czy wy tez macie takich denerwujących sąsiadów jak ja?

Niebęde wszystkiego wymieniac bo jest tego bardzo dużo

ale np.jest lato tak,wakacje a
ja muszę sie obudzić o 7.00 bo sąsiad zaczyna piłować(nie wiem co ale słysze)robi to przez
cały dzień i jak nigdzie nie wyjedziesz to masz nerwy w strzępkach; zima,wracasz
zmęczona po sprawdzianach ze szkoły,chcesz w domu odetchnąć ale ulica cała zadymiona
bo sąsiad pali w piecu to co spiłował latem i oddychać sie nieda;ferie zimowe :zosatajesz w
domu i chcesz wyjśc na łyżwy(bo darmowe) ale chodnik zasypany sniegiem i musisz
odśnieżyć:wychodzisz z łopatą a tam sąsiad stoi i patrzy co robisz i jeszcze prubuje cie
pouczać że robisz niedokładnie i ludzie mogą się przewrucić,a kiedy mu sie znudzi mówi że
powinnam iść do domu bo krzyż mi wysiądze i zostaje w domu bo jak wyjde z łyżwami to
sąsiad zapyta czemu nie odśnieżam...
i co też macie podobnie?
...bo ja już nerwowo nie wytrzymuje