heyyeah
05.12.09, 19:06
Boże drogi!
To co usłyszałam nie ma nic wspólnego ze znanym przez nas Jonasowatym stylem
"Ona mnie zostawiła, ja tęskinłem, kochanie wróć, tęskniłem iłem, iłem, ale mi przerszło
jeeee!", który mnie totalnie brał jak byłam młodsza
To jest dla mnie dowód na to, że Nick jednak ma coś takiego w sobie.
Piosenka, o kurczę, opowiada o dziewczynce porzuconej przez ojca, która musiała od
małego pracować na siebie.
Mnie zastanawia, czy Nick, i zapewne kolega tekściarz do pomocy, chcieli nam przekazać
skalę problemu, czy była to historia, którejś fanki?
A jak wy sądzicie? Podobała wam się ta piosenka?