duuumi
05.02.10, 18:52
Tak wiec. Dzisiaj po szkoole posżłam z kumpelą do sklepu.
Za nami stał chłopak. Niby normalny, skromnie ubrany itp.
Gdy nagle odwróciłam wzrok zobaczyłam, jak wzial garsc batoników i schował do plecaka.
Po tym czynie szybko uciekł. Moja kumpela też to zauważyła. Nie wiedzia.łąysmy co
zrobić. Warto dodac, ze obok nas stał rowniez jakis jego kolega, z ktorym przyszedł.
Podejrzewam, ze lukał on, czy aby nikt nie zobaczył tego , co zrobił jego kumpwel. No, i
oczywiscie czekał, czy ktoś powie o tym sprzedawczyni. Długo wahałam sie co zrobić.
W koncu stwierdziłam, ze nie powiem o tym sprzedawczyni, boje sie troche narazac na
jakies niebezpieczenstwo, czesto wracam sama po ciemnku itp.
A wy co byscie na moim miejscu zrobiły? dziwnie mi tak, że ktos na moich oczach ukradł
słodyvze, a ja nie zrobiłam niczego by temu zaprzestać : /. Mam nadzieje, ze to
rpzeczytaliscie, te wypociny ; d.