Jesień licytacji?

15.04.09, 10:53
Pan Fetnak w akcji... A licytacje w większej masie będą dopiero w 2010r. Najbardziej ryzykowne hipokredyty (najwyższe kwoty, najbardziej przepłacone mieszkania-zabezpieczenia kredytu) zostały wzięte w 2007-2008r. Ich ilośc, a zwłaszcza wartość w stosunku do całego wolumenu hipokredytów jest bardzo duża.
Bezrobocie dopiero jest w fazie rozwoju, na razie nawet nie jest najgorzej bo popyt wewnętrzny jest dośc stabilny a eksport ratuje słaba złotówka.
Tym niemniej głownej fali zwolnień a co za tym idzie licytacji należy się spodziewać za rok-kilka lat (w zależności od sytuacji). Tak więc będziemy mieć do czynienia ze stałą zwiekszoną liczbą licytacji - co jest logiczne zważywszy że w ostatnich paru latach udzielono Polakom prawie 200 mld kredytów hipotecznych. Nawet 5% tej kwoty to 10mld zł czyli ok 50 tys mieszkan do zlicytowania - nie jest to duża liczba ale już wpływająca na rynek (zwłaszcza zakupów gotówkowych).
    • Gość: gość Jesień licytacji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 11:38
      "Dla wielu uczestników dużym zaskoczeniem było to, że dowiedzieli się na takim
      kursie rozmaitych kruczków prawnych chroniących ludzi, którzy popadli w kłopoty."
      np przed zlicytowaniem (a nawet po) poprzedni właściciel może wydzierżawić
      nieruchomość na 30 lat. A prawo jest takie że umowa dzierżawy jest ważna nawet
      dla nowego właściciela (przez 30 lat może nawet nie wejść do swojej nieruchomości)
      • Gość: diakon komornicy będą robić kasę IP: *.chello.pl 18.04.09, 19:58
        Tak swoją drogą informację o wszystkich większych przetargach
        komorniczych powinna być na takim portalu, teraz powszechne jest to
        że bardziej atrakcyjne zajęcia sprzedawane są w przetargu-
        narzeczona brata komornika, jego kolega ze szkoły, kolega z wojska.
        A co to kogo obchodzi ze cena to 1/3 wartości rynkowej.
        • Gość: Montero To znowu przez te opcje? IP: *.dsl.bell.ca 18.04.09, 23:17
          Co za czasy?
          • dalton78 Re: To znowu przez te opcje? 19.04.09, 05:35
            Artukuł jakbym czytał jakiś czas temu... link podany do strony tez
            jakby się nie zmienił. Czyli??? Artykuł, reklama strony internetowej.
            Gratulacje.
            -
            99 groszy to nie o grosz taniej a o 9 groszy drożej
    • 8y Re: Jesień licytacji? 15.04.09, 11:38

      Cała prawda o nieruchomościach.
    • plosiak A miało być 100 tys. licytacji 15.04.09, 11:57
      Gdzie jesteście steady i kretynofil ? Przecież w 2009 r. miało być według was ze
      100 tys. licytacji nieruchomości, "rzeź jelonków", okazje niesamowite wręcz,
      mieszkania za pół darmo itd. A jednak się okazuje, że ludzie kredyty płacą,
      kryzys jest zjawiskiem zdecydowanie bardziej medialnym niż rzeczywistym, CHF
      kosztuje 2,80 a nie 3,80. Ale poczekajmy jeszcze, aż kredyt ponownie będzie
      bardziej dostępny. Wtedy się okaże, kto miał rację.
      • Gość: CV* Re: A miało być 100 tys. licytacji IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.04.09, 22:11
        Licytacji jest mnóstwo i ich liczba stale rośnie. Wiem, bo obserwuję. Do
        Internetu nadal przecieka niewiele z nich (może połowa), a najlepsze kąski
        rozprowadzane są, jak zawsze do tej pory, wśród znajomych komornika - i o nich
        ogłoszenia wiszą na sądowym korytarzu w porywach 15 minut.
        A i tak na dziś jest, niech sprawdzę... ponad 8000 licytacji nieruchomości
        ogłoszonych w Internecie. OK, część może nieaktualna czy powtarzająca się, ale
        mało to nie jest. Słyszy się też, że właśnie wyraźnie zwiększono nabór na
        aplikację komorniczą.
        • plosiak Re: A miało być 100 tys. licytacji 18.04.09, 20:38
          Gość portalu: CV* napisał(a):

          > Licytacji jest mnóstwo i ich liczba stale rośnie. Wiem, bo obserwuję. Do
          > Internetu nadal przecieka niewiele z nich (może połowa), a najlepsze kąski
          > rozprowadzane są, jak zawsze do tej pory, wśród znajomych komornika - i o nich
          > ogłoszenia wiszą na sądowym korytarzu w porywach 15 minut.
          > A i tak na dziś jest, niech sprawdzę... ponad 8000 licytacji nieruchomości
          > ogłoszonych w Internecie. OK, część może nieaktualna czy powtarzająca się, ale
          > mało to nie jest. Słyszy się też, że właśnie wyraźnie zwiększono nabór na
          > aplikację komorniczą.

          Naprawdę chcesz mi wmówić, że wszystkim rządzi układ, którego członkami jest
          prezes sądu, sędziowie w wydziałach egzekucyjnych, sekretarki ? Wszyscy
          uczestniczą w spisku i utajniają atrakcyjne licytacje ? To musi być niezła
          grupa, bo ogłoszenia o licytacjach wiszą też w siedzibach gmin, więc macki tej
          przestępczej ośmiornicy tam sięgają. Co więcej, komornik, który ma 15% z
          uzyskanej kwoty musi mieć niesamowity biznes w tym, żeby sprzedawać
          nieruchomości za mniejsze pieniądze i w efekcie mniej zarabiać.
          • 4g63 Re: A miało być 100 tys. licytacji 18.04.09, 22:08
            > uczestniczą w spisku i utajniają atrakcyjne licytacje ? To musi być niezła
            > grupa,


            fakt, mało tego bydła nie jest, a teraz są jeszcze ich dzieci, i pojawiły się dzieci - dzieci.. trzeba ich jakoś zabezpieczyć... a Ty sobie ciułaj, ziarnko do ziarnka.....
          • Gość: CV* Re: A miało być 100 tys. licytacji IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 18.04.09, 22:54
            Ależ ja ci niczego nie mam zamiaru wmawiać i w ogóle twoja osoba nie ma dla mnie
            większego (ani też mniejszego...) znaczenia. Tym bardziej nie mają znaczenia
            twoje równie szokujące co dyluzoryczne tezy, jakie z mojego posta wyprowadziłeś,
            o Układzie i o czym tam jeszcze.
            Napisałem raptem o dwóch rzeczach: rosnącej wyraźnie liczbie licytacji oraz o
            ogólnie znanej praktyce, że spora część komorniczych licytacji atrakcyjnych
            nieruchomości nie jest szeroko ogłaszana. Ot, karteczka na tablicy ogłoszeń
            (która szybciutko znika), malutkie ogłoszenie w jakiejś rzadko czytanej gazecie,
            natomiast *brak* informacji w Urzędzie Miasta/Gminy (czy takowa jest
            obowiązkowa?) i *brak* informacji w Internecie.
            I nie rżnij proszę głupa, że komornik nie jest w stanie zlicytować mieszkania za
            pół ceny na rzecz kolegi lub znajomego królika, który jako jedyny stawi
            się na licytację i że nie mogą się potem podzielić łupem. Być może teraz wygląda
            to lepiej niż jeszcze 10 lat temu, ale i tak skarg na nieetyczne działania
            komorników jest sporo, a nadzór nad nimi bardzo ułomny.
            • plosiak Re: A miało być 100 tys. licytacji 19.04.09, 00:22
              Polecam lekturę kpc, nie można sprzedać mieszkania za połowę jego wartości, cena
              wywołania to 3/4, a drugiej licytacji to 2/3. Wycenę sporządza rzeczoznawca.
              Irytują mnie takie bajkowe opowieści, jak to w Polsce wszyscy kradną, dzielą się
              łupami z kolesiami, dymają państwo, obywateli itd. Oczywiście, że tacy ludzie
              też istnieją, ale moim zdaniem stanowią mniejszość.

              Ty twierdzisz, że ilość licytacji rośnie, a z artykułu wynika, że się nie
              zmienia, jest podobna ilość jak zazwyczaj. Bardziej mnie przekonują oficjalne
              dane od obserwacji forumowicza niemającego pojęcia o licytacjach.

              Z mojego doświadczenia wynika, że nadzór nad komornikami jest dość sprawny.
              Licytacja odbywa się w sądzie, nadzoruje ją sędzia, który czuwa nad poprawnością
              postępowania. I jeśli ogłoszenie wisiało jeden dzień za mało, to do licytacji
              nie dochodzi, te czynności się powtarza.

              Oczywiście możesz napisać, że w sądach pracują przekupni sędziowie, albo
              niedouczeni itd. Na całe szczęście jednak tak nie jest.
              • Gość: Uszatek Re: A miało być 100 tys. licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:01
                2/3 wartości mieszkania plus odpowiednia wycena = możliwość sprzedaży za pół ceny.
                Oficjalne dane??? Według "oficjalnych" danych z 2007 roku mieszkania miały
                ciągle drożeć, akcje miały iść tylko w górę, złotówka miała być coraz silniejsza.
                Nie wiem jak jest w sądach, ale z mojego doświadczenia z Samorządowym Kolegium
                Odwoławczym (tam też orzekają sędziowie) wynika, że 50% sędziów nie posiada
                elementarnej umiejętności czytania ze zrozumieniem - większość uzasadnień do
                orzeczeń, to dla fachowca w mojej dziedzinie (budownictwo i urbanistyka), stek
                bzdur, orzeczenia w identycznych sprawach bywają diametralnie różne.
                Faktem jest że jak ktoś ma znajomości w SKO to wygrywa, choćby nawet orzeczenie
                było najbardziej bezsensowne i niesprawiedliwe.

                Ile będzie licytacji do końca tego roku i na początku przyszłego, to dopiero
                życie pokaże i należy zachować dużą ostrożność w ferowaniu wyroków.

                Z komornikami nie miałem do czynienia - nie wypowiadam się.
      • a0a0a0 Re: A miało być 100 tys. licytacji 18.04.09, 20:03
        Zrozum, ze kredyt przez najblizszy czas wystarczajacy na panike/spadek cen nie
        bedzie bardziej dostepny :)
        Powiedzenie "kredyt bedzie bardziej dostepny" = Slonce kreci sie wokol Ziemi.
        Jest po prostu bledne.
        CZasami w matematyce z blednych zalozen wychodzic moze logiczne 1
        ale nie tutaj :)
      • Gość: placek58 Re: A miało być 100 tys. licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 20:51
        Nie podniecaj się tak bardzo ! Dziś mamy 18 IV ! Jeszcze zostało
        parę miesiączków do końca 2009. Wróćmy tu 20 XII.
        P.S. Wszystkim kredytobiorcom życzę jak najlepiej i trzymam kciuki
        żeby im się udało wybronić przed komornikami , windykatorami i
        innymi takimi...
      • Gość: pozdrawiam Re: A miało być 100 tys. licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 22:45
        Przecież to naganiacze tych nieudaczników mieszkają u mamusi, więc
        co się dziwisz. Ich stać na mieszkanie za 50 tys i myślą że po tyle
        będą bo oni tak chcą.
      • steady_at_najx Re: A miało być 100 tys. licytacji 18.04.09, 23:22
        Plosiak dyskusja z toba to tylko strata czasu.

        Tylko jedna prosba : wez ty sie k.. juz nie kompromituj.
        • plosiak Re: A miało być 100 tys. licytacji 19.04.09, 00:24
          steady_at_najx napisał:

          > Plosiak dyskusja z toba to tylko strata czasu.
          >
          > Tylko jedna prosba : wez ty sie k.. juz nie kompromituj.
          >
          >

          Jak odstawisz prochy przeczytaj swój post i powiedz, kto się kompromituje. Jak
          zwykle twój post przepełniony jest merytoryczną treścią.
          • steady_at_najx Re: A miało być 100 tys. licytacji 19.04.09, 09:47
            Na swoje debilne kretynskie posty dostawales nie raz argumenty odemnie, kretynofila i wielu innych rozsadnie myslacych ludzi.

            Problem w tym ze nie dociera. Wiec kolejne argumentowanie idioty i jego tekstow to wielka strata czasu.
            • plosiak Re: A miało być 100 tys. licytacji 19.04.09, 12:41
              Za każdym razem twoje posty miały taką merytoryczną zawartość, jak cytowany.
              Pozdro dla mamusi.
      • Gość: ZiomisławPaliblant Re: A miało być 100 tys. licytacji IP: *.e-wro.net.pl 19.04.09, 12:43
        I to jest to. Niech tylko banki znowu zaczną rozdawać kasę na kredyty, a wtedy mieszkania będą drożały o 100 zł / metr na dzień.
    • Gość: zenn Zwróćcie uwagę na dłużnika: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.09, 12:54
      "a portret statystycznego dłużnika przedstawia się następująco: to raczej
      mężczyzna w wieku 30-39 lat mieszkający w dużym mieście w województwie śląskim
      lub mazowieckim zalegający na kwotę 6636 zł." - toż to typowy wyborca PO.
      Dlatego też Donek chce, żebyśmy wszyscy zrzucali się teraz na takich i płacili
      im raty kredytu.
      • Gość: mobisek Re: Zwróćcie uwagę na dłużnika: IP: *.chello.pl 18.04.09, 21:44
        Przeciętenie 6636 złotych? He he :o) Dobre!

        No to cholernie zadłużonych wyborców ma ten Donek! :o)))
        Nic, tylko myśleć, jak by ich tu ratować z budżetu. :o)))

        :o)
    • ulanzalasem Jesień licytacji? 15.04.09, 13:47
      Przecież takich kredytów nie mają ludzie zarabiający 1200-2000zł. A takich jest
      w Polsce najwięcej. PO POmaga klasie średniej, która nie dość że nie ma źle, to
      jeszcze z PUBLICZNYCH pieniędzy dostaje gratisy! Brał niech spłaca.
      To przykre i jakże prawdziwe dla obłudnej polityki.
      Ale czy normalna osoba bierze takie kredyty?! Sama napędzą rosnące ceny.
      Ktoś widział jakieś obniżki na przestrzeni ostatnich lat?! Chleb, mleko, ser
      droższe! Woda, gaz, prąd droższe! Chipsy, bilety do kina, droższe!
      A pensje?! Może menadżerom rosną szybko, ale ponad połowie Polskie już nie!
      Wiecie ile ludzi pracuje za 1200zł? Niektórzy za 2000zł bo pracują w jakieś
      większej firmie na wózku, o! Sukces!
      Spróbujcie za 1600zł utrzymać 4 osobową rodzinę! Od wyżywienia, przez opłaty, po
      buty czy książki dla dzieci!
      P.S. Kto napisze że trzeba było sobie dzieci nie robić ( nie chodzi tutaj na
      szczęście o mnie) to perfidny obłudnik, którego powinna spotkać równie duża
      ludzka życzliwość.
      • plosiak Re: Jesień licytacji? 15.04.09, 14:16
        To, że większość Polaków pracuje za 1200 zł to jakiś chory mit. Nie znam ani
        jednej takiej osoby. Celowo pomijam ludzi po studiach, ze znajomością języków
        itd. Przykładowo - mój szwagier jako mechanik samochodowy zarabia 3500 zł netto
        (w Szczecinie), teściowa jako sklepowa 1700 zł netto, kierowcy autobusów
        zarabiają ponad 2000 zł.

        Ponadto wielu Polaków sobie dorabia, albo pracując na więcej niż jeden etat,
        albo po prostu biorąc tzw. fuchy, czy pod stołem biorąc kasę, a jedynie na
        papierze ma 1200 zł.

        Wejdź sobie do przeciętnego domu - wszędzie przynajmniej jeden duży telewizor,
        komputer, samochód itd. Pensje w ostatnich latach wzrosły bardziej niż ceny, nie
        wiem czemu to przemilczasz.

        Jeśli komuś nie pasuje 1200 zł, niech zmieni pracę, dokształci się itd.
        Najłatwiej jest płakać i od 15 siedzieć z założonymi rękoma.
        • Gość: qq Re: Jesień licytacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 18:20
          "Sklepowa",czyli ekspedientka, zarabia 1700 na rękę? To fajnie macie
          w tym Szczecinie. W Krakowie 1200 PLN na rękę z normalną umową o
          pracę to rzadkość. Kasjerki w marketach nie dostają więcej niż 1000
          PLN.

          Weź też pod uwagę, że Szczecin to jednak duże miasto, a Polska
          składa się głównie z wiosek i miasteczek, gdzie o zarobkach 2000 na
          rękę można tylko pomarzyć, podobnie jak o legalnej umowie o pracę.
          Faktem jest, że prawie każdą rodzinę utrzymuje jakiś emigrant, ale
          on już nie zarabia w Polsce.
        • Gość: studentt Re: Jesień licytacji? IP: *.ghnet.pl 18.04.09, 19:12
          chyba masz troche zle info. skonczylem studia prawie 2 lata temu, dostalem dobra
          praca dosc szczesliwie ale 90% moich znajomych ze studiow pracuje za jakies
          1600-1800zl netto. osob, ktore zarabiaja 1200zl znam wiele, czesc z nich to moi
          rowiesnicy.
          • plosiak Re: Jesień licytacji? 18.04.09, 20:33
            Mówię serio, nie znam osób z tak małymi zarobkami. Co prawda niektórzy z jednej
            pensji tyle wyciągają, ale sobie dorabiają - np. znajoma po 40-ce, od 3 lat
            działa w Avonie, jest już jakimś starszym liderem czy jakoś tak, niezłą kasę ma
            z tego. Wcześniej dorabiała sobie pracą w Totolotku itd.

            Ogólnie chodzi mi o to, że nie jest tak źle, jak się próbuje ludziom wmawiać.

            Poza tym ktoś powyżej słusznie napisał - ludzie z dochodami 1200 zł netto nie
            dostawali kredytów.
            • ambl Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 08:07
              To ty,płosiak, mieszkasz chyba w jakiejś rajskiej enklawie,przyjedz do nas na
              Mazury to otrzeżwiejesz.POdejrzewam że ciągle ci się kołaczą w głowie
              przedwyborcze rojenia tuske
              • plosiak Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 12:43
                ambl napisała:

                > To ty,płosiak, mieszkasz chyba w jakiejś rajskiej enklawie,przyjedz do nas na
                > Mazury to otrzeżwiejesz.POdejrzewam że ciągle ci się kołaczą w głowie
                > przedwyborcze rojenia tuske

                W przeciwieństwie do ciebie nie uważam, że partia polityczna rozwiąże problem
                lenistwa, roszczeniowej postawy życiowej, bylejakości itd. Chcesz obwiniać
                innych za swoje niepowodzenia, rób tak dalej. Albo weź się do roboty. Masz wybór.
            • ambl Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 08:10
              no i akurat w Avonie mozna się dorobić kija i torby chyba,wiem cos o tym
          • Gość: mayeczkaaa Re: Jesień licytacji? IP: *.chello.pl 20.04.09, 19:06
            dokladnie, mialam napisac to samo!! co to za bzdury plosiak gdzie ty zyjesz??
            moi znajomi absolwenci społecznych( bo nie kazdy musi i moze i chce byc np
            informatykiem;) kierunkow na jednej z najlepszych uczelni, perfekt angielski,
            doświadczenie i w wiekszosci ... 1500-18000 na reke to to max( przyjaciolka,
            psycholog w osrodku w krakowie zarabia ponizej tysiaca na reke, to Polska
            wlasnie) , juz 3 rok leci....koszta zycia masakryczne, na nic nie starcza o
            odlozeniu czegokolwiek mozna zapomniec, co to znaczy dla ciebie "doksztalcic
            sie?" a co my niby robimy??? uwazasz ze to takie proste? kurs, jeden, drugi i
            juz nas jakas firma wita z otwartymi rękoma i pensja 3000 na wstepie??( zauwaz
            ten niedowierku ze istaniej duza pula koniecznych zawodow , wymagajacych
            wyzszego wyksztalcenia w ktorych pensje sa male i wieksze nie bede, niewatpliwie
            zgodzisz sie ze nauczyciele, przedszkolanki i duzo innych grup zawodowych
            istniec musi?) zenada, ten kraj jest zenujacy i nic dziwnego ze juz z 10
            znajomych mam za granica bez planow na powrot. A ja radze czasem doinformować
            sie nt. spoleczenstwa, w jakim sie zyje a potem pisac cos.
    • Gość: karioka Jesień licytacji IP: *.astral.lodz.pl 18.04.09, 18:56
      jak mozna brac udzial w takich licytacjach i cieszyc sie z czyjegos nieszczescia.to ochydne nigdy chyba nikt z was nie byl po tamtej stronie a znalezc sie w tej przykrej sytuacji nie jest trudno.troche wspolczucia dla tych ludzi
      • Gość: KOMORNIK Re: Jesień licytacji IP: *.acn.waw.pl 18.04.09, 19:05
        A pomyślałaś, że z tej licytacji są spłacane długi? I ktoś czeka na te pieniądze??
        • Gość: placek58 Re: Jesień licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 21:19
          Oczywiście ! Ktoś czeka ! Ale najczęściej czeka głupi , chciwy ,
          prymitywny bank , który tego kredytu udzielił. Mógłbym się założyć ,
          że statystycznie najwięcej licytacji dotknie tych , którz OD BANKÓW
          dostali bardzo ryzykowne kredyty ( np. 130 % - "apartament" +
          urządzenie tegoż.... Gratulacje ! W końcu trudno
          porównywać "siłę" , wiedzę , zaplecze prawne banków i jakiejśtam
          pary - małżeństwa młodych ludzi "nie z branży". A do tego jeszcze ta
          fama "super - interesu" , lansowana przez różnych takich .... ( może
          bez nazwisk i nicków...)
          • plosiak Re: Jesień licytacji 19.04.09, 00:29
            Gość portalu: placek58 napisał(a):

            > Oczywiście ! Ktoś czeka ! Ale najczęściej czeka głupi , chciwy ,
            > prymitywny bank , który tego kredytu udzielił. Mógłbym się założyć ,
            > że statystycznie najwięcej licytacji dotknie tych , którz OD BANKÓW
            > dostali bardzo ryzykowne kredyty ( np. 130 % - "apartament" +
            > urządzenie tegoż.... Gratulacje ! W końcu trudno
            > porównywać "siłę" , wiedzę , zaplecze prawne banków i jakiejśtam
            > pary - małżeństwa młodych ludzi "nie z branży". A do tego jeszcze ta
            > fama "super - interesu" , lansowana przez różnych takich .... ( może
            > bez nazwisk i nicków...)

            A jakie to ma znaczenie, czy licytacja jest spowodowane niespłaceniem kredytu
            czy długów wobec innych wierzycieli ? Sporadyczne są przypadki, gdy kogoś dotyka
            taka choroba, która uniemożliwia mu zarobkowanie i skazuje na niewypłacalność.
            Zazwyczaj są to nieudane interesy, często nietrafione inwestycje, utrata pracy i
            roszczeniowa postawa, która kończy się długim bezrobociem.

            Jaki interes ma bank w sprzedaży mieszkania, jeśli odzyska powiedzmy połowę
            wypłaconego rok temu kredytu ?
    • Gość: soltys Jesień licytacji IP: *.adsl.alicedsl.de 18.04.09, 19:08
      pismactwo POnownie futruje bajerami,klamstwa to ich chleb powszedni
    • Gość: bm Hieny i lajdaki IP: 81.171.165.* 18.04.09, 19:34
      .
    • Gość: karioka Jesień licytacji IP: *.astral.lodz.pl 18.04.09, 19:39
      nie wiem czy pamietasz drogi komorniku sprawe pana kluski ktory popadl w tarapaty przez nieudolnego pracownika izby skarbowej.nie kazdy licytowany to oszust i zlodziej sa wsrod nich ludzie ktorzy znalezli sie tam przez splot nieszczesliwych przypadkow od nich niezaleznych.przykre ze dramat tych ludzi cieszy innych
      • Gość: placek58 Re: Jesień licytacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 21:44
        Czuję się trochę moralnie rozdarty. Z jednej strony - chciałbym
        korzystnie kupić mieszkanie w Wawie , z drugiej strony - nie wiem ,
        czy umiałbym spojrzeć w oczy nieszczęśliwym , zadłużonym młodym
        ludziom , których mieszkanie wylicytowałbym na przetargu...
        Nie żałowałbym "ynwestorów" z zagranicy, cwaniaków , kombinatorów...
        Żal mi tylko tzw. "zwykłych ludzi" wpierd....ych w finansowe gó....
        Aj ripid: "wali" mnie kurs franka , jeśli już , to bardziej USD i EUR
        Prowadzę firmę , której aktualny kryzys raczej nie rusza. Ale wielu
        z moich precowników jest "umoczonych we franka" i o nich mi chodzi.
        Naprawdę ! Życzę im jak najlepiej !
    • Gość: marek Re: Jesień licytacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 20:00
      Przecież nikt nie kazał kupować tych mieszkań po kosmicznych cenach!!

      inwestujwsiebie.blogspot.com/
      • Gość: placek58 Re: Jesień licytacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 20:57
        Marku ! Nie wiem ile masz lat , ale być może z wiekiem troszkę
        łagodniej - wyrozumialej spojrzysz na ludzi młodych...
        Oni tak bardzo chcieli dokonać "skoku cywilizacyjnego" , chcieli
        mieć "to swoje"... Ja wiem , że bardzo często byli głupimi
        dzieciakami , ulegli różnym MW , czy Oleńkom , czy "plosiakom".
        Nie każdy z tych tysięcy kredytobiorców ma taki umysł jak Ty ,
        kretynofil czy steady...
        Ech... szkoda gadać...
        • Gość: robus Re: Jesień licytacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 21:41
          nauka kosztuje
          jelonki niech maja pretensje do rodzicow,
          ze zycie nauczylo, a braklo wiedzy z domu
          • Gość: placek58 Re: Jesień licytacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 21:59
            robus!
            Jesteś dość okrutny i bezwzględny ! Znam wielu młodych ludzi ,
            którym nie pozazdrościłbym rodziców ( w sensie poziomu ,
            wykształcenia , itp. ).
            Chwilami podziwiam , jak , pochodząc z takich domów , wyrośli na tak
            fajnych , wartościowych ludzi. Oni nie mogli liczyć na porady ,
            pomoc , konsultacje w/s kredytów , w rodzinnym domu.
            Tak się złożyło , że jestem synem profesora jednego z uniwersytetów
            w Polsce , ale nie przeszkadza mi to "inaczej" popatrzeć na innych
            ludzi. ( Zwłaszcza tych 20 - 30 lat młodszych ode mnie).
        • plosiak Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 00:40
          Gość portalu: placek58 napisał(a):

          > Marku ! Nie wiem ile masz lat , ale być może z wiekiem troszkę
          > łagodniej - wyrozumialej spojrzysz na ludzi młodych...
          > Oni tak bardzo chcieli dokonać "skoku cywilizacyjnego" , chcieli
          > mieć "to swoje"... Ja wiem , że bardzo często byli głupimi
          > dzieciakami , ulegli różnym MW , czy Oleńkom , czy "plosiakom".
          > Nie każdy z tych tysięcy kredytobiorców ma taki umysł jak Ty ,
          > kretynofil czy steady...
          > Ech... szkoda gadać...

          Twój nick wskazuje na pewną mądrość życiową. Więc nie rozwiewaj resztek
          wątpliwości takimi wypowiedziami. Nigdy nie namawiałem nikogo na zakup
          mieszkania, a tym bardziej, gdy ceny zmierzały ku niedawnemu maksimum. Swoimi
          postami bronię osób takich jak ja, które zaciągnęły kredyty w latach 2004-2005,
          albo wcześniej. A te osoby przez internetowych zaklinaczy typu steady czy
          kretynofil są wrzucane do jednego worka z tymi, którzy kupowali "apartamenty" po
          10k zł za m2. Ci forumowi błaźni później zbiorowo przekrzykują się o "rzezi
          jelonków", "pogromie idiotów" itd. Trwa swoista licytacja, kto dowali mocniej,
          będzie "wujkiem dobra rada". Obaj ci panowie prezentują typowe polactwo -
          najlepiej, jak się sąsiadowi nie powiedzie.

          Tymczasem ich przepowiednie o masowych licytacjach, samobójstwach, CFH po 3,80
          nie chcą się sprawdzać. Złoty pomału się umacnia, gdy zrealizowane zostaną
          pozostałe na rynku opcje CALL prawdopodobnie nasza waluta jeszcze się umocni.

          Ale pożyjemy, zobaczymy. Różnica między nami jest taka, że jestem w stanie
          pojąć, że ktoś może mieć inne zdanie, a ci dwaj panowie nie - i każdego o innych
          poglądach wyzywają, mieszają z błotem.
          • Gość: placek58 Re: Jesień licytacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 07:48
            Sorry! Nie chciałem Cię urazić.
            Swoimi
            > postami bronię osób takich jak ja, które zaciągnęły kredyty w
            latach 2004-2005,
            > albo wcześniej.

            W porządku! Przecież to bardzo dobrze , że udało Ci się wziąć
            korzystny kredyt w roku '04 czy '05. Też mam w bliskim otoczeniu
            takich znajomych. Ale i Ty i oni mieli w danym czasie taką możliwość.
            Wielu innych lepsząpracę , wyższą pensję dostało , po prostu ,
            trochę później. A że "rosło,rosło,rosło" tyle
            wszędzie "budowali,budowali..." , no to w pewnym momencie decydowali
            się kolejni - zyskujących z każdym miesiącem "zdolność" (hm...)
            kredytową w kolejnych , mądrych super-bankach. Którym to teraz nota
            bene, wszyscy powinni pomóc , wszyscy powinni ich zrozumieć , no bo
            przecieżteraz jest im ciężko i mocno ich "uwiera" to i owo.
            P.S. Chyba rzeczywiście nadużyłem Twojego nicka - przepraszam.
            • steady_at_najx Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 09:53
              Placek na milosc boska nie staraj sie cos temu betonowi tlumaczyc. On nie rozumie co sie do niego pisze :)))

              > P.S. Chyba rzeczywiście nadużyłem Twojego nicka - przepraszam.

              stawianie jego nicka w gronie np Wielgo to wlasciwe posuniecie, problem w tym ze ten pierwszy dostaje za to kase ( i to pewnie nienajgorsza) , plosiak sadzi gnioty zupelnie za darmo. Pierwszy sie sprzedal, drugi to wspolczesny, forumowy Dzwonnik z Notre Dame (byc moze dobra serce ale rozumu brak) :)
              • plosiak Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 12:53
                steady_at_najx napisał:

                > Placek na milosc boska nie staraj sie cos temu betonowi tlumaczyc. On nie rozum
                > ie co sie do niego pisze :)))
                >
                > > P.S. Chyba rzeczywiście nadużyłem Twojego nicka - przepraszam.
                >
                > stawianie jego nicka w gronie np Wielgo to wlasciwe posuniecie, problem w tym z
                > e ten pierwszy dostaje za to kase ( i to pewnie nienajgorsza) , plosiak sadzi g
                > nioty zupelnie za darmo. Pierwszy sie sprzedal, drugi to wspolczesny, forumowy
                > Dzwonnik z Notre Dame (byc moze dobra serce ale rozumu brak) :)
                >

                Stary, masz jakiś kompleks na punkcie mojej osoby i własnej intelektualnej
                płycizny. Współczuję.
                • steady_at_najx Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 22:26
                  Stary, masz jakiś kompleks na punkcie mojej osoby i własnej intelektualnej
                  płycizny. Współczuję.


                  Mylicz uczucia, "stary". Mam alergie na glupote ktorej jestes sztandarowym przykladem na tym forum. Kompleksy wyraza sie w nieco innej formie. Sobie wspolczuj.
                  • plosiak Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 22:46
                    steady_at_najx napisał:

                    > Stary, masz jakiś kompleks na punkcie mojej osoby i własnej intelektualnej
                    > płycizny. Współczuję.

                    >
                    > Mylicz uczucia, "stary". Mam alergie na glupote ktorej jestes sztandarowym przy
                    > kladem na tym forum. Kompleksy wyraza sie w nieco innej formie. Sobie wspolczuj
                    > .
                    >
                    >
                    Znowu pudło. Modelowym błaznem jesteś ty.
            • plosiak Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 12:49
              Gość portalu: placek58 napisał(a):

              > Sorry! Nie chciałem Cię urazić.
              > Swoimi
              > > postami bronię osób takich jak ja, które zaciągnęły kredyty w
              > latach 2004-2005,
              > > albo wcześniej.
              >
              > W porządku! Przecież to bardzo dobrze , że udało Ci się wziąć
              > korzystny kredyt w roku '04 czy '05. Też mam w bliskim otoczeniu
              > takich znajomych. Ale i Ty i oni mieli w danym czasie taką możliwość.
              > Wielu innych lepsząpracę , wyższą pensję dostało , po prostu ,
              > trochę później. A że "rosło,rosło,rosło" tyle
              > wszędzie "budowali,budowali..." , no to w pewnym momencie decydowali
              > się kolejni - zyskujących z każdym miesiącem "zdolność" (hm...)
              > kredytową w kolejnych , mądrych super-bankach. Którym to teraz nota
              > bene, wszyscy powinni pomóc , wszyscy powinni ich zrozumieć , no bo
              > przecieżteraz jest im ciężko i mocno ich "uwiera" to i owo.
              > P.S. Chyba rzeczywiście nadużyłem Twojego nicka - przepraszam.

              Spoko, urazy żadnej nie chowam. Też współczuję tym, którzy powiedzmy znaleźli
              fajną pracę 2 lata później niż ja. W odróżnieniu od tego trolla, co wszystkich
              obraża, nie uważam tych ludzi za idiotów itp. Doskonale rozumiem, że w końcu
              chcieli żyć normalnie, we własnym mieszkaniu, ze swoją rodziną. Sam znam takich
              ludzi - ale nie narzekają, że płacą wyższe raty. Są szczęśliwi, że w końcu są
              "na swoim". Życie to nie tylko cyferki, ale taki steady tego nigdy nie pojmie.
              Według niego lepiej mieszkać do 40-tki z mamusią i oszczędzać, niż w wieku 25
              lat kupić mieszkanie i żyć z żoną i dziećmi we własnym mieszkaniu, nawet gdyby
              trzeba było przez 30 lat spłacać kredyt.

              Pozdrawiam :)
      • Gość: CV* Re: Jesień licytacji? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 18.04.09, 23:15
        Nikt nie kazał... A pamiętasz to?
        "Ceny mieszkań wzrosły". "Ceny mieszkań będą rosły". "Eksperci przewidują
        systematyczny wzrost cen mieszkań o nie mniej niż 10-15% rocznie". "Na
        nieruchomościach nie da się stracić, to pewna inwestycja". "Polska cenami
        nieruchomości wkrótce dogoni Madryt". "W Warszawie za średnie wynagrodzenie
        można nadal kupić aż 0.5 m2 mieszkania, a w Londynie tylko 0,4 m2." "Po wejściu
        do strefy euro ceny mieszkań wzrosną co najmniej dwukrotnie". "Przewidywana cena
        m2 mieszkania w Warszawie to 12.000 zł w 2010 i 15.000 zł w 2012 roku". "Rata
        kredytu w CHF jest prawie zawsze tańsza niż czynsz najmu. Lepiej spłacać kredyt
        i już po 30 latach mieć własne mieszkanie, niż nabijać kiesę wynajmującemu."
        "Złoty będzie się stale umacniał aż do wprowadzenia euro". "Wzrost cen mieszkań
        jest uzasadniony dynamicznym rozwojem polskiej gospodarki i wzrostem płac". "W
        Polce nadal tanie mieszkania i apartamenty, na Zachodzie jest dużo drożej".
        Tak, tak... to nie był sen, to wszystko było naprawdę.
    • Gość: cezary autor zamiast pisać takie pierdoły najpierw niech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 21:42
      się dowie że obecnie rata kredytu w CHF jest niższa niż w chwili
      brania kredytu więc skąd ta niewypłacalność kredytobiorców?Poza
      tym "okazje" są obstawione przez ustawione osoby.Wato pójść na taką
      licytację i się przekonać.
    • Gość: . Kto chętny na upadły bank-tu ZAPISY IP: 213.76.165.* 19.04.09, 09:09
      Oby nie było, że nosił wilk razy kilka
      to ponieśli i wilka
    • 8y Jesień licytacji? 19.04.09, 09:26
      Przeczytalem powyzsze komentarze i:
      + To, ze ktos ma kredyt nie oznacza, ze go stac na mieszkanie. Kredyt oznacza
      wlasnie, ze go nie stac. Niby po co by bral kreche i zamiast 300k oddawal 600k?
      + Jakis oszolom pisze, ze nie zna nikogo kto zarabia 1200zl bo ludzie biora
      fuchy lub 2gi etat. Czlowieku, jestes tak glupi, ze na klase polityczna sie
      nadajesz. Nie o to chodzi w zyciu by godnie zarobic pracujac 18h dziennie, ale
      widac, ze niewolnictwo masz we krwi.
      • steady_at_najx Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 09:55
        + Jakis oszolom pisze, ze nie zna nikogo kto zarabia 1200zl bo ludzie biora
        fuchy lub 2gi etat. Czlowieku, jestes tak glupi, ze na klase polityczna sie
        nadajesz. Nie o to chodzi w zyciu by godnie zarobic pracujac 18h dziennie, ale
        widac, ze niewolnictwo masz we krwi.


        Patrz prosiak kolejny, ktory sie na Tobie poznal :)) On tez pewnie wrzuca Cie "do jedego worka" (cytat oryginalny) :D
        • plosiak Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 13:08
          steady_at_najx napisał:

          > + Jakis oszolom pisze, ze nie zna nikogo kto zarabia 1200zl bo ludzie biora
          > fuchy lub 2gi etat. Czlowieku, jestes tak glupi, ze na klase polityczna sie
          > nadajesz. Nie o to chodzi w zyciu by godnie zarobic pracujac 18h dziennie, ale
          > widac, ze niewolnictwo masz we krwi.

          >
          > Patrz prosiak kolejny, ktory sie na Tobie poznal :)) On tez pewnie wrzuca Cie "
          > do jedego worka" (cytat oryginalny) :D
          >
          >

          Rozumiem, że identyfikujesz się w pełni z człowiekiem, który uważa, że człowiek
          nie może pracować więcej niż 8 godzin dziennie, nawet gdy zarabia tylko 1200 zł
          i jego praca jest tyle warta. Zakładasz także, że jakieś boskie prawa nakazują,
          by państwo zapewniało każdemu mieszkanie, super wynagrodzenie itd.

          Jeśli komuś 1200 zł nie wystarcza (czemu się specjalnie nie dziwię), niech
          znajdzie pracę za 5k. Skoro inni mogą, dlaczego akurat ten nieborak nie może ?
          • steady_at_najx Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 22:24
            > Jeśli komuś 1200 zł nie wystarcza (czemu się specjalnie nie dziwię), niech
            > znajdzie pracę za 5k. Skoro inni mogą, dlaczego akurat ten nieborak nie może ?


            Zaproponujesz to pielegniarce, policjantowi z patrolu ? A moze ludziom ktorzy sprzataja ulice co idac w swoich lakierkach zeby robic kawe prawdziwym prawnikom panie "asystencie w kancelarii" bucikow nie ubrudzil ?. Idz i powiedz im zeby to rzucili i zaczeli szukac pracy za 5 tysiecy jak nie akceptuja tych nadmuchanych cen nieruchomosci...
            Ciekawe jak skurczyly by sie twoje dochody jak by piekarz nagla za bulke zaczal wolac 2,5 a Panstwo powiedzialo ze poniewaz musi podwyzszyc podatki o 15% bo tych prac za 1200 czy 1600 nie ma komu wykonywac.

            Madrala ktory kupil mieszkanie w 2003 roku a teraz innym przy chorych cenach radzi "zmiane pracy" jesli ich nie stac....



            Twoja glupota, krotkowzrocznosc, samozachwyt i przekonanie o swoim sprycie i zaradnosci powalaja.
            • plosiak Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 22:45
              Dlaczego ktoś został pielęgniarką albo policjantem, albo sprząta ulice ? Skoro
              tak pokierował swoim życiem, to do kogo ma pretensje ? Twoja idea, by wszyscy
              zarabiali tyle samo jest durna, wystarczy prześledzić historię najnowszą.

              Nigdzie nie napisałem, że ludzi mają rzucać pracę, by kupować mieszkania po 10k
              zł/m2. Nie rozumiesz słowa pisanego, to wracaj do szkoły. Chodzi mi o postawę
              życiową - jeśli ktoś uważa, że jego praca jest warta więcej niż np. 1200 zł,
              niech idzie tam, gdzie mu więcej dadzą. Jeśli uważa, że jako pielęgniarka
              powinna zarabiać 5000 zł - to niech znajdzie pracodawcę, który tyle zapłaci.

              Mam liberalne poglądy, jestem przeciwnikiem socjalu i mam do tego pełne prawo.

              Cechy takie jak głupota, zawiść, polactwo to zdecydowanie twoje przymioty,
              wystarczy poczytać kilka twoich postów.

              A co do mojego życia - jestem z niego zadowolony, ciężko pracuję na to, co udało
              mi się osiągnąć. Przez wiele lat było to więcej niż 8 godzin dziennie.

              A już szczytem twojej durnoty jest ciągłe pisanie, że parzę kawę w kancelarii :)
              Dodaj jeszcze, że kseruję dokumenty, odbieram telefony i biegam na pocztę :) I
              właśnie za to szef mi płaci dobrą pensję :D
          • Gość: mayeczkaaa Re: Jesień licytacji? IP: *.chello.pl 20.04.09, 19:13
            powiedz np. nauczycielom swoich przyszlych(lub obecnych ) dzieci ze jak sie jej
            nie podoba pensja szkolna to niech spada. Ciekawe co bys powiedział gdyby
            wszyscy na to poszli?:haha, pisalam o tym wczesniej, nie kazdy bedzie mogl
            zarabiac wiecej z roznych wzgledow( preferencje, pasje, specyfika zawodowa) i
            nie tylko dlatego ze jest glupi i niezaradny. Ale i tak powinno sie miec
            mozliwosc godnego zycia i nie mowie tu o socjalnym rozdawnictwie w jakim lubuje
            sie nasz kraj. ALe ze swoja niewolnicza mentalnoscią i pogardą wobec ludzi
            nigdy tego nie pojmiesz :)
      • plosiak Re: Jesień licytacji? 19.04.09, 13:05
        8y napisał:

        > Przeczytalem powyzsze komentarze i:
        > + To, ze ktos ma kredyt nie oznacza, ze go stac na mieszkanie. Kredyt oznacza
        > wlasnie, ze go nie stac. Niby po co by bral kreche i zamiast 300k oddawal 600k?
        >
        > + Jakis oszolom pisze, ze nie zna nikogo kto zarabia 1200zl bo ludzie biora
        > fuchy lub 2gi etat. Czlowieku, jestes tak glupi, ze na klase polityczna sie
        > nadajesz. Nie o to chodzi w zyciu by godnie zarobic pracujac 18h dziennie, ale
        > widac, ze niewolnictwo masz we krwi.

        Widzisz, pieniądze, kredyty także, są dla myślących ludzi. Nie każdy dziedziczy
        mieszkanie albo wygrywa w totolotka. Więc wolę płacić ratę ok. 1000 zł
        miesięcznie i mieć własne mieszkanie, niż mieszkać całe życie jako pasożyt u
        rodziców. Chyba, że znasz cudowną receptę, by ludzie po studiach mogli powiedzmy
        w 2-3 lata po ich ukończeniu kupić mieszkania za gotówkę. Preferuję inwestycję w
        siebie, zdecydowanie bardziej się opłaca niż odkładanie pół życia na zakup
        mieszkania. Podobnie kalkulują przedsiębiorcy - lepiej płacić X% odsetek, ale
        zarabiać dwa razy tyle dzięki temu kredytowi.

        Bardzo bym chciał, by każdy obywatel naszego kraju za 8 godzin pracy dostawał
        tyle kasy, by mógł sobie kupić mieszkanie, dom nad jeziorem, mógł wykształcić
        dzieci, jeździć na wakacje i odłożyć na porządną emeryturę. Znasz jakiś kraj na
        świecie, gdzie tak jest ? Bo ja nie. Wszędzie jest tak, że pewien odsetek
        społeczeństwa zarabia lepiej, pozostali gorzej. Jeśli masz kwalifikacje i
        umiejętności, za które możesz wieść dostatnie życie, to fajnie. Ale większość
        ludzi takich cech nie ma.

        I mają dwa wyjścia - albo wrócić po 15 do domu i narzekać, że państwo powinno
        zapewnić godną pracę i oni po 15 to pier...... pracę i się więcej tak zniewalać
        nie dadzą, albo zakasać rękawy i dorabiać, dokształcać się, by w końcu osiągnąć
        taki pułap wynagrodzenia, jaki im rzeczywiście odpowiada.

        Mylisz przedsiębiorczość i zaradność z niewolnictwem. Głosisz takie brednie, jak
        działacze związkowi.
        • oczapowski plosiak ty jestes p.l.nt!!! 22.04.09, 12:59
          plosiak napisał:

          >Więc wolę płacić ratę ok. 1000 zł
          > miesięcznie i mieć własne mieszkanie, niż mieszkać całe życie jako
          pasożyt u
          > rodziców.

          > Bardzo bym chciał, by każdy obywatel naszego kraju za 8 godzin
          pracy dostawał
          > tyle kasy, by mógł sobie kupić mieszkanie, dom nad jeziorem, mógł
          wykształcić
          > dzieci, jeździć na wakacje i odłożyć na porządną emeryturę. Znasz
          jakiś kraj na
          > świecie, gdzie tak jest ? Bo ja nie.


          O rany! Plosiak ty to UFO jestes chyba?!?!?
          Miszkanie bedzie Twoje jak zapalcisz ostatnia rate...
          Co do pytanie o kraj, to dajmy z brzegu sasiadow zza Odry.... Jest
          pensja minimum za ktora mozna spokojnie wyzyc. Nie mowiac o systemie
          prorodzinnym (nikt nie pozwoli mieszkac rodzinie z dzieckiem w
          kawalerce?!?! a jak masz trojke to musisz miec 4 pokoje), doplatach
          do dzieci, mieszkania, systemie rozliczen podatkowych, ktore sa po
          prostu lepsze i sprawiedliwsze. Ale ty jestes UFO i o tym nie wiesz
          albo nie chcesz wiedziec.
          Wiesz co - ty po prostu palant jestes.
          Wiecej Twoich durnych postow nie bede czytal...
    • marcinzet86 Jesień licytacji 26.04.09, 20:16
      "Co ciekawe, w pierwszej trójce osób z największymi zobowiązaniami są
      tylko osoby z Mazowsza, a długi lidera sięgają niebotycznej kwoty
      74,1 mln zł."
      - Pewnie polityk jakiś czy biznesmen ;]
      . a sprawa tak wygląda
      Banki [bankowcy] zmusza ludzi na wzięcie kredytu aby nie mógł się od
      niego juz uwolnić, gdy taka ofiara traci płynność finansową bank
      nasyła komornika aby ukradł ludziom cały ich dorobek życia lub te ż
      czyjś. Komornik kradnie dłużnikom mieszkanie i ca reszte, sprzedaje
      je za grosze a tymczasem ludzie zostają nadal w długach, bo komornik
      nie sprzedał nieruchomości za rzeczywistą wartość mieszkania na
      przyklad. Teraz komornik ma kase od banku, za to ze pomogl bankowi...
      , i ma kase z mieszkania, bank odzyskał CZĘŚĆ długu a drugą część
      będzie sie czail żeby wyłudzić od dłużnika, który nie będzie się
      długo mógł od banku ani komornika jeszcze uwolnić. W końcu to dla
      banku stałe źródło dochodu.
Pełna wersja