Dodaj do ulubionych

. to juz koniec .

11.03.10, 19:45
wiem że wątek Was niezainteresujee..
jaki mialam dziś fatalny dzien crying
Chałopak ze mna zerwał po 16 dniach .. czuje sie głupio bo napisał do mnie :
(10-03-2010 21:27)
przykro ale znami koniec niemam powodów ale taka jest ironia losu

czuje sie jak kretynka.. a tak mi pisał ze kocha przytulał iitp ..
niemogłam na Niego patrzeć w szkole.. wgl pani z matmy pytała ćzemu płacze..
pewnie napisze to jeden z wielu albo ze mam sie nie przejmowac..
ale ja go kocham juz od września.. bylam z nim 3 razy , tzn . 2 razy zgodzilam sie wrócic ..
1 raz mu wybaczyłam .
za 2 mówił ze ktos puścił plote ze sie całuje z innym .. a to nieprawda !

przeraszał ... Dałam szanse.. i co ? nic crying
wiecie jak mi cięzko .. tylko prosze niepiszcie zal .. pomóznie . jak mam o nim zapomnieć ?
nigdy niekochałam kogos tak bardzo . i codzennie w szkole bede mósiała go widzieć ,
niedam rady . crying

dziekuje tym co pomogą , tym co nie tez dziekujee kisskisscrying
Obserwuj wątek
    • fantabuu . przepraszam za błędy 11.03.10, 19:49
    • reverse Re: . to juz koniec . 11.03.10, 19:50
      Nie da się o kimś od tak zapomnieć. No nie wiem np. zapomniałabyś o swojej
      przyjaciółce od tak se? Nie wiem co napisać. Nie napisze będzie wszystko ok nie
      przejmuj się po prostu on jest zwykłym dupkiem. Tak łatwo nie zapomnisz, ale
      może spróbuj napisać jakieś opowiadanie, wiersz czy piosenkę wiem, że to trudne
      i możliwe, że będziesz płakać, ale czasem warto dać upust swoim emocją. Takie
      opowiadanie to nie jest zły pomysł po prostu napiszesz co czuje, przeczytasz to
      i stwierdzisz czy jest on wart takich zmartwień.

      Trzymaj się. Dasz radę!
    • jamajka. Re: . to juz koniec . 11.03.10, 19:50
      Po pierwsze nie obwiniaj się. Jeżeli koleś nie umiał powiedzieć Ci wprost o co chodzi.. na
      dodatek zerwał na [gg?] ... to znaczy że z nim jest coś nie halo.
      • im_rebel Re: . to juz koniec . 11.03.10, 19:54
        'To już jest koniec,
        nie ma już nic.
        Jesteście wolni,
        możecie iść'


        Snob jeden -,-
      • fantabuu .. Cd ; * ;(;( 11.03.10, 19:56
        tak przez gg . ; /
        własciwie to ja nic niewiedziałam ..
        rano chciała podejsc on sie usmiechnoł ;/
        a po cchwili jego kolega krzyczy do mnie : pociełas sie juz ! ! ! ! ??
        a ja : eee zal ? !
        i potem podszedł bartek usmiechnoł sie i do mnie : wiesz , niemasz juz chłopaka ;D
        wejdz na gg i przecztaj .
        wiecie jak mi sie smutno zrobiło .. pobiegłam do łazmienki i cała fizyke przesiedziałam z
        przyjaciółka ktora niewiedziala jak mnie uspokoic..
        • fantabuu . postaram sie.. ;( 11.03.10, 20:01
          . postaram sie go unikac w szkole.. ale to będzie masakrycznie trudne .
          dziekuje ze odpisalyscie i pocieszyłyscie na duchu.. kompletnie niewiem co robić.. caly czas
          płacze sama niewiem dlaczego crying .. ale wkońcu tego kwiata jest pół świataa ?
          najgorsze jest to jak pisal ze kocha i wg; . a dzien kobiet złozył zyczenia i wiecie takie
          tam ..
          a teraz bez powodu z etaka ironia losu.. crying
          • klama_kcmil Re: . postaram sie.. ;( 11.03.10, 20:13
            Staraj sie f=go unikac i staraj sie mu nie pokazywac, że Ci na nim zależy, trzymaj sie w
            gronie przyjaciółek / kumpelek. Mam nadzieje, ze wszystko się ułoży ;**
    • fanka96 Re: . to juz koniec . 11.03.10, 19:51
      coż... takie jest życie
    • olciaa.x33 Re: . to juz koniec . 11.03.10, 19:51
      skąd wiesz , że to ten jedyny . ?

      On na cb nie zasługuje !

      Jest wredną kanalią jeżeli tak postąpił . !


      Jeżeli znów bd chciał wróci powiedz że nie jsteś jakąś lalką

      czy jednorazową zabawką ; 33

      Pozdrawiam . olciaa . x 33
    • julka_18 Re: . to juz koniec . 11.03.10, 19:52
      ehh... współczuję. uncertain dasz
      radę. przynajmniej pokazuj,
      że ci na nim już nie zależy.
      tak, to trudne. ale zawsze
      warto spróbować. kiss smile

      ten komentarz dałam ci pod
      innym wątkiem. słuchaj,
      współczuję. ale jak 3 razy z
      tobą zerwał, to to serio nie
      miało sensu. tak jak powyżej
      jest napisane, spróbuj zapomnieć.
      wiem, to trudne... uncertain ale nie
      wracaj do niego. takie jest moje
      zdanie. kiss
    • messalina potnij sie. 11.03.10, 19:53
      Nie, nie jestem emo.

      Ave.
    • julka_18 a tak wgl... 11.03.10, 19:54
      a tak wgl, to zerwał z tobą najgorzej
      jak mógł. przez smsa? i 'nie mam
      powodów. ironia losu.' to jest żałosne!
      ejj, znam taki przypadek > chłopak
      się z tobą całuje, przytula i wgl mówi,
      że cię kocha, a na następny dzień tak
      nagle zrywa. chłopcy to prymitywy,
      a ich się nie da zrozumieć.
      • dooska Re: a tak wgl... 11.03.10, 19:57
        Wykorzystał Cię , może się założym z kumplami czy Cię zdobędzie ?confused
        U nas raz tak było...nie przejmuj się nim , będzie jakiś lepszy big_grin Może to ten nie
        właściwy ?
        wstyd .
        Biedna Ty kisscrying
    • elen Re: . to juz koniec . 11.03.10, 19:55
      ech...ciężka sprawa, naprawdę ciężka
      może zacznij rozwijać jakieś hobby? aby coś pochłonęło twoje ciało i myśli.
      postaraj się sama sobie o nim nie przypominać, nie myśleć o nim za często.
      zawiąż jakieś nowe znajomości, poznaj nowych chłopaków.
      zmień coś w sobie. włosy, jakies przyzwyczajenie, myślenie na bardziej pozytywne.
      grunt żebyś nie myślała o nim za często, nie wspominała przytulania i innych
      chwil z nim spędzonych, bo to ci nie pomoże.

      będzie dobrze. w końcu musi być.
    • natzal Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:00
      Chol.era! Ja nie mogę!
      Załamujesz mnie, dziewczyno!
      On cię rzucił, trzy razy czy ileś tam do niego wracałaś i ty go żałujesz?!
      Kopnąć go tylko w du.pę!
      Flirtuj z innymi, nie pokazuj mu i innym, że płaczesz pod żadnym pozorem.
      Najwyższy czas zacząć się szanówać ;<<
      • natzal Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:01
        *szanować
    • domika293pusia Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:02
      chyba jesteś typem osoby, która bardzo cięko zapomina o swojej miłości... a podobno 2
      razy nie wchodzi się do tej samej rzeki big_grin big_grin też tak miałam przez rok ze sobą walczyłam
      a teraz... owszem pamiętam o nim, ale wiem że to przeszłość i nigdy więcej nie popełnie
      tego samego błędu... ja walczyłam może tobie samo przejdzie...
    • querty. Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:06
      Może przepisz się do innej szkoły ?
    • light Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:07
      Wiem, że to może być dla ciebie trudne, w końcu byłaś z nim przywiązana bardzo
      emocjonalnie i tak dalej, ale musisz troszkę wyluzować i uświadomić sobie, że to
      nie koniec świata, za mąż masz jeszcze czas wyjść. wink
      Może porozmawiaj z przyjaciółką, nawet spróbuj pośmiać się razem, zobaczysz -
      przejdzie Ci.
      Tego kwiatu jest pół światu.
      • fantabuu Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:10
        zmienic szkołe ? hmm ale tu mam tylu przyjaciół i wgl ..
        a tam ? nikogo ..
        postaram sie go unikac .. a najgorsze ze codziennie mam koło niego lekcje crying
    • kitty Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:13
      cholera, nawet ci współczuję.

      nie zwracaj na niego uwagi.
      powymyslaj mu wady,
      wmów sobie, że ktoś inny ci się podoba
      graj przed nim, że jesteś bez niego szczęśliwa.
      • fantabuu kitty. 11.03.10, 20:18
        nawet niewiesz jakie to bedzie trudnee..
        dziś miałam łzy w oczach i patrzyłam sie na niego ..
        ok . a wiec ; on jest okropny ! kłamca ! ..
    • agateczka15 Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:16
      a może inna miłość czai się tuz za rogiem ? Jak nie ten to inny. Tego kwiata jest poł świata.
      Nie zasługiwał na Ciebie i tyle. Radze Ci abys jeszcze raz pogadała z nim ale w cztery oczy,
      niech wyjasni dlaczego to zrobił, a jak nie to jest frajerem i tyle. wink Olej go wtedy. wink
    • softy_girl Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:18
      Ojj nie płacz . Wiem że to smutne i poniżające ale takie jest życie dużo
      chłopaków cię rzuci i ty też dużo chłopaków rzucisz zanim spotkasz tego jedynego .



      Dzięki za wysłuchanie i polecam się na przyszłość - soofty kiss
    • lovedisneystars .. 11.03.10, 20:21
      Słuchaj, mówisz siebie szanować. Żałujesz jakiegoś dupka, i boisz się go
      zobaczyć ? Zobacz do czego on doprowadził. Największy ból, sprawisz mu śmiejąc
      się kiedy on na ciebie patrzy, po prostu BĄDŹ SZCZĘŚLIWA.
    • leyraa Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:21
      Nie jestem autorką poniższego tekstu, gdy sama chciałam zapomnieć o chłopaku:

      Pierwsza, najważniejsza rzecz. TO PRZEJDZIE. Wiem, że teraz sobie tego nie
      wyobrażasz. Nie myślisz o niczym innym. Ale uwierz mi - z biegiem czasu to
      przejdzie. Może trwać tygodnie, miesiące, może i półtora roku (tak, to było
      długie półtora roku wink). Ale przecież wszystko można znieść, jeżeli się wie, że
      kiedyś to po prostu przejdzie - będziesz znowu szczęśliwy, będziesz potrafił się
      cieszyć życiem i powoli, ale NA PEWNO dojrzejesz do tego, żeby znowu pokochać.
      Czas, czas, czas - czas wszystko wyleczy. Nie będzie łatwo, to nie przejdzie
      szybko, ale chyba najważniejsze, że to minie. Trzeba się tylko trzymać.

      Przyjaciółki. One mogą bardzo Ci pomóc.
      IMPREZA: Wystarczy, że zaprosisz je do siebie, włączysz dobrą muzykę, przekąski,
      może jakieś karaoke i możecie się bawić na całego. Działa w 100%! UWAGA: nie
      rozmawiaj z nimi o chłopakach, poproś je, żeby w ogóle nie zaczynały tego tematu.

      - SPACER: Na pewno bardzo dobra kumpelka zgodzi się na spacer. Najlepiej idźcie
      gdzieś na pole. Do lasu. Wyszalejcie się.

      - ZAKUPY: No, możesz nawet wykupić całą galerię smile hehe. Zakupy z przyjaciółką
      bardzo dobrze Ci zrobią. Migiem przestaniesz myśleć wśród tych cudeniek o gościu
      przez którego cierpisz.

      - SESJA ZDJĘCIOWA: Weź zaciągnij kumpelkę, złap za aparat i idźcie gdzieś daleko
      porobić sobie zdjęcia. Róbcie śmieszne, dziwne miny, potem przy przeglądaniu
      będziecie miały ubaw.

      - AKTYWNY CZAS: Fajnie też jest sobie pojeździć na rowerku, rolkach i spędzić
      jakoś aktywnie czas. Na basenie, pobiegać, zmęczyć się smile

      UWAGA! Nie siedźcie same w pokoju, nie słuchajcie spokojnej, wolnej, cichej
      muzyki. Nie rysujcie na kartce serduszek, nie piszcie jego imienia i
      najważniejsze nie myślcie, że kiedyś tam będziecie razem albo, jaką jesteście
      szczęśliwą parą - będzie tylko gorzej.

      Wypisz na kartce wszystkie jego wady a potem czytaj je codzinnie i bedziesz sie
      zastanawiac dlaczego ja go kochałam

      Pozbądź się wszystkich rzeczy, które tobie przypominają tą osobę. gdy ją widzisz
      to wmawiaj sobie że on jest brzydki, debil, świnia itp. staraj się go ignorować
      myśl o nim źle to na pewno ci przejdzie.

      Możesz też zająć się jakimś nowym sportem lub rzeczą którą możesz się uczyć
      godzinami w ten sposób też szybko zapomnisz...

      Co zrobić, żeby było łatwiej? Jeżeli chcesz naprawdę przez to przejść, to
      podstawowa zasada - zero kontaktów z ukochaną osobą - żadnych układów, typu:
      "ok., nie jesteśmy razem, ale się przyjaźnimy, więc się spotykamy raz na jakiś
      czas, dzwonimy do siebie, no bo przecież można to wszystko kulturalnie załatwić
      i nie tracić ze sobą kontaktu". Jasne, można. Ale zacznijcie się kulturalnie ze
      sobą kontaktować po dwóch latach, dobra? Wiem, to jest cholernie trudne, ale
      uwierz, że nie ma innej rady. Czasami jest tak, że chcąc nie chcąc, spotykasz tę
      osobę - ok., wtedy jest trudniej - ale pamiętaj, musisz ją po prostu wyrzucić ze
      swojego życia - każde spotkanie, rozmowa z tą osobą, spojrzenie jej znowu w
      oczy, zaczyna sprawę od początku. Po spotkaniu przygotuj się na powrót do domu,
      zaciskanie pięści z niemocy, płacz i... wszystko od początku.

      Kolejna rzecz - nie zamykaj się w pokoju - nie rozpamiętuj, nie wspominaj.
      Rozmawiaj z rodzicami (jeżeli potrafią zrozumieć), przyjaciółmi. Nie chowaj
      wszystkiego w sobie, tylko się wygadaj. Nie jeden raz, bo taką potrzebę będziesz
      miał ileś razy. Wierzysz w Boga? Chodź do kościoła - módl się, rozmawiaj z
      Bogiem - wchodząc do kościoła można zostawić za sobą wiele trosk, to inny świat
      - odetchniesz trochę i nabierzesz sił na kolejne dni. W każdym razie - dziel się
      z najbliższymi swoimi troskami - rozmowa, wyżalenie się, czasem wypłakanie -
      pomagają.
      No właśnie - płacz. Zbiera ci się? Ale Ty jesteś twardziel, macho i taki tam? W
      sumie nawet zapomniałeś płakać? Na to nie ma mocnych - płacz, zobaczysz, ze Ci ulży.
      Czas. Generalna zasada (może słowo "zasada" średnio tu pasuje, bo tego
      wszystkiego nie da się określić naukowo), brzmi: MASZ NIE MIEĆ WOLNEGO CZASU, a
      więc i siły na rozpamiętywanie. Musisz znaleźć sobie coś, jakieś zajęcie, hobby,
      pasję, dzięki której będziesz mógł częściowo zapomnieć. Załóż sobie jakiś cel i
      dąż do niego za wszelką cenę. Uprawiaj intensywnie sport - zobaczysz, jak po
      dobrym, półtoragodzinnym treningu nie ma siły na myślenie i zamartwianie się.
      Chodź do kina, udzielaj się, poświęć się jakimś zainteresowaniom. To Ci pomoże w
      dwojaki sposób - po pierwsze, nie będziesz miał czasu myśleć o miłości, po
      drugie, nie będziesz wpadał w depresję, sam się przekonasz, ze Cię stać na
      sprostanie wyzwaniom, że jesteś coś wart...

      Dobre uczynki. Wiesz, jak to pomaga? To się trochę wiąże z poprzednim punktem -
      chodzi o to, żebyś miała poczucie, ze jesteś potrzebny na tym świecie, że możesz
      pomagać innym, że się przydajesz, że ktoś jest Ci wdzięczny... Autor niniejszego
      tekstu w dzień, kiedy dowiedział się, że dziewczyna, z którą chciał się
      zaręczać, właśnie mu "podziękowała", szedł po nocy w parku, wypłakując się
      przyjacielowi. Nagle dał się słyszeć krzyk jakiejś kobiety i uciekającego
      człowieka z torebką przerażonej dziewczyny. Nasz autor (czarny pasek w sztukach
      walki), zanim zdążył pomyśleć, dogonił gościa i po paru sekundach gość leżał
      grzecznie na asfalcie (no trochę jęczał) i czekał na policję. Jak zobaczyłem w
      świetle dziennym na rozprawie sądowej tego gostka, o 10 cm wyższego, o 20 kg
      cięższego, to nie wiem, czy tak bym jeszcze raz... Ale co robi niespełniona
      miłość i potrzeba... zrobienia dobrego uczynku? wink A podziękowania tej kobiety
      naprawdę pozwoliły poczuć, że będąc samemu nieszczęśliwym, można pomóc innym. I
      choćby po to warto żyć, starać się i coś robić.

      Fale. Jednego dnia czujesz, że jest już całkiem ok. - jakoś to przechodzi,
      przekonujesz się, że nie jesteś taki zły, wmawiasz sobie, że ta druga osoba w
      sumie trochę straciła i przypominasz sobie sytuacje, w których też nie do końca
      była wobec Ciebie w porządku. To już niezły etap - pamiętaj tylko o jednym. To
      wraca. I znowu wydaje Ci się, niemal z chwili na chwilę, że wszystko legło w
      gruzach. Co ja na to? Musisz wytrzymać - takie fale przychodzą coraz rzadziej i
      są coraz słabsze - trzeba tylko robić swoje...

      Łzy pomagają
      Poświęć cały wieczór, żeby się nad sobą pożalić i zadzwoń do przyjaciółki. Jeśli
      to ci nie wystarczy, masz w rezerwie poduszkę, w którą możesz się wypłakać i
      pluszowego misia, który nigdy cię nie opuści. Jednak twoje serce jest tak mocno
      rozdarte, że nie chce ci się żyć...

      Mnie pomogło. Mam nadzieje, ze wszystko się ułoży, 3ym sie ;**
      • fantabuu leyraa 11.03.10, 20:28
        dziekuje kiss
        wszystkim dziękuję .
    • ironic_ facet to świnia... 11.03.10, 20:27
      nanananana.
    • katsuumi_17 Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:27
      Wierzyłaś mu, kiedy mówił, że cię kocha parę dni po rozpoczęciu "związku"? Typowo
      szczeniacko. Zastanów się czy to aby napewno była miłość, bo bardzo wątpię. W twoim
      wieku się to nie zdarza, poczekaj aż dojrzejesz i ty i chłopcy.
      • fantabuu katsuumi_17 11.03.10, 20:35
        nie .. ja byłam z nim juz 3 mesiace temu i potem mu wybaczyłam . on mi pisał ze kocha
        i chc ewrócic .. przekonywał mnie kilka tygodni i niepotrzebniie uległam crying
    • arbd Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:49
      Ja mialam identyczny problem, ale o nim szybko zapomnialam w szkole u cb jest napewno
      duzo chlopcow jeszcze jakiegos znajdziesz, a jesli ten eks bedzie chcial do cb wrocic to
      powiedz ze nie ma mowy badz twarda nie daj sie mu uledz on sie tylko toba bawi.
      Pozdrawiam i zycze szczesciakisskisskisskisskisskiss
    • loves_vampire11 Re: . to juz koniec . 11.03.10, 20:51
      Posłuchaj wiem że pewnie większość napisze nie przejmuj się ale i ja tak napisze
      bo to prawda nie masz się czymś przejmować !! Naprawde smile Łzy które wypływają z
      oczu przez chłopaka to zmarnowane łzy (tak mówi moja babcia i ja uważam to za
      słuszność). Ty uważasz to za koniec świata ale to nie prawda to że się
      zakochałaś w dupku to nie oznacza końca świata. Zakochasz się jeszcze w wielu
      chłopakach którzy możliwe że nie okażą się dupkami i wtedy będzie lepiej. Teraz
      fakt bedziesz miała doła i to strasznego (ja też tak miałam) ale to nie oznacza
      że bedziesz go miała do końca świata miną dwa tygodnie i zaczniesz o nim
      zapominać a potem kolejne dwa i już nie bedziesz się w ogóle nim przejmować.
      Może masz przyjaciółki które pomogą ci przez to przejść. Najważniejsze jest
      żebyś nie pokazywała że jakoś specjalnie ci go brakuje bo wtedy nie wiem nie
      znam go ale np. może powiedzieć komuś jakąś głupią plotke typu: Rany ta
      dziewczyna myślała że ja tak na poważnie z nią chodziłem i nie może się po tym
      pozbierać. A potem cała szkoła będzie się z ciebie śmiała. nie wiem jak ty ale
      mi pomagają wesołe piosenki typu Ashley Tisdale- it's alright it's ok. Jeśli nie
      rozumiesz o czym ona śpiewa bo piosenka jest angielska to weź sobie tłumaczenie
      tekstu na jakiejś stronie. Ta piosenka mi pomaga bo ma super tekst ona też po
      zerwaniu mówi że jest w porządku i jest super że nie bedzie się przejmować bo
      bez niego jest lepiej itp. sama sprawdź. Często pomaga mi też czekolada zaproś
      swoją najbliższą przyjaciółkę na noc (taką która wie jak się czujesz) kup troche
      czekolady może czekoladowe lody w pudełku takim dużym żeby jeść łyżką i
      oglądnijcie sobie jakąś komedie romantyczną. Nie wiem czy to jest komedia
      romantyczna ale ja polecam Wild Child z Emmą Roberts. Jeslij nie chcesz np.
      ściągać to jest on na stronach typu ekino.pl lub tvfilmy.pl.

      Nie mam już więcej rad dla ciebie i mam nadzieje że pomogłam smile kiss
      • fantabuu Re: . to juz koniec . 11.03.10, 22:28
        dziekuje bardzo ;* kiss

        własnie sie dowiedziałam od jego kolegi okropnej zeczy crying
        mam badzieje ze zapomne o nim !

        kiss
        • fantabuu Re: . to juz koniec . 12.03.10, 18:46
          posłuchałam waszych rad , widząc w szkole wmawiałam sobie że to siwnia! .. juz mi lepiej
          dziekuje kisscrying
    • pauliska1212 Re: . to juz koniec . 12.03.10, 21:10
      Skoro zerwał z tobą ot tak, bo mu się najprawdopodobniej znudziło to nie trać
      swojego czasu z takim chłopakiem.
      Nie pokazuj, że chciałabyś do niego wrócić itp., bo go to tylko satysfakcjonuje.
      udawaj, że nigdy go nie było.

      no sorry, ale skoro chłopak potraktował cię jak śmiecia to ty traktuj go tak samo.
    • frydka Re: . to juz koniec . 12.03.10, 22:05
      Ten chłopak to totalna znieczulica.
      Ja też tak miałam,kochałam,ale przeszło,choć czasem robie czynności ,które mi o
      tym przypominają.
      Napisz wiersze,ulży.
      I nie płacz w szkole,nie pokazuj ,że dalej Dażysz Go jakimś uczuciem,a zobaczysz
      będzie żałował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka