Dodaj do ulubionych

Rekordowy wzrost wydajności w USA

IP: *.ri.ri.cox.net 03.12.03, 19:30
Macie sie od kogo uczyc . Dobre wiesci z USA pociagna reszte
Swiata . Aby tak dalej !!!!!!
Napewno Polska tez na tym skorzysta , widze coraz to wiecej
produktow Made in Poland ,jeszcze kilka lat temu nie
dopomyslenia . Moze tez reszte Europy wyciagnie z kryzysu , ale
do tego trzeba madrej polityki makroekonomicznej. GDP w USA za
trzeci kwartal 8,2 %, w krajach UE w okolicach zera .
Europo , Wstyd !!!! Ucz sie od USA bo masz czego !!!!!
W tym roku zakupy przed swiateczne beda rekordowe widac mamy
zaufanie do rzadu USA , ja tez mam !!!!!
Dzieki tez dla prezydenta USA !!!!
BUSH NA DRUGA KADENCJE !!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: THE CURE Re: Rekordowy wzrost wydajności w USA IP: *.ri.ri.cox.net 03.12.03, 19:33
      Zapomnialem dodac ze na gieldzie w USA zarobilem tylko w tym
      roku ponad $65 tys.
      TAK TRZYMAC !!!!
      Brawo Amerykanie Brawo prezydent USA !!!!
    • Gość: kiwik Re: Rekordowy wzrost wydajności w USA IP: 151.152.101.* 03.12.03, 20:28
      Gość portalu: The Cure napisał(a):

      > Macie sie od kogo uczyc . Dobre wiesci z USA pociagna reszte
      > Swiata . Aby tak dalej !!!!!!
      > Napewno Polska tez na tym skorzysta , widze coraz to wiecej
      > produktow Made in Poland ,jeszcze kilka lat temu nie
      > dopomyslenia . Moze tez reszte Europy wyciagnie z kryzysu ,
      ale
      > do tego trzeba madrej polityki makroekonomicznej. GDP w USA za
      > trzeci kwartal 8,2 %, w krajach UE w okolicach zera .
      > Europo , Wstyd !!!! Ucz sie od USA bo masz czego !!!!!
      > W tym roku zakupy przed swiateczne beda rekordowe widac mamy
      > zaufanie do rzadu USA , ja tez mam !!!!!
      > Dzieki tez dla prezydenta USA !!!!
      > BUSH NA DRUGA KADENCJE !!!!!


      Jesli ekonomia poszla do gory z Buszem to wyobraz sobie jak
      wysoko by byla bez niego. A moze ty lepiej sobie nie wyobrazaj
      bo sie spocisz.
    • komentator Rekordy deficytow w USA 03.12.03, 20:50
      Gość portalu: The Cure napisał(a):

      > Dzieki tez dla prezydenta USA !!!!
      > BUSH NA DRUGA KADENCJE !!!!!

      Bush cie kupil. Zrobi w dwa lata 1 000 mld baksow deficytu
      w budzecie. Myslisz ze reszta swiata da sie nabrac i za to
      zaplaci?
      • Gość: Semper Fi Re: Rekordy deficytow w USA IP: 12.0.23.* 03.12.03, 21:05
        komentator napisała:

        > Gość portalu: The Cure napisał(a):
        >
        > > Dzieki tez dla prezydenta USA !!!!
        > > BUSH NA DRUGA KADENCJE !!!!!
        >
        > Bush cie kupil. Zrobi w dwa lata 1 000 mld baksow deficytu
        > w budzecie. Myslisz ze reszta swiata da sie nabrac i za to
        > zaplaci?

        przy europejskim, zerowym wzroscie, deficyt jest problemem...
        PKB USA w najblizszych latach bedzie rosnac w tempie min. 4%,
        wiec i deficyt to nie problem...
        a reszta swiata i tak zaplaci, bo ktoz znow wyciaga swiat z
        dolka??? czyzby Europa??, ha, ha, ha...
      • Gość: The Cure Re: Rekordy Zakopow przedswiatecznych IP: *.ri.ri.cox.net 03.12.03, 21:06
        Bush mnie nie kupil tylko widze rezultaty z ktorych kozysta przecietny Aerykanin
        kazdy inwestor gieldowy ma sie z czego cieszyc
        Bush nie musi krasc !!!! , bo zawsze byl milionerem tylko przyglupy mysla ze
        milioner musi byc pazerny .
        Reszta Swiata ma sie na brac ? A na co niby? , moglbys to jakos uzasadnic ?
        Widze ze wiedza ekonomiczna u Ciebie jest zerowa jak GDP w UE .
        O deficyt w USA to ty sie nie martw , pozostaw to nam
        Wzrost gospodarczy jest najwazniejszy i modl aby byl trwaly , bo jak nie
        najwiecej ucierpi UE , Chiny i Japonia glownie ,
        A jak mi nie wierzysz popytaj jakiegos studenta ekonomi bo na doradce
        finansowego i tak Cie nie stac , a i tak bys niewiele zrozumial z tego

        Pozdrowka z najlepszego kraju
        • Gość: elo Re: Rekordy Zakopow przedswiatecznych IP: *.usc.es 03.12.03, 21:54
          idz sie leczyc
    • Gość: maruda Re: Rekordowy wzrost wydajności w USA IP: *.gdynia.mm.pl 04.12.03, 03:51
      To jest oczywiście skutek olbrzymiego dofinansowania sektora
      zbrojeniowego, który ciągnie całą gospodarkę. Nie ma w tym nic
      odkrywczego. No przecież po to Bush rozpoczął wojnę w Iraku.
      Istnieje też cena tego wzrostu: zwiększenie deficytu.

      Pozostaje kwestia znalezienia następnej marchewki: Iran, Syria,
      Libia może Kuba?
      • Gość: Semper Fi Re: Rekordowy wzrost wydajności w USA IP: *.alico01.fl.comcast.net 04.12.03, 04:19
        nieee, Gdynia...
        i potezny kop w d...dla ciebie...na odmulke...
        • Gość: maruda Re: Rekordowy wzrost wydajności w USA IP: *.gdynia.mm.pl 04.12.03, 09:17
          Gość portalu: Semper Fi napisał(a):

          > nieee, Gdynia...
          > i potezny kop w d...dla ciebie...na odmulke...

          No takiego argumentu mogłem się spodziewać. Jak nie potrafisz
          czegoś zrozumieć, to najchętniej sprowadziłbyś dyskusję to
          swojego poziomu. No cóż, mówi się trudno.
          • Gość: felusiak Re: Rekordowy wzrost wydajności w USA IP: *.nyc.rr.com 04.12.03, 09:44
            maruda. maruda. Zamiast pisac o sektorze wojskowym i zbrojeniach i jak to
            ciagnie ekonomie lepiej zrobilbys zagladajac do zrodel. Tam jest wyraznie
            napisane, ze zamowienia wojskowe poszly w dol.
            A zatem jesli wojsko nie ciagnie ekonomii to co ja ciagnie? Twoja teoria juz w
            koszu na smieci. Wymysl nowa albo doczytaj.
            • Gość: maruda Re: Rekordowy wzrost wydajności w USA IP: *.gdynia.mm.pl 04.12.03, 10:17
              Gość portalu: felusiak napisał(a):

              > maruda. maruda. Zamiast pisac o sektorze wojskowym i
              zbrojeniach i jak to
              > ciagnie ekonomie lepiej zrobilbys zagladajac do zrodel. Tam
              jest wyraznie
              > napisane, ze zamowienia wojskowe poszly w dol.
              > A zatem jesli wojsko nie ciagnie ekonomii to co ja ciagnie?
              Twoja teoria juz w
              > koszu na smieci. Wymysl nowa albo doczytaj.

              Oj felusiak, felusiak. To były typowe decyzje
              interwencjonistyczne. A takie dycyzje skutkują nawet w gospodarce
              małego kraju najwcześniej po 6 miesiącach; średnio po 9. To
              podstawy ekonomii.

              Chcesz mi wmówić, że decyzja kongresu o zwiększeniu wydatków na
              zbrojenia przynosi rezultaty w ciągu miesiąca!?
              Rynek zbrojeniowy się nasycił bo armia uzyskała niebędny sprzęt,
              więc zamówienia spadają. Teraz przemysł zbrojeniowy będzie
              zarobione pieniądze wydawał w innych sektorach. Normalny cykl.
              • Gość: felusiak Re: Rekordowy wzrost wydajności w USA IP: *.nyc.rr.com 04.12.03, 12:56
                Po pierwsze Sam sobie zaprzeczasz.
                Po drugie wydatki na zbrojenia, ktore trafiaja do tzw. kompleksu przemyslowo
                militarnego ukryte sa w budzecie pod nazwa procurement. Te wzrosly w porownaniu
                z poprzednim rokiem o 2 mld dolarow.
                W jaki sposob 2 mld dolarow moze nakrecac koniunkture pozostaje dla mnie tajemnica.
                Nie chcialbym brzmiec sarkastycznie, zle drogi marudo doczytaj prosze.
      • darr.darek Rekordowy wzrost + rekordy głupoty 06.12.03, 15:33
        Gość portalu: maruda napisał(a):
        > To jest oczywiście skutek olbrzymiego dofinansowania sektora
        > zbrojeniowego, który ciągnie całą gospodarkę. Nie ma w tym nic odkrywczego.

        Taaa, "ciągnie całą ..." . Szczególnie to było widać po państwach sowieckich (z
        PRL włącznie) jak przeznaczanie ponad 20% PKB na zbrojenia skutkowało rozwojem,
        że ... h(e)j . Nawet wielu tęskni do tego "rozwoju" : do TV Rubin za roczną
        pensję, używanej Łady za paroletnie zarobki, no ... i do tego "ciągnięcia
        gospodarki" .

    • Gość: Tomasz Kreatywna księgowosć plus statystyka IP: *.ibch.poznan.pl 04.12.03, 13:34
      Wówczas mozna wykazać wszystko co się chce. Poza tym Amerykanie chcą
      za wszelką cenę udowodnić swiatau że u nich z gospodarką jest OK- gdyż
      kryzys stanie się faktem, gdy nikt nie będzie chciał kupować amerykańskie bondy.
      Narazie Amerykę utrzymuje Azja. Jeżeli Chinczycy i Japońce zażądałyby euro
      za swoje towary to dolar leci na łeb. I mamy wówczas repetycję z 1929r.
      Wielki Kryzys w 29 r także był poprzedzony okresem wysokiego wzrostu.
      • Gość: felusiak Re: Kreatywna księgowosć plus statystyka IP: *.nyc.rr.com 04.12.03, 23:26
        Tomasz ach co masz?
        Drogi Tomaszu, niestety twoja teoria jest tak daleko od rzeczywistosci a
        porownanie z 1929 rokiem tak nieadekwatne, ze wlos moj sie zjezyl. Gdzies ty sie
        uczyl albo kto ci bzdur do glowy nawkladal.
        W USA mozna sprzedac tylko i wylacznie za dolary. I Japonia i Chiny nie moga
        utracic amerykanskiego rynku, gdyz ten napedza ich gospodarki.
        Swiatowa ekonomia napedzana jest przez amerykanskiego konsumenta i tylko z tego
        wzgledu beda kupowac amerykanskie bondy, a takze inwestowac w przemysl.
        Kryzys 1929 rozszedlby sie po kosciach gdyby Kongres nie uchwalil ustawy o
        ochronie rynku. Wysokie cla importowe zabily eksport a to spowodowalo masowe
        zwolnienia co zapoczatkowalo spirale niepowodzen. To wszystko jest dostepne w
        ksiazkach i w internecie. Trzeba tylko chciec. No ale latwiej jest powtarzac
        czyjes "proroctwa" jako swoje. Wstyd, panie Tomaszu, wstyd!
        • pit_b jak zmniejszyc deficyt? cla, deprecjacja? 05.12.03, 17:42
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Drogi Tomaszu, niestety twoja teoria jest tak daleko od rzeczywistosci a
          > porownanie z 1929 rokiem tak nieadekwatne, ze wlos moj sie zjezyl.

          nie watpie, ze zjezyl, ale przyczyny to inna sprawa

          > W USA mozna sprzedac tylko i wylacznie za dolary. I Japonia i Chiny nie moga
          > utracic amerykanskiego rynku, gdyz ten napedza ich gospodarki.

          Chiny? Gdzies sie uchowal? Tam rosnie gwaltownie popyt wewnetrzny. Toz to
          taki rynek, ze z USA potrzebowal glownie technologii, ktora juz skopiowal.
          Japonczycy podepna sie pod rynek chinski. Nie chodzi zreszta o to, zeby nie
          handlowac
          z USA, tylko o to ile sie z tego ma. Realnie, nie w dolarach.

          > Swiatowa ekonomia napedzana jest przez amerykanskiego konsumenta

          To dosc kiepski naped, bo chetnych do konsumpcji sie zawsze znajdzie :).
          Jesli juz, to chodzi o amerykanskiego producenta, technologie, stabilnosc,
          know-how. Tylko, ze akurat tu jest relatywna slabosc, a konsumpcja jest silna.
          Wnioski?

          > i tylko z tego
          > wzgledu beda kupowac amerykanskie bondy, a takze inwestowac w przemysl.

          A moza zaczna sobie zadawac pytanie: a moze by raczej konsumowac u siebie?

          > Kryzys 1929 rozszedlby sie po kosciach gdyby Kongres nie uchwalil ustawy o
          > ochronie rynku.

          Ales Ty madry :)))


          > Wysokie cla importowe zabily eksport a to spowodowalo masowe
          > zwolnienia co zapoczatkowalo spirale niepowodzen.

          Za szybko dla mnie "cla importowe zabily eksport". Zabily raczej import i
          okazalo sie, ze bez tego importu produktywnosc spadla, zamiast wzrosnac! Czy
          cla importowe nie maja dzialania takiego jak gwaltownie slabnaca waluta?
          Pozyjemy, zobaczymy.


          • Gość: felusiak Re: jak zmniejszyc deficyt? cla, deprecjacja? IP: *.nyc.rr.com 06.12.03, 09:48
            pit_b napisała:
            > Za szybko dla mnie "cla importowe zabily eksport". Zabily raczej import i
            > okazalo sie, ze bez tego importu produktywnosc spadla, zamiast wzrosnac! Czy
            > cla importowe nie maja dzialania takiego jak gwaltownie slabnaca waluta?
            > Pozyjemy, zobaczymy.

            Ekonomisty z ciebie nie bedzie. Spadek produktywnosci = wzrost zatrudnienia.
            Cla nie maja wplywu na sile waluty.

            Sprobuje jeszcze raz, ostatni raz. Do cholery o tym jest w ksiazkach i kazdy kto
            studiuje ekonomie i business te rzeczy zna.
            Aby ochronic wlasny rynek przed importem a co za tym idzie utrzymac zatrudnienie
            i tym samym popyt wewnetrzny, Kongres przy pomocy prezydenta uchwalil cla
            zaporowe.( W 1929 roku ponad 50% swiatowej produkcji przemyslowej przypadalo na
            USA. Byl to kraj juz wtedy zmotoryzowany.) Te cla spowodowaly podobna reakcje
            importerow amerykanskich dobr co wlasnie zabilo eksport. Rynek wewnetrzny nie
            byl w stanie wchlonac produkcji. Masa niesprzedanych towarow spowodowala
            masowe zwolnienia i zamkniecia. Zatrudnienie spadlo i tym samym zmniejszyl sie
            popyt wewnetrzny do spowodowalo spirale zwolnien i zamkniec. Krach na gieldzie
            wbrew potocznym opiniom nie spowodowal kryzysu.
            • pit_b Elementarz wystarcza Felusiakowi? 07.12.03, 01:20
              Gość portalu: felusiak napisał(a):

              > pit_b napisała:
              > > Za szybko dla mnie "cla importowe zabily eksport". Zabily raczej import i
              > > okazalo sie, ze bez tego importu produktywnosc spadla, zamiast wzrosnac! C
              > zy
              > > cla importowe nie maja dzialania takiego jak gwaltownie slabnaca waluta?
              > > Pozyjemy, zobaczymy.
              >
              > Ekonomisty z ciebie nie bedzie.

              Na pewno nie klasy Felusiaka

              > Spadek produktywnosci = wzrost zatrudnienia.

              Czy to moze Prawo Felusiaka? To wzrost bezrobocia do 25% podczas Wielkiej
              Depresji na pewno oznaczal wzrost produktywnosci o kilkanascie procent?

              > Cla nie maja wplywu na sile waluty.

              Mylisz przyczyny i skutki. Silne oslabienie waluty dziala podobnie do cel
              ochronnych: podraza import w stosunku do eksportu.

              >
              > Sprobuje jeszcze raz, ostatni raz. Do cholery o tym jest w ksiazkach i kazdy
              kto
              > studiuje ekonomie i business te rzeczy zna.
              > Aby ochronic wlasny rynek przed importem a co za tym idzie utrzymac
              zatrudnienie
              > i tym samym popyt wewnetrzny, Kongres przy pomocy prezydenta uchwalil cla
              > zaporowe.( W 1929 roku ponad 50% swiatowej produkcji przemyslowej przypadalo
              na
              > USA. Byl to kraj juz wtedy zmotoryzowany.) Te cla spowodowaly podobna reakcje
              > importerow amerykanskich dobr co wlasnie zabilo eksport. Rynek wewnetrzny nie
              > byl w stanie wchlonac produkcji. Masa niesprzedanych towarow spowodowala
              > masowe zwolnienia i zamkniecia. Zatrudnienie spadlo i tym samym zmniejszyl sie
              > popyt wewnetrzny do spowodowalo spirale zwolnien i zamkniec. Krach na gieldzie
              > wbrew potocznym opiniom nie spowodowal kryzysu.

              Jesli bylbys ekonomista wyksztalconym, a nie podksztalconym, to pewnie bys
              wiedzial, ze kazda szanujaca sie szkola ekonomiczna ma wlasne wytlumaczenie
              przyczyn Wielkiej Depresji. Sa np. tacy, co mowia o intensywnym eksporcie
              kapitalu do Europy prowadzacym do niesciagalnosci dlugu. Sa tacy, ktorzy winia
              FED, kolaps gieldy i systemu bankowego. Inni mowia o opoznionych skutkach
              subsydiowania rolnictwa, gwaltownie przerwanego. Przeciecie polaczen handlowych
              (w obydwie strony, a nie tylko eksportu!) bylo takze istotne, ale nastapilo juz
              po krachu gieldowym. Oczywiscie - skrajnie nierowny podzial dochodow i
              oszczednosci. Wreszcie - zle inwestycje. Jesli nie wierzysz w to, ze 5-krotne
              zmniejszenie wartosci gieldy moze miec skutki gospodarcze, to chyba brakuje ci
              wyobrazni i krytycyzmu, a zamiast nich stosujesz przyswojone formulki.

              Sytuacja dzisiaj wykazuje nieco mniej ostre globalne niestabilnosci niz wtedy.
              Chyba.
            • Gość: WUJ CHŁODEK 1929 - UPRASZCZASZ I MYLISZ SKUTKI Z PRZYCZYNAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.03, 01:27
              Felusiak raczył był napisać:

              "Aby ochronic wlasny rynek przed importem a co za tym idzie utrzymac
              zatrudnienie
              i tym samym popyt wewnetrzny, Kongres przy pomocy prezydenta uchwalil cla
              zaporowe.( W 1929 roku ponad 50% swiatowej produkcji przemyslowej przypadalo na
              USA. Byl to kraj juz wtedy zmotoryzowany.) Te cla spowodowaly podobna reakcje
              importerow amerykanskich dobr co wlasnie zabilo eksport. Rynek wewnetrzny nie
              byl w stanie wchlonac produkcji. Masa niesprzedanych towarow spowodowala
              masowe zwolnienia i zamkniecia. Zatrudnienie spadlo i tym samym zmniejszyl sie
              popyt wewnetrzny do spowodowalo spirale zwolnien i zamkniec. Krach na gieldzie
              wbrew potocznym opiniom nie spowodowal kryzysu." - tyle Felusiak

              Mylisz tu skutki z przyczynami - który polityk decyduje się wprowadzić cła, gdy
              gospodarka dobrze hula, a popyt wewnętrzny jest mocny???
              Jest dokładnie odwrotnie - W 1929 R MOCNO SIADAŁ POPYT WEWNĘTRZNY W USA, W
              NASTĘPSTWIE CZEGO ADMINISTRACJA HOOVERA zdecydowała się chronić ten rynek
              cłami - TAKA BYŁA KOLEJNOŚĆ WYDARZEŃ - każdy polityk "chroni" swój rynek, gdy
              jest on w fazie kurczenia się, a nie ekspansji - to chyba logiczne????

              Poza tym, jak zwykle dla części polskich Amerykanów, wybiórczo traktujesz
              przyczyny kryzysu - NIC NIE PISZESZ O TYM, ŻE W 1929 R. ŁĄCZNE ZADŁUŻENIE
              OBYWATELI I FIRM USA wynosiło 263%PKB i stało się potem kołem zamachowym dla
              rodzącej się DEFLACJI - zwracał na to uwagę m.in. M. Friedmann w swoich
              analizach Wielkiego Kryzysu, pokazując, jak przez dodatkową nieudolność
              Benjamina Stronga, ówczesnego szefa FED deflacja się samowzmacniała - ale to
              akurat mnie nie dziwi, że o tym milczysz - inaczej musiałbyś się zastanowić,
              dokąd prowadzi obecna polityka zadłużeniowa w USA (dziś łaczny dług to 334%PKB)
              i jakie mogą być jej przyszłe efekty - grożenie "prasą drukarską" deflacji
              przez Bena Bernanke, gubernatora FED w 2002 r. nie wzięło się z powietrza - USA
              nadal są nią zagrożone wskutek narastającej masy długu. Przyjrzyj się
              kształtowi krzywej M3 w tym roku, a zrozumiesz, że za jakiś rok,dwa Bernanke
              znów będzie musiał grozić deflacji prasą drukarską - niech jeszcze FED
              podniesie stopy bo obecnie rośnie inflacja i dostaniesz w efekcie
              końcowym...deflację wskutek spadku ilości nowych kredytów w stosunku do ilości
              kredytów spłacanych i zmniejszanie się podaży pieniądza na rynku. FED tańczy
              na bardzo cienkiej linie i szanse, że może się ten taniec nie udać są niestety
              dość spore.
              Co do krachów giełdowych - krachy rozpoczynające bessę same w sobie nie mają
              wpływu na gospodarkę, ale pokazują, że w psychologii zbiorowej mas zaszła
              zmiana w postrzeganiu świata - krachy typu 1929 "zabierają" w przeszłość wiarę
              w "nowe perspektywy", "nową ekonomię" itp i są wspaniałym wskaźnikiem zmian w
              psychologii społecznej - to dlatego giełdy "wyczuwają" przyszłe wydarzenia -
              szybciej reagują na zmiany w świadomości zbiorowej. Takie krachy należy
              interpretować jako zapowiedź pogorszenia nastrojów zbiorowości, co zaowocuje
              np. tym, że ci, którzy niedawno wydawali jak szaleni, staną się nagle
              oszczędni, z wiadomym dla gospodarki tego skutkiem. To niestety czeka też
              dzisiejsze USA a wraz z nim resztę świata - krach NASDAQ'a nie był przypadkiem,
              a jak na razie indeks ten bardzo wiernie naśladuje japońskiego Nikkei'a z lat
              1990-1994.Tu możesz poczytać więcej na ten temat:
              www.gold-eagle.com/gold_digest_03/hamilton112403.html

              • pit_b O gieldzie: 07.12.03, 01:42
                Wszystko swietnie, z malym wyjatkiem.

                Wyobraz sobie, ze stan Twojego konta emerytalnego spada
                dwu-trzy-piecio-dziesieciokrotnie, zaleznie od zaangazowania w gielde. Albo, ze
                dales sie porwac fali buying on the margin i jestes niewyplacalnym bankrutem. Co
                sie stanie z Twoimi wydatkami, Twoim biznesem? Co sie stanie z bankiem, ktory
                pozyczal masowo na inwestycje gieldowe? Co sie stanie z oszczednosciami mas
                ludzi, ktorzy trzymali oszczednosci w tym banku i z ich wydatkami? Zgoda, spadek
                wartosci gieldy o 50% w ciagu roku nie musi skutkowac krachem gospodarczym.
                Spadek wartosci gieldy o 80%, przy masowym zaangazowaniu ludzi w gielde jest
                wydarzeniem o ogromnej wadze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka