karaxx Siostra wszystko mi kradnie 02.05.11, 20:03 Mieszkam z 9-letnią siostrą w jednym pokoju.Kiedy kupuje sobie np.lakier do paznokci,kolczyki ona czeka aż na chwilę odejdę z miejsca gdzie położyłam nową rzecz i już niszczy albo kradnie, potem kłamie że to niby nie ona, a kiedy wyjmuje moją rzecz z jej szafki ona mnie ignoruje, mówi teatralnie "przepraszam" (tylko wtedy kiedy mama ją "przyciśnie") i ma to gdzieś. Rodzice i ja staramy się jej to wytłumaczyć, ale to nie daje żadnej pewności że to nie powtórzy się za 2 dni. Nie jestem w stanie wszystkiego trzymać "pod kluczem" . Co mam zrobić? Jestem w kropce. Odpowiedz Link Zgłoś
karaxx Siostra mnie okłamuje i kradnie mi rzeczy 02.05.11, 20:04 Mieszkam z 9-letnią siostrą w jednym pokoju.Kiedy kupuje sobie np.lakier do paznokci,kolczyki ona czeka aż na chwilę odejdę z miejsca gdzie położyłam nową rzecz i już niszczy albo kradnie, potem kłamie że to niby nie ona, a kiedy wyjmuje moją rzecz z jej szafki ona mnie ignoruje, mówi teatralnie "przepraszam" (tylko wtedy kiedy mama ją "przyciśnie") i ma to gdzieś. Rodzice i ja staramy się jej to wytłumaczyć, ale to nie daje żadnej pewności że to nie powtórzy się za 2 dni. Nie jestem w stanie wszystkiego trzymać "pod kluczem" . Co mam zrobić? Jestem w kropce. Odpowiedz Link Zgłoś
karaxx siostra kradnie mi rzeczy 02.05.11, 20:04 Mieszkam z 9-letnią siostrą w jednym pokoju.Kiedy kupuje sobie np.lakier do paznokci,kolczyki ona czeka aż na chwilę odejdę z miejsca gdzie położyłam nową rzecz i już niszczy albo kradnie, potem kłamie że to niby nie ona, a kiedy wyjmuje moją rzecz z jej szafki ona mnie ignoruje, mówi teatralnie "przepraszam" (tylko wtedy kiedy mama ją "przyciśnie") i ma to gdzieś. Rodzice i ja staramy się jej to wytłumaczyć, ale to nie daje żadnej pewności że to nie powtórzy się za 2 dni. Nie jestem w stanie wszystkiego trzymać "pod kluczem" . Co mam zrobić? Jestem w kropce. Odpowiedz Link Zgłoś
karaxx siostra kradnie mi rzeczy;((( 02.05.11, 20:04 Mieszkam z 9-letnią siostrą w jednym pokoju.Kiedy kupuje sobie np.lakier do paznokci,kolczyki ona czeka aż na chwilę odejdę z miejsca gdzie położyłam nową rzecz i już niszczy albo kradnie, potem kłamie że to niby nie ona, a kiedy wyjmuje moją rzecz z jej szafki ona mnie ignoruje, mówi teatralnie "przepraszam" (tylko wtedy kiedy mama ją "przyciśnie") i ma to gdzieś. Rodzice i ja staramy się jej to wytłumaczyć, ale to nie daje żadnej pewności że to nie powtórzy się za 2 dni. Nie jestem w stanie wszystkiego trzymać "pod kluczem" . Co mam zrobić? Jestem w kropce. Odpowiedz Link Zgłoś
karaxx siostra kradnie mi rzeczy!!!!!! 02.05.11, 20:05 Mieszkam z 9-letnią siostrą w jednym pokoju.Kiedy kupuje sobie np.lakier do paznokci,kolczyki ona czeka aż na chwilę odejdę z miejsca gdzie położyłam nową rzecz i już niszczy albo kradnie, potem kłamie że to niby nie ona, a kiedy wyjmuje moją rzecz z jej szafki ona mnie ignoruje, mówi teatralnie "przepraszam" (tylko wtedy kiedy mama ją "przyciśnie") i ma to gdzieś. Rodzice i ja staramy się jej to wytłumaczyć, ale to nie daje żadnej pewności że to nie powtórzy się za 2 dni. Nie jestem w stanie wszystkiego trzymać "pod kluczem" . Co mam zrobić? Jestem w kropce. Odpowiedz Link Zgłoś
milka13 Kotku POMÓŻ 04.05.11, 20:05 W tym roku mam bal gimnazjalny. Chciałabym na nim ładnie wyglądać, bo będę tańczyć poloneza z fajnym chłopakiem Niestety, nie mam doświadczenia w tych sprawach..;/ Jaką mam sobie kupić sukienkę (która będzie ukrywała to, że mam grube łydki) ? Chciałabym tak ją dobrać, żeby idealnie podkreślała moje zalety figury, a ukrywała wady. ( jestem szczupła (50 kg, 160 cm.), brązowe średniej długości włosy, niebieskie oczy ) Proszę o pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
avril25 Re: Kotku POMÓŻ 19.05.11, 17:31 Biała sukienka (trochę jak w teledysku Taylor Swift Mine) do kolan, jeśli masz siniaki albo coś to włóż rajstopy. Włosy rozpuszczone i lekki niebieski make up na powiekach odrobina brokatu i będziesz wyglądać pięknie. ŻADNYCH GUMEK ANI SPINEK! P.S. Odpowiedz Link Zgłoś
malinka. Coraz więcej jem... 04.05.11, 14:49 Od ostatniego czasu zaczynam coraz więcej jeść. Mam 13 lat i 163cm wzrostu. A ważę 54kg! Źle się z tym czuję, nie chcę być gruba, a ciągle czuje się głodna. Nie jem na raz w dużych ilościach, tylko między posiłkami coś zawsze muszę zjeść. Co mam zrobić, by nie być głodną i schudnąć? Dodam, że nie siedzę bezczynnie, bo uprawiam dużo sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
agakolorowa Re: Kotkowy kącik porad- problemy z koleżankami .. 04.05.11, 17:02 Witaj Olgo! Mam ogromną prośbe pomóż mi . Od września czyli jak poszłam do gimnazjum znacznie zmieniły się moje relacje z koleżankami z klasy i nie tylko. Chociaż jesteśmy prawie w takim samym sładzie jak w szkole pod. to te koleżanki z którymi w podstawówce się b. kolegowałam zmieniły stosunek do mnie. Chociaż niby jesteśmy koleżankami to cały czas są jakieś sprzeczki a one wymyslają jakies konflikty z innymi klasami i nawet miedzy sobą. Ciągle kogoś krytykują głośno i to na każdej przerwie, zdarza sie także że mi się oberwie bo im nie pasuje jak się ubrałam albo moja fryzura jest trochę "zepsuta" ( dodam że one nie są " plastikami " czy " sweet girls " tylko udają fajne). Już połowa gim. nienawidzi nas a w tym niestety mnie bo ja się z nimi zadaję chociaż nie lubię krytykować innych jak wiem że nie jestem doskonała i nie robię tego a je chyba to "kręci". Czasami myśle że to wszytko dlatego że moja mama ma duży sklep w tym ciuchy , buty , kosmetyki , biżuterie itp . Ubieram się jak mi się podoba i to jest mój ineres w czym chodzę, nie wiem czy one poprostu sa zazdrosne że mam tyle ciuchów czy o co chodzi . Ale w gimnazjum zmieniłam styl zaczęłam się bardziej modniej ubierać i przywiązywać do tego uwagę , może dlatego niezbyt im to pasuje. Czepiają się wszytkich i wszytkiego , naprawdę mam tego dosyć żeby było śmieszniej czasmi potrafią się śmiać godzinę że moja wybowa litery "R" nie jest taka jak powinna chociaż zapytałam się pani od muzyki i ona powiedziała że mój akcent R jest najzwyczajnie normalny akurat to jest pierdoła i tym się nie przejełam. Ale te kilka ostatnich miesięcy próbowałam ich zachowaniem nie przejmować. Ale kurcze wkurza mnie to że była moja koleżanka jak gdyby namawia te wszystkie do takiego wyśmiewania, a naprawdę powinna spojrzeć na siebie bo jest "puszysta " a niewiadomo za jaką się uważa . Z góry dziękuję i pozdrawiam ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
milka13 Podkreślić zalety swojej figury ?? 04.05.11, 20:07 W tym roku mam bal gimnazjalny. Chciałabym na nim ładnie wyglądać, bo będę tańczyć poloneza z fajnym chłopakiem Niestety, nie mam doświadczenia w tych sprawach..;/ Jaką mam sobie kupić sukienkę (która będzie ukrywała to, że mam grube łydki) ? Chciałabym tak ją dobrać, żeby idealnie podkreślała moje zalety figury, a ukrywała wady. ( jestem szczupła (50 kg, 160 cm.), brązowe średniej długości włosy, niebieskie oczy ) Proszę o pomoc! Odpowiedz Link Zgłoś
plotkara017 Re: Kotkowy kącik porad 05.05.11, 15:38 Drogi kotku U mnie w klasie kazda dziwczyna maswoje kolezanki w grupach takich 4,5 osobowych ja tez taka mam.ale moje 2 przyjaciólki zaprzyjaznily się z taka idio.ką ale ja ją dobrze znam i ona jest chamska i jest zlodziejką bo kradnie a one się kolegują i mi mówiom , że to tak bo im żal jest tej dziewczyny a ta 1 przyjaciolka caly czas sie z nas smieje i dokucza, moja trzecia przyjaciólka tez jej nie lubi tej dziewczyny (zlodziejki) Niewiem co robic czy skończyć te przyjażń Odpowiedz Link Zgłoś
madalena Re: Kotkowy kącik porad 06.05.11, 19:27 Cześć Kotku! Mam kłopot z moimi włosami, a mianowicie strasznie mi wypadają. Kiedyś miałam mocne, gęste i lśniące włosy, a teraz? Boję się, że będę łysa. Doradź mi jakieś preparaty, odżywki, szampony etc. bo te które stosuje nie pomagają mi. ;/ z góry dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdusiaa Problem z aplikacją tampona? 06.05.11, 19:57 Ponad dwa lata miesiączkuję, ale do tej pory używałam podczas okresu podpasek. Postanowiłam spróbowac tamponów, tym bardziej, że można z nimi pływać, gdy chodzi się na basen. Problem wynia z tego, że, po tym jak sobie dziś kupiłam paczkę tamponów w rozmiarze mini, nie potrafiłam go poprawnie włożyć! Przeczytałam kilka razy instrukcję, zaglądnęłam do netu. Wszystko na nic. Przy aplikacji czułam wyraźny opór i bałam sie wpychac tampon głębiej w obawie, że uszkodzę sobie błonę dziewiczą. Po kilku nieudanych próbach byłam tak zestresowana, że nie wiedziałam właściwie, czy próbuję włożyć tampon do pochwy, czy może mi się pomyliło i to cewka moczowa. Po prostu to było straszne. Co ze mną nie tak? Czy budowa mojego ciała może nie być do końca normalna? Bardzo mnie to martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
nika1124 Re: Kotkowy kącik porad 06.05.11, 21:54 Hej..Jak mogę schudnąć 10kg?? Mam 14 lat 154cm wzrostu i wagę 50kg...;/ wiesz może jakie są efekty po skakaniu na skakance i kręceniu hula-hop proszę odpisz jak najszybciej!! pozdr.. Odpowiedz Link Zgłoś
serce97 Co teraz? 08.05.11, 12:58 Cześć . Od początku roku szkolnego podoba mi się pewien chłopak . On wie o tym ,że ja do niego coś czyje. Wile razy przyłapał mnie na tym jak na niego spoglądam. Ja również zauważyłam,że on się na mię patrzy. Jestem osobą , która nie potrafi zawrzeć znajomości. Od jakiegoś czasu zaczęłam go unikać ale przyjaciółki mówiły mi,że się na mnie patrzył. Kotku pomóż mi . Co ja mam teraz zrobić? Z góry dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
lena620 Re: Kotkowy kącik porad 10.05.11, 14:59 Czesc! Niedawno obcielam wlosy jakos o 8cm (teraz mam do ramion), mam 3 razy w tygodniu basen i po prostu byloby mi latwiej z suszeniem ich. Niestety po kilku dniach czesc moich wlosow zaczela sie odwracac koncowkami do zewnatrz, a inna czesc po drugiej stronie koncowkami do wewnatrz. To troche dziwnie wyglada, z jednej strony inne uczesanie, z drugiej inne. Probuje to jakos rozczesywac, ale po jakims czasie znowu sie tak ukladaja. Wiec znalazlam na to jakis sposob: myje wieczorem wlosy i zostawiam je mokre na noc. Nawet sie wtedy tak ladnie faluja. Niestety kolezanka powiedziala mi ze od tego robi sie lupiez. Prosilam wiec mame zeby mi pozyczala prostownice, ale mi nie pozwala. Czy to prawda ze od tego robi sie lupiez? A jesli tak, to jakie sa jeszcze sposoby na problem? Prosze o pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
tenshikiryuu Brak zainteresowania ze strony rodziców. 11.05.11, 18:48 Mam osiemnaście lat. Jestem właśnie w trakcie pisania matur. Moi rodzice nawet nie wiedzą, kiedy mam matury. Nie interesują ich wyniki. Nie wiedzą, jakie przedmioty zdaje. Wstaję o szóstej, o 7.30 wychodzę do szkoły - oni śpią - na któryś egzamin. Wracam do domu, a mama się pyta "Gdzie byłaś?". Mama mojej przyjaciółki bardziej mnie wspiera, niż moja mama. Trochę to dołujące. Przykro mi. Nie mam najlepszych wyników, ale to wszystko sprawia, że jeszcze bardziej mi się nie chce. W poniedziałek ostatnia matura. Jak sobie z tym poradzić? Odpowiedz Link Zgłoś
dzida Re: Kotkowy kącik porad 11.05.11, 19:17 Mam duży problem z trądzikiem. Prosze o porade w sprawie domowych maseczek na tego typu problem. Odpowiedz Link Zgłoś
agatkkaa123 Jak zagadać do chłopaka? 11.05.11, 19:38 Jestem w 6 klasie i podoba mi się chłopak starszy ode mnie rok.Nigdy jeszcze nie rozmawailismy,ale bardzo zależy mi na tym by do niego jakos zagadać albo coś innego.Jedyny problem w tym,że nie zauważa mnie,a ja jak go widzę robię sie cała czerwona i nie wiem jak do niego zacząć zarywać.Proszę pomóz mi! Odpowiedz Link Zgłoś
sandramissmagic Re: Kotkowy kącik porad 11.05.11, 20:03 mam problem w mojej klasie sie chłopak często rozmawiamy i śmiejemy sie ale niewiem czy to coś więcej niż przyjazn wstydzę się go o to zapytać martwie sie że to może zniszczyć naszą przyjażn pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
fun.sel Re: Kotkowy kącik porad 11.05.11, 21:03 Droga Olgo, zakochałam się <znowu> w kolejnym chłopaku, który jest ode mnie starszy, o 2 lata. Poznałam go na próbie, na uroczystość 1.05.2011r. Chcąc przyjrząc mu się dokładnie zaczęłam co chwilę na niego zerkać... Omal nie zemdlałam jak on spojrzał na mnie i... uśmiechnął się do mnie! Odwzajemniłam się tym samym, wtedy cała heppi zaczęłam się zastanawiać czy możliwa jest tkzw. chemia między nami. Na kolejnej próbie, byłam bardziej onieśmielona, gdyż od razu, jak weszłam uśmiechał się do mnie. Pomyślałam sobie, że spróbuję usiąść koło niego w ławce, ale jakoś wewnętrznie nie mogłam podejść... Usiadłam, więc w miarę blisko z moją kuzynką i z zaciekawieniem obserwowałam go, gdy występował, próbując dać mu do zrozumienia, że mi się podoba zaczęłam ''szczerzyć się do niego jak głupi do sera'', zarzucać włosy na bok. Niestety, ale mój plan nie wypalił - nie podszedł do mnie... : ((. W dzień występu uśmiechaliśmy się do siebie, ale zabrakło mi odwagi by ''przemówić do niego''. Z pomocą kuzyna dowiedziałam się, do której klasy chodzi i jak się nazywa. Napisałam do niego na portalu społecznościowym, że ładnie śpiewał; on odpisał, że dzięki, ale nie śpiewał fajnie, a ja że mi się podobało. I na tym się skończyło ; ((. Nie mam najmniejszego pojęcia co zrobić, żeby się mną zainteresował ''na poważnie''. Muszę dodać, że do najpiękniejszych nie należę... Jestem straasznie gruba (mam nadwagę) i brak mi pewności siebie i śmiałości... On jest starszy ode mnie (chodzi do IIgim. ja do 6 klasy) boję się, że jak mu wyznam to co czuję do neigo to mnie wyśmieje i będę miała przerąbane w gimnazjum : // Z góry dziękuję za odpowiedź, za poświęcony mi czas... Nieszczęśliwa w miłości... po raz kolejny! Odpowiedz Link Zgłoś
canadianbeauty Fałyszwa przyjaźń. 13.05.11, 20:34 Drogi Kotku. Ostatnio mam problem z przyjaźnią. Konkretnie z czterema "przyjaciółkami". Pierwsza (nazwijmy ją Paula) bardzo była ze mną związana na naszym wspólnym obozie ze szkoły w Szkocji. Później na początku roku szkolnego zaczęła interesować się jeździectwem co było moim hobby przez co jeszcze bardziej się ze mną integrowała. Ciągle ze mną przesiadywała na przerwach przez co moje 2 inne przyjaciółki były złe, że ona je ignoruje. Paula zachowywała się tak, że szeptała tylko mi na ucho w towarzystwie co było dosyć nie miłe i dla mnie, i dla innych. W ogóle je ignorowała. Później zaczęła czytać książki o wampirach co zbliżyło ją do mojej 2 przyjaciółki Zuzi. Mnie zostawiła kompletnie jak "śmiecia" i jest tak do dzisiaj. Jeszcze później zaczęła przyjaźnić się z inną dziewczyną i trochę zostawiła Zuzię, ale później znowu do niej wróciła. Obecnie przyjaźni się TYLKO z nimi dwiema. Ale nawet nie to jest najgorsze. Problem jest z Zuzią i Sarą. Zuzia jest osobą typu "Hej! Ja tu jestem! Chcę uwagi!" a za to Sara zachowuje się jak jej podwładna tzn. chodzi za nią gdzie tylko tamta pójdzie itp. Kiedyś taka nie była. Była SOBĄ. Teraz jest kopią Zuzi przez co coraz mniej ją lubię jeśli w ogóle ją lubię. Z Zuzą mam problem od 5 klasy (jestem w 6). Kłóciłam się z nią, bo miałam powody, ale zawsze jej wybaczałam nawet nie wiem czemu. W tym roku tyle razy sprawiła mi ból, że postanowiłam zerwać tę przyjaźń. Przez ok. 1 tydzień nie odzywałam się do niej ani do Sary, ale żadna w ogóle tego nie zauważyła. Czułam się trochę smutno, że ja ich nie obchodzę. Znaczy trochę się zorientowały, ale to dopiero po 2 tygodniach. Nawet inni zauważyli, że coś jest nie tak. Mój kolega z klasy zapytał się ich dlaczego nie są ze swoją przyjaciółką znaczy mną to Zuzia powiedziała "Jaka przyjaciółką?" z trochę wrednym tonem. Wydaję mi sie, że one nawet nie zauważyły, że mają o jedną przyjaciółkę mniej. Ostatnio odezwałam się do Zuzi i ona pomyślała, że wszystko jest OK. Próbowałam się uśmiechać, śmiać, udawać, że wszystko jest tak jak dawniej, ale poprostu nie potrafię. Sara przestała mnie lubić. Zrobiła się dla mnie bardzo nie miła chociaż nic jej (im) nie zrobiłam tylko się oddaliłam. Nie chcę zadawać sie z fałszywymi osobami. Dlaczego fałszywymi? Dlatego, że ciągle mnie okłamują co bardzo boli. Jest jeszcze jeden mały problem- nowy chłopak. Zuzi się on podobał. Od tego czasu ciągle do niego chodziła z Sarą. Próbowałam chodzić z nimi, ale nie umiałam być w tym "kołeczku" wraz z Paulą i innymi. Odchodziłam i nikt nawet tego nie zauważał. Wszyscy byli zafascynowani historiami Zuzy. Czułam się taka nie potrzebna. Siadałam z dziewczynami z 5 klasy na holu, ale one to zupełnie inna bajka. Nie pasuję do nich. Zaczęłam więc przyjaźnić się z Olą, ale mam wrażenie, że ona przyjaźni sie ze mną tylko dlatego, że jej najlepsze przyjaciółki odeszły do gimnazjum. Ona to też inna bajka - słucha metalu i ma zupełnie inne odczucia niż ja. Wyzywa boga, a ja go kocha co też trochę boli. Najgorsze jest to, że one też chce należeć do tego "kółeczka Zuzi". Ostatnio o mały włos się z nią nie pokłóciłam- chciała tam iść ze mną, ale ja powiedziałam, że nie chcę ,więc ona powiedziała, że ostatnio w ogóle nie chcę z nimi przebywać, a ja powiedziałam, że nie chcę o tym rozmawiać prez co tamta poszła do Zuzi i jej „adoratorów”. Ostatnio nie mam zaufania do nikogo i to właśnie przez Sarę i Zuzię. Bardzo mnie skrzywdziły. Kiedyś chciałam chodzić do szkoły by się z nimi spotykać, ale teraz kiedy widzę budynek szkoły chcę mi się uciec daleko gdziekolwiek byle nie iść do niej. Nawet nie poszłam raz do szkoły, bo nie chciałam kolejnego bólu od strony Sary i Zuzi. Ogólnie przez te wszystkie problemy z nimi czuję się dosyć słabo i chcę mi się płakać. Zuza podlizuję sie wszystkim nawet mojej siostrze. Np. kiedy jestem na Gadu-Gadu ona do mnie nie pisze jak by mnie tam nie było, ale jak jest moja siostra online ta pisze rzeczy typu "Kocham Cię". Tak samo w szkole- kiedy wchodzę ona nic, ale jak moja siostra to ją przytula. Moja siostra jest w 2 liceum i nie zadaje się z osobami w moim wieku więc Zuza się tylko podlizuje. Tak samo nauczycielom. Wszyscy ją lubią, ale niewiedzą jaka ona naprawdę jest. Ona sie zmienia w towarzystwie, nie jest sobą. Moja mama mówi, że ja jej zazdroszczę. Ale niby czego? Szczerze mówiąc kiedyś jej zazdrościłam, że jest taka popularna, ale teraz...Teraz mi jest żal tych wszystkich osób, które jej ufają. Nie wiem co robić. Moja mama mówi też, że ja chcę z nią rywalizować. Ale to nie prawda. Tak samo jak kiedyś pokazywałam Zuzi różne piosenki, ona mówiła, że one są nudne, ale kiedy stawały sie hitami ona ciągle je puszczała. Ona poprostu chcę być na topie co jest takie sztuczne. Jeszcze innym razem obraziłą się na tego chłopaka co jej się podobał, bo ona ja ignorował, ale gdy on wyszedł z klasy on go zaczęła przytulać. Nie lubię go, bo on krzywdzi wszystkie dziewczyny, podrywa je później je zostawia, zajmuje się innymi. Nie wiem co mam robić. Teraz będzie jeszcze zielona szkoła i będę z nimi w pokoju. Nie mam z kim innym się przyjaźnić niż z Olą, ale ta też mnie zostawia gdy jej najlepsze przyjaciółki przychodzą do szkoły lub gdy Zuza jest w tym "kółeczku". Nie wiem co mam robić- ignorowanie nie pomaga. Przyjaciółka mojej siostry mówi "prawdziwa przyjaciółka nigdy cię nie zostawi.". Sara, Zuza i Paula nimi nie są jak widać. Błagam Kotku, pomóż, bo naprawdę nie wiem co robić. Chciałam iść do psychologa aby z nim o tym porozmawiać, ale boję się, że mama mnie nie puści. Jest wiele innych spraw, które mogłabym napisać a propos nich, ale te są najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
canadianbeauty Re: Kotkowy kącik porad 13.05.11, 20:36 Drogi Kotku. Ostatnio mam problem z przyjaźnią. Konkretnie z czterema "przyjaciółkami". Pierwsza (nazwijmy ją Paula) bardzo była ze mną związana na naszym wspólnym obozie ze szkoły w Szkocji. Później na początku roku szkolnego zaczęła interesować się jeździectwem co było moim hobby przez co jeszcze bardziej się ze mną integrowała. Ciągle ze mną przesiadywała na przerwach przez co moje 2 inne przyjaciółki były złe, że ona je ignoruje. Paula zachowywała się tak, że szeptała tylko mi na ucho w towarzystwie co było dosyć nie miłe i dla mnie, i dla innych. W ogóle je ignorowała. Później zaczęła czytać książki o wampirach co zbliżyło ją do mojej 2 przyjaciółki Zuzi. Mnie zostawiła kompletnie jak "śmiecia" i jest tak do dzisiaj. Jeszcze później zaczęła przyjaźnić się z inną dziewczyną i trochę zostawiła Zuzię, ale później znowu do niej wróciła. Obecnie przyjaźni się TYLKO z nimi dwiema. Ale nawet nie to jest najgorsze. Problem jest z Zuzią i Sarą. Zuzia jest osobą typu "Hej! Ja tu jestem! Chcę uwagi!" a za to Sara zachowuje się jak jej podwładna tzn. chodzi za nią gdzie tylko tamta pójdzie itp. Kiedyś taka nie była. Była SOBĄ. Teraz jest kopią Zuzi przez co coraz mniej ją lubię jeśli w ogóle ją lubię. Z Zuzą mam problem od 5 klasy (jestem w 6). Kłóciłam się z nią, bo miałam powody, ale zawsze jej wybaczałam nawet nie wiem czemu. W tym roku tyle razy sprawiła mi ból, że postanowiłam zerwać tę przyjaźń. Przez ok. 1 tydzień nie odzywałam się do niej ani do Sary, ale żadna w ogóle tego nie zauważyła. Czułam się trochę smutno, że ja ich nie obchodzę. Znaczy trochę się zorientowały, ale to dopiero po 2 tygodniach. Nawet inni zauważyli, że coś jest nie tak. Mój kolega z klasy zapytał się ich dlaczego nie są ze swoją przyjaciółką znaczy mną to Zuzia powiedziała "Jaka przyjaciółką?" z trochę wrednym tonem. Wydaję mi sie, że one nawet nie zauważyły, że mają o jedną przyjaciółkę mniej. Ostatnio odezwałam się do Zuzi i ona pomyślała, że wszystko jest OK. Próbowałam się uśmiechać, śmiać, udawać, że wszystko jest tak jak dawniej, ale poprostu nie potrafię. Sara przestała mnie lubić. Zrobiła się dla mnie bardzo nie miła chociaż nic jej (im) nie zrobiłam tylko się oddaliłam. Nie chcę zadawać sie z fałszywymi osobami. Dlaczego fałszywymi? Dlatego, że ciągle mnie okłamują co bardzo boli. Jest jeszcze jeden mały problem- nowy chłopak. Zuzi się on podobał. Od tego czasu ciągle do niego chodziła z Sarą. Próbowałam chodzić z nimi, ale nie umiałam być w tym "kołeczku" wraz z Paulą i innymi. Odchodziłam i nikt nawet tego nie zauważał. Wszyscy byli zafascynowani historiami Zuzy. Czułam się taka nie potrzebna. Siadałam z dziewczynami z 5 klasy na holu, ale one to zupełnie inna bajka. Nie pasuję do nich. Zaczęłam więc przyjaźnić się z Olą, ale mam wrażenie, że ona przyjaźni sie ze mną tylko dlatego, że jej najlepsze przyjaciółki odeszły do gimnazjum. Ona to też inna bajka - słucha metalu i ma zupełnie inne odczucia niż ja. Wyzywa boga, a ja go kocha co też trochę boli. Najgorsze jest to, że one też chce należeć do tego "kółeczka Zuzi". Ostatnio o mały włos się z nią nie pokłóciłam- chciała tam iść ze mną, ale ja powiedziałam, że nie chcę ,więc ona powiedziała, że ostatnio w ogóle nie chcę z nimi przebywać, a ja powiedziałam, że nie chcę o tym rozmawiać prez co tamta poszła do Zuzi i jej „adoratorów”. Ostatnio nie mam zaufania do nikogo i to właśnie przez Sarę i Zuzię. Bardzo mnie skrzywdziły. Kiedyś chciałam chodzić do szkoły by się z nimi spotykać, ale teraz kiedy widzę budynek szkoły chcę mi się uciec daleko gdziekolwiek byle nie iść do niej. Nawet nie poszłam raz do szkoły, bo nie chciałam kolejnego bólu od strony Sary i Zuzi. Ogólnie przez te wszystkie problemy z nimi czuję się dosyć słabo i chcę mi się płakać. Zuza podlizuję sie wszystkim nawet mojej siostrze. Np. kiedy jestem na Gadu-Gadu ona do mnie nie pisze jak by mnie tam nie było, ale jak jest moja siostra online ta pisze rzeczy typu "Kocham Cię". Tak samo w szkole- kiedy wchodzę ona nic, ale jak moja siostra to ją przytula. Moja siostra jest w 2 liceum i nie zadaje się z osobami w moim wieku więc Zuza się tylko podlizuje. Tak samo nauczycielom. Wszyscy ją lubią, ale niewiedzą jaka ona naprawdę jest. Ona sie zmienia w towarzystwie, nie jest sobą. Moja mama mówi, że ja jej zazdroszczę. Ale niby czego? Szczerze mówiąc kiedyś jej zazdrościłam, że jest taka popularna, ale teraz...Teraz mi jest żal tych wszystkich osób, które jej ufają. Nie wiem co robić. Moja mama mówi też, że ja chcę z nią rywalizować. Ale to nie prawda. Tak samo jak kiedyś pokazywałam Zuzi różne piosenki, ona mówiła, że one są nudne, ale kiedy stawały sie hitami ona ciągle je puszczała. Ona poprostu chcę być na topie co jest takie sztuczne. Jeszcze innym razem obraziłą się na tego chłopaka co jej się podobał, bo ona ja ignorował, ale gdy on wyszedł z klasy on go zaczęła przytulać. Nie lubię go, bo on krzywdzi wszystkie dziewczyny, podrywa je później je zostawia, zajmuje się innymi. Nie wiem co mam robić. Teraz będzie jeszcze zielona szkoła i będę z nimi w pokoju. Nie mam z kim innym się przyjaźnić niż z Olą, ale ta też mnie zostawia gdy jej najlepsze przyjaciółki przychodzą do szkoły lub gdy Zuza jest w tym "kółeczku". Nie wiem co mam robić- ignorowanie nie pomaga. Przyjaciółka mojej siostry mówi "prawdziwa przyjaciółka nigdy cię nie zostawi.". Sara, Zuza i Paula nimi nie są jak widać. Błagam Kotku, pomóż, bo naprawdę nie wiem co robić. Chciałam iść do psychologa aby z nim o tym porozmawiać, ale boję się, że mama mnie nie puści. Jest wiele innych spraw, które mogłabym napisać a propos nich, ale te są najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
zapasjonowana Czy ja jeszcze urosnę? 14.05.11, 11:24 Drogi Kotku, bardzo proszę Cię o pomoc. Chodzi o to, że jestem bardzo niska, mam prawie 16 lat i tylko 162 cm wzrostu (nie wiem czy ma to znaczenie ale ważę 48 kg). Bardzo mi z tym źle, ponieważ niektórzy w szkole prawie codziennie się ze mnie nabijają. Czy ja jeszcze urosnę? Dodam, że mama ma jest mniej-więcej mojego wzrostu a tato ma ok. 178 cm. Czy nie powinnam mieć średniej ich wzrostu czyli prawie 170? proszę jeszcze bardzo o jakieś tricki, które pomogły by mi 'urosnąć' wiem, że mogę nosić buty na obcasach, ale przecież nie będę ich nosiła codziennie. Bardzo, Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lolisia_xdd Re: Kotkowy kącik porad 17.05.11, 17:56 od kilku tygodni pewna dziewczyna mi i mojej przyjaciółce podbiera pomysły, po prostu "kopiuje". np. podbiera pomysły na zdjęcia, a później ona dostaje oklaski. Zaczęło nas to wkurzać i napisałyśmy do niej żeby przestała. Fakt, powyzywałyśmy się. Ona teraz robi nam wszystko na złość. nie zwracamy na to uwagi, śmiejemy się z niej. ale zaczyna to już być wkurzające. jest od nas młodsza o 3 lata, a strasznie "wyszczekana". Co zrobić żeby przestała podbierać pomysły i jednocześnie odczepiła się od nas? Mi już bark pomysłów... Odpowiedz Link Zgłoś
cookiemonster_ Re: Kotkowy kącik porad 17.05.11, 18:11 Mam taki jeden mały problem.Wiem że to niektórych może śmieszyć , ale ja wprost nienawidzę swoich włosów.Mam kręcone włosy i gdy tylko chce iść do szkoły czy na urodziny w rozpuszczonych włosach robi mi się szopa na głowie, a żadne odżywki mi nie pomagają.Co mam zrobić ? moich włosów nie da się wyprostować bo są zbyt kręcone.Bardzo chciałabym mieć proste długie włosy, ale wydaję mi się że nigdy takie nie będą. Odpowiedz Link Zgłoś