04.12.09, 21:25
Czy wy też macie takie problemy z rodzicami?
Ja mam już 15 lat a poza szkołą to ja właściwie nigdzie nie wychodzę tongue_out ledwo udaje mi
się namówić rodziców żeby mnie puszczali na szkolne dyskoteki sciana koleżanki nocują u
siebie, chodzą na sylwestra a ja nic uncertain
tak samo wieczne kłótnie o makijaż i malowanie paznokci. W mojej szkole nie czepiają się
tego a rodzice... strasznesad
Obserwuj wątek
    • wtf.owa Re: rodzice 04.12.09, 21:27
      strasznie mi przykro, współczuje. ja nie mam tak źle, chodź też nie chodzę spać do
      koleżanek. Niewiem może z nimi pogadaj albo zrób jakiś protest, że jesteś na nich zła big_grin
      Powodzenia ;*
      • i_loff_nick Re: rodzice 04.12.09, 21:30
        kolega cały czas doradza mi żebym się zbuntowała i uciekała z domu na imprezy smile
        i przez rodziców cały czas nikogo nie mam tongue_out bo jak mam kogoś
        poznać??? scianasciana
      • karmel_ Re: rodzice 04.12.09, 21:30
        ` było - nie chce mi sie 2 raz pisać sorry santa
      • jane_ Re: rodzice 04.12.09, 21:33
        moi rodzice pozwolili mi pójść nawet na festiwal 200 km od domu, z dwoma siedemnastolatkami, a mam lat czternaście, haha.
        po cholerę się malować, tylko sobie cerę niszczysz, więc tego nie rozumiem.
        ale pokaż rodzicom, że jesteś odpowiedzialna. bo prośbami, a szczególnie groźbami mało co zdziałasz.
        • crayon Re: rodzice 04.12.09, 21:38
          Eee szkoda , ja nie mam takich problemów ...
          na dyskoteki chodzę , do koleżanek tez , w tym roku mam iść do kupeli na sylwestra na
          wieś bramy chować . x d
          tradycja jakaś . ; q
          a to około 10 kilometrów od domu . ;dd
          nie mam tak strasznie , czasami jestem aż rozpieszczana , ale moim zdaniem jest mi nadal
          źle . ; c
          xdd
        • bouche2 Re: rodzice 04.12.09, 21:42
          właściwie mnie puszczają wszędzie... najczęściej. mam w domu świetną atmosferę,
          nigdy się mnie o nic nie czepiają i jest ogólnie bardzo dobrze.
          poproś szczególnie o to, żebyś mogła pójść na sylwestra, bo to jest dość
          wyjątkowa okazja, no i poproś też żebyś miała szansę pokazać Im, że jesteś już
          starą babą i nic głupiego nie zrobiszwink
          co do makijażu to się zgadzam z jane_. ja żałuję, że zaczęłam się malować AŻ
          tak, jak się maluję, mimo, że używam 'tylko' eyelinera i tuszu.
          dobrze Ci rodzice mówią, nie maluj się, bo się wcześniej zestarzejeszwink
    • hepsio Re: rodzice 04.12.09, 21:40
      ` przekichane, ja na szczęście nie mam tak konserwatywnych rodziców, ale w końcu
      mam 17 lat więc już trochę za późno na wychowywanie ( ; do niedawna też nie
      pozwalali mi chodzić na dyskoteki itp. ale wreszcie się zbuntowałam i
      powiedziałam ` skoro nie chcesz mnie nigdzie puszczać, sama wyjdę ` no i teraz
      mam luks !
    • aitii rodzice... 04.12.09, 21:47
      Nie buntuj się, bo gorzej na tym wyjdziesz, rodzice zupełnie przestaną ci ufać.
      Przecież oni nie robią tego, żeby ci dopiec, tylko martwią się o ciebie.
      Pokaż, że jesteś godna zaufania i może przekonasz tym rodziców ; )))

      Co do malowania, to podzielam zdanie innych ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka