Dodaj do ulubionych

Niby fanki

24.05.10, 16:58
No więc tak... Chciałabym poruszyć temat zespołów. Chodzi mi o to, że Jest fajnie jest sobie zespół, ma swoich fanów , na forum o nich jest spokój wszystko fajnie , do czasu, aż ich piosenka nie pojawia się w jakimś filmie, który kochają dziewczyny. No i się zaczyna fanki tego filmu np zmierzch, zaczynają atakować taki oto zespół ich piosenki są zaśmiecane komentarzami od nich typu kocham edwarda, kocham zmierzch, kocham ten zespół, o Dżizas jaki ten wokalista jest piękny, o boże kocham ich, a do tego dziwne serduszka i znaczki :\. A prawdziwi fani muszą cierpieć z tego powodu. Większość zaczyna uważać, że zespół staje się beznadziejny i przereklamowany. To jest straszne. Osobiście zraziłam się do kilku zespołów przez te niby "fanki".
A jaka jest wasza opinia na ten temat?
Obserwuj wątek
    • pluviale_ Kiedyś lubiłam Paramore. 24.05.10, 17:03
      Ale od kiedy wszystkie hot 10, które obejrzały Zmierzch i znają piosenkę
      Decode, uważają się za ich fanki, przestałam ich lubić. To samo z wieloma
      zespołami. To bez sensu, ludzie. Chora moda i tyle. Takie zespoły nie mają
      szansy na przebicie, skoro swoich "fanów" mają w dziewczynkach, które znają
      jedną, góra dwie piosenki. W końcu to minie i znów zostanie pokochany marny
      zespolik, którego piosenka zostanie wykorzystana w filmie.
      BYWA.
      • xdprincessxd Re: Kiedyś lubiłam Paramore. 24.05.10, 17:16
        No właśnie i o tym mówię. To jest naprawdę bardzo wkurzajace. Zespoły zyskują niby dużo nowych fanów, ale nie jest to dla nich zbyt opłacalne, bo tracą prawdziwych, na rzecz tych no... Nie trwałych ;D
      • blondi_girl Re: Kiedyś lubiłam Paramore. 25.05.10, 20:39
        pluviale_ napisał(a):

        > Ale od kiedy wszystkie hot 10, które obejrzały Zmierzch i znają piosenkę
        > Decode, uważają się za ich fanki, przestałam ich lubić. To samo z wieloma
        > zespołami. To bez sensu, ludzie. Chora moda i tyle. Takie zespoły nie mają
        > szansy na przebicie, skoro swoich "fanów" mają w dziewczynkach, które znają
        > jedną, góra dwie piosenki. W końcu to minie i znów zostanie pokochany marny
        > zespolik, którego piosenka zostanie wykorzystana w filmie.
        > BYWA.

    • xdprincessxd Re: Niby fanki 24.05.10, 17:04
      Czekam na wasze opinie ;pp
      • thespragniona :3 24.05.10, 18:30
        Taa. Wiem coś o tym i wiem, że ludzie zaraz przestaną kochać sezonowe gwiazdki,
        typu
        dżastin
        czy
        selena.


        sciana
        • dodaelektroda11 Re: :3 24.05.10, 18:33
          thespragniona napisał(a):

          > Taa. Wiem coś o tym i wiem, że ludzie zaraz przestaną kochać sezonowe gwiazdki,
          > typu
          >
          > astin

          > czy
          > sele
          > na.

          >
          >
          > sciana

          no właśnie problem w tym że nie wiesz o tym nic a nic. To nie sezonowe gwiazdki
          tylko dlatego że grają w disneyu. Gdybyś ty była kiedyś sławna też musiałabyś
          się z czegoś wybić nie? ;pp No ja myślę tj . wy ;P
          • thespragniona Re: :3 25.05.10, 16:19
            Owszem, wiem. TO SĄ SEZONOWE GWIAZDKI. Chyba wlasnie nie myślisz. Jak sądzisz,
            może za 6 lat taki justin czy lovato (chociaż, ona moooooże) będą mieli
            jakiś fanów? Wszyscy o nich zapomną. Myślenie nie boli -_- I jak zaraz mi
            zaczniesz ich porownywac do Jacksona to nie wyrobię. Z góry? : Jackson mial
            cholerny talent. I były wtedy inne czasy -_-' A oni mają może 1/100000000000000
            tego talentu, co on. c:
    • kuku_ Niby fanki. 24.05.10, 17:16
      dla zespołu to sukces. więcej fanów = większa kasa i popularność. przed
      zmierzchem bardzo lubiłam Paramore. kiedy mówiłam o nich koleżankom nie
      wiedziały co to za zespół. teraz moja sympatia do nich opadła. w podobny sposób
      wylansował się zespół Muse, którego z kolei nie lubię. w sumie gdyby patrzeć na
      fanów, każdy zespół ma takie na niby. w ogóle pojęcie fanka od pewnego czasu nie
      istnieje w moim słowniku.
      • leanne Re: Niby fanki. 24.05.10, 17:21
        Mam takie samo zdanie jak ty. I nie mam nic do dopisania.
      • cocomaroko Re: Niby fanki. 24.05.10, 17:28
        o a najbardziej wkurzają mnie "niby" fanki Nirvany czy też Green Day'a , które
        słyszały tylko ich dwie piosenki a na avku już mają zespół o którym nie wiedzą
        NIC i znają zaledwie od tygodnia. (nie mówię o wszystkich)
        • aga_sk97 Re: Niby fanki. 24.05.10, 19:05
          Ja mam 13 lat i bardzo lubię zmierzch , przeczytałam całą sagę i uważam się za
          fankę smile
      • alice.... Re: Niby fanki. 24.05.10, 18:34
        a co do justina to mogłby już zejść ze światła fleszy.
    • cukiereczek. Re: Niby fanki 24.05.10, 17:22
      tracą prawdziwych fanów ? -.-
      prawdziwy fan , jak ty to mówisz tak łatwo nie zrezygnuje ze swojego
      ulubionego zespołu...
      nawet jeśli jego piosenka znajdzie się w jakimś filmie.
      • xdprincessxd Re: Niby fanki 24.05.10, 17:33
        W sumie tak. Ze wszystkich zespołów nie zrezygnowałam. Ale trzeba być bardzo zrównoważonym, aby wytrzymać te głupie komentarze Lol2
    • gosia1127 Tu nie chodzi o Paramore 24.05.10, 17:26
      Tylko o Linkin Park!
    • scarletrose Re: Niby fanki 24.05.10, 17:28
      Raju, gdybyś wiedziała, jak mnie to denerwuje! Te dziewczynki, które kochają np.
      Muse przez swój sweet twilight są po prostu załamujące, uważają się za
      gigantyczne fanki, a znają jedynie Supermassive black hole, I belong to you i od
      teraz Neutron Star Collision, bo owe piosenki pojawiły się w cudownym zmierzchu.
      Koszmar. Niestety takie niby fanki zdarzają się również w przypadku Nirvany,
      AC/DC, Beatlesów i całej reszty - znają jedną, góra dwie piosenki i potem
      uważają się za cool, oryginalne rockowe panienki. Koszmar c;
      • scarletrose Re: Niby fanki 24.05.10, 17:29
        Aha, i jeszcze chciałabym zauważyć, że prawdziwy fan w żadnym wypadku nie
        zrazi się do swojego ulubionego zespołu dlatego, iż stali się naprawdę sławni
        dzięki promowaniu się za pomocą piosenek w filmach itp.
        • xdprincessxd Re: Niby fanki 24.05.10, 17:36
          Ojj zdażają się takie przypadki ;D
          • malaria fanki jednego utworu 24.05.10, 17:47
            Ja tak miałam, tyle że chodzi o Within temptation. grają super muzykę, ale od kiedy
            pojawiła się Utopia wszystkie dziewczyny "kochają" WT. tongue_out a nawet nie wiedzą że oni sami
            swój gatunek określają jako "gothic rock" tongue_out a wcześniej kiedy o tym wspominałam było:
            "Czego ty słuchasz? Żaal?!"
      • akinorew13 Wejdź: 15.07.10, 17:44
        Ja takich rzeczy nie czytam. Gdy widzę np. artykuł o dajmy na to Paramore, to czytam
        go, ale nie ogladam komentarzy. Co mnie obchodzi co piszą fanki podniecające się
        zaspołem którego słyszały tylko jedną piosenkę? No sory, mam to głęboko, głęboko
        w... shock

        I dzięki temu nie zrażam się do zespołów. Polecam metodę. Działa. A jak ktoś ma zły
        humor, to można to sobie poczytać, bo to jest takie tandetne, że aż śmieszne tongue_outbig_grin

        Bez urazu, Fanki zmierzchu itp.
    • stokroteczka11 Re: Niby fanki 24.05.10, 17:53
      Tak? a ja jakoś stałam się fanką Paramore właśnie przez ten Tłajlajt. i
      co? słucham ich wszystkie piosenki, znam każdą na pamięć. znam
      cały skład zespołu, ile mają lat i co lubią. i to samo z Muse. super masywne
      czarne dziury mnie wciągnęły, na serio. więc nie powinnaś uważać,
      że wszystkie osoby, które usłyszały jedną piosenkę są pseudo-fanami. dużo z nich
      pogłębia wiedzę na ich temat, staje się prawdziwym fanem.


      a wy, powinnyście się cieszyć, że wasz ulubiony zespół ma więcej fanów!
      • xdprincessxd Re: Niby fanki 24.05.10, 18:21
        Koleżanko , przykro mi , że nie zrozumiałaś wątku. Mi po prostu chodzi o te pseudo wielkie fanki, które kochają ten zespół tylko ze względu na film, a wkurzaja mnie komentarze tych mniej rozgarnietych dziewczyn .
        I tyle . Mnie to tak irytuje. Ja nie napisałam, że jeśli mniej fanów to fajnie tylko chodzi o to, że nie mam zamiaru doszukiwać się normalnych wypowiedzi o nich z pośród tysiąca komentarzy ooh jaki on jest piękny, ehh i love zmierzch , i edward surprised noo !
        • stokroteczka11 Re: Niby fanki 24.05.10, 20:11
          nie, ja dobrze zrozumiałam ten wątek. ale go rozwinęłam, żebyś wiedziała, że nie
          wszystkie osoby, które poznały paramore przez Tłajlajt, ją 'pseudo
          fankami'. tyle. ; )
          ale doceniam Cię, i w 60% popieram twoją wypowiedź.
      • koniara13 Re: Niby fanki 15.07.10, 17:30
        stokroteczka11 napisał(a):

        > Tak? a ja jakoś stałam się fanką Paramore właśnie przez ten Tłajlajt. i
        > co? słucham ich wszystkie piosenki, znam każdą na pamięć. znam
        > cały skład zespołu, ile mają lat i co lubią. i to samo z Muse. super masywne
        > czarne dziury mnie wciągnęły, na serio. więc nie powinnaś uważać,
        > że wszystkie osoby, które usłyszały jedną piosenkę są pseudo-fanami. dużo z nic
        > h
        > pogłębia wiedzę na ich temat, staje się prawdziwym fanem.
        >
        >
        > a wy, powinnyście się cieszyć, że wasz ulubiony zespół ma więcej fanów!



        racja!
    • wampirekxd Re: Niby fanki 24.05.10, 17:56
      Skoro potrafisz zrazić się do jakiegoś zespołu przez jakieś, jak je nazywasz, "niby fanki" to
      według mnie i ty możesz się do takich zaliczyć. Jeśli lubisz jakiś zespół, gwiazdę czy w ogóle
      cokolwiek to lubisz to bez względu na wszystko, a tym bardziej takie błahostki.

      Ja nie wiem co to jest za moda, że im wszystko mniej znane tym lepsze. Jeśli myślicie, że
      słuchając jakiegoś niekomercyjnego zespołu jesteście fajne to muszę was zmartwić - wcale
      nie jesteście.
    • guma_balonowa Re: Niby fanki 24.05.10, 17:57
      tse? paranoja? nie martw się - przez pseudo fanki Green Day'a ja też cierpię... xD
      • matitka Scarletrose ma rację ;p 24.05.10, 18:17
        Mnie też wkurzają pseudo fanki Paramore, ale nie zraziłam się do tego zespołu,
        przez nie.
        Taki 'fan' też nie jest prawdziwym fanem. Bo zespół lubi się za muzykę,
        charakter i styl lub tym podobne.
        • gaba97 Re: Scarletrose ma rację ;p 24.05.10, 18:23
          nie rozumiem cię
          znaczy w pewnym sensie
          gdybym nie przeczytała zmierzchu za namową siostry a potem nie obejrzała i nie
          usłyszała decode zapewne dalej siedziałabym w muzyce disneya i zarzekała się że
          hannah montana jest słłłit
          ale dzięki zmierzchowi i paramore otworzyłam sobie oczy na prawdziwą muzykę wink
          a co do tego to przzecież gddzieś trzeba zespół usłyszeć, dowiedzieć się o nim
          przecież nie słuchamy od razu całych płyt no nie?
          choć te fanki jednego utworu są naprawdę wkurzające...
          • justin.bieber. ;] 25.05.10, 08:05
            a ja tam nie lubię takich zespołów, obejrzałam zmierzch, a piosenki i tak mi
            się wydają głupie, bo nie lubię takiej muzyki i już!
      • matsuri Re: Niby fanki 24.05.10, 18:24
        Zgadzam się.
    • pati123153 Re: Niby fanki 24.05.10, 18:23
      Moim zdaniem to przelotne, powzychają , powzdychają i przestaną big_grin
      Jeśli ktoś naprawdę lubi zespół, skupia się na nim, a nie jego 'fankach' .
      • xdprincessxd Re: Niby fanki 24.05.10, 18:29
        Taak xd poczekamy zobaczymy ;D będę czekać, aż minie moda na zmierzch Lol2
        • paulapelagia Re: Niby fanki 24.05.10, 18:44
          Zgadzam się...wink
    • karolcia741 Moje zdanie 24.05.10, 18:30
      Podobna jak twoja. W ogóle uwielbiałam pewien zespół, on nie był jeszcze tak
      znany. Kiedy już był masakra, na forach tylko było ''o kocham ich, on zostanie
      moim mężem'' A im chodziło tylko o wygląd gwiazdorów, nie o ich muzykę i to
      najbardziej jest porąbane w całej sprawie, Ja osobiście uważałam, że byli
      przystojni ale mnie to nie obchodziło bo zachowałam zdrowe zmysły ! Interesowała
      mnie tylko ich muzyka, ale te ''pseudo fanki'' aż mnie obrzydziły do nich.
      • xdprincessxd Re: Moje zdanie 24.05.10, 18:34
        Uf dzięki, że mnie zrozumiałaś ;D
    • papson_ave Re: Niby fanki 24.05.10, 18:48
      o tak wkurzają mnie takie ludzie. mam w szkole dwie laski - niby 'metaluffy'. strasznie mnie
      kopiują. wkurwia mnie to. ale wracając do tematu - popytałam,dowiedziałam się i okazało
      się że jeszcze dwa miesiące temu to były słit hot 13, ubrane całe na ruszoffo, słuchające
      dżonaskóf. a teraz to chodzą takie dwa lansidła z takimi samymi koszulkami w jakie ja sie
      ubieram. założe sie że gdyby spytać ich o historie tego zespołu co noszą logo na koszulce
      to by się obsrały i nie odpowiedziały.
      • whyduckxoo Re: Niby fanki 16.07.10, 11:05
        ooo! Tez tak mam.
        Kiedys gadalam ze bede skejtem, to one zaraz ze kupia sobie deske, a tu nagle BUM! Asa
        klamala. big_grin

        Ja im troche powiedzialam, co mysle, wiec uwziely sie na Chestera, i gadaja ze Gomez jest
        od niego lepsza, ale coz... Ja glupiego nie bede nawracac.
        Poprostu sa zazdrosne. Ktos ma swoj styl, i to je wku...a.


    • extraordinary 'fanki'. 24.05.10, 19:00
      Teraz to muszę być naprawdę supercierpliwa, kiedy widzę takie fanki. Zwłaszcza
      przeraża mnie ile dziewczyn udaje że słucha rock'a, dlatego że jest aktualnie
      'modny'. AC/DC - potrafią wymienić jeden, dwa utwory, i to z jaką dumą.
      Metallici słuchają, oczywiście. Nothing Else Matters, Unforgiven, wow. Grunt że
      słuchają, nie? I tak dalej, i tak dalej. A w ogóle jestem przewrażliwiona na
      punkcie Green Day'a. Taaaak, uwielbiają go, 21 Guns i American Idiot, czasem
      Know Your Enemy - takie odpowiedzi słyszę na pytanie jaka jest 'tych' dziewczyn
      ulubiona piosenka. Gdy coś wspomnę o Dookie bądź Nimrodzie, wytrzeszczają
      pomaziane na czarno gały jak złote rybki. Brrrr.
      • wow_ Re: 'fanki'. 24.05.10, 20:50
        to jest podążanie za modą ..
        każdy jest inny .
        dla Was to `chore`, a dla innych to normalne.
    • dacey dziwne . 24.05.10, 21:03
      Dziwi mnie trochę Twoja wypowiedź ; ) . Skoro podoba im się parę piosenek , też
      mogą się nazwać fankami . Ja nie mówię od razu , że takimi , które jeżdżą na
      każdy koncert etc . Ale to wygląda, jakbyś chciała powiedzieć "koniec z fanami
      zespołu XXX bo tylko JA mogę ich lubić" eLOeL ; .
      • xdprincessxd Re: dziwne . 25.05.10, 07:22
        z jednej strony tak. Proszę bardzo niech sobie lubią ten zespół, tylko niech nie zaśmiecają wszystkiego co dotyczy tego zespołu swoimi słitaśnymi komentarzami oh ah eh i taka jest moja opinia.
      • extraordinary Re: dziwne . . 25.05.10, 20:02
        Yyyy. Posłuchasz jednej piosenki, polubisz dwie, i to takie które raczej wszyscy skądś kojarzą, nie wiesz nic o zespole, i jesteś fanką?. Dla mnie to jest słuchanie dla szpanu, sama nie wiem, żeby być modnym, i nie lubię tego, zdecydowanie, przepraszam bardzo. Ale znowu, jak można być modnym jeśli chodzi o muzykę? <drapie_się_po_głowie> Myślałam że słucha się tego, co się lubi, co Ci się podoba, a nie tego co jest modne .
    • blackcafe Re: Niby fanki 25.05.10, 08:12
      nie wiem ..
      paramore poznałam nie przez zmierzch,
      tylko przez kolegę .
      i to, że mają fanki, które kochają ich na kilka miesięcy ..
      troszkę denerwuje, ale wiem, że mają fanów, którzy ich nie opuszczą .
    • trufla Re: Niby fanki 25.05.10, 19:20
      Nie lubię osób, które po wysłuchaniu jednej piosenki naprawdę dobrego zespołu są
      okrzyknięte jako "największe fanki". Może robią to aby zaszpanować, że i one słuchają
      czegoś hardcorowego i cool. Mimo wszystko nie mogłabym się odwrócić od
      moich ukochanych zespołów dlatego, że promują jakiś film swoją własną muzyką...
    • music11 Re: Niby fanki 25.05.10, 20:06
      Mam taką koleżanke która jak usłyszała j-rocka to odrazu wielka fanka jednego zespołu(an
      cafe) a niewiedziała że bou(były gitarzysta) to facet,myślała że to kobieta.Boże jakie to jest
      żenujące.,,niby fanek" jest sporo na tym posranym świecie wink
      • fanka96 Re: Niby fanki 25.05.10, 20:13
        tak, to boli...


        biedny muse...
    • ola09 Re: Niby fanki 25.05.10, 20:18
      wkurza mnie coś takiego jak ktoś uważa się za fana np.Nirvany a zna może z kilka
      piosenek czy nie posiada żadnej płyty,-bardzo mnie wkurzają "fanki" Paramore i
      Green Day- znaczna większość fanów Paramore poznała ten zespół po filmie
      Zmierzch(nie pisze że wszyscy) i lubi ten zespół tylko dla kilku piosenek i że
      wokalistka ma fajne włosy,styl itp.,tak samo do GD dużo osób pod jakimś tematem
      o GD pisze kocham/uwielbiam itp.-a zna moze ze 3 piosenki i myśli że może nazwać
      się fanka jak ma ich plakat z Bravo powieszony w pokojusciana
      ja nie zwracam uwagi na wygląd wokalisty/wokalistki- pierwsze miejsce ma u mnie
      muzykasmile
      • nevermind_ Re: Niby fanki 25.05.10, 20:28
        Zauważyłam. Tu, na kotku roi się od fanek Nicka, jak pewnie wiele osób zauważyło. Aż mnie
        mdli od tych jego 8123727439734 zdjęć tutaj. Wczoraj patrzę- zdjęcie gdzie Nicholas upuścił
        telefon, komentarze: "OjejQu <333 kochany niezdara ; ***", "jaki on słodki <33 kocham go
        ; **" To jest bynajmniej... dziwne? Jestem jego fanką, czasami mi odwala na tym punkcie, ale
        bez przesady. Jak ktoś powie, że go nie lubi to od razu nalot, każdy ma swoje zdanie i swój
        gust. To jest chore już i denerwują mnie takie osoby, szczerze mówiąc. Nie wstydzę się tego,
        że go cenię, mimo tych stereotypów tutaj [mam na myśli; dziecko disneja itp.] Ale wolę
        podziwiać go w nieco inny sposób, usiąść na łóżku, słuchawki w uszach, śpiewanie z nim
        niemalże przez łzy i tyle mi wystarczy <3
    • gwiazdka_14 Re: Niby fanki 25.05.10, 20:19
      Nie trawie takich osób. A tym bardziej nienawidze Zmierzchu!
    • yzz. Re: Niby fanki 25.05.10, 20:41
      Masz całkowitą rację. Kiedyś naprawdę lubiłam zespół Paramore, ale po tym co się
      zaczęło dziać jak wypuszczono film Zmierzch? To była katastrofa. Tyle
      małych pseudo-fanek, które znały tylko piosenkę Decode albo I Cought
      Myself
      . Fani na tym cierpią - taka jest prawda. Teraz też słucham Paramore,
      ale o wiele rzadziej i chyba już zawsze ten zespół będzie mi się kojarzył ze
      Zmierzchem uncertain
    • goga14 yea 25.05.10, 20:44
      ja się zgadzam ! big_grin
    • scream_ Bywa 25.05.10, 20:45
      Ja teraz się załamuje co niektóre faneczki piszą i mi coś sie robi ale zawsze
      mówie do plakatów że `spoko, to nie twoja wina, wszystko jest ok, i tak cie
      lubie` i spoko
    • reigai Re: Niby fanki 25.05.10, 20:52
      chciałam właśnie podobny temat założyć. Ja mam podobne odczucia, jeżeli chodzi o
      piłkę nożną. Dziewuchy znają tylko Messiego, Torresa, Ronaldo i myślą, że są
      wielkimi fankami futbolu. Chciałabym takie nafaszerować czosnkiem i nabić na pal
    • koralowa . 25.05.10, 20:54
      W sumie masz racje.Chciałabym poruszyć sagę Zmierzchu.Na samym początku nie
      wiele znało sagę książek, do póki nie pojawił się film.Wtedy był taki wielki bum
      ! Wszystkie jak Ty to nazwałaś 'niby fanki' uważały, że Edward jest piękne,Jacob
      śliczny itp.Fani, którzy najpierw przeczytali książki, potem zobaczyli
      ekranizacje, mogli nazwać się 'fanami' ,ale Ci 'niby fani' ,którzy po filmie
      zaczęli czytać wszystkie części z wielkim podnieceniem, gówno rozumiejąc tą
      sagę, byli zachwyceni, jednak do czasu.Gdy pojawiła się ekranizacja 'Pamiętnik
      Wampirów' wszyscy się nagle przerzucili na to ^.^ .Niby fani zaczęli pisać, że
      Zmierzch to najgorsze gówno, jakie przeczytali -,- Wstyd mi za takich ludzi
      naprawdę.Ja osobiście nie lubię, ani tego, ani tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka