadczy o tym ze jej autor zyje w swiecie kompletnej paranoi.
      Przypomnijmy:

      USA ma

      - deficyt budzetu 500 mld $

      - deficyt handlowy 500 mld $

      - Sama Japonia wydala w tym roku na podtrzymanie $ 150 mld $
      USA ma ogromne zadluzenie wewnetrzne

      - USA ma kolosalne korzysci z tego ze ceny surowcow,
      w tym ropy sa rozliczane w $.

      - Banki centralne roznych krajow trzymaja 1 000 mld $ jako rezerwe.
      To pozwala USA swobodnie drukowac $ bez obawy inflacji i USA nie
      musza zdobywac dewiz na import. Rezerwy walutowe USA sa wiec mniejsze
      niz Polski! Swiat wiec daje USA bezplatnego kredytu na 1 000 mld $.


      Wniosek: rozwoj USA jest na totalny kredyt, kurs waluty jest totalnie
      manipulowany. Wszystko to musi sie skonczyc i wtedy wyjdzie jaki jest
      stan ekonomii USA.

      • Gość: Olaf Re: Skrajne bzdury IP: 217.8.161.* 19.11.03, 11:58
        7,2% wzrostu? - chyba czytamy rozne dane statystyczne
        w nawiazaniu do postu komentatora: Rosjanie juz przebakuja o przejsciu z USD na
        EUR przy rozliczaniu sprzedazy ropy.

        bye, bye $$$


        • Gość: Jan Glupi wzrost bo i glupi powod. IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.03, 13:58
          W zycie weszla reforma podatkowa i ludzie dostali wiecej z podatku spowrotem.
          Kupili przez to wiecej.A w USA 85% dochodu narodowego jest wytwarzane przez konsumpcje,inaczej niz w Unii.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Skrajne bzdury IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 27.11.03, 13:46
          Masz racje nie 7,2 a 8,2!!!Tylko ze nie o to ci chodzilo :o))).Oczywiscie ze
          Rosjanie chca przejsc na rozliczenia w E bo to waluta mocna i stabilna jednym
          slowem sztywna jak cala UE.A sztywnosc to cecha nieboszczyka :o))).
        • Gość: jarek To ,ze rosjanie nie przeszli na Euro ,swiadczy ... IP: *.fastres.net 26.12.03, 10:17
          o ich zacofaniu gospodarczym, prawie wszystkie surowce sprzedaja w Unii, a te co
          sprzedaja w USA, znajduja sie tylko na Uralu( maja monopol handlowy), prawie
          wszystkie rzeczy kupuja w Unii, do czego im potrzebny dollar, do placenia
          Chinczykom?
          W Rumuni i Bulgarii, prawie nikt nie chce dollarow ( licza wszystkow Euro), dwa
          lata temu liczyli w Dollarach...
          We Wloszech jak chcesz zmienic korony szwedzkie albo dunskie musisz szukac banku
          ,ktory to chce zrobic...
          Euro jest wielkim suksesem i nie ma nic wspolnego z trudnosciami
          gospodarczymi...jedynym minusem jest to ,ze zrobiono zmiane 2 DM jedno Euro i
          spowodowano spekulacje w wymianie i w koncu wyszlo,ze 1 Euro jest okolo 1,4 DM
          wart, ale o tym ci wielcy , doskonale placeni ekonomisci z Bankow Centralnych
          nie wiedzieli, albo nie mieli czasu, sie tym powaznie zajac.
          Chorobami USA i Europy jest system biurokratyczny, wysokie ceny na uslugi
          servisowe, ilosc advokatow, roznych szarlatanow, pseudo-ekonomistow..itd, jezeli
          ,ktos pracowal w Japonii albo tez w Korei Poludniowej, nie mowiac o Singapurze,
          to to chyba dostrzegl.
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: To ,ze rosjanie nie przeszli na Euro ,swiadcz IP: *.bg.am.lodz.pl 27.01.04, 13:04
            Jak rozumiem sukcesem Euro to ze Rosjanie nie chca brac Euro tylko wola Dolary
            ale Rosjanie to zacofani glupole :o)))Natomiast o kompletnej ruinie dolara
            swiadczy to ze w takich potegach gospodarczych jak Rumunia i Bulgaria prawie
            nikt nie chce Dolarow.Jak rozumiem sa jednak tacy co chca tez pewnie zacofani i
            glupi...Oraz to ze jak we Wloszech chcesz wymienic korony szwedzki czy dunskie
            musisz miec specjalny bank.Oczywiscie korony szwedzkie i dunskie to prawdziwy
            pieniadz swiatowy :o)))I oczywiscie Euro nie ma nic wspolnego z ,,trudnosciami
            gospodarczymi''(zapewne ,,przejsciowymi'').Bo oczywiscie pieniadz nie ma nic
            wspolnego z gospodarka.:o))).Zaszly tylko spekulacje o czym wielcy ekonomisci
            nie wiedzieli bo nie mieli czasu.Zapewne byli zajeci.:o)))Chorobami Ue sa
            biurokracja itd...Tylko ze dziwnym trafem przed wprowadzeniem Euro tez to
            wszystko bylo i jakos szlo.A po wprowadzeniu Euro nie chce isc...
            • here.tyk wszystko biorą, Towarzysze 27.01.04, 19:21
              Może być ojro, może dolec, i nawet łykną złoto.
              Problem polega na tym, że od 1971 r. nie istnieje
              pieniądz oparty na jakimkolwiek aktywie.
              I euro, i dolar są emitowane wyłącznie w proporcji
              do długu publicznego, czyli znaczą tyle,
              co zobowiązania rządów.
              Czyli jakby nic.
              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: wszystko biorą, Towarzysze IP: *.bg.am.lodz.pl 28.01.04, 17:40
                Jakiego dlugu?Mylicie sie zasady emisji sa takie ze odpowiednia instytucja
                EMITUJE ILE CHCE.Nikt nie liczy zadnych proporcji do dlugo bo by to bylo bez
                sensu.Kraje z dlugami by mialy pieniadze.A te bez dlugow nie?To nie tak.
                • here.tyk Re: wszystko biorą, Towarzysze 31.01.04, 08:18
                  Ależ nie jest tak. A kiedy tak bywało,
                  kończyło się to hiperinflacjami.
                  Teraz główne waluty świata są fiducjarne
                  (dekretowe), a ich stabilność oparta jest
                  właśnie na przywiązaniu do długu publicznego.
                  Rząd maluje dla banku centralnego obligacje,
                  a bank wzajemnie maluje dla rządu pieniądze.
                  Potem wchodzą do gry banki komercyjne,
                  które mnożą kwotę uzyskaną przez bank centralny
                  mniej więcej przez odwrotność stopy rezerw
                  obowiązkowych. Istotnie, spłacenie długu
                  publicznego w USA musiałoby się wiązać albo
                  z przerzuceniem go na inne podmioty, albo
                  rzeczywiście z wycofaniem z rynku wszystkich
                  dolarów. Tak to działa od 1971 roku.
                  na inne podmioty
                  • dar.pruszkowa cytat za dyrektorem z FED 01.02.04, 13:48
                    Robert Hemphill, Dyrektor ds. Kredytów Banku Rezerwy Federalnej w Atlancie,
                    w przedmowie do książki lrvinga Fishera, zatytułowanej „100% Money" napisał:
                    "Gdyby spłacone zostały wszystkie kredyty bankowe, nikt nie mógłby mieć
                    depozytu bankowego i nie byłoby w obiegu ani dolara w banknocie czy monecie.
                    To oszałamiająca myśl. Jesteśmy całkowicie zależni od banków komercyjnych.
                    Ktoś musi pożyczyć każdego dolara, który jest w obiegu w gotówce czy jako
                    kredyt. Jeśli banki tworzą dostatecznie dużo syntetycznych pieniędzy, dobrze
                    się nam powodzi, jeśli nie - głodujemy. Kiedy całkowicie pojmie się ten obraz,
                    tragiczna absurdalność naszej sytuacji jest prawie niewiarygodna - ale tak to
                    wygląda."
      • Gość: , Dziecinada. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 19.11.03, 15:40
        "Wniosek: rozwoj USA jest na totalny kredyt, kurs waluty jest totalnie
        manipulowany. Wszystko to musi sie skonczyc i wtedy wyjdzie jaki jest
        stan ekonomii USA."

        Piszesz takie glupoty i nie wiadomo czego oczekujesz, brawa?
        Naucz sie wreszcie, ze rynkiem rzadzi popyt i podaz.
        Przez wiele lat masa osob chciala dolary. No to im dalismy jak chcieli.
        Teraz oni nie chca tych dolarow no to dolar spada.

        Nie ma w tym zadnych czarow. Twoje bredzenia na temat "prawdziwego" stanu
        gospodarki USA sa doprawdy irytujace,

        Kurs waluty NIE JEST manipulowany. Po prostu Komentatorzy na calym swiecie boja
        sie i sprzedaja dolary i kurs spada.

        Musi. He he. Musi. Komentator, moze zmienisz nick na Musi.Musi?
        Tak. Proponuje zmienic ci ksywke. o)!

        Komentator=musi.musi.musi

        "USA ma kolosalne korzysci z tego ze ceny surowcow, w tym ropy sa rozliczane w
        $."

        Fantastycznie, skoro tak jest jak piszesz, to czemu piszesz, ze jest z nami tak
        zle?

        Wiesz, to niedobrze jak dolary spadna... Wtedy bowiem prawdziwym europejczykom
        jak TY, bedzie sie bardziej oplacalo przyjezdzac do USA na urlopy.

        I co WY tu biedni zrobicie?

        Pieniadze trzeba bedzie wydac w tej reakcjonistycznej Ameryce. Fuj.
        Zreszta co ja mowie, prawdziwy Europejczyk, jak TY, brzydzi sie Ameryki.
        Zaden spadek dolara nie bedzie dla musi.musi wystarczajaco satysfakcjonujacy.

        No nie?

        I kto zyje w swiecie kompletnej paranoji?
        Musi.musi?
        • komentator ,,,, 19.11.03, 22:03
          Gość portalu: , napisał(a):

          > Piszesz takie glupoty i nie wiadomo czego oczekujesz, brawa?
          > Naucz sie wreszcie, ze rynkiem rzadzi popyt i podaz.
          > Przez wiele lat masa osob chciala dolary. No to im dalismy jak chcieli.
          > Teraz oni nie chca tych dolarow no to dolar spada.
          > Nie ma w tym zadnych czarow. Twoje bredzenia na temat "prawdziwego" stanu
          > gospodarki USA sa doprawdy irytujace,

          Haha bo yankesi nie lubia prawdy. Oczywiscie ze rynek chcial $ i rynek
          nadal wierzy w $. USA to wykorzystuja drukujac zielone i robi kolosalne
          deficyty. Ekonomia na deficytach to dobra ekonomia... do czasu.

          > Kurs waluty NIE JEST manipulowany. Po prostu Komentatorzy na calym swiecie
          > boja sie i sprzedaja dolary i kurs spada.

          Nie popisuj sie swoja IGNORANCJA. Akurat jak mozna sobie DZISIAJ przeczytac:

          quote.bloomberg.com/apps/news?
          pid=10000080&sid=aOqVJ6IbceJg&refer=news_index

          Yen Falls Against Dollar as Bank of Japan Sells Its Currency

          Nov. 19 (Bloomberg)
          • Gość: , Re: ,,,, IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 20.11.03, 10:07
            "To grozi totalnym kryzysem ekonomicznym."

            Sluchaj i nie powtarzaj za mna. Bo o ile sie nie myle, to wlasnie sobie
            powtarzasz argumenty o destabilizacji rynku poprzez podwazenie zaufania do
            najwazniejszych walut. To wlasnie JA pisalem na tych forach od WIELU miesiecy,
            ze taka sytuacja grozi kryzysem. Maciej o tym pisal. Oczywiscie. I jest to jak
            najbardziej prawda, tylko musisz zaakceptowac wreszcie, ze chodzi o relacje
            kursowe i wymiane towarowa. Kryzys to nie slowo, tylko okreslona sytuacja
            popytowo-podazowa na rynku.

            Wazne, ze rokujesz jednak pewne nadzieje choc nadal nie wiem skad przyszlo ci
            do glowy, ze nie dostrzegam problemu nadpodazy $$$.

            Zacznij zyc rzeczywistoscia Komentator. Nie musi.musi. Nie sprawiedliwosc
            spoleczna, czy gospodarcza, tylko gra sil i polityka wplywow.

            Waluta to takie samo narzedzie jak kazde inne. Nie wazne ile masz pieniedzy,
            lecz jaka masz sile nabywcza.

            Polityka monetarna USA jest zla dla Ciebie lecz jest sluszna dla USA.
            I na takim rozumowaniu powinno oprzec sie myslenie innych panstw.

            Krytykujesz interwencjonizm BOJa i slusznie. Ale zapominasz o tym, ze sluszne
            jest tez POZBYCIE sie waluty, ktorej spadku sie spodziewamy.

            Skoro przewidywana sila nabywcza dolara ma sie zmniejszyc (w rozumieniu wymiany
            kursowej), to dolarow powinno sie natychmiast pozbywac, a nie dokupowac.

            Sytuacja takich "zakupow" konczy sie z reguly przykrym spadkiem.
            Chyba, ze BOJ ma plan zabrania z rynku wszystkich nadliczbowych dolarow i
            zalania dla odmiany Jenami.

            To ma sens. Tylko, ze wtedy bedzie inflacja w Japonii i ... wzrost gospodarczy.
            Przynajmiej przez pierwsze dwa lata.

            To skomplikowane. Nie?

            Jakie masz gwarancje, ze BOJ nie drukuje kasy?
            A co jak BOJ kupi za dolary zloto?
            Wtedy BOJ bedzie cos z tego mial, nie?
            Zloto.
            A dolary polegna.
            Wtedy bedzie inflacja i tu i tu.
            Maciej twierdzi, ze w USA nie bedzie inflacji. To zalezy od masy pieniadza. To
            sie okaze. Ja nie wiem jak sie zachowa rynek. Mysle, ze moze byc inflacja.

            A co na to euro?
            Bedzie silne.
            Bardzo silne.
            Tak jak chcesz.

            I zaleja Was towary z Japonii i USA. Jak 20 lat temu.
            W ten sposob zaimportujecie bezrobocie.

            A co potem?
            DEFICYT. Wzrost podatkow, cen, inflacja i wzrost stop procentowych.
            A gdzie? A w Unii!

            To jest oczywiscie jedynie jeden z wariantow. Wielu wariantow. Tak moze byc.
            Nie musi.musi. Prawda?
    • edek40 To nie Euro jest winne 19.11.03, 14:56
      Winny jest socjalizm i zwiazane z nim zbyt wysokie podatki. Ponadto, jak to w
      panstwach policyjnych, mamy doczynienia ze skrajnym przeregulowywaniem
      wszystkiego. W celu, rozumiesz, wlasciwej kontroli. Te wszystkie czynniki
      wplywaja na podwyzszanie kosztow produkcji, zmniejszaja sile nabywcza
      spoleczenstwa, nie mowiac o coraz bardziej powszechnym przechodzeniu na socjal
      z wyboru. Istnienie wspolnej waluty tylko pogarsza sytuacje, ale na pewno nie
      jest czynnikiem sprawczym.
      • Gość: Jan Re: To nie Euro jest winne IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.03, 15:27
        edek40 napisał:

        > Winny jest socjalizm i zwiazane z nim zbyt wysokie podatki. Ponadto, jak to w
        > panstwach policyjnych, mamy doczynienia ze skrajnym przeregulowywaniem
        > wszystkiego. W celu, rozumiesz, wlasciwej kontroli. Te wszystkie czynniki
        > wplywaja na podwyzszanie kosztow produkcji, zmniejszaja sile nabywcza
        > spoleczenstwa, nie mowiac o coraz bardziej powszechnym przechodzeniu na socjal
        > z wyboru. Istnienie wspolnej waluty tylko pogarsza sytuacje, ale na pewno nie
        > jest czynnikiem sprawczym.


        Gdyby kazac Niemcowi tyle godzin w roku pracowac co Amerykanin,to dochod w Niemczech bylby wyzszy niz w USA.Bo wydajnosc w Niemczech jest wyzsza niz w USA tylko czas pracy jest 300 godzin krotszy.
        • emes-nju Re: To nie Euro jest winne 19.11.03, 18:20
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > edek40 napisał:
          >
          > > Winny jest socjalizm i zwiazane z nim zbyt wysokie podatki. Ponadto, jak t
          > o w
          > > panstwach policyjnych, mamy doczynienia ze skrajnym przeregulowywaniem
          > > wszystkiego. W celu, rozumiesz, wlasciwej kontroli. Te wszystkie czynniki
          > > wplywaja na podwyzszanie kosztow produkcji, zmniejszaja sile nabywcza
          > > spoleczenstwa, nie mowiac o coraz bardziej powszechnym przechodzeniu na so
          > cjal
          > > z wyboru. Istnienie wspolnej waluty tylko pogarsza sytuacje, ale na pewno
          > nie
          > > jest czynnikiem sprawczym.
          >
          >
          > Gdyby kazac Niemcowi tyle godzin w roku pracowac co Amerykanin,to dochod w
          Niem
          > czech bylby wyzszy niz w USA.Bo wydajnosc w Niemczech jest wyzsza niz w USA
          ty
          > lko czas pracy jest 300 godzin krotszy.


          No... I to wlasnie socjalizm w najczystszej postaci. Kasa bez pracy!
          • Gość: Jan Re: To nie Euro jest winne IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.03, 18:34
            Mam jedno zycie,nie chce zapierdalac jak w USA czy Polsce.Nie potrzebuje SUV
            i innego dziadostwa.Chce przyjemnie zyc,nie bac sie jutra i jechac na urlop.Przyznaje,jest mi z systemem niemieckim dobrze i bede go bronil.Przed kapitalistami,bo ten system uderza w nich i demoralizuje robotnika.
            • Gość: pawel-l Re: To nie Euro jest winne IP: 1.0.12.* 20.11.03, 08:24
              Gość portalu: Jan napisał(a):

              > Mam jedno zycie,nie chce zapierdalac jak w USA czy Polsce.Nie potrzebuje SUV
              > i innego dziadostwa.Chce przyjemnie zyc,nie bac sie jutra i jechac na
              urlop.Prz
              > yznaje,jest mi z systemem niemieckim dobrze i bede go bronil.Przed
              kapitalistam
              > i,bo ten system uderza w nich i demoralizuje robotnika.

              Janie płyniesz Titanikiem który już przecieka. System niemiecki jest na
              krawędzi bankructwa i gługo już sobie tak spokojnie nie pożyjesz.

              Mało osób sobie zdaje sprawę ale żyjemy w okresie upadku dotychczasowego
              systemu gospodarczo -społecznego. Większość rządów państw zachodnich przejadła
              swoje bogactwa i zadłużyła się u przyszłych pokoleń. Rząd amerk. psuje swoją
              walutę, a ECB zacznie to robić wkrótce.
              Najpierw będą ogromne spadki na giełdach potem hiperinflacja, a potem to już
              tylko 3 wojna światowa.


              • komentator Kto jest winny 21.11.03, 07:21
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                > Mało osób sobie zdaje sprawę ale żyjemy w okresie upadku dotychczasowego
                > systemu gospodarczo -społecznego. Większość rządów państw zachodnich
                > przejadła swoje bogactwa i zadłużyła się u przyszłych pokoleń.

                Z ta ocena mozna sie zgodzic, tyle ze nie wiekszosc a praktycznie wszystkie
                panstwa.

                Kto za to odpowiada? Za to odpowiedzialna jest wada obecnego systemu
                demokratycznego w ktorym wydatkami publicznymi rzadza wybieralni politycy.

                Zeby byc wybranym funduja oni wyborcom kielbase co automatycznie powoduje
                sklonnosc do rozdymania wydatkow i robienia deficytow. Politycy robia wiec
                kielbase za pieniadze ktore pozyczaja im wyborcy ze swojej kasy!

                Jedynym wyjsciem z tej sytuacji byloby cos w rodzaju konstytucyjnego zakazu
                uchwalania deficytowych budzetow, ale oczywiscie i to politycy usilowaliby
                obejsc. Wiec na ta wade jak na razie nie ma rozwiazania.

                > Rząd amerk. psuje swoją walutę, a ECB zacznie to robić wkrótce.

                No bo Bush chce byc wybrany na druga kadencje i robi to kosztem 1 000 mld $
                deficytu budzetowego w dwa lata. Wyborcy sie ciesza z obnizki podatkow a
                jak przyjdzie placic za te deficyty to Bush juz bedzie zadowolony na
                prezydenckiej emeryturze.

                > Najpierw będą ogromne spadki na giełdach potem hiperinflacja, a potem to już
                > tylko 3 wojna światowa.

                Przesadzasz. Po prostu beda wymuszone reformy systemu.
              • Gość: Jan Re: To nie Euro jest winne IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 15:03
                Tak mowiono w Niemczech 15 lat temu jak zaczli przyjezdzac Slazacy i Ruscy milionami.I co??Niemcy upadly?Karaj bez porownania bogatszy i nowoczesniejszy niz wtedy.Gadajcie sobie o Tytanikach...
            • emes-nju Re: To nie Euro jest winne 20.11.03, 09:59
              Gość portalu: Jan napisał(a):

              > Mam jedno zycie,nie chce zapierdalac jak w USA czy Polsce.Nie potrzebuje SUV
              > i innego dziadostwa.Chce przyjemnie zyc,nie bac sie jutra i jechac na
              urlop.Prz
              > yznaje,jest mi z systemem niemieckim dobrze i bede go bronil.Przed
              kapitalistam
              > i,bo ten system uderza w nich i demoralizuje robotnika.


              Alez nikt Ci tego nie zabrania! Mozesz to sobie robic na WLASNA REKE w Polsce,
              w Niemczech czy w USA - i zbierac tego owoce w postaci np. glodowej emerytury.

              Niech natomiast ci, ktorym sie chce (zapewniam, ze sa tacy) nie beda hamowani
              (przy pomocy zajeb... podatkow i parapodatkow) po to, zeby panstwo moglo
              utrzymywac darmozjadow! Bo teraz caly socjal, w ramach rownosci spolecznej (?),
              calkiem nierowno (!) jest wyciagany z kieszeni tych najlepszych, najbardziej
              dla gospodarek potrzebnych. Upraszczajac - lenie zyja na dobrym poziomie (sam
              pisales o przyjemnym zyciu i urlopach - Ty pracujesz, ale ilu w Niemczech moze
              sobie na to pozwolic zyjac - z wyboru - z zasilku?) za pieniadze pracowitych
              sasiadow.

              No i wlasnie teraz jestesmy na krawedzi zalamania systemu opierajacego sie na
              zyciu z reka w kieszeni sasiada. Czas na zycie za wlasne pieniadze!
        • Gość: BRvUngern-Sternber Czas pracy krotszy.Wydajnosc rzekomo wyzsza. IP: *.bg.am.lodz.pl 01.12.03, 13:53
          Tak slyszalem ten argument,ze czas pracy jest krotszy.Ale warto sie
          zastanowic.Jesli przyjmiemy krociutki czas pracy w UE 37,5 godz tygodniowo.Rok
          ma 52 tygodnie czyli 1950 godzin i czas pracy jest o 300 godzin
          dluzszy.Tymczasem PKB jest wyzszy az o 60% gdy czas pracy o 15%. Z czego wynika
          ze wydajnosc pracy jest wyzsza w USA o 30%.Tak wiec pryska mit o wyzszej
          wydajnosci gospodarek UE...Niestety to kolejny mit...
          • Gość: Jan Re: Czas pracy krotszy.Wydajnosc rzekomo wyzsza. IP: *.dip.t-dialin.net 01.12.03, 14:35
            Urlop chlopie to w RFN w 90% 30 dni i 12-14 swiat.I Unia to RFN-NRD,Francja-Hiszpania,Holandia-Portugalia,Belgia-Grecja.Rozumiesz?Kraje sobie przeciwstawne,typu USA-Meksyk.Przeciwstawne,wiesz czemu??I stad ta srednia.
            W przyszlym roku srednia dzieki Polakom jeszcze sie zmniejszy i USA bedzie wtedy dumna,bo bedzie Unie strasznie przebijac.Dziekuje Polacy,Amerykanie dziekujcie Polakom.Statystycznie bedziecie wyzej....
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Czas pracy krotszy.Wydajnosc rzekomo wyzsza. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 02.12.03, 14:13
              No dobra to odliczmy te 20 dni na urlopy i swieta 20X7,5=150 1950 - 150=1800 W
              UE pracyje sie 1800 godz w USA 2100 godzin.Czyli o 17 % wiecej gdy PKB jest
              wyzszy o 60% czyli wydajnosc o 37% wyzsza.Poza tym Meksyk jest 3X(trzy razy)
              biedniejszy od USA gdy NRD stanowi 60% PKB RFN Hiszpania 80% Francjii
              Portugalia 70% Holandii i Grecja 60% Belgii.W zadnym razie nie ma kontrasto
              takich jak USA-Meksyk.Zgadzam sie ze wejscie krajow wschodu pogorszy srednia
              tylko,ze teraz nie sa one liczone a mowimy przeciez o sytuacji dzisiejszej...
              • Gość: Rysiek Re: Czas pracy krotszy.Wydajnosc rzekomo wyzsza. IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.03, 21:01
                PKB w RFN wynosi 27 tys.euro.To daje liczac dzisiejszy kurs 1,22$ za 1 Euro
                32,500 $.I 1550 godzin pracy.USA to 35 000 $ i 1800 godzin.Gdzie ta wysoka wydajnosc USA?NRF jest w kryzysie a USA boomt.Gdzie??????
                • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Czas pracy krotszy.Wydajnosc rzekomo wyzsza. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 20.01.04, 13:31
                  Tylko ze liczymy wedlug danych z tego samego roku i w przeliczeniu na te same
                  ceny. Np rok 1999 USA PKB 33836 Niemcy 23840 czyli o 30% mniej czyli wydajnosc
                  byla o 15% wyzsza w USA.
      • Gość: BRvUngern-Sternber No tak . IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 28.11.03, 18:13
        Wszystkiemu winne podatki.Tylko ze tak sie sklada w USA tez panstwo ma wysokie
        wydatki nie tylko socjalne ale i militarne a tych UE nie ma prawie wcale...Ale
        musze ci przyznac ze reszta jest sluszna.Glowna przyczyna jest obledna
        regulacja wszystkich i wszystkiego.I oczywiscie Euro pogorszylo bo dobilo.Czy
        Euro jest czynnikiem sprawczym?Skoro dobilo to musi TEZ byc przyczyna.Dopiero
        polaczenie Euro + regulacje dalo zerowy ,,wzrost''.Ale jednak System Euro moze
        byc wazniejszym czynnikiem kryzysu.
    • komentator EURO i DOLAR 19.11.03, 22:11

      Jesli "klesce" systemu euro przeciwstawia sie znakomite "sukcesy"
      systemu dolara to jest to przejaw kukunamuniu.

      Ekonomia USA rozwija sie na kolosalnych deficytach, kredytach i
      pompowaniem dolarow ktore jak na razie sa magazynowane w bankach
      centralnych. Na deficytach nie mozna jechac wiecznie. A swiat moze
      w pewnym momencie uznac ze zielonego papieru ma juz dosc. I wtedy
      bedzie mozna ocenic jaki jest stan systemu dolara.
      • edek40 Re: EURO i DOLAR 20.11.03, 09:20
        W Europie tez zastraszajaco rosna deficyty. Tylko w USA przeklada on sie na
        znaczny wzrost gospodarczy, ktory sfinansuje z czasem ten deficyt. W Europie
        g... z tego wychodzi, deficyt jest przejadany, a wzrost jest delikatnie mowiac
        problematyczny. Polska dumnie kroczy europejska droga. Ubiegloroczny deficyt
        finansuje dzisiejszymi pozyczkami. Ciekawe jak dlugo tak mozna? Jak bez
        znacznego wzrostu mozna sfinansowac zaciagniete pozyczki i zwiazane z tym
        odsetki?
        • emes-nju Re: EURO i DOLAR 20.11.03, 10:09
          Juz niezbyt dlugo...

          Wlasnie w radio PIN uslyszalem, ze w kolejnej emisji obligacji piecioletnich
          podaz przewyzszyla popyt! Juz niedlugo nie bedzie CZYM finansowac deficytu!
        • komentator Rozwoj na deficytach 20.11.03, 14:11
          edek40 napisał:

          > W Europie tez zastraszajaco rosna deficyty. Tylko w USA przeklada on sie na
          > znaczny wzrost gospodarczy, ktory sfinansuje z czasem ten deficyt. W Europie
          > g... z tego wychodzi, deficyt jest przejadany, a wzrost jest delikatnie
          >mowiac problematyczny.

          Po pierwsze mowisz o deficytach Francji i Niemiec, reszta krajow nie ma takich
          problemow. Po drugie jest kolosalny nacisk na redukcje tych deficytow.
          Po trzecie te kraje maja duze nadwyzki w bilansie platniczym.

          Nie ma takiego kraju EU ktory mialby potezne deficyty budzetu i handlowy
          jednoczesnie.

          > Polska dumnie kroczy europejska droga. Ubiegloroczny deficyt
          > finansuje dzisiejszymi pozyczkami. Ciekawe jak dlugo tak mozna? Jak bez
          > znacznego wzrostu mozna sfinansowac zaciagniete pozyczki i zwiazane z tym
          > odsetki?

          Wlasnie, sytuacja buddzetowa w Polsce jest bardzo zla i musi byc to rozwiazane.
          Najgorszy w tym jest szybki wzrost deficytu. Wedlug standartu unijnego ogolny
          poziom zadluzenia w Polsce nie jest jeszcze bardzo krytyczny ale szybki wzrost
          jest fatalny.

          Teraz ty odpowiedz na pytanie: Dlaczego na calym swiecie potezne deficyty
          budzetow i bilansu platniczego sa bardzo niepokojace czy slusznie powoduja
          bicie na alarm tak jak w Polsce, z wyjatkiem USA gdzie deficyty sa oznaka
          zdrowego i szybkiego rozwoju? USA ma magiczna ekonomie?
          • Gość: pawel-l Re: Rozwoj na deficytach IP: 1.0.12.* 20.11.03, 14:28
            Ty komentator spójrz prawdzie w oczy . W wielu europejskich krajach sytuacja
            jest o wiele gorsza. Zadłużenie rządów w Belgii, Włoszech przekracza 100% PKB.
            Ogromne zobowiązania emerytarne i socjalne. Jeszcze 3 lata temu USA miały dużą
            nadwyżkę w handlu i mocnego dolara . W Europie deficyty wzrosną w najbliższych
            latach.
            Nie sądzisz że niemiecki wzrost PKB o 0.2% uratuje Europę ?

            Będziemy stemplować jajka wg zaleceń UE ( 9 miliardów jajek rocznie) a kraje
            azjatyckie będą się rozwijać 8% rocznie.
            • Gość: felusiak A krzywizna banana? IP: *.nyc.rr.com 21.11.03, 05:43
              Nie tylko stemplowanie jajek ale rowniez wykrywanie
              krzywizny banana poprawi stan zatrudnienia.
              W miedzyczasie i USA i Chiny uciekna daleko do przodu.
              • Gość: BRvUngern-Sternber I beda uciekac dalej!!! IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 15.12.03, 19:47
                Tymczasem UE bedzie wydawac dyrektywy o ,,doganianiu'' USA.Kompletna paranoja...
                • Gość: Jas Re: I beda uciekac dalej!!! IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.03, 21:06
                  Unia nie dogoni nigdy USA w produkcie brutto na osobe,ale dogoni w dobrobycie.
                  Na przykladzie Niemcow:Produkt na glowe NRF - 32500$ i USA - 35000$
                  czas pracy NRF - 1550 godz. i USA - 1850 godz.Procent pracujacych mezczyzn i kobiet w USA jest 10% wyzszy niz w Niemczech,stawka godzinowa w USA dla robotnika jest nizsza niz w Niemczech i to powaznie.Wierzac Yahoo i ostatnich danym w USA na godzine robol zarabia 15 $ w Niemczech 18$.
                  Czyli liczac te dane razem okazuje sie,ze Niemcy co najmniej 20% wydajniejsi.
                  Dlatego spedzaja wiecej czasu na urlopach,w domu i maja wiecej swiat.I maja wiecej zaoszczedzone.I te domy,co dzisiejsze pokolenie wybudowalo,bedzie jeszcze
                  300 lat nastepcom sluzyc.To tez bogactwo.Czytalem,ze przez te spadki za 20 lat co 3 Niemiec bedzie milionerem.W wielu krajach po smierci obywatela zrownuje sie wszystko co mial z ziemia i inni musza od poczatku zaczynac.Dlatego USA,mimo ze ostatnie 20 lat miala przyrost gospodarczy 3-5%,nie oddalila sie od krajow europejskich.Przeciwnie,teraz Amerykanie licza dobrobyt iloscia aut w rodzinie.Co im innego zostalo????
                  • Gość: BRvUngern-Sternber Stary ale jak ty liczysz? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 17.12.03, 19:30
                    Przeciez jesli porownujesz dobrobyt musisz miec porownywalne ceny.Jesli UE ma
                    ceny o 30% wyzsze od USA to chyba nie jest dobre.Gdy zrobisz korekte cen co
                    wyjdzie?PKB w Niemczech 27500$ gdy tymczasem w USA 40500$ te 35000 to stare
                    dane skoro w 1999 bylo 33836 jesli dodasz wzrost pkb 3% rocznie i wzrost cen 2%
                    rocznie to bedzie w tym roku 40500$ czyli 50% roznicy i wydajnosc wyzsza o
                    25%.Tak USA to potega ktora sie oddala a Niemcy stoja...
                    • Gość: Jas Re: Stary ale jak ty liczysz? IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.03, 23:08
                      Wedlug danych za 2002 w USA PKB wynosil 35000$ a w RFN 2700euro=32.500$.Ceny jedzenia w Niemczech sa polowe nizsze niz w USA.Wystarczy porownac ceny w WalMarcie w USA i Niemczech.W USA za funt (pol kilo)placi sie to samo co w Niemczech za kilo.Nawet Cola jest w Niemczech tansza.
                      Wg najnowszych danych gospodarczych na Yahoo sredni zarobek robotnika w USA w listopadzie wynosil 15 $.W Niemczech sredni zarobek wynosil w 2002 15 euro tj 18$.
                      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Stary ale jak ty liczysz? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 18.12.03, 19:42
                        No sam widzisz ze masz bezsensowne dane. PKB USA w 1999 wynosil 33900 2000
                        35600 to wedlug ciebie spadl? w 2002 do 35000?:O))) zartuje.Latwo obliczyc ile
                        wynosil w 2001 wzrost PKB plus inflacja czyli 36100 2002 37500.Stary jesli ceny
                        zywnosci w Unii sa o polowe nizsze niz w USA to po co stosuja cla i
                        doplaty.Wystarczyloby puscic na zywiol a zalaliby swiat.:o)))Prawda jest taka
                        ze UE jest strasznie droga i boi sie taniej zywnosci z USA dlatego stosuje
                        cla.I nie chodzi o cole:o)))A co do plac to po pierwsze Amerykanie placa nizsze
                        skladki i podatki po drugie robotnikow w Ameryce jest niewielu i to glownie
                        imigranci.Sredni poziom zycia jest o 50% wyzszy od Niemiec.
                        • Gość: Jan Re: Stary ale jak ty liczysz? IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.03, 22:34
                          de.biz.yahoo.com/031205/85/3sh1i.html
                          A kto pracuje na liniach w Fordzie,Chryslerze,GM,BMW itd.kto pracuje w firmach na tokarkach,maszynach.Wszystko Auslendry?Za grosze?Co najmniej 50% pracujacych to robotnicy.Jesli chodzi o odciagniecia z pensji to Niemiec ma rente i lekarza zaplaconego.W USA chcesz sie ubezpieczyc to musisz tez placic,ale ze swojego netto.
                          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Stary ale jak ty liczysz? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 19.12.03, 16:10
                            Stary fakty mowia za siebie w UE odciagaja 37% od pensji w USA 26,7% takie sa
                            liczby czyli fakty.Nic na to nie poradze ze Stany bija Unie na kazdym kroku.A
                            co do USA to naprawde jest to inna gospodarka .Jesli chcesz porownac UE z USA
                            to masz conajmniej 20 lat roznicy.Czyli UE z roku 2002 USA z roku 1982.Ilosc
                            robotnikow czyli pracownikow fizycznych w USA jest minimalna.Wlasciwie tylko na
                            budowach.Wszedzie indziej robotyzacja automatyzacja albo produkcja przeniesiona
                            do Meksyku.A w UE jeszcze wszystko tradycyjnie przy maszynach i imigranci.
                            • Gość: Edek Re: Stary ale jak ty liczysz? IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.03, 16:58
                              Trujesz.Te 37% to moze jak jestes samotny.I po za tym te odciagniecia to nie tylko podatek,ale lekarz i emerytura.Zonaci maja ok.20% odciagniec,w tym podatku
                              ok.8%.
                              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Stary ale jak ty liczysz? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 22.12.03, 18:02
                                Nie truje tylko to jest SREDNIA STAWKA W UE.Czyli niektorzy maja 40 a pewnie i
                                45% a niektorzy pewnie 30%.Srednio 37.Jest to srednia suma odciagana od pensji
                                dane podal felusiak poczytajcie zanim powiecie.
                                • Gość: Edek Re: Stary ale jak ty liczysz? IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.03, 22:47
                                  Moze w UE tak jest.Ja mowie o Niemczech.Te 40% to nie jest przeciez podatek!To sa odciagniecia z pensji na:9,7% emerytura,6,5% ubezpieczenie lekarskie,ubezpieczenie bezrobotne 3,2% i ubezpieczenie starcze(gdys na starosc niedolezny,dupe ci podcieraja i karmia u ciebie w domu 3 razy na dzien)1%.
                                  Jesli ty to nazywasz straconym pieniadzem,to przepraszam...Ale Amerykanin nie bedzie mial nigdy takich zabezpieczen socjalnych co Unii.I to jest dobrobyt,nie boisz sie o to,ze stracisz robote,zachorujesz,noga ci stwardnie abo ci sie w glowie przewroci.Nie musisz miec zadnej forsy i bedziesz w miare dobrze zyl.
                                  • Gość: BRvUngern-Sternber Juz wiem czego nie liczysz. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 23.12.03, 16:32
                                    Zapominasz ze pracodawca tez placi i TEZ JEST obciazenie pensji.Ponadto
                                    podciagnalem ci watek podatki w UE tam czytaj.
                                    A co do tych zabezpieczen to musze cie zmartwic Niemcy juz to zaczynaja
                                    likwidowac i bedzie odplatnosc.Tymczasem Amerykanie z minimalnym bezrobociem
                                    gdzie pracuje kazdy kto chce moga sobie pozwolic na prywatne uslugi nie mowiac
                                    o ubezpieczeniach ktore tam sa wbrew temu co zdaja sie sadzic w UE.Nie ma
                                    nowoczesnej medycyny bez pieniedzy a o te w USA najlatwiej i to jest wlasnie
                                    dobrobyt ktory gwarantuje o 60% wyzszy poziom zycia.
                                    • Gość: Edek Re: Juz wiem czego nie liczysz. IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.03, 22:53
                                      Ta odplatnosc juz postanowiono.10 euro na kwartal.Duzo ,co?Jesli chodzi o lecznictwo,to USA nie ma szans z Niemcami.Ty poruwnujesz kliniki amerykanskie,duze miasta itd.A jak to jest na wsiach,w malych miasteczkach?Tych jest przeciez wiekszosc.W Niemczech jest przepis,ze apteka musi byc osiagalnea w ciagu 15 minut od twojego miejsca zamieszkania.I w Niemczech apteka stoi co pareset metrow.Lekarstwa tak tanie jak w Niemczech to w USA beda moze po 3 wojnie swiatowej.Tyle przychodni co w Niemczech,tez co pareset metrow,czy dentystow ,tez co pareset metrow,to chyba nie ma nigdzie na swiecie.
                                      Z doplatami firm to masz racje.Placa polowe i sa duzo bardziej wydajne niz amerykanskie.Liczac czas pracy,ilosc pracujacych,ilosc bezrobotnych,stan kont i stan osczednosci to USA nie ma szans.
                                      • Gość: BRvUngern-Sternber Czy ty jestes az tak naiwny? IP: *.bg.am.lodz.pl 29.12.03, 19:48
                                        Myslisz ze przepisami zapewnisz odpowiednia opieke zdrowotna i siec
                                        apteczna.Niestety czasy XIXw gdzie jeden lekarz leczyl wszystko minely.Teraz
                                        jest technika technika technika.Decyduje poziom wydatkow na mieszkanca a tu USA
                                        sa bezkonkurencyjne.Dlaczego Polacy na operacje jezdza do USA a nie do
                                        UE.Proste najlepsza technika.Co do wsi to widze ze nie znasz Stanow tam nie ma
                                        wsi to jest cywilizacja w 100% miejska.Prowincja to u nich miasteczko.Co do
                                        wydajnosci pracy liczylem jest w USA o 25% wyzsza.Naprawde nie wiem skad ty
                                        masz obraz USA zabitej dechami prowincji?Chyba z teledyskow raperskich ale
                                        stary to tylko teledyski.Murzyn na zasilku jezdzi samochodem w Polsce autobusem
                                        jezdza pracujacy.To jest naprawde inny swiat.
                                        • Gość: JOrl Re: Czy ty jestes az tak naiwny? IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.03, 22:53
                                          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                                          BYLE CO JAK ZWYKLE.

                                          Drogi BRv.... naprawde musze Ci powiedziec, ze to wlasnie Ty masz typowo polska
                                          zasciankowa wiedze o Swiecie.
                                          Naprawde to co Ty piszesz jest dziecinada. Musze Ci powiedziec, ze jak Ciebie
                                          czytuje, to az mi palce swierzbia. Niestety mam za malo czasu. No i sa troche
                                          wazniejsze sprawy jak sie Toba zajmowac. Ale moze? Jak to bedzie takie bardziej
                                          uniwersalne?
                                          Pozdrowienia

                                          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Czy ty jestes az tak naiwny? IP: *.bg.am.lodz.pl 07.01.04, 19:43
                                            Niestety rozumiem ze nie masz czasu ale ja z tych paru slow nie potrafie sie
                                            zorientowac o co ci konkretnie chodzi a jak wiesz tylko o konkretach mozna
                                            rozmawiac konkretnie...
                                          • viper39 Re: Czy ty jestes az tak naiwny? 16.02.04, 19:39
                                            Gość portalu: JOrl napisał(a):
                                            > Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):
                                            >
                                            > BYLE CO JAK ZWYKLE.
                                            >
                                            > Drogi BRv.... naprawde musze Ci powiedziec, ze to wlasnie Ty masz typowo
                                            polska




                                            no niestety koles (JOrl) nic nie powiedziales poza slowami krytyki nie opartej
                                            zadnymi konkretnymi nazwijmy to "dowodami"
                                            moze BRvUngern-Sternber nie dokladnie opisuje usa ale ma wiele racji, mieszkam
                                            tutaj od 16 lat i duzo podrozuje (ze wzgledu na prace) i po usa i po EU,
                                            co do cen to EU jest duzo drozsza niz usa...
                                            porownajcie co chcecie od zywnosci po samochody, nawet niemieckie samochody sa
                                            tansze w usa... poza tym nie wiem czy ktos sie w tym orientuje ale MB czy BMW
                                            produkowane jest w usa na rynek amerykankis produkuje sie tutaj wlasnie
                                            niektrore modele... VW w brazylii i mexyku.. itd...
                                            usa dawno juz oddalily sie od EU i to pod kazdym wzgledem, mam biura w
                                            hanoverze i jesli moi podwaldni w usa pracowaliby tak jak w niemczech to dawno
                                            byliby bezrobotni, mentalnosc francuza czy niemca to robol socialny (ktos tutaj
                                            byl bardzo dumny z tych wielu swiat itd) i to jest wlasnie to trzymanie reki w
                                            kieszeni sasiada....
                                            wezcie pod uwage przy tych wszystkich wyliczankach jeszcze to ze usa finansuje
                                            taki instytucje jak ONZ, NATO, itd.... (ile niemcy i francuzi placa?)
                                            jakie sa podatki w usa... ano o wiele mniejsze niz np w tak chwalych niemczech,
                                            i jesli porownac opieke medyczna ... no coz o czym wy mowicie? ktos kto mial
                                            kiedys stycznosc ze sluzba zdrowia w niemczech napewno puka sie w glowke...
                                            jest kiepska dlatego niemcy lecza sie w przygranicznych przychodniach w polsce
                                            albo ci bogatsi wyjezdzaja do usa aby sie leczyc.... a co do aptek to jest
                                            tutaj ich mnostwo... zapewniam was ze nie przejdziecie ani jednej ulicy na
                                            ktorej nie byloby jednego z tzw drug chain stores
                                            system ubezpieczne w usa jest taki:
                                            - jestes biedny masz zapomoge i podstawowe ubezpieczenie medyczne, nie masz
                                            luksusu swojego lekarza trzeba isc do nazwijmy to "przychodni"
                                            - masz swoja prace pracodawca wykupuje ubezpiecznie i wtedy masz swojego
                                            lekarza rodzinnego itd..

                                            wakacje no coz zaczyna sie tutaj od 2 tygodni wakacji... nie ma 26 dni wakacji
                                            nigdzie... nie ma tez tylu swiat jak jest to w EU
                                            pracownik zwiazkowy np budowlany (np w NYC) pracuje 35 godzin tygodniowo ponad
                                            te godziny to juz jest nadgodzina np elektryk w firmie budowlanej w NYC zarabia
                                            $41/godzine. ale elektryk w washington DC (stolica) zarabia juz tylko
                                            $23/godzine do tego dochodza rozne benefity.. np fundusze emerytalne
                                            co do emerytury to np ja mam odkladam pieniadze na dwa fundusze plus bede mial
                                            jak pojde na emeryture tzw panstwowa emeryture czyli social security
                                            dlaczego mam dwa prywatne fundusze emerytalne a dlatego ze mi sie oplaci
                                            odkladac tam pieniadze bo za nie nie place podatku....
                                            srednia zarobku w usa za rok 2003 wynosila ponad $40K rozne zrodla podaja
                                            roznie od $40,800 do $42,500 (chyba cos takiego) ale co najwazniejsze to
                                            wartosc nabywcza tego pieniadza jest duzo wyzsza niz w EU...
                                            podaje ceny
                                            -litr paliwa mimo ze jest teraz ono drogie wynosi okolo $0.40/litr (normalnej)
                                            -np lunch w NYC gdzie jest drogo mozna zjesc.. za okolo $6,
                                            -obiad w niezle restauracji -$20-35
                                            -jeansy kosztuja $20-25
                                            -dobry garnitur mozna kupic za $400 (a wcale niezle juz za $200)
                                            -VW garbus podstawowa wersja niecale $15,000 (nowy)
                                            -ford focus - $13,000 (nowy)
                                            kredyty sa tanie mozna domy kupowac duzo latwiej niz w EU....
                                            np dom w stanie NJ mozna juz kupic za $200,000 z kawalkiem ziemi, w tej chwili
                                            oprocentowanie na 30 lat jest ponizej 6%, na 15 lat okolo 5.25%
                                            latwosc zycia w usa jest nieporownywalna....
                                            duzo mniejsza biurokracja niz w EU... (biurokracja tutaj jest oczywiscie...
                                            gdzie jej nie ma)

                                            co do systemu EURO to niestety zgadzam sie z BRvUngern-Sternber system ten
                                            rujnuje male kraje ktore nie sa w stanie utrzymac swojej polityki finansowej bo
                                            jej juz nie maja jak przyjma euro...
                                            dlatego miedzy innymi GB nie przyjela euro...dlatego skandynawowie sa
                                            sceptyczni i nie chca pelnej akcesji do EU
                                            i dlatego uwazam ze byloby wielka pomylka gdyby polska przyjela euro, ludzie
                                            dostana w dupe strasznie ....

                                            PS... wiem dlaczego ludziom wydaje sie ze maja do czynienia z wielkoscia
                                            niemcow czy francozow to po ostatniej operacji w iraku gdzie totalnie zostali
                                            olani przez amerykanow...
                                            a na dodatek panowie porownajcie sobie sprawnosc armii niemieckiej francuskiej
                                            i amerykanskiej... tu dopiero wychodzi ta wyzszosc techniki i technologii....

                                            • Gość: BRvUngern-Sternber Az milo poczytac. IP: *.bg.am.lodz.pl 19.02.04, 16:07
                                              Niestety pisanie czegokolwiek ma to do siebie ze pisac mozna cokolwiek co slina
                                              na jezyk przyniesie a wiec i przeczyc oczywistym faktom.I tutaj prawdziwym
                                              oddechem jest przeczytanie tego co napisze ktos znajacy sytuacje na codzien.W
                                              tym przypadku sytuacje USA.Wydawaloby sie ze stan ekonomiczny USA powinien byc
                                              dla wszystkich oczywisty.Ludzie glosuja nogami masowo dobijajac sie o wyjazd do
                                              USA i to wcale nie z koniecznie z glodujacej Afryki.Tymczasem wielu zdaje sie
                                              zwolennikow UE stara sie wzorem komuny zrobic z USA kraj niemal glodujacy co
                                              jest jaskrawym nonsesem o ktorym szkoda mowic.Oczywiscie odgrywa tu role
                                              zawisc.Tym cenniejsze sa madre wypowiedzi z USA od ludzi znajacych sytacje z
                                              wlasnego doswiadczenia.Naprawde milo poczytac...
            • komentator Deficyty i przejajenie 21.11.03, 07:09
              Gość portalu: pawel-l napisał(a):

              > Ty komentator spójrz prawdzie w oczy . W wielu europejskich krajach sytuacja
              > jest o wiele gorsza. Zadłużenie rządów w Belgii, Włoszech przekracza 100%
              > PKB. Ogromne zobowiązania emerytarne i socjalne. Jeszcze 3 lata temu USA
              > miały dużą nadwyżkę w handlu i mocnego dolara .

              Zgadza sie, tylko kraje europejskie robia potezne wysilki zeby nie robic
              jeszcze wiekszych dlugow a systemy socjalne sa reformowane. W USA nikt sie
              tym nie przejmuje a ich systemy socjalne tez sa zagrozone.

              > W Europie deficyty wzrosną w najbliższych latach.

              To nie jest takie przesadzone. Jest ogromny naciska na ograniczenie
              deficytow.

              > Nie sądzisz że niemiecki wzrost PKB o 0.2% uratuje Europę ?

              Oczywiscie ze w Niemczech, Francji potrzebna jest gruntowna reforma.

              > Będziemy stemplować jajka wg zaleceń UE ( 9 miliardów jajek rocznie) a kraje
              > azjatyckie będą się rozwijać 8% rocznie.

              Azja to jest problem od innej strony: W Europie nikt nie ma ochoty zasuwac
              tak jak w Azji (czy w USA). Jezeli w Chinach ludzie zasuwaja w zakladach
              skoszarowanych po 12 godzin przez 6 dni w tygodniu za 100euro+ryz/m to nikt
              inny na to nie pojdzie. W Europie pracuje sie o 30% mniej godzinowo niz w USA,
              nie mowiac o Azji. Co jest jednak interesujace to ze system azjatycki ma swoje
              problemy. Widac to na przykladzie Japonii: Po osiagnieciu najwyzszego poziomu
              ekonomia wpadla w problemy sturkturalne i przez 12 lat nie moze sie wygrzebac.

              Natomiast jesli chodzi o stemplowanie jajek to EU ma najwyzsze standarty
              zdrowotne i majac do wyboru jajeczka z salmonella chyba wybralbys stemplowane?
              Tak ze uwazaj razem z Felusiakiem zeby nie przejajić sprawy.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Europa tez na kredytach. IP: *.bg.am.lodz.pl 03.12.03, 19:37
        Roznica miedzy UE a USA nie jest taka ze USA sie rozwija na kredytach a UE nie
        rozwija bez kredytow.Roznica jest taka ze USA rozwija sie na dlugach a UE upada
        na dlugach zreszta wiekszych.Drobnostka.Prawda?
        • komentator Koniec przewalanki 04.12.03, 08:41
          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

          > Roznica miedzy UE a USA nie jest taka ze USA sie rozwija na kredytach a UE
          >nie rozwija bez kredytow.Roznica jest taka ze USA rozwija sie na dlugach a UE
          >upada na dlugach zreszta wiekszych.Drobnostka.Prawda?

          No to wobraz sobie ze Europa ma deficyt bilansu platniczego na 5% PKB i
          budzetu na 6% PKB. To oznacza ze kazda rodzina ma co roku qpe kasy
          na zakupy, rozwoj bedzie fenomenalny.

          Ale to jeszcze nie wszystko: Wyobraz sobie ze kraje azjatyckie podczepily
          swoje waluty pod euro po tanim kursie. I ze za towar placi sie w euro a oni
          te euro gromadza w bankach centralnych. I ze Bank Japonii sprzedaje gigantyczne
          ilosci kasy byle podtrzymac kurs euro, tak jak w tym roku sprzedal za 200 mld
          $. I w wyniku tego moznaby drukowac euro bez przeszkod nawet przy ujemnej
          stopie procentowej bo inflacji by nie bylo skoro forsa za towar nie wracalaby
          na rynek, tak jest to w przypadku $.

          I do tego jeszcze ze za surowce placiloby sie w euro, czyli np. na zaqp ropy
          nie trzeba byloby miec dewiz.

          I w zwiazku z tym wszystkim wyobraz sobie ze banki europejskie nie
          potrzebowalyby miec zgromadzonych kolosalnych ilosci rezerw dewizowych.
          Byloby tak jak w USA gdzie rezerwa dewizowa jest mniejsza niz w Polsce.

          Co to by WSZYSTKO RAZEM znaczylo? Ano to ze w ekonomii byloby LACZNIE KILKA
          TYSIECY MILIARDOW EURO wiecej, i to byloby w postaci towaru otrzymywanego w
          zamian za drukowany papier. Rozwoj bylby fenomenalny a ludzie qpowliby jak
          szaleni.

          A w istocie skad sie by brala ta niebotyczna gora kasy? Tak jak w przypadku $
          byloby to w efekcie subsydiowanie ekonomii przez reszte swiata. Ekonomia USA
          jest dofinansowana na takie sumy, jest wiec nowotworem swiatowej ekonomii. I
          jak nowotwor rozwija sie szybko i ma sie bardzo dobrze tyle ze na koszt calej
          reszty.

          Ekonomia europejska jest taka sobie normalna: trzeba miec rezerwy, uwazac na
          inflacje, miec nadwyzki handlowe, i ciezko walczyc z deficytem budzetowym i
          dlugami. Ekonomia USA to obecnie ekonomia nowotworowa: zielony papier jest
          przyjmowany w slepej wierze i jest duzy rozwoj.

          Ale rynki juz sie zorientowaly ze to jest przewalanka. I pomimo rewelacyjnych
          danych o rozwoju maja coraz mniejsza ochote na dolara. To oznacza ze zaczyna
          sie dluga i bolesna kuracja lecznicza.
          • Gość: BRvUngern-Sternber Mylisz sie. IP: *.bg.am.lodz.pl 04.12.03, 18:07
            Po pierwsze dlaczego nikt nie chce ,,subsydiowac'' rozwoju Sterfy Euro?Proste
            bo nikt nie wierzy w perspektywy tamtejszej gospodarki.
            Dlaczego ,,subsydiuja'' USA?Bo w tamte perspektywy wierza.
            Zastanow sie przez chwile czy robia to z sympatii???Chyba nie.A wiec maja w tym
            interes?Chyba tak.A wiec zarabiaja?Skoro zarabiaja to nie na truposzu a a na
            gosciu pelnym zycia???Prawda.USA to zycie UE to umarlak.
            Poza tym nawet gdyby wszyscy rzucili sie na Euro to i tak nic by to nie
            pomoglo.Po prostu system ekonomiczny UE nie jst w stanie ruszyc z miejsca.Jest
            skrepowany przepisami i systemem E.Pomysl czy biegacz powiazany sznurkami i z
            kula u nogi wyga wyscig?Chyba nie...
            Po trzecie mitem jest jakoby USA rozwijalo sie ,,na kredyt'' i kupujac
            zagraniczne towary coz to zreszta znaczy?Przeciez gdyby tak bylo rosl by tylko
            import tymczasem mamy wzrost PKB czyli CALEJ GOSPODARKI i to az o 8,2%.A wiec
            to jest wzrost WEWNETRZNY...Kolejny mit upadl...
            • komentator Hehe kto sie myli 04.12.03, 20:39
              Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

              > Po pierwsze dlaczego nikt nie chce ,,subsydiowac'' rozwoju Sterfy Euro?
              >Proste bo nikt nie wierzy w perspektywy tamtejszej gospodarki.
              > Dlaczego ,,subsydiuja'' USA?Bo w tamte perspektywy wierza.
              > Zastanow sie przez chwile czy robia to z sympatii???Chyba nie.A wiec maja w
              >tym interes?Chyba tak.A wiec zarabiaja?Skoro zarabiaja to nie na truposzu a a
              >na gosciu pelnym zycia???Prawda.USA to zycie UE to umarlak.

              HAHAHA, oczywiscie ze wierza w USA i w dolca. I na tej wierze USA robi ich
              w potezne bambuko. Bezposredni deficyt oceniany teraz na 1 100 mld dolarow
              na rok. Ten deficyt finansuje reszta swiata otrzymujac zielone papiery
              ktore magazynuje sie w bankach centralnych wierzac ze maja wartosc.

              Ale rynki juz otrzezwialy i zaczynaja byc baaardzo podejrzliwe wobec tego
              zielonego zalewu. Niedlugo zaczna sie denerwowac a potem ogarnie je wscieklosc
              i zrobia argentynke w ameryce.

              > Poza tym nawet gdyby wszyscy rzucili sie na Euro to i tak nic by to nie
              > pomoglo.Po prostu system ekonomiczny UE nie jst w stanie ruszyc z
              >miejsca.Jest skrepowany przepisami i systemem E.Pomysl czy biegacz powiazany
              >sznurkami i z kula u nogi wyga wyscig?Chyba nie...

              No ale jakby do EU naplynelo 1 000 mld euro co roku to by bylo niezle, co?

              > Po trzecie mitem jest jakoby USA rozwijalo sie ,,na kredyt'' i kupujac
              > zagraniczne towary coz to zreszta znaczy?Przeciez gdyby tak bylo rosl by
              >tylko import tymczasem mamy wzrost PKB czyli CALEJ GOSPODARKI i to az o
              ɴ,2%.A wiec to jest wzrost WEWNETRZNY...Kolejny mit upadl...

              Tu masz chyba jakies kuku. Te 1 100 mld dolarow deficytu idzie na sile
              nabywcza co powoduje nakrecanie wzrostu do oblednego poziomu.

              W innych watalach piszemy o dodatkowych zrodlach korzysci dla USA, na przyklad
              Japonia w tym roku podtrzymuje kurs dolara za kwote 200 mld $: Niezle, co?


              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Hehe kto sie myli IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 09.12.03, 19:42
                No dobrze ale dlaczego UE nie moze zrobic ich ,,w bambuko'' czyzby byla taka
                uczciwa?:o)))Chyba raczej nikt w nia nie wierzy pomysl.
                Druga Argentyna?Wiesz o co tam chodzilo?Argentyna miala sztywny kurs tak jak
                Balcerowicz chce zrobic w Polsce.Tymczasem USA maja kurs wolny.W jaki sposob
                zrobi sie tam Argentyna?Pomysl.
                Jakby naplynelo 1 mld E do Europy z czym by bylo niezle?O co ci chodzi?
                Stary jakie 1100mld$ na rok.Skad ty to bierzesz?Wez ty zejdz na ziemie i
                zacznij myslec.
    • Gość: dzień dobry Niezupełnie kompletna ale kleska EURO ! no txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 07:14
      • Gość: BRvUngern-Sternber A czego brakuje do zupelnej???no tx IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 08.12.03, 17:46
      • Gość: BRvUngern-Sternber A czego brakuje do zupelnej???no tx IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 08.12.03, 17:46
    • here.tyk co to jest Europejski Bank Centralny? 21.11.03, 08:57
      Jaka własność, jak powoływane władze - czy ktoś wie?
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: co to jest Europejski Bank Centralny? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 05.12.03, 18:15
        To nawet jest nie najwaniejsze.Najwazniejsze pytanie brzmi-Jaki wplyw ma
        pojedynczy kraj na polityke EBC.Odpowiedz jest jednoznaczna-zaden...
    • Gość: BRvUngern-Sternber Wszystkie zwierzeta sa rowne... IP: *.bg.am.lodz.pl 25.11.03, 18:48
      ale niektore rowniejsze...Jeszcze nie przebrzmialo echo moich slow a juz
      okazalo sie ze Francja i Niemcy zlamia zasady Euro przekraczajac deficyt i nic
      sie im z tego powodu nie stanie,zadnych kar.W kwestii UE jeszcze nie zdaze ust
      otworzyc a juz staje sie prorokiem.Wyobrazam sobie co by to bylo gdyby u nas
      przekroczono deficyt jakie kary musielibysmy placic i jeszcze byly by gromy nie
      tylko z zagranicy ale i w kraju jaki w Polsce jest balagan i jaki to rzad
      (jakikolwiek by nie byl jest zly).A w USA skorygowano wzrost 8,2%.Naprawde
      plakac sie chce nad zmarnowana szansa wspolpracy z USA...
      • komentator Propaganda hehe 25.11.03, 19:17
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > ale niektore rowniejsze...Jeszcze nie przebrzmialo echo moich slow a juz
        > okazalo sie ze Francja i Niemcy zlamia zasady Euro przekraczajac deficyt i
        >nic sie im z tego powodu nie stanie,zadnych kar.W kwestii UE jeszcze nie
        >zdaze ust otworzyc a juz staje sie prorokiem.Wyobrazam sobie co by to bylo
        >gdyby u nas przekroczono deficyt jakie kary musielibysmy placic i jeszcze
        >byly by gromy nie tylko z zagranicy ale i w kraju jaki w Polsce jest balagan
        >i jaki to rzad (jakikolwiek by nie byl jest zly).

        Akurat tutaj wykorzystujesz rozne hece w EU dla swojej propagandy hehe.

        > A w USA skorygowano wzrost 8,2%.Naprawde
        > plakac sie chce nad zmarnowana szansa wspolpracy z USA...

        A moze bys cos o deficytach w USA napisal? Bo znacznie wieksze niz w Polsce,
        to ma byc wzor?
        • Gość: el matador Re: Propaganda hehe,hihi,spadajcie i nie denerwujc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.01.04, 23:49
          USA są obecnie skończonym bankrutem ekonomicznym i trąbi się o tym w LES ECHOS
          w Wirtschaftswoche w Handelsblacie i w Capitale,The Economist i innych,suma
          ich "avoir'ów" poza USA(łącznie z funduszami inwestycyjnymi i emeryttalnymi
          inwestującymi w obce poza USA walory pieniężne )wynosi w końcu ub.roku 6500
          miliardów dolarów podczas gdy suma kapitału zagranicznego ulokowanego w
          systemie finansowym USA wynosi w końcu 2003: 13.000 mld dolarów,różnica wynosi
          więc akurat 6500 mld USD na niekorzyść tępych Amerykanów w ujęciu kapitału
          skumulowanego historycznie,ponadto ta jankieska pijawka ma niezwykle grożne z
          punktu istnienia nawisu inflacyjnego zadłużenie wewnętrzne w kredycie
          konsumerycznym i konsumpcyjnym na swoim rynku wewnętrznym w wys.9800 mld USD
          oraz lewe najczęściej zadłużenie fryzujących swoje bilanse lewą księgowościa i
          zafałszowanymi danymi ekonomicznymi przedsiębiorstw w wysokości 4000 mld
          USD.Mówi się głośno ,iż ich sytuacja jest parametrycznie nawet gorsza niż
          Argentyny,do tego dochodzi dla przyczernienia ich upadku ich eksport 2003 w ws.
          814 mld dolarów i ich bezczelny piraniopodobny import towarowy 1274 miliardów
          USD.Co prawda ich saldo usług jest dodatnie 500 mld eksport i import 420 mld
          USD czyli plus =+80 mld uSD ale to nie zmienia faktu iż żyją na dodrukowywanym
          sztucznie pieniądzu za towar który ktoś tym chamom dostarcza i który nie ma
          zupełnie pokrycia w ich masie towarowej wytworzonych ich dóbr i usług.Mówi się
          i przebąkuje iż grozi im taki sam krach jak zbydlęconym Sowietom.I wszystko ku
          temu zmierza,nawet Rosjanie wydali swoim obywatelom rozkaz wyjazdów na zakupy
          m.inn do Polski by pozbyć się papierowej masy dolarowej bez pokrycia na ich
          wewmętrznym rynku ocenianej na 80 mld USD w rosyjskim wewnętrznym obiegu
          pieniężnym oraz 300 mld USD na rosyjskich chamskich nuworiszowskich kontach
          mafijnych i KGB poza rosyjskim systemem
          bankowym.Tylko koncertowy dureń może wierzyć w siłę ekonomiczną gospodarki
          USA,zostało im tym wściekłym prymitywnym chamom pobrzękiwanie szabelką w skali
          światowej i to niestety biorąc powyższe dane - nie za nich pieniądze.oni są po
          prostu już skończeni.nie chciałbym być w skórze Amerykanów polskiego
          pochodzenia których czeka głód i bitwa z Murzynami o suchy chleb w żydowskim
          supermarkecie zwanym dumnie USA po ogłoszeniu krachu przez Wall
          Street,NYNEX,NASDAQ i giełdę chicagowską papierów typu transkacje terminowe na
          termin- w usa to oznacza wieczne nigdy...O tym się głośno mówiło w 1989 roku
          podobny los co Ku..rewską Rosję teraz czeka tych prymitywnych wojaków i chamów
          ktorzy zjeżdżali do Stanów z całego świata zwabieni swoją zmaterializowaną
          diabelską chytrością i możliwością łatwego dorobienia się bez żadnego pokrycia
          w realnej masie towarowej i usługowej(materialnej i nie materialnej)
          wyprodukowanej na terenie
          tego chamskiego kraju.Od dwudziestu lat (to jest od początku lat
          osiemdziesiątych od gwiezdnych wojen)u tych chamów debet nie zgadza się z
          kredytem i to jest przyczyna ich klęski.

          Propaganda hehe,hihi,spadajcie i nie denerwujcie na wieczór porządnych ludzi
      • Gość: xyz Wszystkie zwierzeta sa rowneale niektore rowniejsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 03:14
        • Gość: realista Re: Wszystkie zwierzeta sa rowneale niektore rown IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.03, 13:02
          Szanowny(a) BRvU..., do czego zmierzają Twoje wywody. Czy proponujesz model
          gospodarki "narodowej", czy mamy być jakąś enklawą w Europie? Bo chyba
          Szwajcarią ani Norwegią nie będziemy. Jeśli jednak tak, to skąd kapitał na
          niezbędne inwestycje i restrukturyzacje gospodarki, nie wspominając o
          ogromnych środkach na cele socjalne.Chyba nie sądzisz, że wygeneruje go polska
          gospodarka obciążona reliktami socjalizmu (mało liberalne prawo
          pracy,deficytowe górnictwo, kolej,ogromne obciążenia socjalne
          budżetu).Amerykańskiego modelu gospodarki też do Polski przeszczepić sie nie
          da, to myślenie utopijne.Krytykujesz Balcerowicz, oczywiście masz do tego
          prawo, ale jak wyglądałoby dziś zycie w Polsce, gdyby nie ten człowiek? Chyba
          podobnie jak w Rumunii czy Bulgarii, a może jak na Ukrainie. Mie chcę wdawać
          się w analizę szczegółów planu Balcerowicza, ale gdyby podlizujący sie
          elektoratowi politycy nie psuli jego pomysłów, sądzę, że sytuacja gospodarcza
          w Polsce byłaby znacznie lepsza, ale niestety zrobiono z tego
          człowieka "chłopca do bicia", symbol naszych porażek gospodarczych ostatniego
          10-lecia. Ignoranci ekonomiczni jak Lepper proponują dodrukować pieniędzy,
          uwolnić rezerwę rewaluacyjną i wpompować te wirtualne pieniądze w bieżącą
          konsumpcje.Gdyby ten scenariusz miał byc zrealizowany to na pewno bylibyśmy
          drugą Argentyną. Do czego więc zmierzasz, szanowny B., dezawuując politykę
          gospodarczą Balcerowicza i NBP, czy Twój głos przyłącza się do chóru
          lepperowców, ludowców czy narodowców?
          • Gość: gb Re: Wszystkie zwierzeta sa rowneale niektore rown IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:55
            BRvu
          • Gość: gb Re: Wszystkie zwierzeta sa rowneale niektore rown IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 23:00
            BRvU , a dokładniej jego/jej poglądy przypominają mi komentazre jakie ukazały
            się po pierwszym wydaniu Faktu- "miało być cos pomiędzy SE a Gazetą , a jest
            pomiędzy SE a ścianą , przy czym bliżej ściany". Podobnie chyba jest z BRvU,
            ale obawiam się , że pomiędzy normalnością a ścianą, z tym że chyba jednak po
            drugiej stronie ściany.........
    • Gość: el matador Re: Kompletna kleska systemu EURO. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.01.04, 23:04
      nie kompletna klęska systemu EURO a grożba ogłoszenia niewyplacalności
      supermocarstwa czyli USA.1989 krach Rosji 2004 krach USA.
      • Gość: BRvUngern-Sternber A z jakiego to niby powodu? IP: *.bg.am.lodz.pl 09.01.04, 14:23
        Jesli juz ktos ma oglosic niewyplacalnosc to UE z powodu olbrzymiego dlugu i
        zerowego wzrostu gospodarczego.Natomiast USA???Przy rekordowym w skali
        swiatowej wzroscie PKB 8,2%???Przyznam ze nie bardzo rozumiem...
        • Gość: Edek Re: A z jakiego to niby powodu? IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 18:32
          Ja tez nie bardzo rozumiem,bo USA 30 lat temu byla bogata,dollar byl wysoko
          i nikt nie zaprzeczal,ze Amerykanie to wyjatkowy narod.Te domy,te auta amerykanskie wtedy.Kazdy o nich marzyl.A dzis niektorzy wysmiewaja sie z USA:
          money.cnn.com/2003/10/06/pf/work_less/index.htm
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: A z jakiego to niby powodu? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 26.01.04, 16:34
            ,,Niektorzy''.To jest po prostu zlosliwa zazdrosc a czesto
            eurofanatyzm...Trzeba byc szalencem zeby udawadniac upadek USA w sytuacji 8,2%
            wzrostu PKB gdy strefa Euro -o.1
        • komentator Wzrost w USA hehe 09.01.04, 19:13
          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

          > Jesli juz ktos ma oglosic niewyplacalnosc to UE z powodu olbrzymiego dlugu i
          > zerowego wzrostu gospodarczego.Natomiast USA???Przy rekordowym w skali
          > swiatowej wzroscie PKB 8,2%???Przyznam ze nie bardzo rozumiem...

          Nie rozumiesz bo jestes zaslepiony. USA potrzebuje na swoj "wzrost" 2 mld
          dolcow dziennie z zagranicy. Tyle ze zagranica juz sie zorientowala ze to jest
          przewalanka i lawina pozbywania sie dolca ruszyla. Teraz tego nie zdola
          zatrzymac podtrzymywanie przez Azje.
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Wzrost w USA hehe IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 14.01.04, 16:44
            Podaj w koncu skad masz te dane 2 mld dziennie to 732 mld $ rocznie?Kto tyle
            Amerykanom daje?I z jakiego powodu.
    • Gość: el matador Re: Kompletna klęska DOLARA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.01.04, 00:16
      CITIBANK,najwiekszy bank USA wydał polecenie do całkowitego przejścia na
      pozycje walutowe wiodące w jego koszyku walut na EURO,a więc bankierzy
      nowojorscy żydzi amerykańscy już zapobiegliwie zabezpieczają się przed krachem
      swojej waluty zamieniając w sposób lawinowy własne tradycyjne amerykańskie
      pozycje narodowe i walutowe(akcyjne i obligacyjne oraz spekulacyjne) na coś co
      budziło u nich śmiech a teraz budzi najwyższą grozę na najsilniejzą od tego
      momentu walutę świata frankoitalogermańskie EURO.City NYC nie wierzy ani
      Bushowi ani nic nie wartemu dolarowi.Polakom w USA grozi to że nie będą mogli
      wrócić do kraju.Będą całkowicie zbankrutowani.Wychodzi tępota londyńskiego
      CITI.Francja wielokrotnie jak wariatka nakłaniałą tępych Anglików do szybkiego
      przejścia na system EURO lecz to był głos wołającego na puszczy tak się kończy
      pycha Albionu i i ich kur...wska zasadniczość ,zupełnie jak zasadnicza służba
      wojskowa w zawiadywaniu portfelami klientów ktorzy powierzyli tym idiotom
      swoje pieniądze.
      • pit_b Dobre. 12.01.04, 02:06
        Tylko co zrobi EU z tym niespodziewanym strumieniem bogactwa?
      • here.tyk a nie odwrotnie czasem? 12.01.04, 08:39
        W czyim interesie leży słaby dolar w stosunku do euro?
        I komu to służy? I jak? Takie skupowanie może być
        kolejnym etapem wojny handlowej z Europą.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: a nie odwrotnie czasem? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 19.01.04, 19:02
          To jest po prostu korzystne dla USA.Tu juz powoli trudno mowic o wojnie Unia po
          prostu lezy.Nie kopie sie lezacego...
      • Gość: BRvUngern-Sternber Taaa:o))))))) IP: *.bg.am.lodz.pl 15.01.04, 17:30
        I dziwnym trafem najwieksze zatroskanie o sile dolara wyrazaja eurobiurokraci
        alarmujac Amerykanow.I dziwna rzecz sie dzieje.Przedstawiciele USA zupelnie nie
        przejmuja sie ,,upadkiem'' swojej gospodarki.To dopiero zagadka :o)))).Jak
        widac ekonomia jest nauka trudna dla bardzo wielu...
        • Gość: el matador Re: Taaa:o)))))))Huk na Euronext-cie,hahahahaha!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.01.04, 18:27
          Europejczycy siedzą w kieszeni u Amerykańców coraz bardziej kontrolując swoim
          bezczelnym nadwyżkowym kapitałem ich gospodarkę,a z kolei emeryty amerykańśkie
          ruszyły starczym truchtem na europejskie giełdy i efekt tego ataku emerytów
          jest taki,że amerykańskie fundusze emerytalne trzymają w swoich portfelach 40%
          kapitalizacji Euronextu(PARIS,BRUXELLES,AMSTERDAM,LUXEMBOURG)wynoszącego
          1700 miliardów EURO czyli 680 miliardów EURO,to samo z emeryckim amerykańskim
          atakiem tyczy się giełdy we Frankfurcie i CITI londyńskiego,złapał Polak czy
          Turek Tatarzyna a Tatarzyn za łeb trzyma.Ogólna kwota amerykańśkich funduszy
          emerytalnych krażących po giełdach matki Ziemi i inwestujących w obligacje
          samorządowe i rządowe wynosi 12.000 miliardów USD-to najwiękśzy zasób kapitału
          na Ziemi,amerykańskie funduze inwestycyjne posiadają drugi ci do wielkości
          zasób kapitału na Ziemi-9.000 miliardów USD.I to jest wutłumaczenie dlaczego
          tak trudno z USA zrobić murzyńsko-polską Argentynę i miazgę z całej
          amerykańskiej gospodarki.Z tym to kapitalem musi liczyć się Europa i
          Japonia,co ciekawe zarządzającymi tymi gigantycznymi sumami bonzami są w dużej
          części Szwajacary-ciche GNOMY z Zurychu.Nie od parady SZWAJCARIA to kasa
          której nikomu,nawet Hitlerowi się do tej pory nie udało rozbić.
          • Gość: el matador Re: Taaa:o)))))))Huk na Euronext-cie,hahahahaha!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.04, 12:23
            rozwijaj się moja ukochana ztelematyzowana kompletnie Europo jak najszybciej
            na pohybel Amerykańcom,twoje zmiany strukturalne budzą podziw-164 milliardy na
            sektor IT i transmisji danych na terenie molocha Niemiec,penetracja internetem
            w opornej Francji 52%,po cztery sieci UMTS zarówno w
            F,E,I,GB,A,D,CH,P,D,DK,S,FIN ze stopami penetracji tam bliskimi 79%
            obmacujacymi łąkowym internetem całą populację.
            A teraz do tego "oka informatycznego cyklonu"dołącza nasza ukochana
            POLSKA.Huuurrrrraaa,będziesz niedługo tak nowoczesna i tak zinformatyzowana
            jak "jądro Europy".Informatyzuj się i UMTS-uj ukochana Polsko na
            potęgę,będziesz wtedy wraz z całą Europą niezwyciężona!Nic Ci POLSKO już nie
            pozostaje jak wzmożony udział w europejskim programie podboju
            kosmosu.HHUUUURRRRA!!!!Silna informatyka,software(m.inn.SAP_Germany ,Cap
            Gemini-F,Alcatel,Siemens,Nokia,STMicroelectronics,Infineon)i
            teleinformatyka=silne EURO!.Hurra POLSKA wśród najlepszych na kuli ziemskiej!!!
            I ty niedługo ukochana Polsko będziesz miałą na swoim terytorium najsilniejszą
            walutę świata właśńie EURO.Obejmij swoim internetem całą ludność swojego
            kraju!!!
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Taaa:o)))))))Huk na Euronext-cie,hahahahaha!! IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 16.01.04, 19:20
              Wspolnymm wysilkiem zbudujem nowe europe a nawet dwie(predkosci).Ciekawe skad
              sie biora ci euromaniacy?Czy im placa?
              Najnowsze wiadomosci.Gospodarka twardego jadra czyli Niemiec skoczyla do przodu
              w kolosalnym tempie -0.1 %.USA ze swoim+ 8,2% po prostu nie maja szans.JAK
              NAJSZYBCIEJ DO EURO...:o))))czy moze :o((((
      • viper39 Re: Kompletna klęska DOLARA 16.02.04, 21:34
        el matador przestan sie osmieszac czlowieku co ty wypisujesz....
        to nawet ciezko negowac, komiksy zacznij pisac....
        CITI i EURO...komedia...
        odpowiem tylko na jedno...;
        anglia nie przechodzi na system EURO bo dostalaby w dupe tak jak inne kraje
        EU... a tu dla ciebie zadanko dlaczeo nie warto byc teraz w euro...
        widze ze jest tutaj duzo eurofilow... i dobrze... ale trzeba nie byc
        zaslepionym fanatykiem, bo nie widzi sie bledow w systemi... a system jest
        wadliwy...
        system mial dzialac dla francji i niemiec aby mogly wyjsc ze swoich kryzysow, i
        moc podtrzymywac systemy finansowe tych krajow okazalo sie jednak ze "trzecia
        droga" czy jak oni to nazywali nie pracuje totalnie i niestety duzo krajow EU
        znajduje sie w ogromnych klopotach... trzeba wiec zejsc na ziemie i zaczac
        pracowac a nie mowic o socialnych (socialistycznych???) wartosciach w tych
        krajach

        ludzie przepowiadali upadek ameryki juz od dawna jednak to nie nastepnuje no
        coz fanatykow nie brakowalo nigdy, ale to ameryka nakreslala standardy swiatowe
        od dawna, i nadal nakresla, technologicznie EU to praktycznie wrak, to jak moze
        tutaj cos rosnac?... chyba wiekszy dlug i wieksze bezrobocie w EU...
        nie zapominajcie ze w USA bezrobocie jest na poziomie 6% i tu okresla sie to
        jako cos niedobrego jako w zasadzie kryzys... w EU bezrobocie jest na poziomie
        prawie 10% i nikt nie panikuje....
        moze na wakacje za pieniadze sasiada?....

        co do USA to nikt nie finansuje tego kraju bo nikogo na to nie stac, to ze BJ
        wydal 200mld $$ aby utrzymac kurs dolara to tylko po to aby obronic wlasna
        dupe, dolar stoi nisko po to aby pobudzic gospodarke, i zrobic oplacalna
        produkcje wewnetrzna a nie import... w slabym dolarze nie oplacalny jest import
        ale za to oplacalny jest export.... proste
        dlatego turystyka w EU lezy bo amerykanie mniej do EU przylatuja....
        ale za to sa tlumy europejczykow na ulicach amerykanskich, NYC jest w sumie
        oblegane przez europejczykow przylatujacych tutaj poza sezonem...

        no coz jak na bankruta to usa ma sie niezle...
        oj el matador ( a moze la matadora??) poczytaj zanim sie wypowiesz na te
        tematy..
        aha mozesz uzyczyc mi miejsca w ktorych znalazles te dane???



        "el matador 07.01.2004 23:49 odpowiedz na list odpowiedz cytując
        USA są obecnie skończonym bankrutem ekonomicznym i trąbi się o tym w LES ECHOS
        w Wirtschaftswoche w Handelsblacie i w Capitale,The Economist i innych,suma
        ich "avoir'ów" poza USA(łącznie z funduszami inwestycyjnymi i emeryttalnymi
        inwestującymi w obce poza USA walory pieniężne )wynosi w końcu ub.roku 6500 ..."

        "Gość portalu: el matador napisał(a):
        > CITIBANK,najwiekszy bank USA wydał polecenie do całkowitego przejścia na
        > pozycje walutowe wiodące w jego koszyku walut na EURO,a więc bankierzy
        > nowojorscy żydzi amerykańscy już zapobiegliwie zabezpieczają się przed
        krachem
        > swojej waluty zamieniając w sposób lawinowy własne tradycyjne amerykańskie
        > pozycje narodowe i walutowe(akcyjne i obligacyjne oraz spekulacyjne) na "
    • titus_flavius stosunki gospodarcze USA - świat 01.02.04, 15:03
      Chaire,
      stosunki gospodarcze USA ze światem zaczynają się układać następująco: świat
      przywozi do USA towary, za które wywozi zadrukowany na zielono papier, który
      następnie wraca do USA jako inwestycja w obligacje USA. Rżąd USA zaś musi
      sprzedawać obligacje, aby finansować deficyt, który jest niezbędny skoro
      obywatelom USA rozdaje się pieniądze, za które kupują towary zagraniczne.
      Co o takiej wymianie gospodarczej myślą gospodarczy liberałowie? Jak długo taka
      gospodarka może funkcjonować?
      T.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: stosunki gospodarcze USA - świat IP: *.bg.am.lodz.pl 11.02.04, 14:51
        Po pierwsze to nie ma takiej wymiany.Jak wy sobie to wyobrazacie?Ze USA drukuja
        papier i co swiat bierze ten papier w zamian za towary i kupuje
        obligacje.Nastepnie rzad USA rozdaje ludziom pienniadze za ktore kupuja.Wynika
        z tego ze ludzie w USA zyja z pieniedzy rozdawanych przez rzad i nie musza
        nigdzie pracowac.Kto wam takich glupot nagadal.Ze tez wam sie chce wypisywac
        takie brednie.Ja rozumiem - tak nastawiliscie sie na UE ze nie mozecie zniesc
        ze USA tak dobrze sie rozwija i lapiecie kazda brednie byle by byla przeciw
        USA.Zalosne.Zajmijcie sie moze czyms sensownym...
        • titus_flavius Re: stosunki gospodarcze USA - świat 15.02.04, 12:59
          Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

          > z tego ze ludzie w USA zyja z pieniedzy rozdawanych przez rzad

          Chaire,
          powiedzmy, że żyją z zamówień rządowych. Wskazałem, że tak właśnie zaczyna
          wyglądać gospodarka USA. Popatrz tylko, jak zachowuje się Japonia, gdy kurs
          jena w stosunku do dolara rośnie - skupuje dolary, za które następnie kupuje
          obligacje USA!
          Odnośnie zaś rozwoju USA, to wzrasta tam dynamicznie jedynie produkcja broni.
          Reszta branż przemysłowych odnotowuje spadek.
          T.

          • Gość: BRvUngern-Sternber Zupelne nieporozumienie... IP: *.bg.am.lodz.pl 17.02.04, 13:21
            Zapomniales ze w USA BUSH ZREDUKOWAL PODATKI.A WIEC PANSTWA JEST MNIEJ A NIE
            WIECEJ.Nieporozumieniem sa teorie ze w USA sa duze zamowienia rzadowe.SA DUZE
            BO TO OLBRZYMIA GOSPODARKA.Ale procentowo sa male.UE wydaje conajmniej 10% PKB
            wiecej a moze i 15%.Tak wiec to w UE ludzie zyja z pieniedzy panstwa.W USA rzad
            stara sie zminimalizowac to zjawisko.
            • titus_flavius Re: Zupelne nieporozumienie... 17.02.04, 18:27
              Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

              > Zapomniales ze w USA BUSH ZREDUKOWAL PODATKI.A WIEC PANSTWA JEST MNIEJ A NIE
              > WIECEJ.Nieporozumieniem sa teorie ze w USA sa duze zamowienia rzadowe.SA DUZE
              > BO TO OLBRZYMIA GOSPODARKA.Ale procentowo sa male.UE wydaje conajmniej 10%
              PKB
              > wiecej a moze i 15%.Tak wiec to w UE ludzie zyja z pieniedzy panstwa.W USA
              rzad
              >
              > stara sie zminimalizowac to zjawisko.


              Chaire,
              bo w USA Bush wydaje pieniądze na pensje urządników i zamówienia wojskowe, a
              nie dla biednych. Niemniej jednak są to pienądze rządowe, pochodzące z
              obligacji.
              T.
              • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Zupelne nieporozumienie... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 24.02.04, 16:33
                Mylisz sie w USA tez jest opieka socjalna i to taka o jakiej w Polsce mozna
                marzyc.A co do biednych.To iluz moze byc biednych przy 4% bezrobociu w
                najbogatszym kraju swiata.Poza tym co oznacza tam slowo biedny?Tam biedny to w
                Polsce bogaty.A co do wojska to USA walcza z teroryzmem.To chyba dobrze co ?Mam
                nadziejer ze nie jestes po stronie bandytyzmu?
                • Gość: Jan Re: Zupelne nieporozumienie... IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.04, 18:30
                  Jak z tych 10 bln.dochodu narodowgo odciagnac 500 mld na NASA,500 mld na armie
                  500 mln minus w bilansie handlowym to z tego zostanie 8,5 bln.Z tego 85% to uslugi.Jaki to dobrobyt?Na raty 5 razy wyzsze niz w Unii??
    • Gość: BRvUngern-Sternber Kolejne symptomy upadku... IP: *.bg.am.lodz.pl 05.02.04, 16:56
      Pojawily sie ostatnio informacje o zamykaniu rynku pracy przez kolejne kraje
      nawet te ktore chcialy ,,pomoc'' Polakom.Nic dziwnego gospodarka UE wkroczyla w
      trwaly stan stagnacji.Oczywiscie zakazy nic nie dadza bedzie praca na
      czarno.Poza tym nie zlikwiduja przyczyny czyli absurdalnego biurokratycznego
      systemu funkcjonowania gospodarki UE.Upadek bedzie wiec postepowal...
      • Gość: robi Re: Kolejne symptomy upadku... IP: *.crowley.pl 13.02.04, 23:36
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Pojawily sie ostatnio informacje o zamykaniu rynku pracy przez kolejne kraje
        > nawet te ktore chcialy ,,pomoc'' Polakom.Nic dziwnego gospodarka UE wkroczyla
        w trwaly stan stagnacji.Oczywiscie zakazy nic nie dadza bedzie praca na
        > czarno.Poza tym nie zlikwiduja przyczyny czyli absurdalnego biurokratycznego
        > systemu funkcjonowania gospodarki UE.Upadek bedzie wiec postepowal...

        Dzisiaj Holendrzy zdecydowali o zamknieciu rynku pracy dla przybyszów z
        krajów "10". W ich ślady najpradopodobniej pójdą brytyjczycy. Nie mam
        wątpliowśći, że akcesja w obecnym kształcie wyjdzie nam bokiem, chociażby
        dlatego bo "starzy" członkowie już traktują nas jak intruzuów. Bedziemy musieli
        dobrze sie starać, aby wyjść na swoje w tych okolicznościach.

        Czy upadek UE bedzie postepował? Osobiście wątpię. To są zbyt bogate kraje, aby
        w porę nie zorientowały sie w zagrozeniach. W UE będzie musiało dojść szybko do
        zasadniczych reform, które odbędą się kosztem świerzo przyjętych członków.
        Walka o nowy budżet już się rozpoczęła i to od ostrej polemiki pomiedzy KE a
        tzw," jadrem". Teraz będą decydowały sie losy UE na najblizsze parę lat, a my
        w sumie będziemy biernymi obserwatorami. Co najwyżej bedziemy mogli odgrywać
        swoją farsę w spektaklu pt. "Nicea albo śmierć" :(((

        PS.

        BRvU, już dawno chciałem to zrobic, a otrzymałem również sugestie ze strony
        innych forumowiczów o zaproszeniu Cię na nasze nowe forum. Spotkasz tam wielu
        dawno "niewidzianych" znajomych. Niestety trzeba sie zalogować (co nie oznacza
        podawania prawdzich danych osobowych GW). Byłoby nam bardzo miło, gdybyś do nas
        dołączył.
        Tu masz link do forum:

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15778
        Pozdrawiam
        robi




        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Kolejne symptomy upadku... IP: *.bg.am.lodz.pl 16.02.04, 15:13
          To ze nam wyjdzie bokiem jest oczywiste.A co do reform to juz wyrazilem
          zdanie.NIE SA ONE MOZLIWE.Co by nalezalo zrobic?
          a)Skasowac Euro i przejsc do walut narodowych.
          b)Skasowac obledny system rolny.
          c)Skasowac prawodawstwo UE.
          Skutkiem bylo by zwolnienie olbrzymiej ilosci biurokracji i
          okolobiurokracji.Kazdy moze ocenic realnosc takich reform.Czy biurokraci
          zlikwiduja biurokracje?:O))))
          A co do planowanych reform to juz mamy wiadomosci.A wiec UE planuje nastepujacy
          sposob wyjscia z kryzysu...
          Zwiekszyc budzet ue a kase przeznaczyc na propagowanie nowych
          technologii...:o)))Czyli zwiekszyc role biurokracji...Takich reform mozemy sie
          spodziewac...:o))).
          PS.Za zaproszenie dziekuje.
          • titus_flavius ponawiam pytanie 16.02.04, 17:42

            Chaire,
            gdzie się żyje dostatniej przeciętnym ludziom? We Francji, Niemczech, czy w USA?
            T.


            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > To ze nam wyjdzie bokiem jest oczywiste.A co do reform to juz wyrazilem
            > zdanie.NIE SA ONE MOZLIWE.Co by nalezalo zrobic?
            > a)Skasowac Euro i przejsc do walut narodowych.
            > b)Skasowac obledny system rolny.
            > c)Skasowac prawodawstwo UE.
            > Skutkiem bylo by zwolnienie olbrzymiej ilosci biurokracji i
            > okolobiurokracji.Kazdy moze ocenic realnosc takich reform.Czy biurokraci
            > zlikwiduja biurokracje?:O))))
            > A co do planowanych reform to juz mamy wiadomosci.A wiec UE planuje
            nastepujacy
            >
            > sposob wyjscia z kryzysu...
            > Zwiekszyc budzet ue a kase przeznaczyc na propagowanie nowych
            > technologii...:o)))Czyli zwiekszyc role biurokracji...Takich reform mozemy
            sie
            > spodziewac...:o))).
            > PS.Za zaproszenie dziekuje.
            • viper39 Re: ponawiam pytanie 16.02.04, 21:51
              titus_flavius napisał:
              > Chaire,
              > gdzie się żyje dostatniej przeciętnym ludziom? We Francji, Niemczech, czy w
              USA?
              > T.

              z tego co widze to napewno w USA....
              • titus_flavius Re: ponawiam pytanie 17.02.04, 18:35
                viper39 napisał:
                >
                > z tego co widze to napewno w USA....

                Chaire,
                tak? No to powiedz nam, jak żyje zatrudniony za płacę minimalną w USA, a jak w
                np. w Holandii.
                T.
                • viper39 Re: ponawiam pytanie 17.02.04, 20:42
                  a jak sie moze zyc gdziekolwiek za minimalna place?...
                  jak sobie zapracujesz tak bedziesz mial... i na im mniej to starcza tym
                  szybciej bedziesz chcial zarabiac wiecej wiec zmusi cie to do myslenia...
                  no chyba ze w holandii bezrobotni zarabiaja tyle ile np manager... to po co
                  pracowac?... bledne kolo tak jak w polsce placa minimalna jest mniej wiecej
                  tyle ile zapomoga wiec nie chce sie ludzia nic robic wola na czarno dorobic i
                  dlatego w polsce masz kryzys bo nie ma najmniejszej ochoty jeden z drugiem sie
                  wziac do pracy
                  przyklad:
                  kolega ma dwie apteki w dwoch miastach, nie moze znalezc nikogo aby sprzatal
                  apteki bo ludziom mimo ze chce zaplacic za pare godzin dziennie (4 godziny
                  dziennie) caly etat czyli tyle ile ma np pielegniarka 800zl za miesiac nie moze
                  znalezc nikogo na to stanowisko (aha praca 6 dni w tygodniu czyli 6x4 = 24
                  godziny tygodniowo a placa = 800 zloty)
                  co ktos nie przyjdzie to mowi ze mu sie nie oplaca... no to jak to ma generowac
                  miejsca pracy jak ludzie siedza w kieszniu u kogos kto pracuje (bo zapomoga to
                  wlasnie takie siedzenie)??? przeciez jakby ta osoba pomyslala to moglaby miec
                  dwa etaty i zarabiac 1600 zl miesieczni a to juz chyba wiecej niz
                  nauczyciel?... nie mowie ze to super pieniadze ale napewno wiecej niz zapomoga
                  co?...
                  to wlasnie jest przyklad jak EU rozklada sie sama na lopatki dazac do
                  socializmu, bo to juz trzeba nazwac socializmem....



                  titus_flavius napisał:
                  > Chaire,
                  > tak? No to powiedz nam, jak żyje zatrudniony za płacę minimalną w USA, a jak
                  w np. w Holandii.
                  > T.
      • komentator Glupoty opowiadacie towarzysze 14.02.04, 08:20
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Pojawily sie ostatnio informacje o zamykaniu rynku pracy przez kolejne kraje
        > nawet te ktore chcialy ,,pomoc'' Polakom.Nic dziwnego gospodarka UE wkroczyla
        > w trwaly stan stagnacji.Oczywiscie zakazy nic nie dadza bedzie praca na
        > czarno.Poza tym nie zlikwiduja przyczyny czyli absurdalnego biurokratycznego
        > systemu funkcjonowania gospodarki UE.Upadek bedzie wiec postepowal...

        Coraz bardziej piramidalne absurdalne glupoty.

        Unia powieksza sie o 100 mln ludzi a nie tylko o Polske. Jest to potezny skok w
        nieznane wiec nie mozna przewidziec co nastapi juz wkrotce. Dlatego ostroznosc
        w pierwszym okresie ma na celu lagodzenie ewentualnego duzego naporu na rynek
        pracy.

        Ale jest to sprawa przejsciowa: jezeli naporu nie bedzie to w krotkim czasie
        rynki pracy sie otworza. Jezeli bedzie to proces potrwa kilka lat. Maximum
        7 lat dostosowania. Proces rzeczywistej akcesji Polski do Unii i tak potrwa
        lata: Schengen, euro, reforma ekonomii itd. To sie dopiero zaczyna w maju i
        oby wszystko sie zakonczylo do 2011 r.

        No i jedna smieszna sprawa: juz za kilka lat do Unii beda wchodzily Rumunia i
        Bulgaria. I ciekawe czy wtedy Polska jako juz stary czlonek Unii otworzy im
        od razy rynek pracy? Mozna z duza pewnoscia twierdzic ze nie, a tlumaczenie
        bedzie takie samo jak teraz starzy sie tlumacza. Ba, bedzie sie zadalo dluzszych
        okresow przejsciowych, nie jakies tam 7 lat tylko ze 20. Wystarczy zobaczyc jak
        teraz traktuje sie obcokrajowcow starajacych sie o pozwolenie na prace. Hehe.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Proste pytanie komentator. IP: *.bg.am.lodz.pl 18.02.04, 19:45
          Skoro przyjecie 10 krajow to skok w nieznane to dlaczego niektore kraje
          zobowiazaly sie otworzyc rynek pracy a teraz zamknely???Logika.
          Po prostu w miedzyczasie system Euro wykorkowal gdy wczesniej spodziewali sie
          ze Euro przyniesie rozkwit ze ho ho...Proste jasne logiczne.
      • titus_flavius Re: Kolejne symptomy upadku... 15.02.04, 13:01
        Chaire,
        bezrobotny w UE żyje lepiej niż pracujący za minimalną pensję tj. 900 USD w USA.
        Ma np. bezpłatną opiekę medyczną. Wniosek z tego prosty, że biednym żyje się w
        UE niż w USA.
        T.


        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Pojawily sie ostatnio informacje o zamykaniu rynku pracy przez kolejne kraje
        > nawet te ktore chcialy ,,pomoc'' Polakom.Nic dziwnego gospodarka UE wkroczyla
        w
        >
        > trwaly stan stagnacji.Oczywiscie zakazy nic nie dadza bedzie praca na
        > czarno.Poza tym nie zlikwiduja przyczyny czyli absurdalnego biurokratycznego
        > systemu funkcjonowania gospodarki UE.Upadek bedzie wiec postepowal...
        • Gość: Jan Re: Kolejne symptomy upadku... IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.04, 17:43
          Podniesiono pensje w przemysle stalowym o 2,5%.Mam 600euro na rok wiecej.Za to
          mam 7 dniowy urlop w Turcji w pazdzierniku w 5 gwiazdkowym hotelu All Inclusive.
          Czyli praktycznie za darmo...
          • Gość: Jan IP: *.dip.t-di Ciągle ten sam podszcuwacz volksdeutscher IP: 193.243.146.* 18.02.04, 20:56
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net
            Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin.net




          • Gość: Jan IP: *.dip.t-di Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-dialin. IP: 193.243.146.* 18.02.04, 21:05
            Jesteś tu niemile widziany!!! sprzedawczyku. Zdecyduj sie wreszcie kim jesteś:
            konstruktorem elektronikiem, metalurgiem, przedstawicielem przemysłu
            medycznego, czy o0bciągasz fiuta swoim ziomkom z wyboru. W zlikwidowanym wątku
            dowiedzielismy się, że pochodzisz z podostrowskie wsi. A może jesteś zwykłym
            gangsterem, który kradnie mercedesy E ..... Też o tym pisałeś w zlikwidowanym
            wątku. Ja nie dam Ci żyć na tym forum i imilę Ci tak życie, że prędzej czy
            później odejdziesz stąd tak wyjechałeś z Polski aby jej za srebrniki szkodzić.
            Mam nadzieję, że facet, który napisał tutaj, że cię (z małej litery) zna podada
            w kopńcu namiary twojej polskiej rodziny. My postaramy się z kolei powiadomić o
            twoich antypolskich poglądach jej sąsiadów, a wtedy ty będziesz mógł na dobre
            stać się Niemcem.
            • Gość: Jan Re: Jan IP: *.dip.t-dialin.net Jan IP: *.dip.t-di IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.04, 22:08
              Na serio w Niemczech w lutym podniesiono paru milionom robotnikow w przemysle elektryczno-metalowym pensje o 2,2% - od 1.marca tego roku i 2,7% od 1 marca 2005 roku.Czyli i Urlaubsgeld i Weichnachtsgeld bedzie wyzszy.Coz poradze na to,ze mam o 600 euro wiecej na rok?
              portale.web.de/Beruf/Tarifrunde/?msg_id=4370202
              Ale nie martw sie,Niemcy dalej strasznie biednieja...

              • Gość: IP: *.dip.t-dialin IP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-di IP: 193.243.146.* 23.02.04, 01:01
                IP niemile widziane natym forum

                IP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialin
                IP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialin
                IP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialin
                IP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialin
                IP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialinIP: *.dip.t-dialin

          • Gość: BRvUngern-Sternber Tylko prosze bez bluzgow bt IP: *.bg.am.lodz.pl 27.02.04, 17:36
        • viper39 Re: Kolejne symptomy upadku... 16.02.04, 21:57
          titus_flavius napisał:
          > Chaire,
          > bezrobotny w UE żyje lepiej niż pracujący za minimalną pensję tj. 900 USD w
          USA Ma np. bezpłatną opiekę medyczną. Wniosek z tego prosty, że biednym żyje
          się w UE niż w USA.
          > T.

          bezrobocie w usa jest mniej wiecej $300/tygodniowo (z tego co wiem)
          czyli mniej wiecej za 22 dni miesiecznie wyjdzie jakies powiedzmy $1300
          miesiecznie, masz racje to nie duzo ale tutaj w usa preferuje sie pracujacych a
          nie bezrobotnych siedzacych w kieszeniach pracujacych ...
          ja wiem ze kazdy porownuje social... ale to nie z tego sie bierze bogactwo
          panstwa ale z systemu ktory generuje pieniadze...
          • titus_flavius Re: Kolejne symptomy upadku... 17.02.04, 18:25
            viper39 napisał:

            > titus_flavius napisał:
            > > Chaire,
            > > bezrobotny w UE żyje lepiej niż pracujący za minimalną pensję tj. 900 USD
            > w
            > USA Ma np. bezpłatną opiekę medyczną. Wniosek z tego prosty, że biednym żyje
            > się w UE niż w USA.
            > > T.
            >
            > bezrobocie w usa jest mniej wiecej $300/tygodniowo (z tego co wiem)
            > czyli mniej wiecej za 22 dni miesiecznie wyjdzie jakies powiedzmy $1300
            > miesiecznie, masz racje to nie duzo ale tutaj w usa preferuje sie pracujacych
            a
            >
            > nie bezrobotnych siedzacych w kieszeniach pracujacych ...
            > ja wiem ze kazdy porownuje social... ale to nie z tego sie bierze bogactwo
            > panstwa ale z systemu ktory generuje pieniadze...

            Chaire,
            przecież płaca minimalna w USA wynosi 900 USD miesięcznie! Chcesz powiedzieć,
            że zasiłki są tam wyższe niż płace?
            System w USA generuje pieniądze, ale dla najbogatszych, podczas gdy w Europie
            dla wszystkich.
            T.

            • viper39 Re: Kolejne symptomy upadku... 17.02.04, 20:32
              no wiesz nie znajac systemu amerykanskiego (tu sie wlasnie przyznales sie) nie
              wiesz na czym polega roznica, minimalna stawka ustalona rzadowo jest $5.15/hr i
              od takiej stawki w wielu mcdonaldach pewnie sie zaczyna, bo osobiscie nie znam
              nikogo (i nie znalem, bo nawet jak tutaj przyjechalem zarabialem wiecej a to
              bylo 16 lat temu) kto takie pieniadze by zarabial,
              a bezrobocie to jest moment w ktorym traci sie prace i place i minimalna stawka
              na bezrobociu zalezy od zarobku, ale nie jest mniejsza od stawki minimalnej, a
              ustalana jest mniej wiecej na okolo 75% zaroboku i jesli np zarabiasz
              $400/tygodniowo to bezrobocie bedzie wynosilo mniej wiecej $300/tydzien, nie
              przekracza jednak bezrobocie chyba $450/tydzien, a wiec jak zarabiales np $1000
              czy $2000 tygodniowo to i tak dostaniesz nie wiecej niz $450/tygodniowo. co
              spowoduje ze nie bedziesz chcial siedziec z pupcia ale bedziesz szukal pracy...
              co do systemu europejskiego no to sam wiesz ilu niemcow/francuzow/itd nie chce
              sie ruszyc z bezrobocia bo im wygodnie... no wiec to wedlug ciebie bedzie
              generoweac pieniadze do budzetu?... i to jest sprawiedliwosc socjalistyczna co?
              co to znaczy generuje pieniadze dla wszystkich tzn socializm?... eee wole to co
              sam wypracuje a nie po rowno, dlatego EU upada na pysk razem z euro ktore stoi
              wysoko i nie moze zejsc na dol, co daje strasznie w dupe EU ekonomii...
              a generowanie pieniedzy dla najbogatszych nie jest zle bo to wiaze sie z praca
              dla ludzi, zarobkami i mozliwoscia zakupienia tego co sie chce itd... ale
              pewnie o tym wiesz czy nie?...


              titus_flavius napisał:
              > Chaire,
              > przecież płaca minimalna w USA wynosi 900 USD miesięcznie! Chcesz powiedzieć,
              > że zasiłki są tam wyższe niż płace?
              > System w USA generuje pieniądze, ale dla najbogatszych, podczas gdy w Europie
              > dla wszystkich.
              > T.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka