Dodaj do ulubionych

Koniec dolarowej przewalany?

03.12.03, 21:05

Zdaje sie ze rynki juz na dobre otrzezwialy i
dolarowa przewalana sie konczy. Zadne rewelacyjne
dane o rozwoju USA nie wplyna juz na podejrzliwosc
rynku.

Sa teraz dwa warianty: lagodna korekta lub ostra kuracja
w stylu argentynskim. Oba warianty sa trudne bo musza sie
zakonczyc odczepieniem walut azjatyckich od dolara a byc
moze i odejsciem od rozliczen za surowce w dolarach.
Ekonomia USA musi wrocic do normalnosci czyli zaczac odczuwac
ze jedzie na deficytach.
Obserwuj wątek
    • aldonca Panie Komentator! 03.12.03, 22:38
      Pisze Pan z takim ogniem, ze ja mam ochote zaraz za Panem biec i pograzac,
      korygowac i odczepiac! Troche mnie jednak watpliwosci nachodza, bo co Pan tego
      `baksa' bardziej pograzy to oni w tej Ameryce, ze sie tak wyraze, glowy podnosza
      i nas tu wszystkich zadziwiaja! Az strach pomyslec co to bedzie jak juz ten baks
      bedzie calkiem pograzony! Oddana
      • starywiarus Re: Panie Komentator! 04.12.03, 03:25
        Przedtem ppor. Komentator robil w paszportach, ale go wylali, bo publicznie
        zaprzeczyl oswiadczeniu Marszalka Senatu. Teraz go przeniesli do gospodarki i
        nielepiej mu idzie.

        Jak tam "burgundowe Schengeny" i praca w EU od 1 maja, poruczniku? W takiej
        Holandii na przyklad? A jak sie miewa panstwo prawa? Bo pan profesor Pastusiak
        powiedzial w telewziji ze MSZ dopuscilo sie "falandyzacji" prawa.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13386&w=9417683
    • Gość: JGA Re: Prawda o banku swiatowym... IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 04.12.03, 03:56
      link:

      worldcrisis.ru/crisis/63940
      • wolo Re: Prawda o banku swiatowym... 04.12.03, 11:04
        Bolszoje spasiba
    • macacz Quiz dla Komentatora z nagrodami 04.12.03, 14:02
      komentator napisała:


      byc
      > moze i odejsciem od rozliczen za surowce w dolarach.
      > Ekonomia USA musi wrocic do normalnosci czyli zaczac odczuwac
      > ze jedzie na deficytach.

      Quiz:

      -Prosze podac nazwe kraju, ktory probowal w roku 2001 przejsc od rozliczen za
      swa rope w dolarach do rozliczen w euro.

      ____________________
      (Wpisac nazwe kraju)

      Za poprawna odpowiedz nagrody nie bedzie, za kazda niprawidlowa odpowiedz
      uczestnik ( Komentator) dostaje raz w ryja.
      • Gość: JGA Re: Quiz dla Komentatora z nagrodami IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 05.12.03, 02:56
        The Federal Reserve's greatest nightmare is that OPEC will switch its
        international transactions from a dollar standard to a euro standard. Iraq
        actually made this switch in Nov. 2000 (when the euro was worth around 82
        cents), and has actually made off like a bandit considering the dollar's
        steady depreciation against the euro. (Note: the dollar declined 17% against
        the euro in 2002.)

        Kraj, ktory oficjalnie rozliczal sie za rope w Euro to Irak.

        Link:

        www.pressurepoint.org/pp_iraq_real_reasons_for_war.html

        Pozdro
        • Gość: felusiak Panie JGA IP: *.nyc.rr.com 05.12.03, 04:55
          To co pan napisal powolujac sie na propagandowy tekst podany w linku, czytam z
          przykroscia. Sa zrodla i "zrodelka". Jesli chce czytac o sporcie to kupuje
          "Sports Ilustrated", jesli plotki to "National Enquirer" a jesli o ekonomii to
          "Wall Street Journal", "Forbes". "Financial Times" albo "The Economist".
          Z tym, mniemam, moze pan sie zgodzic.
          W podanym przez pana "zrodle" czytamy, ze Hussein dokonal zmiany rozliczen z
          dolara na euro. Jest to wierutne klamstwo spreparowane przez autora dla poparcia
          watlych wywodow. Faktycznie Irak sprzedal czesc produkcji za euro ale tylko
          jeden raz. Na otrzezwienie polecam
          www.forbes.com/home_europe/newswire/2003/11/24/rtr1159161.html
          Przestanmy wreszcie marudzic o zmianie dolara na euro.
          Spojrzmy trzezwo na rzeczywistosc.
          • wolo Re: Panie Felusiak 05.12.03, 12:16
            Brawo.Świat potrzebuje dolarów do rozliczeń tak właśnie jest i na razie nie
            widać wiele aby miało się to skończyć.
            Tylko, że...
            właśnie to pomaga Stanom finansować te olbrzymie deficyty, żaden inny kraj nie
            ma takiej możliowości. Nie ma popytu transakcyjnego na złote poza granicami
            Polski. Na dolary jest i bynajmniej nie wynika on z popytu na towary
            amerykańskie. W tym zakresie Stany żyją na kredyt całego świata i jest to
            niestety prawdziwe. Jak rozumiem świadomość tego, że obecny stan rzeczy kiedyś
            się skończy jest powodem Pańskiego rozdrażnienia.

            ---
            Pozdro,
            wolo
            • komentator Wolo wali dobrze 05.12.03, 13:46
              wolo napisał:

              > Tylko, że...
              > właśnie to pomaga Stanom finansować te olbrzymie deficyty, żaden inny kraj
              >nie ma takiej możliowości. Nie ma popytu transakcyjnego na złote poza
              >granicami Polski. Na dolary jest i bynajmniej nie wynika on z popytu na
              >towary amerykańskie. W tym zakresie Stany żyją na kredyt całego świata i jest
              >to niestety prawdziwe. Jak rozumiem świadomość tego, że obecny stan rzeczy
              >kiedyś się skończy jest powodem Pańskiego rozdrażnienia.

              No jasne, sa to oczywistosci w ktore jankesi nie uwierza bo mysla ze sa tak
              super za caly nedzny swiat ma obowiazek ich finansowac. O tym sie mowi na
              tym forum od lat.

              Ale teraz, tak jak wczesniej to przewidywalismy, sytuacja weszla w nowa faze:
              rynki otrzezwialy i widza ze sa robione w balona. Teraz beda baardzo
              podejrzliwe i jezeli USA nie zmienia polityki finansowej bedzie nastepny
              etap.

              Nastepnym etapem bedzie odwrot rynkow od dolara, stopniowy lub gwaltowny.
              • macacz Czytajcie uwaznie, chlopcy !!! 05.12.03, 14:10

                Oczywiscie, nie mowie tego do Komentatora, bo on nic nie czyta albo czyta tylko
                to, co mu pasuje. A nawet jak przeczyta i przypadkiem cos zrozumie , to rozumie
                tylko to co chce. I powtarza to potem jak katarynka.

                "Two-thirds of the world's central bank reserves are held in dollars, but it is
                unlikely the dollar's status as the world's reserve currency would be hurt even
                if some oil was priced in euros, analysts said."- to tak na marginesie.

                No wiec co jest prawda? Czy to, ze Irak zaczal sprzedawac ropke za euro w 2000,
                czy to ze sprzedal ja raz - w programie food-for -oil czy jak mu tam?
                Wbrew pozorom, scenariusz 2 jest nawet bardziej przerazajacy- oznacza, ze
                wystarczy RAZ zrobic cos nie po mysli USA by zostac wdeptanym w ziemie jak
                robak. Bo w "poszukiwanie broni chemicznej" nie wierza juz chyba nawet dzieci w
                przedszkolu w afrykanski m buszu. Tak samo jak w "walke z terroryzmen".
                Jesli zas chodzi o czytanie Forbsa i NYT ioraz innej "odpowiedniej" lektury
                Felusiak, to powodzenia- widze z przykroscia , ze pobyt w USA kompletnie juz
                rozwodnil Ci mozg (i tu po raz pierwszy w zyciu zgodzilem sie z
                Komentatorem.....starzeje sie chyba). Nie zapomnij jeszcze, ze jak chcesz
                nowosci z Iraku, to ogladaj MSNBC. Aha, a jak chcesz sie dodatkowo uduchowic,
                to przejdz sie do synagogi. O tym zapomniales nadmienic?
    • Gość: Tomasz Pytanie do Felusiaka-ekonomisty IP: *.ibch.poznan.pl 05.12.03, 14:04
      Jeżeli w rozliczeniach za ropę Ameryka będzie musiała płacić w euro to jej
      deficyt w bilansie obrotów bieżących się
      a. zwiększy

      b.zmniejszy

      c. nie ulegnie zmianie.

      Jestem ciekawy też jakie będą konsewkwencje gospodarcze i polityczne
      tych zmian, i czy to w konsekwencji wzmocni dolara, czy go osłabi?

      Sądzę, że "rzecz" jest warta wojny, nawet swiatowej.
      • Gość: felusiak Re: Pytanie do Felusiaka-ekonomisty IP: *.nyc.rr.com 05.12.03, 16:34
        Pytanie jest idiotyczne gdyz zaklada rzecz niemozliwa. To tak jakbym pana
        zapytal czy snieg w lipcu i dwutygodniowe mrozy wplyna pozytywnie na zbiory.

        Ale zapytam komu USA beda musialy plcic w euro za rope?
        Kanadzie, Meksykowi, Wenezueli? A moze Arabia Saudyjska zazada oplat w euro?

        Albo Chiny zaczna domagac sie euro od amerykanow, albo Japonia albo Korea ?

        Drodzy panstwo, to co piszecie o euro i dolarze miesci sie w sferze fantazji i
        spekulacji. Nie ma mozliwosci przejscia na rozliczenia w innej niz dolar
        walucie. Szczegolnie nie jest to mozliwe w sposob gwaltowny. Nastapiloby
        zalamanie gospodarcze na skale depresji 1929. Wszyscy, ktorzy maja jakiekolwiek
        pojecie o ekonomii wiedza, ze stabilnosc jest najwazniejszym elementem gry.

        Spiesze rowniez doniesc, ze USA to najwiekszy na swiecie rynek, ktory
        napedza koniunkture. Zaden z krajow poludniowo-wschodniej Azjii nie rozwinalby
        sie do obecnego poziomu bez amerykanskiego rynku. Bez amerykanskiego rynku mozna
        zamknac pol Ameryki Poludniowej i zatopic Karaiby. Mozna tez zamknac Kanade.

        Po cichu domyslam sie, ze wasze wywody maja podstawy polityczno ideologiczne a
        nie czysto gospodarcze.

        Wlasnie zaczal padac snieg.
        • Gość: Tomasz Felusiaku nie zniżaj się do IP: *.ibch.poznan.pl 05.12.03, 16:57
          MOje pytania stawiają problem we własciwym swietle. Wszystkie te zagrożenia
          są na tyle realne że Ameryka jest gotowa prowadzić wojnę ze wszystkimi, którzy
          chcą od dolara odejsc. A kraje naftowe taki zamiar mają. Mając pod kontrolą ropę,
          Ameryka jest w stanie kontrolować resztę swiata. Przyjnamniej tak długo jak ropa
          napędza gospodarkę.
          Zgadzam się natomiast, że nikt nie życzy sobie zbyt gwałtownych zmian. Tyle, że
          przejscie w rozliczeniach na euro to nie jest kwestia tygodni, czy miesięcy, ale
          lat, może dziesiątków lat.
          Odejscie od standardu złota i zasad z Breton Woods spowodowało, że Amerykanie zaczęli życ ponad stan.
          Ich sposób życia mógłby trwać wiecznie tak długo jak dolar w innych krajach jest be z zastrzeżeń przyjmowany
          w zamian za towary. To, że dolara stabilizują kraje Azji to oczywistosć. O ile Japonia jest zbyt słaba
          politycznie i całkowicie uzależniona od rynku amerykańskiego, o tyle Chiny mają ogromny rynek wewnętrzny
          i są od Ameryki niezależni.
          Z drugiej strony pojawienie się euro zmienia reguły gry. Teraz dolar ma konkurenta, a Chiny nie handlują jedynie
          z Ameryką.
          • Gość: as Re: Felusiaku nie zniżaj się do IP: *.pool.mediaWays.net 05.12.03, 18:31
            O ile Japonia jest zbyt słaba
            politycznie i całkowicie uzależniona od rynku amerykańskiego, o tyle Chiny mają
            ogromny rynek wewnętrzny
            i są od Ameryki niezależni.
            ---------------------
            Laczny export Japonii do Tajwanu, Hongkongu i Chin jest juz dzis wiekszy niz
            export do USA.Zaleznosc Japonii od amerykanskiego kupca zmniejsza sie.
            • Gość: WUJ CHŁODEK A propos EKSPORTU DO CHIN - uściślenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.03, 18:55
              Pragnę tu uzupełnić pewne dane i je uściślić:

              Eksport Japonii do Chin kontynentalnych w 2003 r to 69% CAŁOŚCI eksportu tego
              kraju.
              Analogicznie:
              Korea Płd - 40%
              Tajwan - 92%
              CHINY STAJĄ SIĘ DRUGIM SILNIKIEM NAPĘDZAJĄCYM GOSPODARKĘ ŚWIATOWĄ - ŚCIŚLEJ PĘD
              MNIEJ ROZWINIĘTYCH CZĘŚCI CHIN DO NADRABIANIA TECHNICZNYCH ZALEGŁOŚCI I BUDOWY
              INFRASTRUKTURY(PIERWSZYM CIĄGLE JEST AMERYKAŃSKI KONSUMENT, ALE JAK DŁUGO
              JESZCZE????). Zaległości tego kraju nadal są gigantyczne np. 35% powierzchni
              kraju i ok 25% ludności nie ma prądu elektrycznego, a 70% rur wodociągowych i
              kanalizacyjnych wykonanych jest z bambusa więc co 2 lata wymaga pełnej wymiany -
              bez problemu, jeśli mamy drogę bitą utwardzaną, ale co zrobić w wyasfaltowanym
              mieście? Zrywać wszystko??? itp, itd.
              To eksport do Chin pozwolił Japonii w tym roku po raz pierwszy od 5 lat wyrwać
              się z "objęć" deflacji. To Chiny spowodowały wzrost wielu cen surowców (miedzi,
              rud żelaza, cementu) a także stawek frachtowych za morski przewóz towarów
              masowych. Dla krajów azjatyckich CHINY STAJĄ SIĘ PARTNEREM NUMER 1 w gospodarce.
              Te same Chiny stają się też powoli największym wierzycielem USA - nie robią
              tego bezinteresownie, o nie....nie jest tajemnicą, ze marzeniem polityków
              chińskich jest otwarte rzucenie wyzwania USA na arenie międzynarodowej, tyle,
              ze zdają oni sobie sprawę, że stać ich na to bedzie nie wcześniej, jak za 20
              lat, więc konfucjańską metodą powolnych, małych kroczków wypracowywują sobie
              coraz lepszą pozycję startową do tej konfrontacji. Zasadą polityki chińskiej
              jest dalekosiężne przewidywanie możliwych przyszłych wydarzeń i ustawianie
              bieżącej polityki pod tym kątem na czasokres, który dla polityków
              euroamerykańskich jest abstrakcją - to nauki z Ka-ching i Shu-ching, a także z
              Konfucjusza.

              PODSUMOWUJĄC - DRUGI SILNIK W ŚWIATOWEJ GOSPODARCE, PO WYŁĄCZENIU SIĘ CIĄGU W
              EUROPIE STAJE SIĘ FAKTEM - CO WAŻNE, W ODRÓŻNIENIU OD PIERWSZEGO (US CONSUMER)
              SILNIK TEN NIE KRZTUSI SIĘ.
              • Gość: JGA Re: A propos EKSPORTU DO CHIN - uściślenie IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 06.12.03, 07:01
                WUJ CHŁODEK doskonale naswietlil role Chin w gospodarce swiatowej.
                Chiny juz rzucily USA wyzwanie. Jast to planowany na rok 2020 chinska
                ekspedycja na Ksiezyc. Amerykanie nie czekajac dlugo podali, ze tez zamierzaja
                tam sie udac (powtornie???). Pojawiaja sie zapowiedzi budowy stalej bazy na
                Ksiezycu.
                Zanim chinczycy poleca na Ksiezyc, z pewnoscia pojawi sie azjatyzka waluta
                (Azio??), byc moze oparta na zlocie.
                Euro i Azio maja szanse powoli zneutralizowac role dolara jako uniwersalnej
                waluty rozliczeniowej w handlu swiatowym.
        • pit_b Felusiakowe wywody - czy zielony juz parzy? 05.12.03, 17:09
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          Ale nerwowa reakcja:

          > Pytanie jest idiotyczne gdyz zaklada rzecz niemozliwa. To tak jakbym pana
          > zapytal czy snieg w lipcu i dwutygodniowe mrozy wplyna pozytywnie na zbiory.

          i jeszcze

          > Drodzy panstwo, to co piszecie o euro i dolarze miesci sie w sferze fantazji i
          > spekulacji. Nie ma mozliwosci przejscia na rozliczenia w innej niz dolar
          > walucie. Szczegolnie nie jest to mozliwe w sposob gwaltowny. Nastapiloby
          > zalamanie gospodarcze na skale depresji 1929.

          Fajny ciag rozumowania:
          Niemozliwe, jeszcze bardziej niemozliwe, a gdyby sie zdarzylo to....

          Depresja 1929 sie jednakze zdarzyla, wiec nie jest to widac niemozliwe.




          >
          > Ale zapytam komu USA beda musialy plcic w euro za rope?
          > Kanadzie, Meksykowi, Wenezueli? A moze Arabia Saudyjska zazada oplat w euro?

          Mysle, ze przyjmie te dolary, ale zaraz je potem wymieni na euro, po coraz mniej
          korzystnym kursie.

          > Albo Chiny zaczna domagac sie euro od amerykanow, albo Japonia albo Korea ?

          Wystaczy, ze zaczna dolary sprzedawac, zamiast magazynowac. A co niby mozecie
          zrobic Chinczykom, jak zaczna gromadzic zasoby waluty z lepszymi perspektywami?


          > Wszyscy, ktorzy maja jakiekolwiek pojecie o ekonomii wiedza, ze
          > stabilnosc jest najwazniejszym elementem gry.

          Tu sie grubo mylisz. Stabilnosc jest istotna i sa potezne sily, ktore ja chca
          utrzymac, ale jesli ktos naduzywa argumentu o stabilnosci, to sie moze przestac
          innym uczestnikom gry oplacac. Czasem lepiej jednak poddac sie nieprzyjemnej
          operacji niz zyc w chronicznej chorobie. W ekonomii najwazniejsza jest wola
          czlowieka.


          > Spiesze rowniez doniesc, ze USA to najwiekszy na swiecie rynek, ktory
          > napedza koniunkture.

          Eeee, ile zajmie Chinom zajecie tego miejsca?
          A moze juz sa motorem koniunktury swiatowej?

          > Zaden z krajow poludniowo-wschodniej Azjii nie rozwinalby
          > sie do obecnego poziomu bez amerykanskiego rynku.

          Tak, to wazny rynek, ale jednak nie jedyny.


          > Bez amerykanskiego rynku mozna
          > zamknac pol Ameryki Poludniowej i zatopic Karaiby.
          > Mozna tez zamknac Kanade.

          Wiem, ze to nie jest latwo sobie wyobrazic, ale handlowac mozna bez problemow z
          Ameryka trzymajac rezerwy w zlocie np.

          > Po cichu domyslam sie, ze wasze wywody maja podstawy polityczno ideologiczne a
          > nie czysto gospodarcze.

          Pytanie jest proste: czy korzysci z obecnego sposobu rozliczen walutowych wciaz
          jeszcze przewyzszaja koszty, dla wiekszosci uczestnikow gry? Jesli dysproporcja
          bedzie za duza, to tapnie, prawda, Felusiak?
    • Gość: BRvUngern-Sternber Biedny komentator:o((( IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 05.12.03, 18:01
      Wymachuje na wszystkie stony swoja flaga europejska ktora mu zostala po
      kampanii propagandowej i biedak sie dziwi ze coraz mniej ludzi jest nia
      zachwyconych.A flaga ma coraz wiecej dziur i coraz brudniejsza.Niedlugo
      zostanie sam kij:o))).Ciekawe czy wtedy komentator za pomoca kija zacznie
      udowadniac opornym glowom wyzszosc Eurokonomii czyli wzrostu 0,0 nad
      8,2%...:o)))
    • Gość: Jan Dzis nowy rekord:1 euro-1,215 $ IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.03, 19:25
      Dobre dla eksportu USA.Ale co ono po za bombami,rakietami,Intelem i Windows do sprzedania maja?
      • Gość: Me -110 Re: Dzis nowy rekord:1 euro-1,215 $uper!!! IP: *.bchsia.telus.net 05.12.03, 20:43
        >Dobre dla eksportu USA.Ale co ono po za bombami,rakietami,Intelem i Windows do
        sprzedania maja?

        Know how
        • Gość: Jan Re: Dzis nowy rekord:1 euro-1,215 $uper!!! IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.03, 21:50
          Know-how,zwlaszcza w przemysle samochodowym...Swoj Know -how to sprzedaja chyba do Meksyku,Brazyli,Argentyny bo to najwieksi partnerzy handlowi USA.Naprawde wymagajacy partnerzy...
          • Gość: Me -110 Re: Dzis nowy rekord:1 euro-1,215 $uper!!! IP: *.bchsia.telus.net 06.12.03, 11:24
            Know-how,zwlaszcza w przemysle samochodowym...Swoj Know -how to sprzedaja chyba
            do Meksyku,Brazyli,Argentyny bo to najwieksi
            partnerzy handlowi USA.Naprawde wymagajacy partnerzy...

            **********
            Janie.Abstrachujesz od punktu odniesienia,do tego jeszcze uzywajac komputera i
            internetu.
            Zapytaj Jasia!
            PS
            A auto wymyslili Mayowie.(Przynajmniej jego zasadnicza czesc:))
    • Gość: felusiak Daremny moj pot IP: *.nyc.rr.com 06.12.03, 09:28
      wuj chlodek napisal
      > Eksport Japonii do Chin kontynentalnych w 2003 r to 69% CAŁOŚCI eksportu tego
      > kraju.
      > Analogicznie:
      > Korea Płd - 40%
      > Tajwan - 92%

      Nie 69% a 6,9% Eksport Japonii do Chin, Hongkongu, Korei i tajwanu lacznie rowny
      jest jej eksportowi do USA. Udzial Chin w eksporcie Korei wynosi 14,6%.
      22% eksportu Taiwanu trafia do Chin (przez Hong Kong)
      Jednym slowem panskie dane nie odpowiadaja rzeczywistosci.

      Dalej naczytalem sie o tym jak to Chiny kupuja w Japonii, Korei i na Tajwanie.
      Zapytam za co tak kupuja? Czym placa? Przeciez nie yuanami. Z Japonia, Korea i
      Tajwanem Chiny maja ujemne saldo a plca dolarami zarobionymi na eksporcie do USA
      (prawie 29% eksportu tam trafia) gdzie maja dodatnie saldo.

      Euro jest waluta na uzytek wewnetrzny w panstwach EU a nie swiatowym srodkiem
      platniczym. Chiny i Hong Kong lacznie to znacznie wieksza gospodarka niz cale EU
      wraz z biednymi kandydatami. EU jest pograzona w calkowitej stagnacji z silna
      waluta. Sila waluty nie jest pochodna sily gospodarki.
      Prosze podac chociaz jeden racjonalny powod do odejscia od dolara, jeden.

      W tym miejscu koncze moj udzial w tym watku.
      Dziekuje i pozdrawiam, chociaz sie nie zgadzam.
      • Gość: Edek Re: Dollar IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.03, 10:44
        Euro nie jest silne tylko dollar slaby.Widocznie deficyt handlowy USA i deficyt budzetowy 5% wzbudza wiecej strachu na swiatowym rynku niz 0% wzrostu gosp.w Unii,3,8% deficytu w Niemczech i Francji.I teraz jest ciekawa sprawa.Jak w Niemczech reformy wejda w zycie i nastapi wzrost gospodarczy w Unii,co sie stanie z dollarem?Gdy juz dzis spada..Spadnie do 1 euro-2$.Powodem spadku chyba jest sprawie Iraku.
    • komentator $ w Pearl Harbour, tylko Japsy jeszcze go bronia 09.12.03, 12:16

      quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aTO_ncVBRmos&refer=home

      Japan sold its currency yesterday, Nikkei English News reported, citing
      currency traders it did not identify. Finance Minister Sadakazu Tanigaki told
      reporters in Tokyo today that the yen's move is too rapid. He declined to
      comment on whether the government sold yen yesterday.

      The dollar's decline against the euro has exceeded even the most pessimistic
      forecasts gathered by Bloomberg News at the start of the quarter, when the
      U.S. currency traded at about $1.15 per euro. The most pessimistic of 52
      forecasters expected it would weaken to $1.20 per euro by year-end.

      Trzyma sie tylko dzieki zacieklej obronie, to Pearl Harbour bronione przez
      Japonczykow. Ostatnia linia obrony 1:100 juz blisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka