no_login
26.11.04, 23:21
W każdym niemal wątku pojawia się temat ul.Popiełuszki.
Odnoszę wrażenie{mam nadzieję że Mylne :-)},że większość
piszących traktuje tę "ulicę" jako panaceum na komunikacyjne
dolegliwości miasta.Ponieważ jestem innego zdanie,proponuję
zakład,twierdzę że dokończenie tej "inwestycji" wiele nie
zmieni.Może kolejne zapchane skrzyżowanie?Nic więcej.
Czy ktoś jest innego zdania?
[*]-IMO było to marnotrawstwo.
P.S.Ponieważ tytułowe $$ gdzieś ni się zapodziały,ze swojej
strony stawiam orzechy(przeciwko dolarom).