Dodaj do ulubionych

dolary vs orzechy

26.11.04, 23:21
W każdym niemal wątku pojawia się temat ul.Popiełuszki.
Odnoszę wrażenie{mam nadzieję że Mylne :-)},że większość
piszących traktuje tę "ulicę" jako panaceum na komunikacyjne
dolegliwości miasta.Ponieważ jestem innego zdanie,proponuję
zakład,twierdzę że dokończenie tej "inwestycji" wiele nie
zmieni.Może kolejne zapchane skrzyżowanie?Nic więcej.
Czy ktoś jest innego zdania?
[*]-IMO było to marnotrawstwo.
P.S.Ponieważ tytułowe $$ gdzieś ni się zapodziały,ze swojej
strony stawiam orzechy(przeciwko dolarom).
Obserwuj wątek
    • razowiec Re: dolary vs orzechy 27.11.04, 04:21
      Przebicie ulicy nieco poprawi przepływ do obiektów AP i do cmentarza od strony
      północno-wschodniej (od strony Strzały, Chodowa, Nowych Siedlec). Nic to nie
      poprawi w dojeździe do wiaduktu. Wyjazd z 10-go Lutego juz dziś jest często
      problemem.
      • no_login Re: dolary vs orzechy 27.11.04, 16:03
        Z komunikacyjnych perełek naszego miasta przypomnę jeszcze ul.Jagiełły.
        Pierwotne plany zakładały że poszerzona ulica będzie dochodziła aż
        do Konarskiego(jakoś koceptu zabrakło co dalej zrobić z ruchem).
        Na ul.Prusa,od Czerwonego Krzyża do Konarskiego,przygotowano miejsce
        na drugi pas ruchu,przesunięto nawet słupy.I dalej nic się nie dzieje.
        Nawet internauci zapomnieli o niezrealizowanych projektach?obietnicach?
        • Gość: Westwind Re: dolary vs orzechy IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.04, 18:29
          Budowę tej ulicy rozpoczął jeszcze prezydent Przychoda (pierwsza po wojnie
          dwujezdniowa ulica w mieście), a dokończył prezydent Terlikowski. Niestety,
          udało się wybudować odcinek Skołowska - Czerwonego Krzyża. W trakcie budowy
          podniosła się niesamowita wrzawa, jak na tamte czasy. Protestowano przeciw
          budowie tej ulicy podnosząc, że takie ulice nie są w Siedlcach potrzebne, że
          mały ruch samochodowy itp.
          Pas ziemi pod ew. drugą jezdnie ul. Prusa (Czerwone-go Krzyża - Konarskiego)
          tak dawna tzw. alejka spacerowa, kiedyś z ławkami i okolona drzewami. Została
          zniszczona i już nigdy w dawnym kształcie nie odbudowana w trakcie budowy
          kolektora ciepłowniczegi z dzisiejszego PEC do osiedla Tysiąclecia.
          (Podobnie było z ul. S-go Maja, gdzie rurę ulokowano na tyle wysoko, że nie
          mozna poprowadzić drugiej jezdni.)
          Na miejscu alejki miała być poprowadzona druga jezdnia, ale protesty
          mieszkańców i ówczesnych zielonych, później mizeria finasowa miasta dopełniły
          reszty (lata ca. 83-88). Cały projekt runął jednak, gdy zaplanowano
          przedłużenie Prusa od Konarskiego do Kazimierzowskiej, już tylko poszerzonej,
          a nie całkiej drugiej jezdni po skraju parku (dzisiejszy parking). Okrutny
          wrzask w mieście i wycofanie się z projektu "białego domu" dfoprowadziły do
          przerwania inwestycji.
          W pierwotnym planie Jagiełły miała być przebita przez Sokołowską i Warszawską
          poprzez Monte Cassino, która w tym czasie była budowana nawet na początkowym
          odcinku jako ulica z czterymi pasami, do Garwolińskiej.
          Była szansa na część obwodnicy miejskiej, bezpośrednie połączenie dwóch nowych
          dzielnic (Tysiąclecia i Warszawska).

          Może by się i coś działo, tylko przypomnij sobie nie tak dawne protesty, gdy
          chciano budować ul. Północną (okazją był przyjazd papieża)i ruch sprzeciwu
          dowodzony przez Panią Kaślikowską. Pomysł zastopowano i nie wiadomo, czy da się
          do niego wrócić, nie mówiąc już za co zbudować?
    • emektb Re: dolary vs orzechy 27.11.04, 22:06
      Ale jakie orzechy?
      • Gość: n_l Re: dolary vs orzechy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.04, 22:24
        włoskie :-)
    • emektb Re: dolary vs orzechy 27.11.04, 23:45
      Bardziej problemy komunikacyjne rozwiązałoby by podniesienie podatku:)) np.
      akcyzowego na paliwo:)). A przedłużenie Popiełuszki (boże jak to brzmi:))
      pomoże zbudować naszemu gównemu inwestorowi nowe bloczki (jeśli jest tam
      gdzie). Wieszczę, że jeśli są tam jakieś miejskie tereny to inwsetor weźmie je
      w przyzwoitej cenie:) A ja się rzadko mylę (patrz: nowy klub radnych:)

      pozdr
      • razowiec Re: dolary vs orzechy 28.11.04, 02:06
        Pytanie do Westwinda - skąd znasz takie szczegóły? Toż to cała epopeja.
      • no_login Re: dolary vs orzechy 28.11.04, 13:06
        > Bardziej problemy komunikacyjne rozwiązałoby by podniesienie podatku:)) np.
        > akcyzowego na paliwo:)
        Jak to sympatycznie dobry dowcip z rana usłyszeć :-))
        > pomoże zbudować naszemu gównemu inwestorowi nowe bloczki (jeśli jest tam
        > gdzie).
        Myśl niegłupia,terenów(obojętne jakich)zbyt wiele chyba nie ma,ale ulica
        całkiem ładna,jeśli jeszcze w trakcie budowy zrobiono infrastrukture
        (kanalizacja etc.) to całkiem smaczny kąsek.I "przedłużenie" jak będzie
        to dobrze,jak nie to ludziska i tak dojadą.BTW jak w tym przypadku
        wyglądałaby opłata adiacencka?
        Na nowe bloczki jest kilka dobrych miejsc,daaaaaaaaaaaaaaaaaaawno,dawno
        temu,w planach zagospodarowania przestrzennego miała tam być o ile pamiętam
        "niska zabudowa szeregowa" i ładną ulicę rozwiązującą częściowo
        problemy miasta można wybudować.Ale pewnie najpierw długo poczekamy
        na ulicę,dopiero później inwestorzy zaczną bić się o teren(bo chyba
        nie sugerujesz Emku że w mieście są równi i równiejsi inwestorzy) :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka