Kryzys doszedł do handlu

IP: *.chello.pl 22.03.09, 21:21
wuja, nie piernicz o kosztach pradu. Glowny koszt w tej branzy
(oprocz ekpansji) to koszt personalny (do 70% wszystkich kosztow). W
stosunku do obrotu to w tesco zapewne 3%, wszedzie na Zachodzie
Europy co najmniej drugie tyle. I przewaga wydajnosci tego nie
zmienia, bo to tylko czynnik wplywajacy na koszt personalny. Na
Polsce sieci robia niezla kase i nie ma co narzekac ani protestowac.
Obrotu dla nikogo nie zabraknie (chyba ze z segmentu premium typu
Piotr i Pawel), trzeba tylko odpowiednio szybko dopasowac asortyment.
    • art.usa Kryzys doszedł do handlu 22.03.09, 21:22
      Wszystko bzdura, prad, czy Euro.
      Kazdy Polak patrzy, zeby i jutro jeszcze kiedy straci prace,
      mogl kupic chleb.
      Czyli depresja gospodarcza osiagnela Polskie.
      A to jes dopiero pierwszy stopień kryzysu finansowego,
      liczmy i cieszmy się na sasiadow Polski.

      Tempcie rasistów Polskich, nim przyjdzie głód.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Na "kryzysie" wszyscy tłuką kasę 22.03.09, 23:08
        Na "kryzysie" wszyscy tłuką kasę. Dziś widziałam pod Krakowem billboard, gdzie
        firma sprzedająca panele podłogowe reklamowała się hasłem: "Promocja kryzysowa!"
        :-))))))))))))
        • rydzyk_fizyk Wolnorynkowcy z Tesco :D 22.03.09, 23:26
          Może porozmawiamy o zwolenieniach podatkowych dla marketów?
          Czy to też socjalistyczne rozwiązania?
          • maruda.r Re: Wolnorynkowcy z Tesco :D 23.03.09, 00:56
            rydzyk_fizyk napisał:

            > Może porozmawiamy o zwolenieniach podatkowych dla marketów?
            > Czy to też socjalistyczne rozwiązania?

            **************************

            Takie rozwiązanie Ryszard Tomaszewski uznałby zapewne za kapitalistyczne.
            Podobnie jak własne kłamstwa, w które najwyraźniej mocno wierzy. Choćby te o
            reklamie i promocji. Wszak to producenci płacą za promocję, którą organizują
            hipermarkety.

            • terminal_slawkow Energetyke drobić, a sklepy łąćzyć? Paranoja 23.03.09, 07:16
              Te wypowiedzi, to czyste dyletanctwo, albo świadome patrzenie w
              swoje tylko koryto.
              Niech się gość nie wypowiada o energetyce, bo się na tym nie zna.
              Jak można mówić np., ze energetyke należy rozdrabniać, a kilka zdań
              dalej, że sieci handlowe trzeba łączyć bo tak jest na zachodzie.
              Tylko, że energetyka jest w dużej części polska, a siecie handlowe
              zachodnie.
              Sprzedadzą energetykę to mu się opcja zaraz zmieni. Zobaczycie.
              A z tym twierdzeniem, jakim to jest dobroczyńcą dla firm
              produkcyjnych to już mnie całkiem rozwali. Dobry kawał z rana to
              podstawa. Bu ha ha


              A poza tym to w Tesko zawsze było drogo i nigdy tam nie kupowałem
              • maniek_ok Re: Energetyke drobić, a sklepy łąćzyć? Paranoja 23.03.09, 08:07
                Jak w tesco jest drogo to ciekawe gdzie dla Ciebie jest tanio... miesko prosto
                od rolnika, pewnie co? Bez badan i innych takich,bo przeciez zatrucia to sie
                zdarzaja tylko w telewizji.

                Po pierwsze i najwazniejsze dla Tesco sa koszty ekspansji, bo przeciez siec
                tesco w ostatnim roku miala gigantyczny skok liczby placowek - teraz tesco sa
                chyba w kazdym sredniej wielkosci miasteczku jako konkurent dla biednej romki.
                Teraz koszty tej ekspansji pewnie beda musieli zaplacic klienci, ale w sumie to
                nie moj biznes. Ja tam stosunkowo rzadko cos kupuje bo maja dwa stoiska ktore sa
                beznadziejne: miesa i wedliny oraz pieczywo. Tak koszmarnego chleba na niczym to
                nie pieka nawet w realu... A mieso to hardcore dla ryzykantow. I dzieki temu
                traca klienta,bo inne dzialy maja zwykle nokautujace w stosunku do innych
                sklepow, ze nie wspomne juz o tzw. drobnym handlu...
                • Gość: muuuuuu Kiełbasa za 5.5 to chyba z dziobów i pazurów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 08:31
                  Albo z innej padliny którą dawniej skarmiało się lisy.
                  • Gość: pm Takich tępaków przyjmują teraz do Tesco? IP: *.gprs.plus.pl 23.03.09, 08:46
                    Na koniec mógł walnąć tę swoją formułkę "Dzieki nam biedni mają co jesć bo moga tanio kupować". Dziwne że w Irlandii czy UK gdzie już wykosili mniejsze sieci i ryneczki marże mają wysokie. To też czeka Polskę - jeśli bedzie ten 3-4 sieciowy model z Zachodu. Nie znosze modelu z Zachodu, ryneczki rulezzz.
                    • Gość: no name Re: Takich tępaków przyjmują teraz do Tesco? IP: *.4web.pl 23.03.09, 09:11
                      Totalne bzdury!

                      Tesco w moich okolicach prowdzi teraz chyba jekis debil. Sklep
                      znajduje się przy gigantycznym osiedlu, a co za tym idzie zawsze
                      pękał w szwach od ludzi . Poniewaz pollityka zatrudnienia jaka była,
                      kazdy widział - mało kto chciał pracować w markecie za gorsze -
                      doszło do tego, ze chyba w ogóle przestali szukac i działały 4 kasy,
                      wiec tłumy ludzi kłeily się do kas.

                      Zamaist zatrudnic dodatkowych kasjerow zlikwidowali autobusy
                      dojezdzajće do Tesco i podwyzszyli ceny, zanizajac asortyment
                      produktów tanich . W efekcie teraz w sklepie są pustki i juz na
                      pewno na siebie nie zarabia .
                      Gratuluję dyrektora po zaodówce slusarskeij chyba.
                      • lucusia3 Re: Takich tępaków przyjmują teraz do Tesco? 23.03.09, 12:16
                        Ten co sie wypowiadał to tez nie jakiś Einstein. Powiedzial przecież:
                        "Przetrwają nie jednostki, które są najsilniejsze czy najbardziej inteligentne, ale te, które potrafią szybko przystosować się do zmian" - zasadniczo za przejaw inteligencji uznaje sie umiejętnośc przystosowania do zmian...
                        • Gość: tutu lucisia3 IP: 162.116.126.* 23.03.09, 15:30
                          koleś parafrazował Darwina. nie skumasz tego i tak.
                • Gość: swoboda_t Re: Energetyke drobić, a sklepy łąćzyć? Paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 17:13
                  maniek_ok napisał:

                  > Jak w tesco jest drogo to ciekawe gdzie dla Ciebie jest tanio...
                  miesko prosto
                  > od rolnika, pewnie co? Bez badan i innych takich,bo przeciez
                  zatrucia to sie
                  > zdarzaja tylko w telewizji.

                  W promieniu max 5 minut jazdy od mojego domu są Auchan, Carrefour,
                  Lidl, Biedronka, kaufland i dwa Tesco (małe i duże), nieco dalej
                  jest Real - Tesco zdecydowanie jest najdroższe, ma też najwięcej
                  szajsu na półkach.
            • a.k.traper Po tej wypowiedzi powinien siąść na kasie. 23.03.09, 11:10
              Ta wypowiedź jest na poziomie "kierownika" budki na bazarze a nie
              przedstawiciela sieci, z całym szacunkiem,znam wielu ludzi z tego
              sektora i to na róznym szczeblu ale takiego jełopa to sie często nie
              spotyka. Czyżby na różnych spotkaniach i szkoleniach nic nie mówiono
              o powściągliwosci i umiejętności negocjacji, przez chwile myslałem
              że to wywiad z któryms z kupców z okolic gdzie maja nowy market
              budować np. sprzedaż jaj kurzych z magazynem w blaszaku:)))
              • Gość: marzena_AEAOO Re: Po tej wypowiedzi powinien siąść na kasie. IP: *.chello.pl 24.03.09, 07:43
                bo czytac ze zrozumieniem nie potrafisz.. a tak poważnie to racja, wypowiedź ta
                jest na poziomie pana wicepremiera Pawlaka który z żoną najpierw warzywinioka
                powinien otworzyc na Ursynowie a później po zdobyciu doświadczenia w handlu
                botwinką pomyśleć o co w tym wszystkim chodzi;-)
        • Gość: marzena_AEAOO Re: Na "kryzysie" wszyscy tłuką kasę IP: *.chello.pl 24.03.09, 07:40
          w Krakowie naiwni to łykną;-)
      • jotembi Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 06:34
        "Tempcie rasistów Polskich, nim przyjdzie głód."

        ja wiem że art.usa w usa rzadko pisuje po polsku
        ale niby co mamy robić z tymi "rasistami Polskimi"...?
        • mirmat1 "silnik 'polskiej' gospodarki"- wolne zarty !?!?!? 23.03.09, 18:09
          jotembi napisała:

          > "Tempcie rasistów Polskich, nim przyjdzie głód."
          > ja wiem że art.usa w usa rzadko pisuje po polsku
          > ale niby co mamy robić z tymi "rasistami Polskimi"...?
          M: wsadzic ich do "Polskich Obozow Smierci" ! Ostania rzecza, jaka spedza mi sen
          z oczow jest poziom zyskow drenowanych z Polskiego rynku przez zagraniczne
          koncerny handlowe. Niech zbankrutuja jak najszybciej, wysprzedaja na aukcji swoj
          towar a pomieszczenia niech zajma prawdziwie Polskie hurtownie i sieci handlowe.
    • Gość: Tiptop Kryzys doszedł do handlu IP: *.opera-mini.net 22.03.09, 21:30
      1. Moze niech ten sklepikarz porobi za 2 euro 50 i wtedy sie wypowiada. Wiecej i tak nie jest wart, skoro powatarzal jak ta pipa, ze w Polsce kryzysu nie bedzie :).
      2. Rynek energetyczny i konkurencja. Khm khm. Tia. Niech popatrzy se na najbardziej zderegulowany rynek w UE czyli UK, albo znowu niech mu szefowie wyjasnia, ze jest najdrozszy w Europie.
    • Gość: lexyy.23 Kryzys doszedł do handlu IP: *.torun.mm.pl 22.03.09, 21:31
      a czy pan polski szef zapytal chociac swojego szefa, dlaczego w polsce płaca
      pracownikom 4 razy mniej za tą samą pracę a jak widze ile jest otwarych kas to
      myśle, ze pracuja zdecydowanie więcej. i nie rozumiem dlaczego pan polski szef
      cieszy sie, ze polak pracuje za 2,5euro?!, przeciez gdyby zarabiał wiecej to
      na zakupy w pana sieci wydawal by tez wiecej.
    • Gość: Piotreq Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.chello.pl 22.03.09, 21:42
      Akurat Tesco jest znane z tego że jako jedna z pierwszych firm zmieniła dostawcę
      energii dla wszystkich marketów w Polsce więc ten Pan wie co mówi.
      • myslacyszaryczlowiek1 Zamiast obniżki cen prądu 22.03.09, 22:03
        będą podwyżki. Na reklamę, na nowe stołki, sekretarki, obsługę prawną.
        sprawdzaczy liczników itd.
        Jak ktoś wyżej zauważył najwyższe ceny są w UK na najbardziej rozdrobnionym rynku.
        Dzięki takim sieciom gdzie najważniejsza jest cena zamiast masła mamy margarynę
        i to też nie wiadomo , kiełbasę w której nie wiadomo co jest itd.
        Ci producenci sieciowi są uwiązani jak koza do woza, zmuszeni do wynagradzania
        pracowników na poziomie hipermarketowym lub poniżej. To jest wyzysk skoro
        poziom płac nie pozwala pracownikowi na normalną egzystencję i tyle w tym temacie.
        • zigzaur Re: Zamiast obniżki cen prądu 23.03.09, 03:59
          Na metce masz namiary producenta: adres, telefon, internet.

          Chcesz wiedzieć, co jest w wyrobie? Zadzwoń lub napisz!
          • Gość: yago Twoja naiwność mnie powaliła... IP: *.lanet.net.pl 23.03.09, 10:38
            Oczywista oczywistość, że producent ma wszystkie atesty i nawet zdobywa medale
            za swoje wyroby. Jednakowoż tak samo oczywiste jest, że Tesco i inne sieci,
            które w długoterminowych kontraktach zastrzegły dla siebie "specjalne" ceny i
            warunki płatności, dostają za to "specjalnie" zubożony produkt, by producent
            wyszedł na swoje. Czasami takie sztuczki wychodzą na jaw (Constar!), ale
            baaardzo rzadko...
        • Gość: aaa Re: Zamiast obniżki cen prądu IP: *.chello.pl 23.03.09, 12:43
          w tesco masz wybór - możesz kupić kiełbasę z mielonych oczu itp za 6
          zł/kilogram, albo odpowiednio droższy produkt wyższej jakości.
          • zigzaur Re: Zamiast obniżki cen prądu 23.03.09, 14:39
            Dowiedz się, z jakich tkanek zbudowane jest oko, to może nie będziesz wypisywać
            podobnych bzdur.

            W dużych supermarketach jest taniej, bo ciężarówa przyjeżdża od producenta do
            marketu. Bez pośredników i ich marż. Toć zdjęcie palety z tira w hurtowni,
            rozpakowanie, położenie na półkach, potem zdjęcie z półek i załadowanie żuka
            sklepiku osiedlowego kosztują. Dodaj koszty księgowych od deklaracji, pitów i
            zusów. Dodaj koszty przewozu, koszty biur, marże zysku itd.
            • Gość: ała Re: Zamiast obniżki cen prądu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:55
              Ma dla ciebie znaczenie, czy to mielone oczy, czy tzw. masa odkostniania
              (ścięgna, chrząska, żyły - mechanicznie zmielone). Dla mnie nie. Jedno
              wewnętrzne fuj.
          • Gość: ała Re: Zamiast obniżki cen prądu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:50
            Ej... tą kiełbasę "hipertaniochę" widziałem, ale czy naprawdę uważasz, że w
            Tesco masz wybór w produktach lepszej marki? Sorry - Tesco to nie sklep firmowy
            Pamso. Trudno tam o dobrą wędlinę. Raz się naciąłem, drugi raz się naciąłem, a
            potem wróciłem do własnego sklepu firmowego producenta.
    • Gość: ja blee IP: *.cable.smsnet.pl 22.03.09, 22:02
      takich bzdur nie czytałem dawno... łącznie z tytułem
    • Gość: J. Gada bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 22:03
      Jak 2 tygodnie temu chciałem zrobić zakupy w Tesco to 30% lepszych towarów
      brakowało - wszędzie kartki "chwilowy brak towaru". Było to w Łodzi na Bałutach.
      Jak zatem ma być obrót skoro brak towaru. Pojechałem więc do Leclerca gdzie
      kryzysu nie widać.

      J.
      • Gość: ała Re: Gada bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.09, 23:55
        Tesco w Łodzi na Bałutach to porażka. Kilometr bliżej centrum jest:
        1. Kaufland - szerszy zakres towarów z półki tak niższej, jak i wyższej i
        błyskawiczna obsługa przy kasie.
        2. Biedronka - taniej niż Tesco i szybciej przy kasie.
        3. Carrefour Express - badziewny wybór, ale kupuje się szybciej niż w Tesco.
        4. Sklep pani Alinki - na 40 m2 zmieściła wszystko, co do jedzenia potrzebne i
        ma ładne arbuzy;)

        A Tesco Bałuty:
        1. Irytujące kolejki przy kasach
        2. Marne stoisko z owocami
        3. Ciągle brak towarów
        4. Na elektronice tylko jeden człowiek do obsługi (głupota, bo to i tak
        najfajniejsza część tego sklepu).
        5. Mały asortyment - jakim cudem Tesco na tak olbrzymim obszarze mieści mniej
        fajnego jedzenia niż Kaufland!?
        6. Zakupy się robi bardzo męcząco.
        7. na plus można zaliczyć tego gościa, co robi soki;p
        • Gość: no name Re: Gada bzdury IP: *.4web.pl 23.03.09, 09:17
          To samo jest w Tesco na Widzewie - puste półki.

          To nie jest kryzys, ale jakas zasrana polityka firmowa -
          podejrzewam, ze zmienili sie zarządzajacy i byc moze wpadli an
          doskonały pomysł pt. dostawca zewnetrzny wykłada towar raz na
          tydzień, obcinamy mu godziny - w rezultacie nie mozna kupic nawet
          klusek , bo nie ma od tzrech dni.

          Co ciekawe ta sytuacja dotyczy TYLKO TESCO, zeby było zabawniej -
          inne markety nie wycieraja sobie kryzysem tyłka.
        • Gość: juz_wypełniono Re: Gada bzdury IP: *.ptr.magnet.ie 23.03.09, 10:00
          4. Sklep pani Alinki - na 40 m2 zmieściła wszystko, co do jedzenia potrzebne i
          ma ładne arbuzy;)

          Ale tylko w sezonie? ;-)

          Ogólnie artykuł strasznie lipny, śmierdzi ściemą, nie wspominając już o samym
          tytule, lekko sensacyjnym.
    • Gość: ax Kryzys doszedł do handlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 22:10
      "Wolałbym nie rozmawiać o rozwiązaniach rodem z epoki socjalizmu".

      Ten typ powinien lepiej poczytać sobie historię rewolucji
      październikowej. Bo tacy jak on wkrótce skończą tak jak wtedy.

      "Wierzę w wolny rynek i konkurencję".

      Zupełnie jak Alan Greenspan jeszcze pół roku temu. Takie tępaki
      chyba tylko jeszcze w Polsce się ostały.

      "Na przykład, że 1/3 marży to koszty płac prawie 28 tys. pracowników
      Tesco".

      Ciekawe, ile w takim razie zarabia ten typ. Bo ile dostają
      pracownicy Tesco i jak są traktowani, wszyscy wiemy.


      Z drugiej strony trudno się dziwić temu typowi, że tak gada. Żeby
      zostać szefem Tesco, trzeba mieć wyjątkowo zdegenerowaną psychikę.
    • Gość: ax Kryzys doszedł do handlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 22:16
      Tesco "silnikiem POLSKIEJ gospodarki"??? Przecież to maszyna do
      wyprowadzania pieniędzy z tego kraju. Trzeba być kompletnym ***m,
      żeby opowiadać takie rzeczy. No, ale gdyby ten facet nim nie był, to
      nie zostałby szefem Tesco.
      • lucyferos Re: Kryzys doszedł do handlu 22.03.09, 22:24
        Dokładnie tak,ax.
        Oddziały wielkich korporacji wyprowadzają z Polski pieniądze po
        to,aby finansować zdychający,spekulacyjny kapitalizm.
        Stąd pewność pryncypałów owej ka..lii,że w Polsce będzie
        kryzys.Polscy robotnicy mają pracować za grosze,aby w centralach na
        zachodzie ratować bilanse.
        Ciekawe jak długo to pociągnie?
        • Gość: a Tesco ok IP: *.chello.pl 22.03.09, 22:42
          jakby nie takie Tesco czy Reale to by ceny w PL oszalaly, sklepikarze by tylko
          ceny podnosili,
          • maruda.r Re: Tesco ok 23.03.09, 04:19
            Gość portalu: a napisał(a):

            > jakby nie takie Tesco czy Reale to by ceny w PL oszalaly, sklepikarze by tylko
            > ceny podnosili,

            *****************************

            I konkurencja by nie działała?

            • antekguma1 Re: Tesco ok 23.03.09, 08:07

              >
              > I konkurencja by nie działała?
              >

              Jaka konkurencja skoro wszyscy drobni sklepikarze zaopatrują się w niby
              hurtowniach np eurokash, makro, selgros. To wszystko ma zagraniczny kapitał i
              ceny z kosmosu.
            • Gość: a priori Żródłem oszczędności likwidacja pracy w nocy. IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.09, 14:06
              To właśnie hipermarkety zatrzymały galopującą inflację. Podobnie stało się
              w Meksyku. Na początku lat dziewięćdziesiątych prywaciarze brali ceny z s
              u f i t u .
              W Tesco kupowałem wielokrotnie. Zdarzały im się różne wpadki np. tandetne
              sandały z bilbordu, pylasta kawa, która o mało co nie rozerwałaby włoskiej
              kafetiery (zadziałał zawór bezpieczeństwa) i ich ostatni przebój z 2008
              roku czyli słynne (obrzydliwe) parówki po 10 groszy za sztukę. Ich
              piekarnie są beznadziejne. Pomimo tego na trwale weszli do polskiego
              krajobrazu i warto czasem tam wpaść !!!
          • Gość: P. Re: Tesco ok IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.03.09, 17:07
            Dokładnie! Możliwe, że niektóre opinie wypisują bardzo młodzi ludzie nie pamiętający czasów początków lat 90tych gdy nie było wielkich sieci, a małe sklepiki prześcigiwały się w windowaniu cen, a zdrową konkurencję potrafili spalić w dosłownym znaczeniu. Przeciętna polska rodzina wydawała wówczas wiekszość swoich dochodów na żywność. Nieliczni sklepikarze dorabiali się wielkich domów, luksusowych samochodów itd. Chciwość bez umiaru. Mimo wszystko wielkie sieci są potrzebne abyśmy mieli wybór pomiędzy osiedlakiem a halą.
        • zigzaur Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 04:01
          I bardzo dobrze. Robotnik fizyczny ma być tani!
          • Gość: P. Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.03.09, 17:11
            Błedna wypowiedź. Musi mniej zarabiać od specjalisty pracującego własnym bardzo sprawnym rozumem to oczywista oczywistość (w cywilizowanym świecie). Jest jedno ale...ten robotnik musi w miarę przyzwoicie wyżyć wraz ze swoją rodzinę za swoje wynagrodzenie.
        • Gość: aaa Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.chello.pl 23.03.09, 12:46
          z drugiej strony, gdyby nie ten zagraniczny kapitał, w miejscach gdzie stoją
          hipermarkety mielibyśmy obecnie szczere pola. oni to zbudowali za swoje
          pieniądze, to i mają prawo robić z zyskami co im się podoba.
          • Gość: pablo Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.acn.waw.pl 23.03.09, 14:19
            > w miejscach gdzie stoją
            > hipermarkety mielibyśmy obecnie szczere pola

            A nie tańsze za m2 osiedla mieszkaniowe? ;-)
    • Gość: Normalny Sprzedajecie takie badziewie, że się wam należy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 22:46
      każdy rodzaj kryzysu.
      Nieważne, że dziadowski towar, byleby tylko udawał dobry...

      To i nie dziwne, że ludzie jak się raz nabiorą, więcej nie chcą go kupować.

      Polskie tępe geny
    • Gość: roti 2,5 euro za godzine wobec 8 euro dla niemca IP: *.chomiczowka.waw.pl 22.03.09, 22:49
      powiedz wprost ze będziemy białymi niewolnikami w naszym kraju a nie
      konkurencyjni!!! bo niby co mamy inne żołądki niż niemiec czy anglik?
      • Gość: do roboty lenie! a żołądki jednakowe? :) IP: *.chello.pl 22.03.09, 23:03
        żołądki mamy takie same, gorzej z mózgami. przeciętny polak jest
        KILKA RAZY mniej produktywny od przeciętnego niemca, anglika itd.
        więc o czym mowa? do roboty, to i dobrobyt będzie!
        • Gość: Rafik Re: a żołądki jednakowe? :) IP: *.rect.uni.torun.pl 23.03.09, 08:14
          A na jakiej podstawie żeś to wysnuł? Jak się w ogóle bada produktywność?
          Ciekawe, że w takim VW pracują ledwo 4 dni w tygodniu, na samochód czeka się
          miesiącami, a płacą im myślę trochę więcej niż w Tychach we Fiacie.
          • Gość: P Re: a żołądki jednakowe? :) IP: *.iitis.gliwice.pl 23.03.09, 13:31
            Jak rozumiem bada się, licząc to, za ile pracę można sprzedać.

            Oczywiscie to nie jest sprawa samej głowy (choć właściwiego wykształcenia dla danej pracy także)
        • Gość: maruti Re: a żołądki jednakowe? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 08:49
          ty wiesz jak sie liczy produktywność? mamy dwoch sklepikarzy. jeden zarabia 2,5
          euro, a drugi 10 euro. prawda jest taka, ze ten drugi jest 4 razy bardziej
          produktywni z prostego powodu, ze 4 razy wiecej zarabia... proste...
          produktywnosc to mit, bo jest uzalezniony od cen i plac.
          • Gość: franek Re: a głowy jednakowe? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 09:53
            Dla ciebie obaj sklepikarze są równi, więc powinni tyle samo
            zarabiać. Czemu jednak od jednego kupują ludzie towary drożej a od
            drugiego taniej? Czyżby ten drugi był dobroczyńcą? Nie wierzę. Nie
            spotkałem sklepikarza, który nie chciałby zarobić! Wnioskuję zatem,
            że ten droższy ma lepszy towar, lepszą głowę, intensywniej pracuje,
            ma lepsze pomysły marketingowe,... itp. Klient przecież też nie jest
            głupi i nie płaci sklepikarzowi za frajer.
            • Gość: aaa Re: a głowy jednakowe? :) IP: *.chello.pl 23.03.09, 12:55
              Sklepikarz w Niemczech zarabia więcej, bo ma na swoich produktach większy narzut
              (to logiczne, skąd indziej miałby wziąć dodatkowe pieniądze, jak nie od swoich
              klientów?). Natomiast na większy narzut pozwala mu generalnie bardzo bogate
              społeczeństwo niemieckie. W Niemczech innowacyjna gospodarka (centrale
              korporacji sektorów samochodowych, chemicznych, hi-tech plus obsługujące je
              kancelarie prawne, doradcy podatkowi, firmy informatyczne itp itp.) zatrudnia
              mnóstwo dobrze zarabiających ludzi tworzących szeroką klasę średnią oraz
              odprowadza wielkie podatki do budżetu. Z tych podatków starcza i na rozwój kraju
              (autostrady itp.) i na subsydiowanie ludzi, którym się nie udało bądź nie
              chciało (zasiłki dla bezrobotnych pozwalające na względnie wygodne życie). Mając
              tak zamożną bazę klientów, sklepikarz nie musi aż tak drapieżnie konkurować
              ceną, jak to ma miejsce w biednych kraju, jakim jest Polska.
        • librek Re: a żołądki jednakowe? :) 23.03.09, 11:58
          sam się weż do roboty, niedouku jeden. Wydajność mamy nie gorszą
          tylko wartość pracy jest inna. Polskie społeczeństwo jest na prostej
          drodze do stoczenia się na poziom ameby tak jak zachodni
          europejczycy, z mózgami wyżartymi przez dragi , reklamy i telewizję.
          Korporacjom chodzi o to by konsument był głupi i posłuszny reklamie
          i indokrynacji pism typu Fakt, Życie na Gorąco i itp. Szkolnictwo
          mieliśmy dobre a teraz co, na studia debili przyjmują ze średnią 2.
          Póżniej wybieramy takich magistrów na posłów, radnych albo zostaja
          dyrektorami TESCO :(
      • Gość: Monter Zaloz sobie firme i wyznacz pesje chocby 20EUR/G. IP: *.bb.sky.com 22.03.09, 23:55
        Wtedy sie bedziesz madrzyl cwoku jeden. Tyle dostaniesz, za ile inni
        zechca pracowac. Jesli twoj sasiad zgodzi sie pracowac za
        2,5Euro/godzine, to ty tez nie masz wyjscia, albo zdychaj z glodu.
      • Gość: emem1 Re: 2,5 euro za godzine wobec 8 euro dla niemca IP: *.chello.pl 23.03.09, 00:14
        w bogatych ze wzgledu na wysokie koszty pracy zamykanych jest wiele fabryk i
        oddzialow firm, przenoszone sa do krajow z tansza sila robocza (Rumunia, Polska,
        Indie itp)
        np Ericsson przniosl centra outsourcingowe do Polski, AT&T do Singapuru i na
        Slowacje, Nokia przeniosla fabryke z Niemiec do Rumunii, Dell z Irlandii do
        Polski i tak dalej i tak dalej.
        a taki Hindus na przyklad albo Chinczyk zapitala za znacznie mniejsze pieniadze
        niz Polak.
        jakbys mial zarabiac tyle co Niemiec to o ile nie masz jakich bardzo dobrych
        kwalifikacji nie mialbys gdzie pracowac bo firmy by z naszego pieknego kraju
        prysnely.
        masz trzy mozliwosci: przestan marudzic, zacznij sie doksztalcac albo wyjedz z
        Polski

        > powiedz wprost ze będziemy białymi niewolnikami w naszym kraju a nie
        > konkurencyjni!!! bo niby co mamy inne żołądki niż niemiec czy anglik?

      • 1stanczyk "mamy inne żołądki niż Niemiec czy Anglik" 23.03.09, 00:45
        "mamy inne żołądki niż Niemiec czy Anglik"

        Socjalistyczny prl-owski belkot.

        Takie mozemy miec "żołądki" na jakie mozemy sobie zarobic nasza dyscyplina
        pracy, wydajnoscia, efektywnoscia, rzetelnoscia, dyspozycyjnoscia,
        umiejetnosciami adaptacji do zmieniajacych sie warunkow i wymogow.

        Te wymienione zas w porownaniu do tych nie tylko w Niemczech czy Angli maja sie
        pewnie srednio wlasnie tak jak 2.5 do 8.
      • kapelan_rady_nadzorczej Zoladki takie same, tylko mozgi inne;-) 23.03.09, 03:40
        zoladki pewnie macie nawet wieksze od nich...szczegolnie do wodki i
        kielbasy...opinie o sobie samych i ego tez...ale mentalnosc,
        wydajnosc, stosunek i szacunek do pracy i szefa troche inna
        • Gość: P Re: Zoladki takie same, tylko mozgi inne;-) IP: *.iitis.gliwice.pl 23.03.09, 13:36
          Jedno ale: szefów też zapewne mają lepszych. Bo niestety, szef ma kolosalny udział w produktywności swoich pracowników.
      • jotembi żołądki...? 23.03.09, 06:15
        nie wiem jak inni na tym forum ale ja osobiście mam jeden
        o ile pamiętam kilka żołądków ma krowa
        co tu taki wysyp krasul w tym wątku...?

        poza tym strasznie dużo super fachowców którzy wszystko wiedzą i
        gdyby tylko ich pomysły zostały zastosowane to na pewno żadnego
        kryzysu by nie było...

        czy naprawdę każdy rodak (bez względu na ilość żołądków) musi znać
        się na ekonomii?
        to smutne

        ps. a swoją drogą dzięki za te żołądki, hasełko prosto z głębokiego
        komunizmu
        proszę jakie te hasełka chwytliwe były, z ojców na synów, z synów na
        wnuków... genetycznie to przechodzi?
    • Gość: pedra Tesco na Kabatach IP: *.acn.waw.pl 22.03.09, 22:55
      Sam jest temu winien bo Tesco jest fatalnie zarządzane. Pozycjonuje się jako
      sklep z tanimi towarami, o małym wyborze i niskiej jakości.
      Np. bardzo częsty brak bananów (lub same zgniłki), niejadalne wędliny (są tylko
      najtańsze, brak np. dobrych kabanosów) itp.

      W stoisku z jedzeniem na ciepło zaopatrują się sami bezdomni, a mieszkańcy
      bogatych Kabat muszą jeździć na zakupy na bazarek, do Galerii Mokotów lub
      Leclerca choć Tesco mają pod domem.
      • Gość: ała Re: Tesco na Kabatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 00:00
        Trafiłeś w sedno z tymi bananami. Pamiętam, jakie fajne było Tesco w Tychach
        parę lat temu pod względem owoców i warzyw. Ale jak teraz poszedłem do Tesco w
        łodzi, to jedyne co udało mi się kupić, to bazylię w doniczce.
        • Gość: AH Re: Tesco wszędzie IP: *.gprs.plus.pl 23.03.09, 08:08
          Tesco jest nieudolnie zarządzane ponieważ nie jest w stanie uporać się z regularnymi dostawami towaru. Przyczyna, zamówienia i dostawy przez centrale. Jak za komuny jest system i to on decyduje co i w jakiej ilości zawieść do danego sklepu Tesco. Efekt pustki na półkach. Dlatego Pan Wielki Super Prezes zamiast biadolić o energii i marzyć o pracownikach za miskę ryżu niech najpierw zajmie się zaopatrzeniem sklepów.Puste półki klientów nie przyciągają! - Tesco - tego po co jedziesz u nas chwilowo nie ma - :)
          • Gość: les Re: Tesco wszędzie IP: *.aster.pl 23.03.09, 11:55
            Kasjerki od prawie każdego żądają (rzadziej proszą) np. "dwa złote
            37 groszy będzie?" końcówek zamiast wydawać resztę jak w Anglii skąd
            Tesco pochodzi

            opóźnienia w obsłude tym powodowane to tysiące godzin!
            • Gość: pracownik Nie ma kalkulatora. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:24
              Poszedłem do Tesco, by kupić kalkulator - zwykły biurowy. Idę do działu z
              materiałami biurowymi - i nic. Do elektroniki - i nic. W końcu po długich
              poszukiwaniach znalazłem kobietę z obsługi i pytam o kalkulator. Ona na to: "też
              chciałam kupić, kiedyś był, ale od dawna nie ma na półce". <ręce_opadły>
        • Gość: no name Re: Tesco na Kabatach IP: *.4web.pl 23.03.09, 09:40
          No dobrze, ale Tesco zaczynało jako swietnie, o ile nie najlepiej
          wyposazony w swieże produkty market , wiec co sie stąło ? Poza tym,
          chyba jako jedyny market wprowdziło zasadę zaopatrywanie sie u
          lokalnych producentow w niektore rzeczy i tak oprócz paskudnych
          bułek własnego wypieku u mnie maiło tez doskonale pakowane chleby
          razowe, produkowane przez piekarnie 500 metrów dalej , duża pólkę
          wege itp

          Ja mam wrazenie, ze Tesco , które mam najblizej chce obecnie
          splajtować czy co - bo jedyny wybór ma na piwach i jogurtach.

          Towaru albo nie ma po tydzień-dwa tygodnie, albo jest go z a mało,
          albo nie ma zadnego wyboru - np. jak krokiety, totylko i wyłcznei
          ejnej firmy ( ciekaqwe zresztą , ze wybrali najgorszą, jakeigoś
          Jędrusia czy cos)
          • janonet4 Re: Tesco na Kabatach 23.03.09, 09:51
            i to że kumunizm wroci i to wcześniej niz sobie wyobrażacie to sie
            przeknacie już zaniedługo!!!!!!
            • Gość: franek Re: Tesco na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 10:02
              I wtedy wszystko co cie tata komuch nauczył będziesz wdrażał ma
              siłę! Zaprowadzisz komuszy łąd i porządek oparty o służby specjalne.
    • Gość: rex Kryzys doszedł do handlu IP: *.aster.pl 22.03.09, 23:02
      Donald, a jak ty się przygotowujesz do kryzysu?

      Zapytałem: przepraszam, do czego? Do kryzysu. Ale w Polsce nie
      będzie kryzysu. Owszem, będzie - usłyszałem. To tak jakbyś chciał
      powstrzymać grawitację.
    • Gość: redhat12 Kryzys doszedł do handlu IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.09, 23:02
      Czas zmienić prawo w Polsce, niech market zacznie płacić normalne podatki jak kazdy prowadzący działalność gospodarczą. A nie po dwóch latach zmienia nazwę firmy, rejestruje nową działalność i nie musi płacić podatków. Logo i nazwa dla klienta zostają te same i tym samym krwiopijcom zagranicznym oddajemy pieniądze. A księgowi wykazują tylko straty dla urzędów skarbowych, żeby za dużo nie odprowadzić do skarbu państwa. Swoją drogą ciekawe jak się OBI będzie nazywać za rok czy dwa "Super Hobby Dom i Ogród" czy inaczej "Hiper Hobby Dom i Ogród".
      Pozdrawiam
      • Gość: obibok Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 08:15
        Markety OBI od poczatku dzialnosci w Polsce naleza do 2 spolek wiec nie pieprz
        czlowieku o tym, ze firma zmiena nazwe co 2 lata.
    • Gość: krzysio Kryzys doszedł do handlu IP: *.116.212.49.wireless.dyn.drei.com 22.03.09, 23:03
      bidactwa na prund ich nie stac.
      Nie p..dziel Rysiu .kasy natluczecie.
      • lucusia3 Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 12:28
        Wkurza mnie to narzekanie na drogi prąd. Prąd produkuja polskie firmy taniej niz gdzi eindziej. Drożej tylko wychodzi płacenie za tenprąd, gdyz połowa sumy to wcale nie prąd, ale jego dostarczenie, już nie przez polską firmę ale np. niemiecka, która bierze 2,3 razy więcej niż od swoich rodaków za gorszą usługę. To to samo co z Persilem,ktory jest w Polsce gorszej jakości (sami to przyznają) a droższy niż w Niemczech. Tyle, że nie musze kupowac Persilu, jak mnie Henkel uznaje za kretynkę, a przesył musze kupować po cenach, które wskazują na zmowę cenową (dlaczego płaci mniej więcej tyle samo klient jednej firmy na płaskim Mazowszu co klient innej firmy w Tatrach?)
    • Gość: spider Kryzys doszedł do handlu IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.03.09, 23:20
      Raz bylem w Tesco i więcej tam nie zawitam, tanie produkty są syfiaste, a
      markowe po prostu drogie. Wole robić zakupy w Marcpolu, ceny maja w miarę
      normalne. W supermarkecie kupuje tylko hurtowo rzeczy które mogą trochę postać
      jak woda mineralna, soki czy mleko UHT. Zreszta wszystkie te hipermarkety to
      gó... w ładnym papierku, wiele produktów często jest droższa niż w innych
      sklepach, opłaca się tylko to co jest w promocji, chociaż i tak tu trzeba uważać
      czy termin ważności się czasem zaraz nie kończy (dzisiaj w Carrefourze było
      masło z czerwonym napisem promocja, ceny na półce nie było, poszedłem do
      czytnika, patrzę 99 groszy! spojrzałem na datę i wszystko stało się jasne
      24.03.2009 :)
      • Gość: marcpolonie Marcpol jest także bardzo drogi i kiepski IP: *.jjs-isp.pl 22.03.09, 23:47
        Ceny ma w Warszawie bardzo wysokie a do tego jest
        arogancki. Kilka razy z trudem zdołano go usunąć z
        miejsc takich jak Dw. Centralny albo buda pod Pałacem
        Kultury. I się chełpi że polski!
    • Gość: pijar Jak się zalatwia taki wywiad? IP: *.spray.net.pl 22.03.09, 23:23
      Niesamowite! 2 dziennikarzy z niezwykle zapracowanej redakcji ekonomicznej
      Gazety do wywiadu z szefem sieci handlowej? Droga Gazeto. Rozumiem, że jest
      kryzys i taki reklamodawca jak Tesco jest nie do przecenienia ale to już jest
      troszeczkę niesmaczne....
      • Gość: boobee Re: Jak się zalatwia taki wywiad? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 10:29
        Tym bardziej, że Tesco właśnie rozpoczyna agresywną kampanię wycelowaną w inną
        sieć na rynku dyskontów (taką z owadem w nazwie). Celem kampanii jest walka
        cenowa w obszarze najtańszych produktów. Zbieg okoliczności ten wywiad czy jak:)
    • Gość: :))) Kryzys doszedł do handlu IP: 94.75.67.* 22.03.09, 23:40
      Ależ festiwal radości, że im gorzej się wiedzie a także życzeń
      najgorszego. Widzę, że rodacy nie zawodzą! Energetyka wyrwała
      wszystkim (nam też) olbrzymi pieniądz, prąd mamy prawie najdroższy w
      Europie i do tego obciążony akcyzą, ale co tam. Nic nie ważne prócz
      tego, że dzięki temu ten inny ma gorzej! TRala laaaaaaaa! Popijmy
      bełtem :)
    • Gość: gość Kryzys doszedł do handlu IP: 83.238.68.* 23.03.09, 00:16
      TESCO jest bardzo drogie. Chyba najdroższy market.
      • Gość: juzek chyba nie robisz zakupów IP: 194.183.33.* 23.03.09, 00:49
        > TESCO jest bardzo drogie. Chyba najdroższy market.

        Ja robię zakupy co tydzień i w Tesco jest taniej niż w np Realu.
        Średnio na cotygodniowych zakupach oszczędzam w Tesco 4 zł w
        porównaniu z DOKŁADNIE TYMI SAMYMI towarami w Realu.

        Nie mówiąc o tym, że Tesco jest 24 h otwarte.

        Oczywiście wybór jest mniejszy w Tesco, niektórych towarów nie ma,
        ale te co są w większości są tańsze.

        Ba - elektronika jest znacznie tańsza niż nawet w MM lub Saturnie -
        pod warunkiem, że mają ten asortyment.
        No i w Tesco prze tydzien mogę zwrócić towar i dostaję kasę a w MM
        lub innych sklepach muszę za równowarotść coś innego kupić.
        • Gość: biedron Biedronka IP: 188.33.41.* 23.03.09, 01:24
          Biedronka jest najlepsza tylko że wybór ograniczony :)
          Ludzie otwórzcie supermarket i tyle.
          • Gość: Mario Biedronka sprzedaje odpady, których nawet psu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 06:39
            Biedronka sprzedaje odpady, których nawet psu bym nie dał. Jak ktoś chcę się
            powoli otruć to chodzi do Biedronki.
            • Gość: swoboda_t Re: Biedronka sprzedaje odpady, których nawet psu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 17:39
              Nie masz racji. Bida, pomijając co oczywiste najtańsze wędliny i
              mięsa, ma produkty dobrej jakości. Co ciekawe od jakiegoś czasu na
              półkach są też towary z wyższych segmentów (typu smaczne wędliny,
              sery czy ryby po kilkadziesiąt złotych za kilogram). W porównaniu do
              droższego Tesco zawalonego dziadostwem jest o wiele lepiej.
        • maruda.r Re: chyba nie robisz zakupów 23.03.09, 04:25
          Gość portalu: juzek napisał(a):

          > Ja robię zakupy co tydzień i w Tesco jest taniej niż w np Realu.
          > Średnio na cotygodniowych zakupach oszczędzam w Tesco 4 zł w
          > porównaniu z DOKŁADNIE TYMI SAMYMI towarami w Realu.
          >
          > Nie mówiąc o tym, że Tesco jest 24 h otwarte.

          ****************************

          Jeżeli robisz zakupy za 10 zł, to oszczędność jest istotna, jeżeli za 200, to
          już żadna. Poza tym, by móc ocenić ową oszczędność, to musisz obejść i spisać
          ceny wszystkich niezbędnych towarów w innych sklepach. Musisz mieć od groma czasu.

          Co mi po tym, że Tesco jest otwarte 24h, skoro wybór jest niewielki, a i tak
          trzeba odstać 40 min. w kolejce do kasy.



        • Gość: no name Re: chyba nie robisz zakupów IP: *.4web.pl 23.03.09, 10:05
          >Nie mówiąc o tym, że Tesco jest 24 h otwarte.

          Tyle tylko, z e po co komu sklep , który jest 24 godziny otwarty,
          jak nic w nim nie ma? Alkohhol w większym wyborze mozna sobie kupic
          w jakimś monopolowym (przy okazji - Tesco ma do dupy wybór win , za
          to takich po 6,99 pełno ;/. Chyba dzinsów o drugiej w nocy nie
          kupujesz?

          Wystarczy porownać sobie pólki w Tesco i w Realu - na jakimś
          najprostszym dziale typu słodycze - w Realu kupisz wszystko od
          batonika Danusia po wyrabane bomboniery marcepanowe z wisniami - w
          Tesco w ogole ciesz sie jak ci sie uda kupic jaks czekoladę lepsza
          niż Terravita bo w ogóle ekskluzywny wybór kończy sie na Ptasim
          Mleczku Milki;/

          To co w Tesco kupisz ZAWSZE to kawa, herbata, napoje piwo i chipsy,
          to czego nie kupisz , jak nie masz DUZEGO farta to makarony,
          warzywa, kiszonki i marynaty, jakieś sensowne sery czy słodycze -
          to ja nie musze miec takiego bydlackiego marketu po to , zeby kupic
          herbatę;/

    • wrd6611 Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 01:32
      Jestem za malymi sklepikami osiedlowymi. Tam przynajmniej czlowiek jest w
      miare dobrze traktowany a produkty spozywcze sa zjadliwe. Nie slyszalem tez ,
      zeby w takich sklepikach panie kasjeri chodzily w pampersach. Tesco, Biedronka
      i inne molochy nie przyczyniaja sie do lepszej sytuacji w handlu. Rujnuja
      rolnikow, nie placa nalezycie pracownikom i sprzedaja buble. mali sklepikarze
      dbaja o to zeby miec dobry towar za rozsadna cene.Mieso, warzywa i owoce
      zakupione w hipermarkecie nie nadaja sie czesto do spozycia.
      • zigzaur Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 04:04
        W sklepikach osiedlowych:
        - masz towar od sześciu pośredników, wożony żukami przez setki kilometrów,
        nasiąknięty spalinami i z ogromną marżą
        - dopłacasz do haraczu dla miejscowych żuli
        - finansujesz sklepikarzowi nowe BMW co roku
        - musisz mieć drobne
        • maruda.r Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 04:37
          zigzaur napisał:

          > W sklepikach osiedlowych:
          > - masz towar od sześciu pośredników, wożony żukami przez setki kilometrów,
          > nasiąknięty spalinami i z ogromną marżą
          > - dopłacasz do haraczu dla miejscowych żuli
          > - finansujesz sklepikarzowi nowe BMW co roku
          > - musisz mieć drobne

          ****************************

          I po miesiącu taki sklepik pada, bo już do niego nie wracasz.

          Jednak zdecydowanie warto kupować w małych sklepikach, bo:
          - moje opinie na temat towarów trafiają do właściciela, który chcąc sprzedawać
          poszukuje lepszych dostawców
          - pieczywo jest dowożone z kilku piekarń częściej, niż raz dziennie
          - towary nie leżą ponad terminy przydatności, bo po prostu nie ma na to miejsca
          i pieniędzy
          - przeceny organizowane są od ręki
          - nie zauważyłem, by miejscowi sklepikarze wymieniali co rok samochody
          - towar w hipermarketach starzeje się w ich magazynach, a ewentualnymi startami
          obciążani są producenci. Hipermarkety wymuszają sprzedaż komisową, więc im
          zwisa, ile czasu towar gnije w magazynie czy na półce.




          • zigzaur Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 09:29
            maruda napisał >
            >
            > Jednak zdecydowanie warto kupować w małych sklepikach, bo:
            > - moje opinie na temat towarów trafiają do właściciela, który chcąc sprzedawać
            > poszukuje lepszych dostawców
            > - pieczywo jest dowożone z kilku piekarń częściej, niż raz dziennie
            > - towary nie leżą ponad terminy przydatności, bo po prostu nie ma na to miejsca
            > i pieniędzy
            > - przeceny organizowane są od ręki
            > - nie zauważyłem, by miejscowi sklepikarze wymieniali co rok samochody
            >
            >
            Niestety, ale mały sklepik jest uzależniony od wielkiej hurtowni i słucha jej
            dyktatu.
            Oczywiście, że samochodów towarowych co roku nie wymieniają. Wymieniają
            prywatne, osobowe (z kratką lub bez).
            Small sklepikarz mało się przejmuje klientami. On się martwi, jak zapłacić
            niższy podatek albo nie dać się zagryźć urzędasom.

            >
        • jotembi Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 06:25
          dodałabym jeszcze, że w sklepikach osiedlowych stoisz w tragicznie
          spersonalizowanej kolejce i czekasz godzinę aż trzy babcie przed
          tobą opowiedzą o wnuczkach, chorobach i nabożeństwach
          a potem płacisz za niektóre rzeczy dwa razy więcej

          zgadzam się co do jednego - kupowanie warzyw i owoców w marketach to
          ponura pomyłka

          inne produkty - różnie z tym bywa, ale akurat w tesco kupuję
          niechętnie, nie przepadam za markami domowymi a tam praktycznie
          tylko takie już wciskają...
          • Gość: zibi Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.3s.pl 23.03.09, 06:56
            Świetnie powiedziane. Też nie lubię osiedlowych sklepików. Kupowałem już
            skamieniałe kokosanki, spleśniałe serki, przeterminowane garmażerki itd.
            Sprzedawca tego nie wyrzuci, bo to strata. Klient kupi i może nie będzie chciało
            mu się wrócić.W hipermarkecie mogę do woli oglądać, zastanawiać się i nikogo tym
            nie wkurzę.
            • Gość: paniusia w kapelus Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.acn.waw.pl 23.03.09, 08:09
              NIENAWIDZĘ osiedlowych sklepików: drogo, nabrmuszone niedomyte
              ekspedientki-klony dody, nie zainteresowane klientami (ulubione zajęcie:
              wystukiwanie smsów), brak towarów ("wyszło", "nie ma", "co???"). zdarza się
              nawet (uwaga uwaga w XXI wieku) brak terminali do kart kredytowych. bywają
              towary zepsute (kilka razy zdarzyło mi się kupic jogurt czt twarożek Z PLEŚNIĄ).
              zakupy robię w internecie (alma, piotr i paweł lub - ostatnio najchętniej -
              frisco)< dokupuję w supermarketach.

              precz z osiedlowymi sklepikami!gorsze gowno od biedronki!
            • Gość: muuuuuu A ja kupułem musztardę ze śladem palca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 08:19
              w hipermarkacie. Od tej pory nie używam musztardy bo mam przed oczyma bezdomnego
              który próbował smak musztardy.
              Jak doliczy się dojazd i czas spędzony w hipermarkecie towary zakupione w nim
              wyjdą drożej. Chyba że żresz stare paczkowane żarcie przez tydzień.
              • Gość: muuuuuu Re: A ja kupiłem musztardę ze śladem palca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 08:20
            • Gość: mirek Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.pentacomp.com.pl 23.03.09, 09:18
              Dobrze powiedziane x 2.
              Osiedlowe sklepiki mają tak samo minusy jak supermarkety.
              Szczególnie niektóre Społem, ekspedientki zachowują się jak za PRL.
              Wolna obsługa, droższe towary...
              Chociaż w hipermarketach można też dostrzeć wolniejszą obsługę z powodu zbyt małej ilości kaserów.Połowa z tych kasjerów pracuje jeszcze przez pośrednika pracy i jest w charakterystycznych koszulkach,niefirmowych ubraniu.
              Hipermarketom zdaża się też zatrudniać osoby z Ukrainy i Białorusi.
              Jednym słowem ostro przycina się na kosztach pracownika, żeby mieć konkurencyjne ceny i liczyć się z uszkodzeniem towaru przez klientów.
              Na koniec, kupuję w hipermarketach bo tam jest wszystko i nie muszę chodzić po wielu sklepach i szukać innych artykułow niespożywczych
      • Gość: Piotr Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 07:09
        Tylko właściciele tych sklepików kupują towar w hipermarketach.
        • zigzaur Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 09:20
          Dokładnie!
          Towar z osiedlowego sklepiku TEŻ pochodzi z np. Tesco czy Carrefoura, jest
          oczywiście starszy o parę dni i droższy o marżę kolejnego pośrednika. Przewożony
          jest na tylnej półce za kratką, bo przecież "trzeba robić koszty".
      • Gość: klient Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.kredytbank.pl 23.03.09, 08:58
        Zapraszam cię do mjego małego sklepu za rogiem, gdzie klient
        traktowany jest jak w PRL, konkurencja choć jest to nie mobilizuje,
        bo właściciel kompletnie nie ma pojęcia o handlu, zatrudnia
        przypadkowe osoby, słabo zatowarowuje sklep.
        Popieram cię, że małe sklepy MOGĄ dawać koszyści,ALE nie
        uogólniajmy. na kilkanaście sklepów małych różnych branż z których
        korzystam, tylko 1 daje akceptowalną obsługę i wychodzi naprzeciw.
      • jacek2216 Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 10:46
        Chyba zgłupiałeś człowieku. Małe, osiedlowe sklepiki to zło, które należy tępić.
        Jeśli oddamy im monopol na handel to ceny wzrosną kilkakrotnie. poza tym, są one
        siedliskiem brudu i oszustw. Jeśli ciebie tam dobrze traktują to chyba
        zaopatrujesz się tam w tanie wino. Ilekroć wstępowałem do małego sklepiku,
        tylekroć musiałem czekać bardzo długo, aż pani ekspedientka nagada się z jakimś
        brudasem czy inną starą babą, a gdy przychodziła kolej na mnie, to zawsze
        traktowany byłem opryskliwie, jako nieznajomy. I w małych sklepikach zawsze
        próbują mnie oszukiwać przy wydawaniu reszty. Do tego niezwykle uboga oferta z
        reguły przeterminowanych towarów. No i wszystkie sprzedawczynie w małych
        sklepikach palą papierosy, których dymem są przesiąknięte wszystkie artykuły. Na
        koniec, większość pracowników jest zatrudniana na czarno i nawet nie mogą marzyć
        o przestrzeganiu jakichkolwiek praw pracowniczych.
      • Gość: stary handlowiec Re: Kryzys doszedł do handlu IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.09, 00:38
        Male sklepy kupują w makro i selgros :))))
        Opowieści o pampersach na kasjerskich pośladkach widać ciągle żywe.
    • Gość: obserator Uwaga Kryptoreklama IP: 94.254.176.* 23.03.09, 01:39
      t. fot. K. Gutkowskiego, jak się miło nam będzie Tesco kojarzyć
      • Gość: lepke Re: Uwaga Kryptoreklama IP: 212.127.95.* 23.03.09, 03:15
        Tylko że na foto jest Geant a nie Tesco. Można poznać po kolorze i
        kroju trzcionki na reklamówkach.
        • Gość: lepke Re: Uwaga Kryptoreklama IP: 212.127.95.* 23.03.09, 03:19
          trzcionki=czcionki miało byc oczywiście ;)
        • Gość: asiazhr Re: Uwaga Kryptoreklama IP: *.tvk.torun.pl 23.03.09, 03:35
          tesco tępi harcerzy.tesco we wrocławiu kazało płacić "czynsz" harcerzom chcacym
          dorobić do mundurkow.
          • jotembi harcerze 23.03.09, 06:31
            ja też ich tępię
            nie lubię natrętów i bezczelnego wymuszania jałmużny na z góry
            narzucone cele
            a poza tym wolę sama sobie pakować zakupy
        • zigzaur Re: Uwaga Kryptoreklama 23.03.09, 04:02
          Geanta już nie ma. Został przejęty przez Reala.
          • maruda.r Re: Uwaga Kryptoreklama 23.03.09, 04:40
            zigzaur napisał:

            > Geanta już nie ma. Został przejęty przez Reala.

            ******************************

            Tym gorzej dla artykułu, bo na zdjęciu widać napisy "Geant".

            • Gość: Rafik Re: Uwaga Kryptoreklama IP: *.rect.uni.torun.pl 23.03.09, 08:49
              A tanie Geanty zostały wykupione przez Tesco jeszcze wcześniej.
    • Gość: js Kryzys doszedł do handlu IP: 170.140.56.* 23.03.09, 04:43
      ojej. i co? moze sobie pensje obetnij. moze co druga swietlowke wykreccie to
      beda o polowe mniejsze koszty za energie. co za dziad... szkoda gadac
    • Gość: Niewolnictwo! Kryzys doszedł do handlu IP: *.ip.adam.com.au 23.03.09, 04:55
      Ten artykul to czyste drwiny z polakow i na sile wmowia sie im ze sa
      niewolnikami i niczym wiecej-typowy przyklad niewolnictwa.Ciekawo
      jak duzo zaplacili temu czemus co sie nazywaq gazeta.pl
      • jotembi Re: Kryzys doszedł do handlu 23.03.09, 06:28
        a gdzieś ty biedaku to zobaczył z tego adresu IP...?
        kolejny znawca pl
        wygląda na to że masz tylko jedno do powiedzenia i wciskasz to gdzie
        możesz, pasuje czy nie
    • Gość: doCENT Tesco 20% droższe od Reala, dlatego tam nie kupuję IP: *.punkt.pl 23.03.09, 06:39
      często to 0,20-0,40 zł na sztuce, ale jak się poda w procentach, to przemawia do
      wyobraźni 15-20%. Przykłady można by mnożyć: chleb tostowy Schulstad Trzy
      ziarna, mleko Polskie 3,2%, piwa, rekord chyba śmietanka do kawy Zott - w Realu
      1,49 zł, a w Tesco 2,09 zł za 10 szt.! W Tesco wszystko drożeje, w Realu czasem
      coś stanieje i to nie w ramach promocji gazetkowej. Na jednych sporych zakupach
      oszczędności sięgają nawet 30 zł - nie będę się więc dokładał do premii pana
      Tomaszewskiego z Tesco. Dodam, że obie sieci znam od dawna i nie patrzę na marki
      własne.
      W Tesco tanie jest tylko to, co w gazetce, do tego szachrają, wprowadzając np.
      mniejsze od Jumbo packów paczki Pampersów, robione podobno tylko dla Tesco,
      które 2 dni od rozpoczęcia promocji nie są dostępne na półce (widać kiepska
      logistyka!). Wędliny w Tesco - stałem 5 min. nie mogąc dokonać wyboru -
      wszystkie szynki na dziale zaprawione konserwantami, nieapetyczne już z wyglądu.
      • Gość: swiniopas Panu Tomaszewskiemu dobra rada IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.03.09, 07:08
        Nastepnym razem gdy bedziesz Pan na delegacji u szefow,
        prosze sie wybrac do poteznego i nowo-otwartego magazynu f-my B&Q
        w New Malden(pld London). Gdy ja tam bylem z moim polskim robotnikiem
        w lutym to bylo tam nieco chlodnawo(zima 20-lecia), zauwazylem ze
        pracownicy byli cieplo poubierani-a bylo ich wiecej niz klientow.
        pare tygodni pozniej walily juz tam tlumy a wtedy wiadomo- tlum sam
        wydziela cieplo, poza tym tam sie nie siedzi ale biega po dzialach z
        duzymi wozkami na materialy budowlane i wszelkie inne dobro typu DIY.
        Otoz ogrzewanie sklepu to tam 29 rur wpuszczonych gleboko w ziemie i
        dajacych cieplo geo-termalne. Na dachu budynku nowoczesna turbina
        wiatrowa. Akurat gdy ja tam bylem to sie nie krecila ale
        przypuszczam, ze przy wietrznej pogodzie odkreca ona wstecz niezle te
        ich sklepowe liczniki pradu.
        Panie Tomaszewski, nie dawaj sie pan doic monopolistom dostaw pradu i
        ciepla. Zrob pan cos juz dzisiaj a zaraz im rura zmieknie.
        • Gość: brukbruk Re: Rzad z Londynu pomoże Ci oskubać Polske IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.03.09, 07:36
          he he he
    • Gość: mix przemyślenia małego dostawcy TESCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 07:41
      Jestem jednym z przedstawicieli tych firm rodzinnych, na których tesco
      zbudowało swoją potęgę. Na szczęście nie daliśmy sie wpuścic w ich kanał
      obietnic - nasza produkcja dla nich to nie więcej niż 20 % całości, resztę
      sprzedajemy we własnych sklepach. Ale szlak mnie trafia, jak taki ignorant jak
      Pan dyrektor mówi, że o producencie, że nie musi on zarobić złotówki na
      towarze, że wystarczy mu kilkadziesiąt groszy... a co ten producent to
      produkuje na księżycu, jego koszty, które dopadają tesco nie zżerają, kupuje
      prąd taniej niż tesco, zatrudnia ludzi na innych warunkach niż tesco... Panie
      dyrektorze jak Pan cos juz mówi publicznie to niech się Pan zastanowi co mówi,
      bo z Pana wypowiedzi wynika całkowite oderwanie od rzeczywistości i "całkowite
      parcie na kasę".... dlaczego dla tej samej grupy towarowej tesco stosuje wobec
      różnych dostawców różne marże, które potrafią się różnic nawet o 10%....
      dlaczego wogóle, skoro tesco nie ponosi wogóle kosztów produkcji, są narzucane
      tak wysokie marże na towary - 25 do 30%.... jedynymi kosztami - opłatami
      marketingowymi, jakie ponosi nasza firma są te dla tesco, nasze produkty w
      naszych własnych sklepach promują się same, bez konieczności drogiej reklamy,
      przez to są konkurencyjne na naszym lokalnym rynku.... ciesze się, ze nasz
      obrót z tesco to tylko ok. 20% naszej produkcji, bo w innym przypadku,
      faktycznie zacząłbym sie obawiać o nasz byt... wybaczcie, ze nie pisze o jaka
      branżę chodzi, ale mimo wszystko chciałbym jeszcze trochę pochandlować z
      tesco, bo w przeciwnym razie będe musiał zwolnić min 4 os., które sa
      bezpośrednio zaangażowane w naszej firmie w handel z ta potężną siecią
      • Gość: norem TESCO to obozy pracy,a takze oszusci i klamcy!!! IP: *.midd.cable.ntl.com 23.03.09, 07:57
      • antekguma1 Re: przemyślenia małego dostawcy TESCO 23.03.09, 08:19
        Gość portalu: mix napisał(a):

        > Jestem jednym z przedstawicieli tych firm rodzinnych, na których tesco
        > zbudowało swoją potęgę.
        .
        .
        > branżę chodzi, ale mimo wszystko chciałbym jeszcze trochę pochandlować z
        > tesco, ...


        Jak Ty będziesz handlował przez "ch" to ty lepiej idź doły kopać.
      • Gość: lokomotivposen Re: przemyślenia małego dostawcy TESCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 08:21
        oczywiscie prezio zapomnial powiedziec, ze wszyscy dostawcy nawet ci najmniejsi
        placa bonusy za reklame. No ale po co im zysk? Przeciez najwazniejszy i tak jest
        klient (czytaj tesco).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja