Gość: CZYTELNIK WSTYD GAZETO ! IP: 217.76.112.* 16.04.09, 11:16 Nawet tekst, typu "zapchaj-dziura" w gazecie dążącej do miana dziennika o krajowym zasięgu( bo nie znajduję w powyższym bełkocie jednolitego wątku i przesłania)winien być poddany korekcie. Jak można serio traktować zlepki słów,których znaczenia zapewne nie zrozumie sam autor? 1.Był czas gdy producenci czipsów umieszczali banknoty a teraz kryzys ich zmusił do oszczędności i stąd pewnie te monetki :"Z przerażeniem stwierdzasz, że nowo-wybrany produkt jest raptem o 55 gr cięższy" Z tekstu tego wynika że kupując te same czipsy co zwykle zyskujemy 55 groszy:) 2.Korektorowi gratuluję zmniejszenia ilości tekstów z 15 na 17 za te same pieniądze:): "Liczbę listków gumy Wrigley w paczce zmniejszono z 15 do 17." 3.Nie bardzo wiem czy większą dociekliwością wykazali się konsumenci szukający informacji o PRODUKCJĘ czy o PRODUKCIE ?:"Prawie połowa badanych wskazała, że dodatkowych informacji o produkcje szukamy u sprzedawców (47 proc.) i u rodziny (40 proc.). Etykietę jako źródło danych wskazało tylko 19 proc. badanych." Resztę cudnej urody "kfiatkuf" zostawiam gazecie w ramach zmniejszenia godzin pracy z 24 na 48 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: WSTYD GAZETO ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 11:26 Prawie połowa badanych wskazała, że dodatkowych informacji o produkcje szukamy u sprzedawców (47 proc.) i u rodziny (40 proc.). Etykietę jako źródło danych wskazało tylko 19 proc. badanych. Co Ci nie pasuje w tym fragmencie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CZYTELNIK Re: WSTYD GAZETO ! IP: 217.76.112.* 16.04.09, 12:01 produkcJe ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: WSTYD GAZETO ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 12:11 A o to biega. No faktycznie byk. Ale swoją drogą czy to takie istotne w sytuacji gdy producenci i sprzedawcy nabijają nas w butelkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konsument Re: WSTYD GAZETO ! IP: 217.76.112.* 16.04.09, 12:41 Nie dawaj się nabijać w butelkę, ot prosta sprawa:)Jeśli nie podoba ci się że dany producent stosuje taką metodę sprzedaży, po prostu nie kupuj tych produktów. Sprzedawcy za to winić nie można, bo żadnej jego winy w tym nie ma, poza oczywiście tym że udostępnia konsumentom ten towar.Ale przecież nikogo nie zmusza do zakupu , a jeśli produkt nie cieszy się zainteresowaniem klientów,to sobie szkodzić też nie będzie przez zapychanie nim półek. Inną sprawą jest napomknięta w tekście sprawa "naciągania" przy ważeniu. Jeśli istnieje takie podejrzenie należy ponowić ważenie i przy stwierdzeniu uchybień zgłosić ten proceder. Ale tu dochodzi nasza kolejna narodowa cecha"nie chce mi się i machnięcie ręką" i tak dajemy przyzwolenie na oszukiwanie.Mało tego, gdy trafi nam się taki "dociekliwiec" przy kasie w markecie,gdzie okazuje się że cena odbiega od tej oferowanej na półce, zamiast wsparcia otrzymuje przeważnie ponaglenia.Rzadko robię zakupy w tych molochach, ale zawsze analizuję zawartość koszyka z wybitymi na paragonie artykułami.Warto, mimo pośpiechu i mnóstwa spraw czekających na nas poświęcić chwilę na to: wszak kupujemy dla siebie, więc dopieszczając szczegóły dbamy o siebie,a to z kolei jest całkowitą odwrotnością nabijania w butelkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: WSTYD GAZETO ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 12:52 Tyle, że większość klientów daje się oszukiwać (niedoważanie, różne ceny na regałach i w kasie itp) i dają w ten sposób sygnał sprzedawcom i producentom, że można ściemniać. Parę razy zrobiłem taki manewr, biorąc coś z regału zapisywałem na kartce cenę tegoż a następnie w kasie analizowałem wszystko co kasjerka kasowała, jeśli tylko trafiłem na jedną różnice odchodziłem od kasy zostawiając obsłudze pełną taśmę towarów. Skoro chcieli mnie orżnąć to niech teraz ganiają po sklepie i odkładają produkty na regały. Szkoda, że tak mało osób tak robi. Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: WSTYD GAZETO ! 16.04.09, 13:01 Gość portalu: Jonek napisał(a): >Szkoda, że tak mało osób tak robi. Chciałbym mieć tyle wolnego czasu, co ty :-) A na poważnie: nic to nie zmieni. Dyrekcja zwala zawsze na szeregowego pracownika, pracownik powie ci, że nie ma czasu wszystkiego sprawdzić, bo pracuje za trzech. Kar PIH-u za to nie ma - i to jest problem. Tzn. pewnie przepis jest, ale inspekcji nie ma, bo każdy inspektor pracuje za trzech :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: WSTYD GAZETO ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 13:06 To nie jest kwestia dużej ilości wolnego czasu. Pracuje po 8-10 godzin dziennie i zakupy robię zwykle raz w tygodniu. Ale staram się robić zakupy z głową. Znam takich co codziennie ganiają do marketach ale zachowują się jak lemingi - bez planu, bez głowy, bez odrobiny pomyślunku. Mylisz się, że nic się nie zmieni. Jeśli więcej osób będzie robiło dym o różnice cen w kasie i na regale to dyrekcja się tym zajmie, teraz popatrzą na mnie najwyżej z politowaniem i pomyślą - ech tym razem się nie udało ale reszta lemingów da się nabrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acaso cena za kg IP: *.dsl.telepac.pt 16.04.09, 11:20 Rozwiazanie problemu jest bardzo proste. Obok ceny za jednostke produktu, powinna byc podana jego cena za kg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: cena za kg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 11:22 No przecież zawsze jest cena jednostkowa za litr czy kilogram. Widać jak się rozglądasz po regałach sklepowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acaso Re: cena za kg IP: *.dsl.telepac.pt 16.04.09, 11:39 Nie wiem jak jest w Polsce, bo tam nie mieszkam. Jesli cena jest podana za kg lub litr, to o co w ogole cale to zamieszanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: cena za kg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 11:44 Chodzi o to, że producenci nie chcą się przyznać do tego, że podnoszą ceny. Zamiast tego obniżają pojemność opakowań ale cena za opakowanie jest ta sama. Płaciłeś np. 3zł za 100g serka teraz płacisz 3 zł za 80g serka. N półce wygląda na to, że cena nie uległa zmianie 3zł=3zł ale masa się zmniejszyła czyli relatywnie cena wzrosła. Tylko producenci oficjalnie wołają zadowoleni, że do Polski kryzys nie dotarł, bo ceny nie wzrosły. Takie drobne niedomówienie. Czy wzrosła cena opakowania serka? Nie. Czy producenci kłamią? Wychodzi na to że nie. No ale jednak kłamią bo Ty nie kupujesz pudełka tylko serek, którego jest mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: cena za kg IP: *.access.telenet.be 16.04.09, 11:58 Jak jest kryzys to ceny spadaja moj drogi. Mieszkam w Belgii i m.in. dlatego, ze zazwyczaj kupuje te same produkty to widze co drozeje, co tanieje. Przykladowo moj ulubiony ser jeszcze w sierpniu rok temu kosztowal 2.29, potem zrobili promocje na 1.89. Potem cena 1.89 zrobila sie normalna a calkiem niedawno ten sam ser byl w promocji po 1.59. Teraz cena 1.59 jest zwykla cena. To samo z mnostwem innych wyroboc. Tylko w Polsce wmawia sie ludziom, ze kryzysu nie ma bo ceny nie wzrosly. A powinni mowic, ze nie ma bo nie spadly ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: cena za kg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 12:10 Na spadek cen wpływają też inne rzeczy. Bywa, że mleczarnia (zostańmy w sferze serków) zatrudnia pewną liczbę osób i korzysta z pewnego sposobu transportu wyrobów. Przychodzi kryzys i zwalnia się niepotrzebnych i weryfikuje transport i ku zdziwieniu wszystkich koszty produkcji spadają i można obniżyć cenę wyrobów. Ale często ze spadkiem cen spada też jakość wyrobów oraz objętość opakowań. Zwróć uwagę na składniki twojego ulubionego serka oraz na pojemność opakowania. Może tu się kryje niższa cena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Re: cena za kg IP: *.access.telenet.be 16.04.09, 14:05 No wlasnie w kwestii smaku i wagi nic sie nie zmienilo, kupuje identyczny serek jak przed rokiem a cena jest duzo nizsza. Oczywiscie rozne sa pewnie powody ale byc mowe glowny jest taki, ze np. spadly ceny mleka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gal Wielkie pudło, mały telewizor IP: 94.254.184.* 16.04.09, 11:21 W większych marketach większość spożywki ma coś takiego jak "cena za kg" w zasadzie jako biedny student kieruję się tym i czy zakupy doniosę do chaty. Odpowiedz Link Zgłoś
dementi "Liczbę listków gumy Wrigley w paczce zmniejszono 16.04.09, 11:22 z 15 do 17" Bardzo interesujące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: "Liczbę listków gumy Wrigley w paczce zmniejs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 11:24 No faktycznie to jest najważniejsza informacja w tym artykule. Producenci chcą nas orżnąć ale nic to, najważniejsze jest to, że autor artykułu walnął się przy podawaniu ilości listków w gumie do żucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mullen Re: "Liczbę listków gumy Wrigley w paczce zmniejs IP: *.static.espol.com.pl 16.04.09, 13:02 To bardzo ważna informacja!! Jeśli są takie błędy świadczy to o tym, że tak naprawdę artykuł w całości nie ma większego znaczenia i nie było warto się do niego przykładać. Po części tak właśnie jest. Skoro podwyżki cen są nieuniknione, to przecież faktycznie lepiej by zrobiono tą redukcję bo łatwiej jest wylać 2g batonika mniej niż zmieniać cenę produktu zakładając, że cena np musi być z końcówką 99 i (odbija się na innych zmianach proceduralnych) to przyrost ceny może być nieproporcjonalny względem opcji zmniejszenia surowca. Poza tym... CZY KOMUŚ ROBI RÓŻNICE TE DWA GRAMY W BATONIKU LUB 20ml w kremie? Jeśli alternatywą miało by być zwiększanie ceny to ja wolę zmniejszanie produktu. O CO TO HALO?! KUPCIE SOBIE DWA BATONIKI jak wam jeden jest za chudy i koniec... ten artykuł to łapanie od dupy strony czegoś kompletnie bez znaczenia. Zresztą zawsze jest inna opcja GORSZA - cena i rozmiar zostają bez zmian, a pogarsza się jakość - z tego bym zrobił artykuł!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gda Re: "Liczbę listków gumy Wrigley w paczce zmniejs IP: 62.87.169.* 16.04.09, 14:37 Czytaj uważniej sierotko. Pewnie w sklepie też tak czytasz i przepłacasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Wielkie pudło, mały telewizor IP: 77.75.167.* 16.04.09, 11:26 W Danii ten problem jest mniejszy, wszystkie produkty mają podaną cenę za kg (za litr) oprócz ceny jednostkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 papier sniadaniowy juz chyba przygotowany do , 16.04.09, 11:27 miniaturowych kajzerek, chusteczki papierowe do nosa chyba dla krasnala, papier toaetowy- coraz węższy i mniej go na rolce. A zaczelo sie chyba od kostki masla, ktora przez kawal mojego zycia wazyla 250 gr, az tu naglewazy 200 albo i mniej. Zauwazylam to kiedys piekac ciasto i dopiero zrozumialam dlaczego poprzednie bylo taaakie sobie. Złości mnie to!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa 250 gr - groszy, 250 g - gramów - uczymy sie pisać IP: 83.143.138.* 16.04.09, 11:30 ile artykuł waży w artykule? 250 gr? GROSZY ?!!! a może jednak 250 g (GRAMÓW) ? Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 Re: 250 gr - groszy, 250 g - gramów - uczymy sie 16.04.09, 11:34 masz racje, nie napisalabym "dkgr" a napisalam "gr" myślac o gramach. Zapamiętam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cezary najlepszy numer to "ryba w glazurze"-po wrzuceniu IP: 62.29.138.* 16.04.09, 11:43 na patelnię glazura znika ,ryba zresztą również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: najlepszy numer to "ryba w glazurze"-po wrzuc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 11:46 Obecnie nie ma regulacji prawnych mówiących o tej glazurze, zatem branża rybna wprowadziła swoje uregulowania. Obecnie zwyczajowo w rybie jest 30% glazury czyli wody. Jako, że 30% wody nie utrzyma się NA rybie zatem woda wstrzykiwana jest do środka rybki. I efekt jest taki jak napisałeś, rybka na patelni niemalże znika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: najlepszy numer to "ryba w glazurze"-po wrzuc IP: *.knc.pl 16.04.09, 18:55 Mrożonka "Leczo" Hortexu - opakowanie 0,5 kg (opis: pomidory, papryka, cukinia, cebula) - to, co zostało po podgrzaniu, zmieściło się w dwóch łyżkach stołowych. Nie byłoby co narzekać, w końcu była jedna łyżka dla mnie, jedna dla męża, ale składało się toto głównie z wierzchnich, takich zielonych i złykowaciałych łupin cebuli. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktuch WEDEL 16.04.09, 11:45 niestety u Wedla nawet opakowanie od Ptasiego mleczka zwiększyli zmniejszając przy tym wagę produktu!!! Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem wielkie pudło z wagą 420g. Żenada! www.wedel.pl/napisz.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor to nie wszystko IP: *.poznan.uw.gov.pl 16.04.09, 11:54 do tego dochodzą wypełniacze, zagęstniki, stabilizatory, mączki i inne g... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figari Jest proste rozwiązanie ... IP: 195.116.168.* 16.04.09, 11:55 Wystarczy zobligowac producentów do umieszczania dużej czytelnej informacji o wadze produktu na przedniej części opakowania (obszar 15-20% opakowania, podobnie jak informacja na papierosach o ich szkodliwości. Wówczas konsumenci mają większą szanse na zakup właściwego produkdu. Grunt to konkurencja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: outsider Banalnie proste rozwiązanie IP: *.cc.strath.ac.uk 16.04.09, 12:07 Ten problem juz zostal rozwiązany w wielu krajach (w tym i w polsce ale niewiele sklepów to honoruje) gdzie wprowadzono w handlu obowiązek wystawiania ceny jednostkowej przeliczonej na kg/L/ilośc sztuk więc ten prosty trick nic nie da. Oczywiście zawsze mozna pokombinowac z powierzchnią husteczki utrzymując ilość sztuk albo przeliczac cene kiwi na sztuki a nie na kilogramy ale to tylko kwestia dostosowania ustawy. Najważniejsze w tym jest czyje interesy wlaściwie ochrania parlament i administracja państwowa pozwalając na to żeby ten ważny element praw konsumenckich był nagminnie łamany przez handlowców? Pozdrowienia z UK dla wszystkich niewolników którzy zostali w polsce. Dzieki waszej pracy żyję w dostatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Banalnie proste rozwiązanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 12:15 Problem w tym, że mało który klient patrzy na te ceny jednostkowe. Ale do narzekania są pierwsi. Pozdrowienia dla rodaków na zmywaku w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kgsz Auchan w Bydgoszczy IP: *.tvgawex.pl 22.04.09, 22:33 Półka z bulionami w kostkach. Oprócz oczywistych cen za opakowanie, podawane są ceny za: kilogram, litr, sztukę - dla różnych różnie. "Odpowiednie służby" dostały maila z dowodem (zdjęcie), ale nie widzę żeby coś się zmieniło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Wielkie pudło, mały telewizor IP: 153.19.0.* 16.04.09, 12:08 Sedno artykułu nie jest o tym, że informacje o wadze nie są przez producentów podawane. One są, bo ci wiedzą, że za braki grożą kary. Chodzi o to, że opisany "proceder" uderza w tych, którzy przyzwyczaili się do jednego, konkretnego produktu - np. wafelka X - bo im on najbardziej smakuje, proszku Y - bo daje według nich najlepszy efekt. Taka osoba kupuje ten produkt nie dlatego, że jest najtańszy (bo wtedy kupowałaby wafelek "no name" za 30 groszy. Kupując regularnie ten sam produkt, okazuje w pewien sposób lojalność wobec marki, wobec producenta. Nie monitoruje wagi zawartej w jednym opakowaniu, bo zwyczajnie groziłoby to jakąś paranoją. I ten producent, wykorzystując tę lojalność, robi swojego klienta w konia, bo nagle, ni stąd, ni zowąd zmniejsza ilość produktu w opakowaniu. Najbardziej cyniczni z tej okazji robią dodatkowo kampanię marketingową "nowe opakowanie w tej samej cenie". Widząc taką reklamę jestem przekonany, że zawartość się kurczy i czasem boli, jeżeli dotyczy to produktu z grupy moich ulubionych. I dopóki nie zostanie przegięta pała (albo - dla bardziej wrażliwych językowo - przeciągnięta struna) będę kupował nadal, traktując to jako zwyczajną podwyżkę. Bo wafelek "no name" nadal nie będzie mi smakował bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Re: Wielkie pudło, mały telewizor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 12:20 Zgadza się. W ten sposób lojalność klienta wobec produktu i producenta jest karana a wydawać by się mogło, ze powinna być nagrodzona. A wystarczyło by zupełnie uczciwie powiedzieć, że cena wzrasta. Ludzie, którzy lubią dany produkt nie poczują się oszukani a wręcz przeciwnie nabiorą większego szacunku wobec producenta za otwarte, uczciwe informowanie klientów. Ale z niewiadomego powodu producenci wybierają partyzantkę, wojnę podjazdową skierowaną przeciwko swoim stałym klientom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Wielkie pudło, mały telewizor IP: *.torun.mm.pl 16.04.09, 12:19 moim zdaniem nie ma wielkiej różnicy, jaką strategię wybiera producent: 1kg produktu kosztował 10zł, czy za ten sam 1kg zapłacę 12zł czy za 0,8kg 10zł nie robi mi wielkiej różnicy (jedynie jest różnica psychologiczna). jeść trzeba. poza tym większość tak robi, widocznie taka moda. ps dane wpisane wyżej są tylko teoretyczne, proszę mi nie wyjeżdżać ze statystyką pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wstretneBABSKO eee.... tam to nie tak... IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.09, 12:19 a juz na pewno nie w przypadku kosmetykow. trzeba siedziec w tym biznesie i wiedziec o tym, ze masa w opakowaniu to najtanszy skladnik i zmniejszanie ilosci kremu z 150 na 120 to g.... a nie oszczednosc! Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Wielkie pudło, mały telewizor 16.04.09, 12:26 Klient zauważy. I może się nieźle zrazić do producenta. Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Wielkie pudło, mały telewizor 16.04.09, 12:53 jhbsk napisała: > Klient zauważy. I może się nieźle zrazić do producenta. I co zrobi? Nic. Masło jeszcze inne możesz wybrać. Ale ja np. lubię snickersy. I w ciągu ostatnich 2 lat snickers się skurczył. A duży snickers to teraz dwa małe, które oczywiście ważą jeszcze mniej. A jak ktoś lubi serki danio, to co ma zmienić sobie gust? Opakowanie jest tak wyprofilowane, że mieści się ~10% mniej niż 2-3 lata temu. A wygląda identycznie. Wyjmij ciastka z paczki, np. delicje i połóż je obok. Zdziwiony? Płacisz, płaczesz i nie masz innego wyjścia. A w świetle prawa wszystko jest OK. Tu jeszcze jeden artykuł na ten temat, listki Wrigleys są OK :-) www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/uwaga%3Bproducenci%3Bzmniejszaja%3Bopakowania,226,0,361186.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bella96 Re: Wielkie pudło, mały telewizor IP: 83.238.24.* 22.04.09, 15:50 To prawda, Danone zaczął identycznie już kilka lat temu. Promocje wygladały w ten sposób, że 10% większe opakowanie faktycznie było o te dziesięć procent większe, ale w środku zawartości było tyle co w zwykłym, reszta wypełniona powietrzem. W sumie to nie skłamali - opakowanie faktycznie 10% większe ;-). Od tego czasu stracili klienta. Nie dajmy się "dymać" - przynajmniej w żywności jakaś alternatywa jeszcze jest. Poza tym czego nie podniesiono w artykule - takie zachowania są mocno nieekologiczne - coraz więcej opakowań na coraz mniejszą objętość towaru - produkujemy sterty smieci! P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Wielkie pudło, mały telewizor IP: *.aster.pl 16.04.09, 12:31 "Liczbę listków gumy Wrigley w paczce zmniejszono z 15 do 17" No jesli tak, to nie wiem, komu gratulowac pomyslunku: Wrigleyowi - czy moze jednak nieudolnemu tlumaczowi/redaktorowi? Odpowiedz Link Zgłoś
szafirowaona Re: Wielkie pudło, mały telewizor 16.04.09, 12:53 ja zawsze podczas zakupów w supermarkecie staram się zwracać uwagę na cenę za kilogram lub litr. Najczęściej taka cena jest podana, jeśli nie - łatwo obliczyć na kalkulatorze w telefonie komórkowym. Rzeczywiście takie zakupy przeciągają się w czasie. Mnie jednak nie tyle przeraża podwyższanie cen produktów w taki sposób (chociaż właśnie straciłam pracę i przechodzę na kryzysowe menu), ile fakt, że zamiast np. masła kupię olej palmowy za cenę tegoż masła. Cenę sobie sprawdzę, a jakości produktu podczas zakupów - nie. Niedawno był zresztą o tym artykuł, więc nie będę się rozpisywać na ten temat. I producenci coraz częściej będą pchać świństwo do ulubionych produktów. To że batonik czy guma do żucia zmniejszyła swoją wagę mogę przeboleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Wielkie pudło, mały telewizor IP: 195.117.22.* 16.04.09, 12:47 Rżną nas np w przemyśle cukierniczym. Niedawno pojawiły się reklamy Princessy gdzie padł tekst "lekko muśnięta czekoladą". Na reklamie była jedna z nic, zielona, biała czy która tam. problem w tym, że od tej pory każda Princessa jest lekko muśnięta i to dosłownie - ledwo na niej czekoladę widać. Odpowiedź: przestałem kupować. Z kolei czekolady np Goplana, Wedel itp - kiedyś (czy truskawkowa czy nadziana czymś innym) ważyła 100g teraz tylko te pełnomleczne ważą tyle, reszta - 93gr albo nawet 85. Nikt nie każe kupować tych wyrobów a po prostu idziesz do sklepu, bierzesz jedną z nich, patrzysz "ooo ci mnie chcą wydymać" i odkładasz. Prosta sprawa. Kolejny przykład rżnięcia konsumentów w większych miastach: są tzw bezdotykowe myjnie samochodowe; wrzucasz parę zeta i leci woda a Ty zasuwasz naokoło auta myjąc. Standardowo 2zł to 2 min mycia ale niestety, nie do końca. Już nieraz się spotkałem z tym, że minuta w większych miastach to niekiedy 45 sekund. Więcej grzechów nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mullen Brechtam :D IP: *.static.espol.com.pl 16.04.09, 12:47 "Liczbę listków gumy Wrigley w paczce zmniejszono z 15 do 17" 1) jak już to z 17 do 15 2) zapewne z 7 do 5... Ktoś chyba ten artykuł po nocach tłumaczył :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafka Wielkie pudło, mały telewizor IP: 213.77.7.* 16.04.09, 13:03 "Liczbę listków gumy Wrigley w paczce zmniejszono z 15 do 17." Nie tak źle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phantom999 Wielkie pudło, mały telewizor IP: *.159.14.250.static.crowley.pl 16.04.09, 13:12 Z bólem patrzyłem jak batony Mars zmniejszały się w zatrważającym tempie i to nie z roku na rok tylko z miesiąca na miesiąc. bardzo lubie je, ale teraz to przegieli pałe i wole tescowe podróby. Mars wygląda jak jeden paluszek TWIXa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oi Re: Wielkie pudło, mały telewizor IP: *.rev.masterkom.pl 16.04.09, 13:44 Wladza i system nam się zmienily a metody pozostały komunistyczne.Jak za Jaruzela chlebi i masło w tych samych cenach tylko nniej.Mieliśmy RWPG mamy EU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gerwazy Re: Wielkie pudło, mały telewizor IP: *.xdsl.centertel.pl 16.04.09, 13:17 ale puszka koli to zawsze 330ml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brut Wszystko co najgorsze i oszukańcze IP: *.hsd1.pa.comcast.net 16.04.09, 13:19 przychodzi ze Stanów. Kiedy wreszcie Polacy to zuważą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamuśka Wielkie pudło, mały telewizor IP: *.chello.pl 16.04.09, 13:44 W realu na przykład nie ma podanych cen jednostkowych pieluch. Każde opakowanie a to 54 a to znowu 72, ceny różnie. Trudno sobie to przeliczać w głowie, np: 40,95 / 54, dlatego chodzę z kalkulatorem :)) mnie nie wykolegują. Przy okazji - wielki szacun dla wszystkich którzy zauwazyli (15-->17), na prawdę bez was kochani gotowiśmy uwierzyć, że to jakaś magia. Odpowiedz Link Zgłoś