30.07.10, 22:18
Jeżeli ktoś czytał moje wcześniejsze tematy na forum... pewnie pomyśli, że jestem jakąś
fanatyczką religijną itd itp... Nie jestem.. ale uwielbiam takie tematy... Czasami wyłaniają się
ciekawe rozmowy... Chociaż nie liczę, że ktokolwiek napisze...

Przechodząc do tematu. Ewolucja jest chyba dość drażliwym tematem. I chyba niestety
coraz więcej osób w nią wierzy. Ludzi 'fascynuje fakt, że małpa w zoo to ich krewny...
Jest wielu fanatyków którzy trzymają się mocno darwinowskich teorii. Pewnie wśród was
też są osoby które wierzą w 'niesamowite odkrycia' naukowców... Każdy ma prawo
wierzyć w co chce. W końcu Bóg dał nam wolną wolę... Tylko czy oznacza to, że we
wszystkim zostaniemy przez Niego poparci...'?' Dlaczego coraz mniej osób nie chce
przyznać pierwszego miejsca Bogu... '?'
A jaki jest wasz pogląd na ten temat..?
Być może nikt nie odpowie.. ale chociaż przeczyta...-.-
Obserwuj wątek
    • anne05 -.- 30.07.10, 22:25
      Ewolucja nie jest czymś w co się wierzy, kochanie, ona jest faktem, tak jak grawitacja
      na przykład albo siła ciążenia. Świat zmieniał się przez lata i wszystko razem z nim, każdy
      organizm ewoluował. Powinnaś się o tym uczyć na biologii. Powtarzam, to jest fakt,
      z którym się nie dyskutuje, tak jak z tym, że ogień jest gorący.
      A co do biblijnego obrazu powstania świata, to niech sobie kto wierzy w co chce. Ale niech
      nie pisze głupot, tak jak moja pani od religii, że te dwie rzeczy się nie wykluczają. Każdy
      rozumny człowiek wie, że musi wybrać. Nie jestem jakąś antyfanatyczką kościoła, ale jeśli
      chodzi o Ziemię, to ona przedstawia nam naprawdę wiele dowodów na to, co działo się na
      niej przed nami. I temu ufam całkowicie.

      A, i jeszcze jedno. Wierzyć, to można w coś, czego nie można sprawdzić. To co zostało
      udowodnione naukowo po prostu jest i trzeba się z tym pogodzić, a nie wierzyć.
      Dziękuję.
      • jamajka. Re: -.- 30.07.10, 22:50
        Dla Twojej wiadomości do kościoła nie chodzę.. i na religię w szkole też.
        To tak na marginesie.
        Pani na biologii ma bardzo małą wiedzę w porównaniu z tym co jest w Biblii.
        Ewolucja to nie jest fakt tylko mit który powinien być obalony. Współczuję ci że tak
        mocno ufasz jakimś mało znaczącym ludziom.. którzy zdobyli marną plakietkę naukowca.
        Oni mogą być jedynie uczniami.. ale to Bóg jest nauczycielem.
        Dzisiaj czytałam ciekawy artykuł, w którym ci 'naukowcy' sami przyznali, że ewolucja nie
        istnieje. Przez miliony lat zwierzęta/rośliny mogły się krzyżować, ale nie utworzyły żadnego
        nowego gatunku.
        "To co zostało udowodnione naukowo po prostu jest i trzeba się z tym pogodzić, a nie
        wierzyć"
        .. współczuję Ci, że tak myślisz... Jeżeli w telewizji lub gazecie jakiś 'uczony'
        powie, że krowa jest zmutowanym ptakiem... też uwierzysz..? -.-
        • anne05 Re: -.- 30.07.10, 23:26
          Proszę cię, nie traktuj mnie jak głupiej. Ewolucja istnieje. Np. psy domowe pochodzą od
          wilków, wszystko się zmieniało przez lata - tak jak środowisko, do którego wszystkie
          organizmy musiały się przystosować. Taka jest kolej rzeczy.
          Wierzysz w Biblię, okej, ale ja np. ufam nauce (nie we wszystkich oczywiście sprawach,
          mam swoje zdanie). I nie zmienisz tego. Twierdzisz, że to mit, a ja twierdzę, że stworzenie
          świata w siedem dni jest mitem. Poza tym nie zgadzam się z wieloma rzeczami, które są w
          Biblii, ale to tylko takie moje osobiste odczucia wobec niektórych spraw.

          P.S. Kim chcesz zostać w przyszłości tak na marginesie (wcześniej napisałaś, że interesują
          cię takie tematy więc pytam z ciekawości. wink)
          • jamajka. Re: -.- 30.07.10, 23:47
            Nie traktuję.
            Powtarzam:
            Zwierzęta mogą się krzyżować ale nie stworzą nowego gatunku.
            Myślę, że to trudne do załapnia nie jest.
            Gdzieś niżej zacytowałam wypowiedzi 'uczonych'..poszukaj sobie.
            Ziemia nie została stworzona w siedem dni, nigdzie tak nie pisze...-.-
            był to długi okres... wszystko trwało powoli.
            Nie zgadzasz się bo pewnie nie rozumiesz. Przepraszam jeśli uraziłam ale tak jest w
            większości.

            PS. Nie mam pojęcia. Może powiem za rok. xd
            A masz jakieś propozycje...'?'
            • anne05 Re: -.- 31.07.10, 00:55
              A czy ja twierdzę, że się krzyżują? Twierdzę, że każdy gatunek się zmieniał przez długi
              okres czasu, odkąd tylko się pojawił na Ziemi.



              Nie wiem.... może teolog? tongue_out Nadajesz sie. big_grin wink
              • jamajka. Re: -.- 31.07.10, 01:05
                taaa..
                dzięki.
    • smile. Re: Ewolucja. 30.07.10, 22:31
      Poruszyłaś bardzo ciekawy temat. ; )
      Na wstępie zaznaczę, że jestem praktykującą katoliczką, żeby nie było
      wątpliwości i w tym roku zaczynam przygotowania do bierzmowania.

      Bóg liczył się z konsekwencjami , że wolna wola nie znaczy dobra wola. Można
      było to zobaczyć , przy wygnaniu Adama i Ewy z raju. Ale wracając do Ewolucji
      ... ludzie zaczynają wierzyć historyką , ludziom, którzy potwierdzają z
      naukowego punktu widzenia pochodzenie człowieka. Sama wiem, jak patrzy na to
      duża część społeczności : " Skąd mamy pewność, że Bóg istniał, to są bajki a nie
      udowodnione fakty. Ludzie uczeni pokazują nam kości , narzędzie to znak ". I
      cóż,trudno się z tym nie zgodzić. Moim zdaniem właśnie przez takie
      niedowierzanie tracimy poważny "kontakt" z Bogiem.

      Pozdrawiam. ; D
    • light Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 22:35
      Ludzie tysiące lat temu musieli sobie w jakiś sposób wyobrazić stworzenie
      świata. Starożytni Grecy, Egipcjanie, Rzymianie, aż wreszcie Chrześcijanie.
      Wszyscy mieli różne poglądy na ten temat (dziwne prawda? Skoro jest jedynie Bóg,
      to skąd te wszystkie inne wierzenia?), co nie zmienia faktu, że najtrafniejsze
      stworzenie świata i powstanie człowieka przedstawiła nauka.
      Kiedyś teolog, a zarazem astronom (nie potrafię sobie przypomnieć jego imienia,
      a szkoda) przedstawił sprawę tak: Na początku była chmura gazów i odłamów, a
      następnie w kosmosie nastąpił wybuch. Tak powstała Ziemia. Ale kto przyczynił
      się do tego wybuchu...?
      • light Biblijne powstanie* świata to symbolika. 30.07.10, 22:38
        Wybacz za błąd w temacie wink
      • jamajka. Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 22:55
        No nie, znów ta symbolika...-.- Oszaleliście chyba...
        Chcesz wiedzieć czemu jest tak wiele wierzeń, religii itd..
        Wprowadził je Szatan. Nie wiem czy coś Ci to mówi...
        Dużo by na ten temat pisać...ale to może potem.
        Nauka nic nie przedstawiła ciekawego... Oprócz zmyślonych historyjek o małpach z
        maczugami.
        Współczuje, że wolisz uwierzyć ludziom niż Bogu...
        Może jednak nie zaszkodzi trochę poczytać Biblię...
        • light Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 22:59
          No proszę, rzeczywiście pierwsze słyszę, że to Lucyfer się do tego przyczynił.
          Jakoś nie chce mi się w to wierzyć, ale niech i tak będzie. Nie chcę się z Tobą
          kłócić, a tym bardziej obrażać Twoich wierzeń, bo to Twoja osobista sprawa, nie
          będę wchodziła z buciorami.
          Dziękuję za współczucie, chciałaś poznać moje zdanie, więc masz je wyłożone jak
          na tacy.
          • jamajka. Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 23:08
            Masz swoje zdanie, a ja swoje...Ja Twojego nie popieram, Ty nie musisz mojego. I tyle.

            PS.Polecam ciekawą 'lekturę'.. jest nią Biblia. Może ona bardziej Cię przekona, chociaż kto
            tam wie ..-.-

            Pozdrawiam. ^^
            • light Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 23:10
              Ojej, przepraszam, że nie jestem tak religijna jak Ty!
              Buciki wylizać?
              Litości! Trochę tolerancji, kobieto.
        • elisss92 Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 23:00
          Czyli uważasz chrześcijaństwo za "jedyną słuszną religię", tak? A reszta to zło! Najlepiej
          powrócić do średniowiecza i rozpocząć krucjaty.
          • jamajka. Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 23:09
            Zależy o jakim chrześcijaństwie mówisz...x]
            Ostatnio coraz więcej jest odłamów...
            • elisss92 Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 23:15
              Ok, uściśnijmy: wiara katolicka.
              • jamajka. Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 23:18
                Nie chodzę do kościoła jak już pisałam..
                katoliczką też nie jestem. -.-
                • elisss92 Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 23:21
                  widocznie przeoczyłam, ale w tym wątku to pisałaś? bo nie wiem.
                  Dobra, w takim razie odłam chrześcijaństwa w który wierzysz Ty. czyli ja jako agnostyczka też
                  jestem pod wpływem Szatana? Wybacz za zmianę tematu, ale intryguje mnie to.
                  • jamajka. Re: Biblijne przedstawienie świata to symbolika. 30.07.10, 23:41
                    Religia powinna być czymś wręcz przyjemnym.. Poznawanie Boga powinno cieszyć..
                    Niestety jest inaczej. Praktycznie większość religii nie zaspokaja do końca potrzeb
                    duchowych człowieka. Wymija się od odpowiedzi na ważne pytania, ukrywa imię Boga i
                    zakrywa to co ważne.
                    Ogółem znowu kłania się Biblia...
                    Adam i Ewa.. nie wiem czy znasz..taka parka z raju. Od nich zaczął się bunt na Ziemi..
                    oczywiście ojcem kłamstwa jest Szatan.. Chciał żeby to jemu ludzie oddawali cześć, a nie
                    Bogu. Zaczął mieszać ludziom w głowach, żeby odciągnąć ich od prawdziwego Boga.
                    Bóg pozwolił mu na to... aby pokazać ludziom (światu itd) , że bez Niego nie dadzą rady
                    zaprowadzić porządku i pokoju. ..i że Szatan jest złym "władcą" (czy jak go tam nazwać).
                    Diabeł wykorzystał też fakt, że ludzie potrzebują 'religii'...
                    Dużo by pisać na ten temat.
                    Nie powiem, że jesteś po wpływem Szatana... to by była przesada.
                    gdybyś zagłebiła się w historię 'świata' która jest w Biblii.. Sama byś sobie odp. na swoje
                    pytanie...
    • elisss92 Re: Ewolucja. hm 30.07.10, 22:37
      Według mnie przeciwnicy ewolucji po prostu nie chcą przyjąć do siebie faktu, że jakaś tam
      małpa w zoo jest ich przodkiem. Może nie dosłownym i w prostej linii, ale jest.
      Popatrz- życie rozwinęło się od najprostszych form do tych bardziej złożonych- gady
      rozwinęły się od płazów, ptaki od gadów i pozostałości obserwujemy do dzisiaj. Dlaczego
      podobnie nie może być z człowiekiem? Należymy do świata ssaków. Nic nie pojawia się o tak
      na pstryknięcie palców, potrzeba czasu. Ewolucja właśnie na tym polega. Być może
      jakaś siła musiała popchnąć ten cały proces, resztą zajęła się natura.
      • jamajka. Re: Ewolucja. hm 30.07.10, 23:03
        Mało kto odważy się sprzeciwić naukowcom i pedagogom... To jest jeden z większych
        problemów..
        Podam kawałek artykułu w którym na temat ewolucji wypowiadają się "uczeni.

        "Jak wynika z sondaży, sporo Amerykanów wierzy, że pierwsi ludzie zostali stworzeni
        przez Boga, a nie że powstali na drodze ewolucji z prymitywnych form życia. Dlaczego
        więc tylu wykładowców nauk przyrodniczych w USA krzewi przekonanie, iż bezrozumna,
        przypadkowa ewolucja jest faktem? Między innymi dlatego, że „na wielu uniwersytetach
        wydziały nauk przyrodniczych są pod nadzorem zagorzałych wyznawców darwinizmu” —
        twierdzi Phillip E. Johnson, profesor prawa na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley.

        Pan Johnson zauważa: „Niekiedy wykładowcom biologii zakazuje się wspominania
        studentom o istnieniu jakichkolwiek argumentów nasuwających wątpliwości co do
        twierdzenia, iż cuda przyrody mogły powstać i w istocie powstały w wyniku
        bezrozumnego, materialnego procesu”.

        Uczony i inżynier Murphy O’Dean nadmienia: „Zamiast odrzucić teorię, która pod naporem
        faktów upada, ‚nauka ewolucjonistyczna’ uparcie trzyma się wyznania wiary, że ‚ewolucja
        musi być prawdą’”. Brakujące dowody lub dowody przemawiające przeciw ewolucji albo
        się ignoruje, albo bagatelizuje.

        Dlaczego? Biolog molekularny Michael Behe mówi: „Sporo ludzi, a wśród nich wielu
        liczących się, szanowanych uczonych, po prostu nie chce uznać istnienia czegoś
        nieziemskiego. Nie życzą sobie, by na przyrodę miała wpływ jakaś istota nadprzyrodzona”
        (Darwin’s Black Box). Ale prawdziwa nauka nie faworyzuje wybranych koncepcji ani nie
        ignoruje zaprzeczających im dowodów. Ponadto nie wszyscy naukowcy wierzą w ewolucję.

        Na łamach brazylijskiego czasopisma Veja Carlo Rubbia, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie
        fizyki, odpowiedział na pytanie, czy wierzy w Boga. Choć nie uważa Boga za osobę,
        przyznaje: „Im dłużej obserwuje się przyrodę, tym lepiej dostrzega się we wszystkim
        wspaniałe zorganizowanie. Świadczy ono o tak niezwykłej inteligencji, że już sama
        obserwacja naturalnych zjawisk skłania mnie do wniosku, iż istnieje jakiś Stwórca”."
        • vanell. Re: Ewolucja. hm 30.07.10, 23:33
          ciekawy temat i dużo by można było w nim rozwinąć swoich myśli.

          nasze pochodzenie tj. człowieka z pewnością jest bardzo złożone. zanim
          osiągnęliśmy taką postać, człowiek przeszedł wiele zmian. nasi dalecy przodkowie
          różnili się od nas, co wiemy na podstawie badań naukowych - i temu właśnie
          wierzę. jak już wyżej napisała anne05, ewolucja nie jest żadnym wymysłem, który
          można przyjąć bądź nie, tylko faktem, udowodnionym faktem. świat jest bardzo
          złożony, tak jak i nasze pochodzenie, ale tzw. krzyżówka różnych gatunków
          doprowadziła do takiego stanu fizycznego i umysłowego człowieka, jaki posiadamy
          we współczesnych czasach.
          • jamajka. Re: Ewolucja. hm 31.07.10, 00:16
            Nie chce mi się pisać znowu tego samego..
            Ktoś już pisał podobnie .odp. znajdź sobie gdzieś niżej czy tam wyżej.

            Ogółem.. jeżeli miałabym komuś dawać dobrą radę..:
            Mniej Discovery więcej Biblii.
    • psycho_ jej 30.07.10, 23:19
      Kiedyś miałam w szkole fajnego wikarego. młody, z podejściem do młodzieży. mówił
      on, że nie można rozdzieleć tez na "darwinowskie" i "Boskie", bo to Bóg mógł
      właśnie dać ten 'pstryczek' przodkom małp by zaczęły ewoulować w istotę rozumną.
      Glina - z której według Biblii Bóg stworzył człowieka - może być tylko
      symbolem. i ja w takie wytłumaczenie mogłabym nawet uwierzyć...

      i tak btw. piszę to chociaż moja wiara w wszechobecnego Boga wciąż maleje.
      uważam też, że twoje przypuszczenie że religie poza chrześcijańskie
      zapoczątkował szatan jest błędne, a do tego bardzo krzywdzące
      • jamajka. ... 30.07.10, 23:28
        Muszę to napisać..
        Szczerze współczuję wszystkim, którzy Biblię uważają za jeden wielki symbol..
        Wszędzie wciskacie te symboliki..
        Zaczynam myśleć, że komentujecie coś czego dobrze nie znacie. Dużo osób nigdy nie
        miało Biblii w ręku a pisze o jakiś symbolikach. Nie chcę nikogo obrażać, ale to jest
        śmieszne.. i wręcz żałosne. To tak jakby pisać recenzje do książki której nigdy się nie
        czytało.. i udawać, że wie się na jej temat wszystko...

        "twoje przypuszczenie że religie poza chrześcijańskie
        zapoczątkował szatan jest błędne, a do tego bardzo krzywdzące"


        No tak..prawda boli.
        Zapraszam do czytania Biblii...-.-
        • psycho_ Re: ... 30.07.10, 23:46
          prawda boli?
          chodziło mi oto że jest krzywdzące dla wyznawców innych religii nie dla mnie -,-'
          uczyłam się w ubiegłym roku historii wszystkich religii więc jednak trochę o tym
          wiem. to ludzie mieli różne domysły, było wielu ludzi o różnych przekonaniach na
          temat bóstw. dlatego jest wiele religii, bo ludzie przyjeli ze względów
          kulturowych taką a nie inną wiarę. i jeśli te grupy wierzących przestrzegają
          przyjętych praw moralnych to nie masz prawa ich dyskryminować, a tym bardziej
          powiązywać ich z szatanem.

          Biblię czytałam, w przedziale 10-12 lat byłam nawet tym bardzo zainteresowana.
          co do symboliki to przepraszam ale jeżeli nawet ksiądz nam mówił żeby nie brać
          wszystkiego dosłownie to nie rozumniem dlaczego ty jesteś taka oburzona.
          a pisząc że jestem żałaosna próbujesz sobie udowodnić, że ty taka nie jesteś?
          to wręcz trochę dziecinne...
          • jamajka. Re: ... 31.07.10, 00:06
            Widzę nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi.
            Człowiek jest głupi... wystarczy, że wyskrobie sobie figurkę z drewna i już rzuca się na
            kolana... Ingerencja Szatana jest w tym całym szambie ogromna...

            Jeśli chcesz wiedzieć studiuję Biblię..z odpowiednimy do tego pomocami...
            praktycznie jestem na niej wychowywana.

            Ksiądz mało mnie interesuje... niech mówi co chce. ..

            'nie rozumniem dlaczego ty jesteś taka oburzona' żartujesz chyba.. mnie czasami to
            bawi.. no ale ok...

            'a pisząc że jestem żałaosna próbujesz sobie udowodnić, że ty taka nie jesteś?'

            nie uważam Ciebie za żałosną.. pisałam raczej ogólnie.. no ale skoro tak stwierdziłaś...
            Ja też nie jestem idealna... Jeśli twierdzisz, że jestem żałosna.. nie obraże się. Bywa.

            'to wręcz trochę dziecinne...' ..oo widzę, że poszłaś na całość. x]
        • light Re: ... 30.07.10, 23:50
          Tak, to symbole.
          Ewa np. jest symbolem matki wszystkich ludzi, Wąż zaś symbolem zła i grzechu,
          można by tak prawić dalej i dalej.
          Mam wrażenie, że obnosisz się z tym, że przeczytałaś Biblię, a tak naprawdę jej
          nie zrozumiałaś, bo bierzesz wszystko jak leci na serio, nawet nie zastanawiając
          się nad sensem tego, co tam jest opisane smile.
          Pozdrawiam.
          • jamajka. Re: ... 31.07.10, 00:09
            Ekhm.
            teraz to mnie bardzo obraziłaś...
            Ewa to symbol? ... o człowieku..

            to co jest symbolem bierzecie za prawdę a to co jest prawdą za symbol..
            dobre.. dobre...
            To kogo tam jeszcze pod lupę weźmiemy..? x]
            Co powiesz na Mojżesza...?


            Masz rację. Jestem chora psychicznie..i nie wiem co pisze...-.-
            • light Re: ... 31.07.10, 00:17
              Jesteś niesamowita! Naprawdę niesamowita, że w to wszystko tak dosłownie uwierzyłaś.
              Więc jak? Ewa i Adam tak? Jedyni ludzie, co? Więc idąc Twoim tokiem rozumowania
              wszyscy uprawiamy kazirodztwo?
              Nie mówię, że chora psychicznie, nie nie nie. Po prostu nie powinnaś brać tego
              aż tak na serio, Biblię powinno się czytać z przymrużeniem oka, doszukując się
              ukrytego znaczenia.
              • jamajka. Re: ... 31.07.10, 00:25
                Chyba marnuję czas...-.-
                Wgl. co Ty pierniczysz.. jakie kazirodztwo...
                Nie wiem już czy mam płakać czy śmiać się...

                Dobra rada..po raz drugi.: Mniej Discovery więcej Biblii. <
                • light Re: ... 31.07.10, 00:30
                  Widzę, że kiedy nie potrafisz znaleźć argumentu na swoją obronę zaczynasz mnie
                  obrażać. To troszkę dziecinne.
                  No cóż, módl się, módl, a ja pomodlę się za Ciebie.
                  Trzymaj się.
    • milejdi Re: Ewolucja. 30.07.10, 23:26
      Ewolucja jest tak elementarnym pojęciem w biologii, jak to, że....ziemia jest
      kulą....to po prostu jest prawda, i już. Ale to nie znaczy, że Bóg jest mniej
      ważny...od niedawna Bóg zajmuje w moim serduszku ciepłe miejsce i niezmiernie
      się z tego ciesze, naprawdę. smile Nie da się ukryc, że Biblia jest w 100%
      autentyczna...są na to dowody...ale chodzi o takie mało istotne rzeczy, jak np.
      jakieś bardziej kwieciste zdanie w przypowieści czy coś...chodzi o styl
      wypowiedzi. Nie uwazam, że jesteś fanatyczką smile Mnie ludzie też się czepiają za
      moją wiarę ;/;/ Myslą, że człowiek wierzący to dewotka w wełnianej
      spódnicy...ale dla mnie człowiek wierzący to człowiek szczęsliwy, i żal mi tych
      wszystkich 12-letnich dzieciaków, które odrzucają Boga, bo taka jest
      moda...antyklerykalizm i tak dalej...mysle, że opis stworzenia swiata jest
      swoistego rodzaju metafora. Zresztą, obserwujemy ewolucję na każdym dosłownie
      kroku-nielogiczne by było, gdyby Bóg stworzył od razu ludzi, pstryk palcami i
      już jestesmy-o, jak miło cię poznać, adam jestem, a ty? choć z drugiej strony
      tylko dla ludzi może byłoby to coś nielogicznego...na temat Boga krąży wiele
      ciekawych paradoksów...np....czy Bóg jest w stanie stworzyć kamień, którego nie
      będzie mógł unieść? pzdr kiss
      • milejdi Re: Ewolucja. 30.07.10, 23:27
        miało być....nie da się ukryc, że Biblia NIE jest w 100% autentyczna...tongue_out
    • milejdi Re: Ewolucja. 30.07.10, 23:34
      ale z tą ewolucją to jest to naprawdę prawda! czemu tak czepiasz się naukowców?
      bez nich nie byłoby choćby tylu leków...i internetu tongue_out Mozesz poczytać o
      ewolucji w najzwyklejszej książce do biologii.Polecę ci moją, zakres
      rozszerzony, biologia z operonu, z ptaszkiem na okładce tongue_out ewolucja to po prostu
      fakt naukowy, a dzięki nauce nie sziedzisz w jaskinii grzejąc się przy
      ognisku...bez teorii ewolucji nie miałaby sensu nawet medycyna...nawet wirusy
      teraz ewoluują, dosłownie wszystko...więc jak możesz temu zaprzeczać?
      • jamajka. Re: Ewolucja. 30.07.10, 23:53
        A mogę..bo wierzę Bogu..a nie jakiemuś uczonemu..
        Wyjdź sobie na dwór.. podnieś głowę i pogap się na gwiazdy i księżyc..
        uważasz to za ewolucje..
        albo niesamowicie stworzone skrzydła ptaków.. np. mewy.
        na jej podstawie budują samoloty.[dokładnie skrzydła samolotu]..
        to też ewolucja.?
        gekon ma niezwykle łapy które ''przywierają do najbardziej gładkich powierzchni..''..
        to niby też ewolucja...?!
        Wątpie, że byłaby aż tak mądra.
        Nawet naukowcy potwierdzają, że w tym wszystkim była ingerencja Stwórcy.
        • ylang Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:12
          Co do twojej wypowiedzi... ''Nawet naukowcy potwierdzają, że w tym wszystkim
          była ingerencja Stwórcy.'' Tak? Niektórzy na pewno,. Ale pokaż mi pewne
          informacje, gdzie jest napisane, że Bóg to zrobił. Dowody Jamajko,dowody! W Boga
          możesz wierzyć, ale uwierz na tym polega wiara, że się wierzy i nie ma nic to
          tego, ze jacyś naukowcy rzekomo potwierdzają, ze w tym wszytkim była ingerencja
          stwórcy. Tylko, żeby potwierdzać trzeba mieć dowody, gdyby wszyscy naukowcy
          potwierdzili to zmienili chociażby - prosty przykład- podręczniki do biologii.
          Kreacjonizm nie jest teorią naukową.
          Nie zabraniam Tobie, wierz w co chcesz, jednak naprawdę warte jest
          zastanowienia, dlaczego się w cos wierzy, czy dana religia/wiara ma sens.
          Pozdrawiam./ wink
          • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:27
            Dowód... -otwórzy Biblię na pierwszej stronie.
            jeżeli ją masz.
            jeżeli nie.. poszukaj w internecie.
            -.-
    • ylang Re: Ewolucja. 30.07.10, 23:40
      Och, ja też uwielbiam takie tematy! big_grin
      Poczytaj tu o teistycznym ewolucjoniźmie:
      pl.wikipedia.org/wiki/Teistyczny_ewolucjonizm .smile
      Ach i po drugie, WIERZY W NIĄ CORAZ WIĘCEJ OSÓB?
      Nie jestem zaciekłą darwinistką, ale to co najmniej niedorzeczne. To nie są
      horoskopy, ze w to można wiedzieć. Ewolucjonizm to nauka, poprę się chociaż
      ogólnie znaną wikipedią: pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucjonizm_%28biologia%29 .
      W prawdzie w biologii termin ten jest sprzeczny z kreacjonizmem, w dużym
      uproszczeniu, to da się połączyć o czym już wspomniałam wcześniej.
      • jamajka. Re: Ewolucja. 30.07.10, 23:55
        Każdy wierzy w co chce...Szkoda tylko, że zapomina o Bogu.
        • ylang Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:02
          Nie każdy ''wierzy''. Są na świecie tacy ludzie jak racjonaliści. Oni muszą
          dotknąć,zobaczyć,obliczyć.
          Więc nie ma tak, że ludzie zapominają o nim, bo jak zapominać o czymś, czego
          według nich nigdy nie było?
          Nie ma czegoś takiego jak wiara w kwestii nauki, wg mnie albo akceptuje się tą
          teorię bacząc na postawione dowody albo się te dowody obala.
          Powiem ci, że ja tez kiedyś wierzyłam (swoją drogą to sprawa wychowanie w
          kulturze chrześcijańskiej) w Boga, byłam katoliczką (oficjalnie nadal jestem),
          ale już nie wierzę, bo widzę bezsensy w Biblii, a także dziwne
          postępowania,zachowania Kościoła i jego podmiotów.
          • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:13
            Twoim najwięszym problemem.. są
            -nauki wpajane przez kościół.
            -niezrozumienie Biblii. i.. nie chcenie zrozumienia. (z tego co piszesz tak wynika)
            to tyle narazie..
            Nie znam Cię osobiście
            ..trudno stwierdzić... -.-

            Po jakiego patrzysz na to co dzieje się w kościele
            Szukaj dalej.. kto szuka nie błądzi...
            • ylang Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:51
              Nie chcenie zrozumienia? Uwierz ja w Biblię dziś nie wierzę. Nie mam takich
              problemów jakie ty wykazałaś. Ogólnie rzecz biorąc jestem głęboko zainteresowana
              religioznawstwem, a także po trosze magia ezoteryką,sektami ( że tak to określę
              zagrożeniami duchowymi), a także psychologią i filozofią, która lepiej pomaga mi
              zrozumieć świat. Zanim odeszłam od katolicyzmu, a potem od chrześcijaństwa,
              przestudiowałam cały KKK (Katechizm Kościoła Katolickiego), doszłam do
              całkowitego bezsensu(wcześniejsze wątpliwości już miałam). Ilekroć pytałam
              nigdy nie dostałam odpowiedzi(nie mówię tylko tu katolicyzmie). Wiem, że
              kto szuka nie błądzi, ale to nie oznacza, ze od razu coś znajdzie i czy w ogóle
              znajdzie.
              Na prawdę długo się zastanawiałam czy może Bóg jest, nie jestem najmądrzejsza na
              świecie, ale pewne mechanizmy rozumiem. Mechanizmy religii. Religia jest po
              prostu do życia człowiekowi potrzebna.
              Co do samej Biblii, jest pełna sprzeczności, a jej trzy etapowy proces
              powstawania jest dość skomplikowany, a wiadomo, ze tradycja ustna nie jest
              najlepszym źródłem informacji.
              No cóż mogłabym prowadzić godzinami dysputy o tym, do białego rana.
              Nie rozumiem tylko jednego, dlaczego sądzisz, że Bóg jest, co byś mogła mi
              powiedzieć o tym?
              A i jeszcze jedno, ja niekoniecznie sugeruję się ''błędnymi naukami Kościoła'',
              bo nie od razu odrzuciłam katolicyzm i chrześcijaństwo w ogóle, najpierw jedno a
              potem drugie, byłam nawet bliska zostania baptystką. Myślałam nie tylko o tym na
              poziomie ''co mówi Kościół Katolicki'', ale też na ''co mówi Biblia'' i na
              poziomie filozoficznym, wolnym od Biblii, myśleniem nad sensem ''Boga'', jego
              rzekomym istnieniem i bytowaniu. Nie uważam, ze zrobiłam to zbyt pochopnie, za
              szybko, nie poszukałam sama prawdy. Znalazłam prawdę jedną - że świat jest inny.
              Jest czymś pięknym, co napędzanym ewolucją, dążeniem do ideału i pełnego
              prawdziwego szczęścia, a także rozwoju duchowego. Wiem co mówię, ja to
              zaobserwowałam, a co więcej niektóre rzeczy (jak ewolucjonizm) znalazły
              potwierdzenie. Moje myślenie nie jest do końca dopracowane ( i tak jeszcze przez
              wieeeele lat będzie niedopracowane, bo się rozwijam cały czas duchowo, ale
              trochę wcieleń minie (tak wierzę w reinkarnację)), ale zrozumiałam, ze Boga nie
              ma. Nie ma piekła. Nieba. Wiesz wspaniale to odzwierciedla Imagine Johna Lennona.
              Kończąc nie chcę cię na siłę przekonywać do mojej myśli, rób co uważasz. A więc
              szukaj, może coś znajdziesz, mam nadzieję, że poważnie sie zastanowisz, dlaczego
              rzekomo Bóg jest, a jakie są przeciw temu wskazówki i znajdziesz dobrą drogę. No
              cóż, nieważne jaki obierzesz kierunek, wierzę, że poważnie się nad tym
              zastanowisz, przeanalizujesz wszelkie za jak i przeciw oraz będziesz miała
              powody do bycia zwolennikiem jakichś poglądów.
              To tyle.Dobranoc.Miłych snów.
              wink
    • kardolina Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:13
      Dlaczego coraz mniej osób nie chce przyznać pierwszego miejsca Bogu... '?'

      bo ludzie szukają racjonalnego wytłumaczenia.

      ewolcuja to mit? och, a możesz go obalic bez użycia Biblii i innych spraw
      religijnych związanych z wiarą? ewolucja to fakt. fakt, który ciągle jest
      udowadniany
      • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:20
        TAK MOGĘ DROGA DZIEWCZYNKO.
        WYSTARCZY ŻE ZŁAPIE KOMARA I WEZMĘ GO SOBIE POD LUPĘ..
        TO MI WYSTARCZY.

        Sama pomyśl.. jest tyle zdumiewających dzieł które odzwierdzieldają naszego Stwórce, że
        głowa mała...-.-
        np. niesamowita budowa oka..chociażby naszego.
        niezwykłe skrzydła ptaków.
        wspaniała harmonia kosmosu.
        obieg węgla i tlenu. xd

        można tak wymieniać i wymieniać...
        • kardolina Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:26
          dziewczyno, nie chcę byc niemiła, ale o czym Ty bredzisz?
          co ma piernik do wiatrka?
          co ma nasz domniemany stwórca do naszej budowy oka?
          to ma byc to coś, co ma mnie przekonac, że ewolucji nie ma? to tak chcesz go
          obalic. powodzenia życzę. szczerze, a przyda Ci się.
          proszę, najpierw zastanów się co piszesz. jasne, możesz nie wierzyc w ewolcuję,
          a wierzyc w cokolwiek, ale nie mów innym co jest faktem a co mitem, bo sama
          możesz o tym gó... wiedziec.

          to tyle. nie będę się wdawac w dalszą dyskusję, bo nie mam ani ochoty, ani siły,
          ani czasu. jeśli jesteś mądra, to zrozumiałaś moje rpzesłanie i nie będziesz
          więcej swoimi wpisami prowokac. nawet jeśli, leję na to.
          • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:36
            Zostaliśmy W CAŁOŚCI stworzeni przez Boga.. tak trudno to pojąć...? -.-

            Masz rację.. lepiej już nie pisz.
            Nie wiedziałam, że można być aż tak 'inteligentnym'.
            Myślałam że napiszą ludzie na poziomie... myliłam się. I to bardzo.
            Chcesz to się śmiej.. Widocznie jesteś jeszcze niedojrzała do takich rozmów.

            Tak na marginesie... studiuję biblię od paru lat.. I wiele rzeczy zrozumiałam później ...
            Trzeba szukać zrozumienia i prosić o nie Boga...
            Niestety dla większość to za duży 'wysiłek'.
            • ylang Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:55
              jamajka. napisał(a):

              > Zostaliśmy W CAŁOŚCI stworzeni przez Boga.. tak trudno to pojąć...? -.-
              >
              > Masz rację.. lepiej już nie pisz.
              > Nie wiedziałam, że można być aż tak 'inteligentnym'.
              > Myślałam że napiszą ludzie na poziomie... myliłam się. I to bardzo.
              > Chcesz to się śmiej.. Widocznie jesteś jeszcze niedojrzała do takich rozmów.
              >
              > Tak na marginesie... studiuję biblię od paru lat.. I wiele rzeczy zrozumiałam p
              > óźniej ...
              > Trzeba szukać zrozumienia i prosić o nie Boga...
              > Niestety dla większość to za duży 'wysiłek'.
              Proszę, tylko nie narzucaj swoich myśli pisząc, ze zostaliśmy stworzeni prze
              Boga. Kązdy ma prawo myśleć jak chce, ty w coś wierzysz, drugi człowiek myśli
              inaczej. Ty w to wierzysz, ale przynać nie moze, ze tak jest. To tylko wiara. I
              nie rozumiem jednego... A jeżeli ktoś ''szuka zrozumienia'' w Biblii, ale nie
              jest pewny wiary w niego, to co ma prosić o zrozumienie?Nonsens.
        • mweezy aha. 31.07.10, 00:33
          bierzesz Biblię za bardzo dosłownie, nawet KATECHETA czy tam KSIĄDZ na religii
          ci powie, że trzeba szukać ukrytego znaczenia.

          ewolucja to fakt, który można udowodnić. jak udowodnisz to, że Bóg
          stworzył świat oprócz Biblii? suspicious

          świat jest zadziwiający, złożony, zdumiewający, ale to nie oznacza, że stworzył
          go Bóg. masz ciasne myślenie. wyrzuć beret, wyłącz TV Trwam i zacznij myśleć.
          • jamajka. Re: aha. 31.07.10, 00:38
            chyba nie wychodzisz z domu. -.-
            Wystarczy spojrzeć na to nas otacza.
            Góry.lasy.zwierzęta itd...
            Szkoda mi ludzi którzy potrzebują wypowiedzi księdza lub 'uczonego' żeby uwierzyć.
    • luciferian Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:23
      zbyt trudny temat jak na ta godzine, ale ok, musze sie wypowiedziec

      ja osobiscie nie wierze w Boga, istnieje sila wyzsza, ktora nam pomaga, ale nie chce jej
      nazywac Bogiem, to zwyczajna sila.

      Co do tematu, zacytuje moja blyskotliwa wypowiedz z gim "Nie wierze w to, ze Bog
      stworzyl czlowieka, ale ku..., jak pomyslec to mozna wywnioskowac, ze stworzyl malpe,
      ktora ewoluowala" innymi slowy moze obydwa tory myslenia sa prawidlowe, tzn. sila
      wyzsza (Bog) stworzyl swiat, ktory ewoluowal, (Bog) nie pozostawil go samemu sobie, ale
      tez nie ingerowal w jego rozwoj, byl biernym widzem (cos jak ogladanie serialu, widzisz co
      sie dzieje, ale nie mozesz nic zrobic, aby bylo inaczej, albo tez nie chcesz nic robic).

      Oczywiscie mozemy sie do nasej sily wyzszej zwracac z prosba o pomoc, a nawet
      powinnismy (polecam "Sekret", film lub ksiazka na jego podstawie), ale bez naszej zgody
      sila wyzsza nie zaingeruje.

      Ok, polowa moje wypowiedzi jest nie na temat, ale musialam Wam jakos przedstawic moj
      tok myslenia.
      • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:45
        nie mam już siły... chyba za późno jest...
        albo serio nic ciekawego się nie dzieje...-.-
        To robi sie nudne.
        Skoro wierzycie, że Bóg stworzył małpy które niby są naszymi przodkami..
        to czemu nie możecie uwierzyć, że bez pomocy kolesia z maczugą zrobił wszystko sam..-.-
        Śmieszne.

        a jeżeli nie wierzycie w Boga... to skąd niby cały wszechświat..?! xd
        Biblia przetrwała tysiące lat... jest autentyczna.
        Dowód.. nefilimi.. Olbrzymi 'ludzie' którzy żyli w starożytności..
        Napisałam o tym temat ..możecie poszukać... Jest tam ciekawy filmik...


        ...
      • ylang Re: Ewolucja. 31.07.10, 01:02
        luciferian napisał(a):
        ...''
        Hey, też nie wierze w Boga, i też twierdzę, ze jest jakaś siła energia. Dostałam
        tą ksiazke Sekret, ale jakoś za bardzo do mnie przemawia, ale nie zgłebiałam się
        w to.xd
    • zbieramchmury Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:37
      moim zdaniem ewoluowaliśmy z małp. to potwierdzone licznymi badaniami,
      odkryciami. myślę, że kościół to zwyczajnie wymyślił swoją własną teorię, nie
      znając prawdy, szukając jakiegokolwiek wyjaśnienia. tyle ; )
      • jamajka. Nie jestem katoliczką. 31.07.10, 00:47
        więc wisi mi co kościól mówi...
        Wierzę w Boga i w Biblię..

        Chcecie to wierzcie jakimś tam 'uczonym'... Powodzenia. -.-
        ale nauczycielem jest BÓG.

        dziękuję za uwagę. ...
        • ylang Re: Nie jestem katoliczką. 31.07.10, 00:58
          jamajka. napisał(a):

          > więc wisi mi co kościól mówi...
          > Wierzę w Boga i w Biblię..
          >
          > Chcecie to wierzcie jakimś tam 'uczonym'... Powodzenia. -.-
          > ale nauczycielem jest BÓG.
          >
          > dziękuję za uwagę. ...
          Racjonalni ludzie nie wierzą uczonym. Oni mają na to dowody!
          To nie jest kwestia WIARY! I znowu narzucasz swą myśl, ze Bóg jest nauczycielem.
          Prawdziwa debata nad problemem nad tym nie polega. A polega na przedstawiniu
          racjonalnych argumentów, przekonaniem drugiej strony, ze tak jest właśnie tym.
        • mweezy zabawne. 31.07.10, 01:01
          nie jesteś katoliczką, a tak kurczowo trzymasz się tego, że to Bóg stworzył
          świat itp. ja tam uważam, że ludzie ewoluowali i tyle. oczywiście nie wykluczam
          tego, że jakaś siła pomogła w tym procesie, może nawet Bóg w czasie
          wybuchu ukształtował ziemię i proste organizmy, z których z czasem wyewoluowali
          ludzie? a Adam i Ewa to tylko symbole tego wszystkiego. tak, symbole. bo Biblia
          to jeden wielki symbol. i na prawdę nie neguję tego, że w Biblii jest zawarta
          prawda. po prostu trzeba podejść do takich spraw z dystansem, rozsądkiem.
          • ylang Re: zabawne. 31.07.10, 01:06
            mweezy napisał(a):
            ...''
            Mi akurat przypadkowo sie cytat wbił w temat ''Nie jestem katoliczka'' (choc ja
            nie ejstem).
            Powiem ci, ze można wierzyć w Boga i nie być katoliczka ( są też inni chociazby
            chrzescijanie..).
            • mweezy Re: zabawne. 31.07.10, 01:57
              ylang napisał(a):

              > mweezy napisał(a):
              > ...''
              > Mi akurat przypadkowo sie cytat wbił w temat ''Nie jestem katoliczka'' (choc ja
              > nie ejstem).
              > Powiem ci, ze można wierzyć w Boga i nie być katoliczka ( są też inni chociazby
              > chrzescijanie..).


              źle to ujęłam, najwyraźniej się nie zrozumieliśmy, sori. jestem lekko zmęczona.
        • vaniney Re: Nie jestem katoliczką. 31.07.10, 01:12
          jamajka. napisał(a):

          > więc wisi mi co kościól mówi...
          > Wierzę w Boga i w Biblię..
          >
          > Chcecie to wierzcie jakimś tam 'uczonym'... Powodzenia. -.-
          > ale nauczycielem jest BÓG.
          >
          > dziękuję za uwagę. ...

          dla katolika jedno nie powinno wykluczać drugiego,jednak dla mnie człowiek
          pochodzi od małpy,a gadki o adamie i ewie to tania bajka dla niedowierzających w
          fakty ludzi,którzy są wbrew nauce-co mnie naprawdę dziwi.i żebyś wiedziała,że
          wierzę uczonym.wszystko jest udowodnione i potwierdzone naukowo.na istnienie
          boga nikt nie da ci dowodu.to zapewne ludzie go wymyślili i teraz czczą jak
          gdyby nie mieli nic innego do roboty...
      • pati2505 Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:53
        1.Po pierwsze jestem"chrześcijanką" i nie wiem dlaczego.Nie mam ochoty na
        oddawanie się czemuś.O czym żaden człowiek na tym świecie nie ma zielonego
        pojęcia.Ale w niektóre rzeczy wierze.Nie nazwała bym Boga Bogiem to według mnie
        jakaś siła.

        2.Każdemu piszesz że nie zrozumiał Biblii.Jaką masz pewność że ty ją
        zrozumiałaś?? Otóż żadnej bo nie pojmiesz umysłu Boga.

        3.Całkowicie wierzę w ewolucje.Proszę Cię nie mów mi że wszystko stworzył Bóg bo
        to jest śmieszne.Może jeszcze mi powiedz że stworzył świat w 7 dni.?? Błagam
        przecież każdy jeden Biblijny dzień symbolizuje jakiś okres czasu.

        4.Nie zdziwiłabym się gdybyś zaraz tu napisała ze Bóg stworzył TV lub internet.

        Mogłabyś spróbować na chwilę odłożyć Biblię i spojrzeć na wszystko z innej
        perspektywy.Ja wierzę w fakty a ewolucja jest faktem.Niezaprzeczalnym.
    • psycho_ Re: Ewolucja. 31.07.10, 00:56
      ja też nie uważam że jesteś żałosna. poprostu wydaje mi się, że zachowujesz się
      trochę jak dziecko, które o czymś przeczytało i już się tym podnieca, a trochę
      jak moja babcia "wszystko mamy od Boga, powinniśmy go chwalić całymi dniami,
      uwielbiać za to że nas stworzył i słuchać Radia maryja"
      i powiedz mi czym możesz udowodnić, że wszystko co nas otacza: góry, lasy itd.
      stworzył Bóg?
      i popieram poprzedniczki : ewolucja to fakt to którego nie można się przyczepić
    • jamajka. Ekhm. 31.07.10, 01:01
      Z waszych wypowiedzi wynika, że straciłam czas. Nikogo nie chcę nawracać...i szanuję
      waszą opinię... ale niektórzy pisali już takie głupoty, że niewiadomo czy śmiać się czy
      płakać. Chyba najbardziej przykre jest to, że nie możecie uszanować Biblii.
      Wiecznie te symbole.., ze mnie zrobiliście praktycznie psychopatke która nie wytyka nosa
      poza 'świat religii'. ... Mało kto wykazał się dojrzałością. ...
      Ewolucja to najgorsza pułapka w jaką można wpaść.. dlatego założyłam ten 'wątek'...
      Wystarczy otworzyć Biblię na pierwszej stronie.. dokładnie Księga Rodzaju... i wszystko
      pisze czarno na białym...-.- .. To nie jest żaden symbol, czy metafora.
      Szczerze..to trzeba być tępym i leniwym , żeby wszystko uważać za metaforę , symbolikę
      itd. Jakby ktoś chciał zrozumieć i znać prawdę to by ruszył tyłek i szukał.. ale wszyscy
      wolą iść na łatwiznę i właczyć Tv lub zapytać nauczyciela ..który wmówi wam coś w co
      często sam nie wierzy. Wasza sprawa...
      Mi się już znudziło odpisywanie...
      • psycho_ Re: Ekhm. 31.07.10, 01:09
        czyli jak prosi się o jakieś prawdziwe dowody tego w co wierzysz to uciekasz?
        ja tylko chciałabym poznać dlaczego wierzysz w Boga, jabłko, Ewę i Adasia a nie
        naprzykład w Buddę czy inne bóstwa? przecież o tym też pisze w wielu książkach...

        to jakbyś nie czytała Biblii a np. Zmierzch to od razu wierzyłabyś, że po
        świecie chodzą wampiry i wilkołaki? bo z tego co widzę swoją wiarę wynosisz
        tylko z tego co czytałaś...
        • jamajka. Re: Ekhm. 31.07.10, 01:17
          widzisz wgl. co piszesz...?.. czy jakieś światło cię oślepiło..-.-
          " dlaczego wierzysz w Boga, jabłko, Ewę i Adasia"
          dlatego że Biblia jest od Boga.
          to mi wystarczy.

          "a nie naprzykład w Buddę czy inne bóstwa? przecież o tym też pisze w wielu książkach"
          tak tylko te książki... są dla mnie niczym... zwykłe nic. totalne śmiecie. ...

          widzisz już różnice..?
          mam nadzieję, że zadowoliłam cię swoją odp.

          Zmierzch napisała zwykła kobieta ..Biblia jest od Boga..
          trudne?
          raczej nie...

          "bo z tego co widzę swoją wiarę wynosisz tylko z tego co czytałaś..."

          to źle widzisz.
          • psycho_ Re: Ekhm. 31.07.10, 01:29
            dobrze, to ja przeniosę się o te kilka tysięcy lat w tył, upiję się wina na
            jakimś weselu i zacznę pisać historię słono okraszoną cudami, prorokami,
            świętymi i wszechobecnym bóstwem. tylko dodam do tego kilka głupot typu: kto ma
            rude włosy ten jest Szatanem. uwierzyłabyś w to?
            • psycho_ oczywiście nie mam zamiaru podważać Biblii 31.07.10, 01:34
              tylko mam wrażenie, że to Ciebie oślepiło śiatło bijące od tej księgi...
              • psycho_ *światło 31.07.10, 01:38
            • jamajka. Re: Ekhm. 31.07.10, 01:57
              mentorka doda...
              extra.
              • psycho_ to był wyłącznie przykład 31.07.10, 02:04
                którym chciałam cię skłonić do wyrażenia własnego zdania i podania choć jednego
                argumentu za niepodważalnością tego co jest napisane w Biblii. ale jak rozumniem
                wolisz się wdawać w gry słowne niż poważnie dyskutować...
      • light Re: Ekhm. 31.07.10, 01:11
        Jestem(cytuję) tępa, leniwa, dziecinna, żałosna, głupia, ale 'szanujesz moje
        zdanie', ahahahahaha! Mistrz!
        Sama osobiście wywnioskowałam, że Biblii nie należy brać na poważnie, nikt mi
        tego nie musiał tłumaczyć, ponieważ staram się myśleć racjonalnie wink.
        • jamajka. Re: Ekhm. 31.07.10, 01:19
          Skoro tak się czujesz.. to nie będę zaprzeczać C=.

          już mnie nie obchodzi czy myślisz ..czy nie..
          ta różnica zanika...
          • light Re: Ekhm. 31.07.10, 01:22
            Nie obrażaj mnie, ja tego nie robię względem Ciebie więc uszanuj moje zdanie i
            moją osobę, jak na wierzącą (jak sama twierdzisz, jesteś nią) przystało. Bo ja
            potrafię być naprawdę nie miła.
            • jamajka. Re: Ekhm. 31.07.10, 01:27
              Jeżeli potwierdziłaś, że tak jest... to twoja sprawa. x]
              Uszanowałbym gdybyś uszanowała moje..
              To działa w dwie strony koleżanko...

              "potrafię być naprawdę nie miła."
              dajesz. ...
              • light Re: Ekhm. 31.07.10, 01:30
                Potrafię być nie miła, ale przy okazji jestem wychowana i na razie nie będę się
                wyżywać smile. Jeśli mnie wytrącisz z równowagi, mogę wziąć w całość wszelkie Twoje
                błędy (jakie tutaj popełniłaś) i tak Ci je wysypię na główkę, że klękajcie narody.
                Ja nie szanuję Twojego zdania? O przepraszam. Na początku napisałam, że nic do
                Twojego wierzenia nie mam i nie będę go obrażać, hmmm... znajomo.
                • jamajka. Re: Ekhm. 31.07.10, 01:35
                  A wytykaj mi błędy...panno idealna...
                  mam to gdzieś.

                  gdybyś szanowała rozmowa przebiegałaby inaczej...
                  a tu lipa...
                  • light Re: Ekhm. 31.07.10, 01:41
                    Skarbie, spójrz na siebie, dobrze? Wytykasz mi, zarzucasz zniewagę, a sama nie
                    potrafisz obiektywnie spojrzeć na to co piszesz.
                    Mam taką ochotę porozmawiać z Tobą za kilka lat :3 , jestem bardzo, bardzo
                    ciekawa. Teraz ta rozmowa jest nudna, nie wprowadza nic nowego. Nic. Sucha i
                    przykra dla mnie.
                    Dobranoc.
                    • jamajka. Re: Ekhm. 31.07.10, 01:55
                      tak tak.
                      jestem zła i okrutna..
                      nie lubię was..i
                      pewnie zostałam opętana...
                      -.-

                      Fajnie..ale ja nie mam ochoty rozmawiac z Tobą...
                      i wątpie, że za kilka lat coś z tego wszystkiego wreszcie zrozumiesz..

                      no ale..nadzieja matką głupich.'
      • ylang Re: Ekhm. 31.07.10, 01:23
        jamajka. napisał(a):

        > Z waszych wypowiedzi wynika, że straciłam czas. Nikogo nie chcę nawracać...i sz
        > anuję
        > waszą opinię... ale niektórzy pisali już takie głupoty, że niewiadomo czy śmiać
        > się czy
        > płakać. Chyba najbardziej przykre jest to, że nie możecie uszanować Biblii.
        > Wiecznie te symbole.., ze mnie zrobiliście praktycznie psychopatke która nie wy
        > tyka nosa
        > poza 'świat religii'. ... Mało kto wykazał się dojrzałością. ...
        > Ewolucja to najgorsza pułapka w jaką można wpaść.. dlatego założyłam ten 'wątek
        > '...
        > Wystarczy otworzyć Biblię na pierwszej stronie.. dokładnie Księga Rodzaju... i
        > wszystko
        > pisze czarno na białym...-.- .. To nie jest żaden symbol, czy metafora.
        > Szczerze..to trzeba być tępym i leniwym , żeby wszystko uważać za metaforę , sy
        > mbolikę
        > itd. Jakby ktoś chciał zrozumieć i znać prawdę to by ruszył tyłek i szukał.. al
        > e wszyscy
        > wolą iść na łatwiznę i właczyć Tv lub zapytać nauczyciela ..który wmówi wam coś
        > w co
        > często sam nie wierzy. Wasza sprawa...
        > Mi się już znudziło odpisywanie...
        Kiedy tak sie podchodzi do sprawy, to takie ''brzydkie'' odpowiedzi sie
        otrzymuje. Broniąc trochę tych co pisali wcześniej: nikt cię nie uważa za
        psychopatkę, ale niektórym już puszczają nerwy... bo nie przedstawiłaś
        argumentów na istnienie Boga.Ale też nie napisałaś, dlaczego ty rzekomo
        właściwie rozumiesz Biblię (co wynika czysto z twoich wypowiedzi)... Zbyt często
        stwierdzasz,a nie dyskutujesz, nawiązujesz dialog. Z odpowiednim podejściem do
        sprawy twoim (jak i zresztą większości) dało by się porozmawiać na poziomie.
        Ludzie (tu) uznają twoje poglądy za co najmniej wyolbrzymione z tego powodu, ze
        sprzeciwiasz się teorii ewolucji na co sa dowody, nie potrafisz przedstawić
        kontrargumentów czy dowodów na to, ze jest inaczej! Dlatego ta dysputa jest
        bez-sen-sow-na!!! Jak i ta twoja teoria, ze nie ma żadnej ewolucji jest jednym
        wielkim nonsensem,no bo jak to przedstawisz bez dowodów? Niby innym się nie chce
        szukać prawdy. Jeżeli ją rzekomo znasz to ją przedstaw, niech ktoś to w końcu
        zrozumie,a nie będziemy ciemni w tym temacie. Jak na razie nie przedstawiłaś nic
        rozsądnego, co do ewolucji, co by ją obaliło. Przykro mi, powtarzam po raz
        setny, zeby coś udowodnic, trzeba mieć d o w o d y...
        Z miejsca dziękuję i kończę już w tym wątku, bo to nie ma sensu, gdy ktos sie
        upiera bez
        A R G U M E N T Ó W . . .
        dOBRANOC MOI DRODZY.
        • jamajka. Re: Ekhm. 31.07.10, 01:33
          ...

          dałam dowody.. albo nie umiesz szukać, albo jesteś ślepa..
          ewentualnie jedno i drugie.
          Mam Ci wyrwać kwiatka lub kupić ptaszka.. żebyś uwierzyła...
          Widzisz... w internecie nic więcej zrobić nie mogę.
          Chyba nie liczyłaś na pokaz 3D...

          Dałam wypowiedzi "uczonych"... napisałam dlaczego ja wierzę..
          więcej zrobić nie mogę.
          Napisz jakiego chcesz dowodu...'?'
          Mam Ci Biblie przepisać..?
    • ne.gra O jej. 31.07.10, 01:07
      Przeczytałam pierwsze co napisałaś. Rozumiem, że jesteś katoliczką, bardzo to szanuje. Sama też głęboko wierzę w Boga, ale to moja prywatna i intymna sprawa.
      Jestem też zapalonym biologiem i uważam biologię za królowa nauk. Ogólnie myślę, że bez nauki by nas na tym świecie nie było. Poza tym wierzę w ewolucję. Mam lekcje religii z bardzo mądrym i wspaniałym człowiekiem, ojcem zakonnym, superiorem u naszych jezuitów. Jest świetny - zawsze można z nim porozmawiać, odpowiada szczerze i mądrze. I sam mi kiedyś powiedział, że Kościół nie wyklucza ewolucji, nie spiera się z nią. Nie twierdzi, że jej nie było. Biologicznie, naukowo, empirycznie (!) udowodniono, że ewolucja była, że człowiek ma podobny kod genetyczny do człekokształtnych, a one wywodzą się z innych organizmów żyjących kiedyś na ziemi, które to wywodzą się od pierwotniaków, żyjących na naszej planecie jako pierwsze.
      Kościół nie zabrania wierzenia w to. Po prostu upraszcza to do 7 dni, ukazując, że, no tak jakby, ewolucja była chęcią Pana Boga. Ale była, Kościół ją popiera (chyba Jan Paweł II nawet się o tym wypowiadał, wspomniał w którejś encyklice).

      Poza tym bardzo, ale to bardzo nie spodobała mi się twoja wypowiedź "No nie, znów ta symbolika...-.- Oszaleliście chyba...
      Chcesz wiedzieć czemu jest tak wiele wierzeń, religii itd..
      Wprowadził je Szatan. Nie wiem czy coś Ci to mówi..."
      Mądrzy ludzie, Papieże naszych czasów, księża, ojcowie (którym to ja wierzę - nie wierzę w kler, wierzę w braciszków za konnych) - mówią o tym, piszą artykuły, książki i encykliki; jak ważna jest miłość do bliźniego, tolerancja. Jak pięknie nam, chrześcijanom, pracuje się z judaistami czy prawosławnymi (i innymi też). Ile dobrego o nich mówimy, ile dobrego z nimi czynimy. Jak ważne jest żebyśmy wśród całego złego świata się wzajemnie szanowali, współpracowali, ufali i tolerowali. A ty wyjeżdżasz z tekstem, że inne religie niż nasza to dzieło Szatana! Proszę cie, to mnie rozbroiło... Nigdy, przenigdy więcej tak nie mów. Nigdy.
      • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 01:12
        nie jestem katoliczką i nigdy nie byłam. -.-

        reszty nie pisze bo ręce opdają. zapraszam do tego co napisałam wyżej.

        i jeszcze jedno.. -
        Nie wiesz jaką religię wyznaję więc nie pisz czegoś co prawdą nie jest
        -źle zrozumiałaś moją wypowiedź dotyczącą religii oraz Sztana...
        tyle mam Ci do powiedzenia.

        dobrej nocy...
        • ne.gra Re: O jej. 31.07.10, 01:18
          Przeczytałam, że napisałaś, że wisi ci, co Kościół mówi, ale wierzysz w Boga i w Biblię. Jeśli wierzysz tylko w Stary Testament jesteś żydówką. Jeśli w oba - chcąc nie chcąc wyznajesz katolicyzm, tylko jesteś tak zwanym aktyklerykałem.

          Jeśli piszesz takie rzeczy, jak to co zacytowała, to pisz tak, żeby łatwo je było zrozumieć... Bo to dość powazny temat nie sądzisz? A napisałaś bardzo dosadnie:
          Chcesz wiedzieć czemu jest tak wiele wierzeń, religii itd..
          Wprowadził je Szatan. Nie wiem czy coś Ci to mówi...

          Nie wiem jak inaczej inteligentny człowiek mógłby zrozumieć tą wypowiedź. A z całym szacunkiem, ale za inteligentną się uważam.

          Ok, przeczytam wszystkie Twoje wypowiedzi, ale powiem Ci jedno: istnienie Boga da się zaprzeczyć. Ale jak będziesz chciała zrobić sobie dzidziusia, to dowiesz się, że biologi i ewolucji już się zaprzeczyć nie da. A jak dzidzi nie da rady zrobić, to i woda święcona nie pomoże.

          (Oczywiście nie zaprzeczam i nie próbuje, bo sama w niego wierzę. Ale da radę - w końcu wiara polega na tym, że istnieją niepewności, ale ufa się bezgranicznie)
          • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 01:22
            znasz tylko dwie religie..? -.-
            smutne.

            Dobra. Skoro tak się upierasz... To ok..
            Uważam, że większość religii to pomysł Szatana...
            zadowolona?...

            co do 'dzidziusia'..
            nie martw się.. mam pakt z kosmitami...-.-
            • ne.gra Re: O jej. 31.07.10, 01:36
              Nie, ale od tych dwóch dużo się zaczyna. Obawiam się, że muzułmanie nie mają za dużo wspólnego z Biblią. Ale jeśli jesteś muzułmanką i studiujesz Biblię a nie Koran, to Allah zrobi Ci krzywdę.

              Zadowolona? Przerażona infantylnością i zacofaniem. I tak, takie jest moje zdanie - takie twierdzenie to trochę życie w średniowieczu, kiedy ty jesteś chrześcijanką, a cała reszta czarownicami godnymi spalenia na stosie. Infantylność i nietolerancja, którą chyba Biblia potępia, nie?

              Przeczytałam wszystko co napisałaś w tym wątku i się przeraziłam. Mówisz o małpach, o komarach, gekonach, drzewach, gwiazdach... A mnie zastanawia jedno, wytłumacz mi swój sposób myślenia - skoro Bóg może stworzyć wszystko i stworzył nas od podstaw, to dlaczego ziemia ma miliardy lat, kosmos jeszcze więcej, dlaczego od razu nie powstali ludzie? Dlaczego najpierw potrzebny jest plemnik i komórka jajowa, żeby coś zaczęło rosnąć dopiero? Dlaczego możemy zobaczyć na własne oczy wykopane lub nadal żyjące "wcześniejsze formy": małpy o prawie identycznym kodzie genetycznym, mniejszych mózgach, podobnej budowie; "wcześniejsze etapy" różnych zwierząt: mniejsze ryby poprzedzające ryby bardziej złożone, płazy podobne w budowie do gadów, ale mniej skomplikowane, płazińce, pierwotniaki czy jednokomórkowce; i ich elementy z ciał tych wszystkich stworzeń i zwierząt odnajdujemy w coraz to bardziej złożonych organizmach, też u człowieka? Mamy pierwotniaki, jednokomórkowce, bakterie, wirusy, wiriony, grzyby, strunowce, tkankowce (mięczaki, pierścienice, płazińce itp), gąbki, osłonice, bezczaszkowce, a wreszcie kręgowce (ssaki, płazy, gady, ryby, ptaki)? Wytłumaczysz mi proszę dlaczego widać rozwój i ewolucję z mniejszego w większe, z mniej złożonego w bardziej? I można teraz znaleźć połączenie biologiczne pomiędzy tobą a dżdżownicą?
              • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 01:48
                tak. masz rację..
                jestem zła...
                nikogo nie lubię i robię wam na złość...

                -.-


                dlaczego ziemia ma miliardy lat, kosmos jeszcze więcej.
                odp. bo został stworzony kosmos potem ziemia.. logiczne.

                dlaczego od razu nie powstali ludzie?
                odp.a gdzie by mieszkali?... potrzebowali 'domu'...

                Dlaczego najpierw potrzebny jest plemnik i komórka jajowa, żeby coś zaczęło rosnąć
                dopiero?

                odp.a dlaczego nie?... Bóg nas tak stworzył..i w tym cała filozofia. -.-

                Dlaczego możemy zobaczyć na własne
                > oczy wykopane lub nadal żyjące "wcześniejsze formy": małpy o prawie identycznym
                > kodzie genetycznym, mniejszych mózgach, podobnej budowie; "wcześniejsze etapy"
                > różnych zwierząt: mniejsze ryby poprzedzające ryby bardziej złożone, płazy pod
                > obne w budowie do gadów, ale mniej skomplikowane, płazińce, pierwotniaki czy je
                > dnokomórkowce; i ich elementy z ciał tych wszystkich stworzeń i zwierząt odnajd
                > ujemy w coraz to bardziej złożonych organizmach, też u człowieka?

                odp. co w tym takiego dziwnego..? kiedyś coś istaniało dziś tego nie ma..
                to że mała ryba jest podobna do dużej.. jakoś mnie nie dziwi...-.-

                Wytłumaczysz mi proszę dlaczego
                > widać rozwój i ewolucję z mniejszego w większe, z mniej złożonego w bardziej?

                odp.organizmów jest wiele.. zwierzęta i rośliny się krzyżują... ale nigdy nie powstają z
                tego nowe gatunki...

                I można teraz znaleźć połączenie biologiczne pomiędzy tobą a dżdżownicą?
                odp.jakby nie patrzeć każdy ma jakąś wspólna cechę..
                Mój pies ma oczy i ja też.. Dziwne?
                • psycho_ Re: O jej. 31.07.10, 01:55
                  tak, najpierw były tzw. organizmy proste które pod wpływem warunków
                  klimatycznych ewoulowały na różny sposób m.in kręgowce i bezkręgowce. dżdżownica
                  należy do tej drugiej grupy, człowiek po wielu tysiącach lat wyewoulował z tej
                  pierwszej. rozumiesz?
                  • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 02:01
                    nie nie rozumiem..jak można wierzyć że jesteśmy od jakiejś małpy czy dżdżownicy
                    ..a nie wierzyć że Bóg nas stworzył.

                    ...
                    • psycho_ Re: O jej. 31.07.10, 02:08
                      nie jesteśmy od małpy ani dżdżownicy. z małpami mamy wspólnych przodków,
                      organizm z którego wyewoulowały małpy i pierwsi człekokształtni.
                      nie mówię że nie wierzę, że Bóg uczestniczył w naszym kształtowaniu się, ale
                      wierzę w ewolucję
                    • psycho_ Re: O jej. 31.07.10, 02:14
                      a ja nie rozumniem jak można nie wierzyć w coś na co są dowody, które może pojąć
                      nawet mało inteligentna osoba, co można nawet zobaczyć? (czyt. ewolucja)

                      i jeszcze upierać się, że Bóg pstryknął palcami i w ten sposób stworzył
                      wszystkie gatunki zwierząt z człowiekiem na czele...
                • ne.gra Re: O jej. 31.07.10, 02:00
                  Boże, dziewczyno, ja mówię o biologii! Do cholery! Biologii w samej sobie! To, że twój pies ma oczy i ty też, jest tak samo podobne, jak do, że drzewo żyje i ty też - zerowo podobne, kurde. Ale podobne jest to, że i on ma np. mięśnie gładkie, jego kości są zbudowane z tego samego, ma w mózgu podwzgórze i przysadkę - tak jak ty.

                  Dobrze, ale dlaczego Bóg nie stworzył wszystkiego od razu, ha? o to mi chodziło tym wypisywaniem... Bo jest ewolucja. Bo była ewolucja! Ludzie nawet teraz się zmieniają! Co powiesz na to, że istnieją biali ludzie? Jak myślisz? Bóg stworzył ich dla zabawy? Nie! Nie potrzebujemy tego barwnika co murzyni, ponieważ w rejonach gdzie mieszkamy, nie ma tyle słońca (jak wiadomo, murzyni byli pierwszą rasą na ziemi).

                  A kto Ci powiedział, że krzyżując się nie tworzy się gatunków? To do cholery co mi powiesz na rodziny gatunkowe, domeny, królestwa, typy, podtypy, gromady? Na to, że wszystko jest do siebie podobne? Na to, że te zwierzątka, które są mniej złożone, są starsze? A te, które są bardziej złożone, są młodsze? I na to, że pomiędzy tymi najmniej a najbardziej złożonymi widać kilka wyszczególnionych etapów? Że widać ewolucję, że coś się zmienia, że widać różnicę w budowie ludzi, na przestrzeni kilkuset lat! Wraz ze zmianami i urbanizacją, zmieniają się np. postawa i wzrost człowieka (czyli gdyby teraz było średniowiecze byłabyś niższa i lekko zgarbiona). Skserować ci Villego?
                  Może nie ograniczaj się tylko do Biblii i sięgnij tez po inne książki, bo świat niestety nie jest jednokolorowy i musisz chyba zaakceptować to, że może i "mniej Discovery", ale Discovery istnieje i ma dużo racji.
                  • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 02:07
                    Duższej wypowiedzi się nie dało..
                    Sorry..ale jest późno..
                    nie chce mi się tego czytać...
                    Fajnie że się angażujesz..
                    Yeah..itd.

                    Dżownica ma mięśnie i mózg ....ciekawe..
                    no to faktycznie dowód na to że ta całą ewolucja istnieje...-.-

                    A dlaczego to takie ważne..
                    wszystko było stwarzane przez dłuższy okres czasu..
                    nie widzę w tym nic dziwnego.

                    ..
                    Jestem zmęczona..
                    Dobranoc. ...
                    • ne.gra Re: O jej. 31.07.10, 02:16
                      Jak pieknie wszystko wyszło - negujesz coś, o czym nie masz zielonego pojęcia. Mówisz źle o ewolucji, jednym z największych osiągnięć biologii, a nie wiesz o biologii nic.

                      Dżdżownica nie ma mózgu tylko zwoje komórek mózgowych. Poza tym jest bezkręgowcem, więc nie ma kości. Pisałam o psie. Gratuluje pisać źle o czymś, negować coś czego się nie zna. A sama pisałaś o ludziach, którzy negują Biblię jako o ludziach, którzy zachowują się, jakby pisali recenzję jakiejś książki, nie czytając jej i udając, że wiedzą o niej wszystko.

                      Gratuluję! kiss

                      Ach, no i żeby nie było, że jestem taka zła i tez neguje coś, nie mając o tym pojęcia - pierwszy raz Biblię w całości przeczytałam 5 lat temu. Do teraz czytuję regularnie.
                      • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 02:22
                        straszne.
                        na dodatek jestem głupia jak but.

                        a ja tylko starałam się obrócić te głupawe teksty w żart..najwidoczniej nie wyszło.
                        wybacz ...

                        idę się pociąć ...-.-
                        • ne.gra Re: O jej. 31.07.10, 02:38
                          Ja tego nie powiedziałam. To ty sama siebie osądziłaś.
                          Twój wybór.
                          • jamajka. ... 31.07.10, 09:54
                            Wy chyba serio bierzecie wszystko na poważnie...
                            • ne.gra Re: ... 31.07.10, 14:40
                              Cóż, najwidoczniej jestem już za stara, żeby rozmawiać na poważne tematy: religia, ewolucja, biologia (moja pasja); i z nich żartować : ) Rzuciłaś poważnym tematem, przedstawiałaś swoje poglądy, więc ci na wszystko poważnie odpowiadałam. Moje poglądy i opinie, życiowe decyzje, traktuje zwykle serio. Tak serio serio : )
          • ylang Re: O jej. 31.07.10, 01:33
            Popełniłaś błąd,
            rozróżnij religie abrahamistyczne, chrześcijaństwo,katolicyzm.
            To pierwsze to islam,judaizm,chrześcijaństwo, Chrześcijaństwo to m.in.
            katolicyzm, ale tez np. prawosławie,protestantyzm. Można akcpetowac Stary I Nowy
            Testament i być, ze tak powiem wolna chrześcijanką, jak i
            katoliczką,protestanką,itd. To tak na przyszłoścbig_grin
            Teraz już naprawdę nie ma sensu...
            Jamajka
            ARGUMENTY
            DOWODY
            ARGUMENTY
            DOWODY

            Inaczej DYSKUSJA jest BEZ SENSU.
            Koniec kropka.
            DOBRANOC.
            • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 01:51
              nie napisałaś dokładnie czego Ci zabrakło w moich wypowiedziach.

              masz rację... to bez sensu.
              ...już dawno zndziła mnie ta rozmowa.
              • akira Re: O jej. 31.07.10, 02:00
                Przepraszam, ale nie rozumiem toku twojego rozumowania.
                Mówisz, że wystarczy spojrzeć na piękno otaczającego nas świata - owszem, jest
                cudowny.
                Miłość Boga przemawia do nas przez gwiazdy, błękit nieba i cud przyrody. Lecz to
                wcale nie świadczy o tym, że stworzył pierwszych ludzi.


                Biblia nosi w sobie ukryty przekaz, nie każdy potrafi go dostrzec.
                Pewnie uznasz, że moja wiara jest "dziełem szatana", ale nawet w piśmie świętym
                znalazłam dowody istnienia reinkarnacji. Tak, jestem przekonana, że nasze życie
                jest drogą ku samodoskonaleniu. Śmierć to tylko kolejny przystanek do wieczności.
                Dziękuje za uwagę.
                • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 02:10
                  "Pewnie uznasz, że moja wiara jest "dziełem szatana","

                  ..tak..jesteś opętana i te rzeczy. ..

                  piszę co chcecie usłysześ..
                  bo wasze wypowiedzy są nudne...i śmieszne...
                  • psycho_ Re: O jej. 31.07.10, 02:20
                    a twoje nic nowego nie wnoszą do dyskusji...

                    do tego piszesz jak babtystka "czytajcie Bibliię, cała prawda jest Biblii,
                    wszystko co w niej jest napisane jest niepodważalne, chwalmy Pana!"
                    • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 10:02
                      jak się niepodoba to po jakiego bierzesz udział w rozmowie... -.-

                      "do tego piszesz jak babtystka"
                      zabawna jesteś. x]
                  • akira Re: O jej. 31.07.10, 10:58
                    To był sarkazm, nic więcej.
                    Po prostu wyraziłam własne zdanie, przestań się rzucać.
                    • jamajka. Re: O jej. 31.07.10, 12:05
                      tylko nie gryź...
                      -.-
                      • akira Re: O jej. 31.07.10, 16:46
                        Nie bój się, niedawno byłam szczepiona na wściekliznę.
    • akira Re: Ewolucja. 31.07.10, 01:37
      Oczywiście, że wierzę w ewolucje!
      Nasz ksiądz przedstawił nam to tak, iż biblia została napisana przez ludzi z
      innych czasów i była skierowana do mniej rozwiniętej cywilizacji. Adam i Ewa,
      jabłko - to tylko głupia historyjka, mająca na celu przedstawić nam grzech
      nieposłuszeństwa. Przecież ludzie w tamtym wieku wyśmialiby osobę, która
      powiedziałaby, że pochodzimy od małp! Ba, zabiliby ją za herezję! Nasz ksiądz
      powiedział, iż sądzi, że upieranie się przy historii o dwójce ludzi, którzy
      spłodzili cały świat, bynajmniej nie jest najmądrzejsze. Powiedział, iż wierzy,
      że Bóg tchnął swoją moc w człowieka pierwotnego, dając mu mądrość i inteligencję.

    • jamajka. ! 31.07.10, 02:19
      Nie chce mi się już pisać...
      Nudzi mnie to wszystko.

      Przykro mi, że nie dałam wam wystarczających dowodów na to, że ewolucja nie istnieje...
      bywa.
      Napisałam to w co sama wierze.. i co mnie przekonuje... Na tym koniec.

      Tak. tak uciekam bo nie umiem się 'obronić'... -.-
      Jestem okropnym, niedojrzałym człowiekiem..
      i posądzam was o zmowę z Szatanem....
      Fajna historyjka.< 3
      Napisałam to co chciałyście najwidoczniej usłyszeć...

      wierzcie sobie w małpy i dżdżownice... mam to gdzieś.

      Ja idę spać..
      Branoc.
    • slodkiporanek Re: Ewolucja. 31.07.10, 09:49
      Może ci się to nie spodoba, patrząc na twoją konwersację z light, ale myślę tak
      jak ona.
      Biblijne stworzenie świata to symbolika. Zresztą nie tylko. Cała biblia pełna
      jest przenośni i symbolicznych oznaczeń.
      I nie znaczy to, ze nie czytam Pisma Świętego, czy nie wierzę w Boga.
      Nauka i wiara to dwie różne rzeczy, które nie wykluczają się nawzajem.
      • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 10:00
        Błąd.
        albo ufasz jednemu albo drugiemu.
        Przytączę pewien werset...
        „Nikt nie może być niewolnikiem dwóch panów; bo albo jednego będzie nienawidzić, a
        drugiego miłować, albo do jednego przylgnie, a drugim wzgardzi."
        Mat 6:24

        Jezusowi chodziło wtedy o bogactwo.. ale odnosi się to również do wszystkiego innego...

        "Cała biblia pełna jest przenośni i symbolicznych oznaczeń."
        szkoda tylko mojego czasu...-.-
    • jamajka. Ewolucja. 31.07.10, 10:17
      Cytat.cytat.cytat.

      „NA POCZĄTKU Bóg stworzył niebo i ziemię”. Takimi słowami rozpoczyna się Księga
      Rodzaju (1 Mojżeszowa), pierwsza księga Biblii. Dzisiaj wiele ludzi wyraża pogląd, jakoby
      nauka współczesna udowodniła, że biblijne sprawozdanie o stwarzaniu, a zatem również
      wyżej przytoczone zdanie, mijało się z prawdą. Podzielają to stanowisko nawet
      duchowni."


      "W czasach starożytnych krążyły wśród ludów „opowiadania o stworzeniu”. Do jakich
      wniosków prowadzi porównanie ich z biblijnym sprawozdaniem o stwarzaniu? Czy to
      sprawozdanie rzeczywiście jest na nich oparte? Rozpatrz dowody:

      Według najbardziej znanego babilońskiego mitu o stwarzaniu bóg Marduk podczas buntu
      bogów rozciął boginię Riamat „jak mięczaka na dwie części”; z jednej połowy powstała
      ziemia, a z drugiej niebo. Z naczyń krwionośnych innego boga, który został stracony,
      bogowie mieli rzekomo ukształtować ludzi (Pritchard: Ancient Near Eastern Texts, s. 67,
      68). Egipcjanie wierzyli, że bóg słońca Ra stworzył ludzi ze swoich łez.

      A co mówi biblijne sprawozdanie o stwarzaniu? Przede wszystkim jest w nim powiedziane,
      że Bóg stworzył „niebo i ziemię”. Potem zaczął przygotowywać ziemię na mieszkanie dla
      ludzi. Na początku tej działalności spowodował, że dla planety ziemi „stała się światłość”.
      Następnie utworzył nad powierzchnią globu przestworze, przy czym zarówno pod tym
      przestworzem, jak i nad nim była woda. Z kolei nad powierzchnię morza pokrywającego
      cały glob wyłonił się suchy ląd — kontynenty oraz inne obszary ziemi — i Bóg sprawił, że
      pojawiła się roślinność, a wśród niej drzewa owocowe. Potem ‚powstały światła na
      rozpostarciu’ w przestworzu, żeby odmierzać pory roku, dni i lata. Później nastąpiło
      stworzenie zwierząt morskich i stworzeń skrzydlatych. W dalszej kolejności zostały
      stworzone zwierzęta lądowe, a w końcu Bóg ukształtował z prochu ziemi człowieka. — 1
      Mojżeszowa 1:1-28; 2:7, NW."



      "Profesor J. A. Thompson mówi: „[Biblijne sprawozdanie] jest wzniosłym,
      majestatycznym opisem, pozbawionym elementów prostackich, którymi są przepojone
      niebiblijne opowieści o stworzeniu”.4 Biblijne sprawozdanie o stwarzaniu pozostaje w takim
      stosunku do tych mitów, jak pałac do chlewa. Co prawda oba budynki mają ściany, ale na
      tym kończy się podobieństwo."


      "A co można powiedzieć o kształcie ziemi? Czy Biblia odzwierciedla średniowieczny
      pogląd, według którego ziemia jest płaska, albo czy zawiera takie mity, jak mit pewnego
      starożytnego plemienia hinduskiego, które wierzyło, że ziemia leży na grzbietach słoni
      stojących na ogromnym żółwiu morskim, który z kolei usadowił się na kobrze? Nic
      podobnego. Już dawno temu w Biblii powiedziano o Bogu:

      „On rozciąga północny kraj [północ, NW] nad próżnią i zawiesza ziemię nad niczym”. „Do
      kogoż to przyrównacie Boga (...) [On] mieszka nad okręgiem ziemi”. — Joba 26:7, Wk;
      Izajasza 40:18, 22. Chociaż pisarze Biblii nie okrążali ziemi w statku kosmicznym ani nie
      oglądali jej z orbity okołoksiężycowej, to jednak ich opis jest zupełnie dokładny i wolny od
      wpływu starożytnej mitologii."



      "Szwedzki fizyk Hannes Alfvén z Królewskiego Instytutu Techniki w Sztokholmie pisze, że
      rzecznicy teorii prawybuchu „dają bardzo wymijające odpowiedzi, gdy ich zapytać, co
      było przed wielkim wybuchem. Czasem twierdzą, że istniał jakiś wcześniejszy Wszechświat,
      całkiem podobny do naszego. (...) Ale równie często wmawia się nam, że przedtem nie
      było nic”. Przyznaje on całkiem otwarcie:

      „Nie wiemy, jak ‚pierwotnie’ powstał wszechświat, i chyba nigdy nie będziemy tego
      wiedzieć na pewno”. — Varlden — Spegelvàrlden (Światy — antyświaty). 1966, s. 3, 11,
      26.

      Czy wobec tego rozsądne jest twierdzenie, że wierzący w stworzenie wszechświata przez
      Boga, jak o tym mówi sprawozdanie w 1 Mojżeszowej, jest naiwny, podczas gdy ten, kto
      woli którąś ze współczesnych teorii, ma pogląd naukowy? Zwróćmy uwagę na wypowiedź
      docenta nauk przyrodniczych Allana Bromsa zamieszczoną w jego książce Our Emerging
      Universe (Nasz nowy obraz Wszechświata). O głównym rzeczniku teorii stanu
      stacjonarnego Broms pisze:

      „On nie mówi nam, jak powstaje ta nowa materia, tylko żąda, żebyśmy (przynajmniej na
      razie) stopniowe tworzenie się jej przyjęli na wiarę (to jest wiarę w sensie naukowym), co
      oczywiście znaczy, że natychmiast się z tego wszystkiego wycofamy, gdy tylko jakiś
      pozytywny fakt da nam do tego jakikolwiek pretekst. (...) A gdy się wahamy, nie mogąc
      się zdobyć na tyle wiary, słusznie nam przypomina, że przecież nie mamy żadnego innego
      wyjaśnienia powstania materii (...) i że do przyjęcia teorii prawybuchu potrzeba prawie
      takiej samej wiary”. — 1961, s. 18.

      W gruncie rzeczy chodzi o to, czy się zechce uwierzyć sprawozdaniu biblijnemu, którego
      nigdy nie trzeba było uaktualniać, czy też łatwowiernie przyjmie się teorie ludzkie, które się
      ciągle zmieniają."


      "A jak się przedstawia sprawa wieku wszechświata? W książce pt. Science Year (Rocznik
      naukowy) z roku 1968 jest mowa o tym, że „pierwiastki chemiczne” powstały „jakieś 7 do
      15 miliardów lat temu”. Czy jednak biblijne sprawozdanie o stwarzaniu nie podaje, że
      wszechświat został stworzony mniej więcej sześć tysięcy lat temu w ciągu zaledwie sześciu
      dni?

      Nie, gdyż sześć „dni” wspomnianych w sprawozdaniu biblijnym nie dotyczy wszechświata,
      tylko planety Ziemi. Biblia nie mówi, jak dawno temu powstała materia, z której się składa
      nasza planeta. Sześć „dni” odnosi się jedynie do okresu przygotowywania już istniejącej
      planety na mieszkanie dla człowieka. Nie jest powiedziane, ile czasu upłynęło od
      stworzenia „na początku” materialnego wszechświata — jak to podano w wierszu 1 — do
      rozpoczęcia się pierwszego „dnia” opisanego w wierszach 3 i 4. Już więc przez sam fakt, że
      Biblia nic nie mówi, kiedy miał miejsce ów „początek”, nie zaprzecza ona obecnym ocenom
      wieku wszechświata ani żadnym przyszłym rewizjom takich ocen.

      Niektórzy mogą jednak powiedzieć: „Mimo to nadal nie mogę uwierzyć, żeby ziemia, która
      była ‚próżna i pusta’, w ciągu zaledwie sześciu dni dwudziestoczterogodzinnych stała się
      tym, czym jest obecnie — planetą z kontynentami, porosłą drzewami i inną roślinnością,
      zamieszkaną przez zwierzęta i ludzi!” A gdzież to w biblijnym sprawozdaniu o stwarzaniu jest
      powiedziane, że te sześć dni były dniami dwudziestoczterogodzinnymi? Co prawda
      niektóre wyznania religijne uczą czegoś takiego, ale to sprawozdanie nic o tym nie
      wspomina. Może i ty sam używasz wyrazu „dzień” w szerszym znaczeniu, gdy mówisz
      o „naszych dniach”. Tak samo w Biblii słowo „dzień” często ma szersze znaczenie. — 1
      Mojżeszowa 2:4, Gd."


      "„Jeden dzień u Pana [Jehowy, NW] jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień” (2
      Piotra 3:8)."


      "Natomiast Chrystus Jezus niedwuznacznie uznawał prawdziwość biblijnego
      sprawozdania o stwarzaniu. Zwracając się do współczesnych mu krytyków religijnych,
      Jezus powiedział:

      „Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I
      rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym
      ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie
      rozdziela”. — Mateusza 19:4-6; Księga Rodzaju 1:27; 2:24."


      [i]'Poza tym Juda, przyrodni brat Jezusa Chrystusa, mówi, że Enoch był „siódmy po
      Adamie” (Judy 14). Jaki sens miałoby powoływanie się na kogoś jako na „siódmego” w linii
      rodowej, gdyby p
      • jamajka. Ewolucja.cz.2 31.07.10, 10:24
        "Kto odrzuca biblijne sprawozdanie o stwarzaniu, ten może nawet nie zdaje sobie
        sprawy z tego, że tym samym odrzuca chrystianizm. Dlaczego? Ponieważ postępek
        Adama sprawił, że stała się konieczna ofiara okupu Jezusa Chrystusa, a kto uznaje tę
        ofiarę, ten musi też wierzyć, że biblijne sprawozdanie o stwarzaniu zawiera prawdę
        historyczną, ponieważ jedno zazębia się ściśle o drugie. Połowiczne uznawanie tego jest
        niedopuszczalne."


        "O czym więc świadczą te dowody? Że wszystko przemawia za tym, aby uznać biblijne
        sprawozdanie o stwarzaniu za prawdę historyczną. Chociaż jest ono sprzeczne z pewnymi
        teoriami, to jednak zgadza się z dowiedzionymi faktami naukowymi. Obejmuje znacznie
        więcej niż drobiazgi mające ograniczoną wartość i daje odpowiedzi na żywotne pytania, co
        dla każdego z nas ma doniosłe znaczenie."


        "Bo tak powiedział Jehowa, Stwórca niebios, On, prawdziwy Bóg, Ten, który
        ukształtował ziemię i który ją uczynił, który ją mocno ugruntował, który nie stworzył jej
        po prostu na nic, który ukształtował ją po to, żeby była zamieszkana: „Jam jest Jehowa i
        nie ma nikogo innego"
        Izajasza 45:18

        "1 Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię.

        2 A ziemia była bezkształtna i pusta i ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej;
        a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód.

        3 I Bóg przemówił: „Niech powstanie światło”. Wtedy powstało światło. 4 Potem widział
        Bóg, że światło jest dobre, i Bóg oddzielił światło od ciemności. 5 I Bóg zaczął nazywać
        światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą. I nastał wieczór, i nastał ranek — dzień
        pierwszy.

        6 I przemówił Bóg: „Niech między wodami powstanie przestworze i niech się oddzielą wody
        od wód”. 7 Potem Bóg przystąpił do uczynienia przestworza oraz do oddzielenia wód,
        które mają być poniżej przestworza, od wód, które mają być ponad przestworzem. I tak
        się stało. 8 I Bóg zaczął nazywać przestworze Niebem. I nastał wieczór, i nastał ranek —
        dzień drugi.

        9 I przemówił Bóg: „Niech wody pod niebiosami zbiorą się w jednym miejscu i niech się
        ukaże suchy ląd”. I tak się stało. 10 I Bóg zaczął nazywać suchy ląd Ziemią, a zbiorowisko
        wód nazwał Morzami. I widział Bóg, że to jest dobre. 11 I przemówił Bóg: „Niech ziemia
        porośnie trawą, roślinami wydającymi nasienie, drzewami owocowymi rodzącymi według
        rodzaju swego owoc, w którym jest jego nasienie — na ziemi”. I tak się stało. 12 I ziemia
        zaczęła wypuszczać trawę, rośliny wydające nasienie według swego rodzaju oraz drzewa
        rodzące owoc, w którym jest jego nasienie według jego rodzaju. I widział Bóg, że to jest
        dobre. 13 I nastał wieczór, i nastał ranek — dzień trzeci.

        14 I przemówił Bóg: „Niech w przestworzu niebios powstaną źródła światła, by oddzielały
        dzień od nocy; mają też służyć za znaki, jak również do określania pór i dni, i lat. 15 I mają
        służyć w przestworzu niebios za źródła światła, żeby oświetlać ziemię”. I tak się stało. 16 I
        Bóg przystąpił do uczynienia dwóch wielkich źródeł światła: większego źródła światła, by
        panowało nad dniem, i mniejszego źródła światła, by panowało nad nocą, a także gwiazd.
        17 I Bóg umieścił je w przestworzu niebios, żeby oświetlały ziemię 18 i żeby panowały w
        dzień i w nocy oraz żeby oddzielały światło od ciemności. I widział Bóg, że to jest dobre.
        19 I nastał wieczór, i nastał ranek — dzień czwarty.

        20 I przemówił Bóg: „Niech się zaroją wody rojem dusz żyjących i niech stworzenia
        latające latają nad ziemią po obliczu przestworza niebios”. 21 I Bóg przystąpił do
        stworzenia wielkich potworów morskich i wszelkiej ruszającej się duszy żyjącej, którymi
        według ich rodzajów zaroiły się wody, i wszelkiego latającego stworzenia skrzydlatego,
        według jego rodzaju. I Bóg zobaczył, że to jest dobre. 22 Wtedy Bóg je pobłogosławił,
        mówiąc: „Bądźcie płodne i stańcie się liczne, i zapełnijcie wody w basenach morskich, i
        niech stworzenia latające staną się liczne na ziemi”. 23 I nastał wieczór, i nastał ranek —
        dzień piąty.

        24 I przemówił Bóg: „Niech ziemia wyda żyjące dusze według ich rodzajów, zwierzę
        domowe i inne poruszające się zwierzę oraz dzikie zwierzę ziemi według jego rodzaju”. I tak
        się stało. 25 I Bóg przystąpił do uczynienia dzikiego zwierzęcia ziemi według jego rodzaju i
        zwierzęcia domowego według jego rodzaju, i wszelkiego innego poruszającego się
        zwierzęcia ziemskiego według jego rodzaju. I Bóg zobaczył, że to jest dobre.

        26 I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo, i niech
        im będą podporządkowane ryby morskie i latające stworzenia niebios oraz zwierzęta
        domowe i cała ziemia, jak również wszelkie inne poruszające się zwierzę, które się porusza
        po ziemi”. 27 I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, na obraz Boży go
        stworzył; stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. 28 Potem Bóg ich pobłogosławił i rzekł
        do nich Bóg: „Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię i opanujcie ją, a także
        podporządkujcie sobie ryby morskie i latające stworzenia niebios, i wszelkie żywe
        stworzenie, które się porusza po ziemi”.

        29 I przemówił Bóg: „Oto dałem wam wszelką roślinność wydającą nasienie, która jest na
        powierzchni całej ziemi, i wszelkie drzewo, na którym jest owoc drzewa wydający nasienie.
        Niech wam to służy za pokarm. 30 I wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu ziemi, i wszelkiemu
        latającemu stworzeniu niebios oraz wszystkiemu, co się porusza po ziemi, w czym jest
        życie jako dusza, [dałem] na pokarm wszelką zieloną roślinność”. I tak się stało.

        31 Potem Bóg widział wszystko, co uczynił, i oto było to bardzo dobre. I nastał wieczór, i
        nastał ranek — dzień szósty.

        2 Tak zostały ukończone niebiosa i ziemia oraz cały ich zastęp. 2 I do dnia siódmego Bóg
        ukończył swą pracę, którą wykonał, i w siódmym dniu zaczął odpoczywać od wszelkiego
        swego dzieła, którego dokonał. 3 I Bóg zaczął błogosławić dzień siódmy i go uświęcać, w
        nim bowiem odpoczywa od wszelkiego swego dzieła, które Bóg stworzył, aby było
        uczynione."
        Księga Rodzaju.

        Wcześniej jest wytłumaczone co to są te 6/7 dni.. Nie były to dni 24-godzinne.
        Dla Boga 1 dzień to 1000lat.. więc mogło to trwać bardzo długo.

        Wykorzystałam pewnien artykuł i wersety których wczoraj mi zabrakło.
        To tyle z mojej strony...
      • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 10:28
        *''Jaki sens miałoby powoływanie się na kogoś jako na „siódmego” w linii rodowej, gdyby
        początek tej linii był zwykłym mitem?''

        ostatnie zdanie.
        • strawberry_ Re: Ewolucja. 31.07.10, 10:38
          jakaś ty głupia. jak możesz wpierać komus swoje zdanie? To, że ty myślisz inaczej, to co z
          tego? Nikogo nie 'nawrócisz', a ewolucja to udowodniony fakt. Dlaczego mamy nie wierzyć
          w to, że ewolucja istnieje, skoro ty wierzysz w obalenie jej..? Sama sobie przeczysz, wiesz
          może co to t-o-l-e-r-a-n-c-j-a? ; )
          • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 11:39
            Z Twojej wypowiedzi wynika, że też do mądrych się nie zaliczasz.
            Nikogo nie wracam.. pisałam to już milion razy...-.-
            Napisałam jakie jest moje zdanie, sporo osób stwierdziło, że mam mało wiarygodne
            dowody więc... poszperałam i znalazłam wersety, wypowiedzi 'uczonych' itd...
            Czym sobie przeczę...'?' jakoś nie zauważyłam żebym nagle zmieniła zdanie...


            ''wiesz może co to t-o-l-e-r-a-n-c-j-a? ; )''

            Nie, nie wiem. ... Może mi powiesz...'?'
            O..przepraszam... przecież Ty też nie masz o niej zielonego pojęcia...

            Nie rozumiesz o co chodzi.. to nie krytykuj ...
    • lady_cat Re: Ewolucja. 31.07.10, 11:08
      na pewno religia ' kłóci sie ' z nauką .

      wg religi człowiek powstał , stworzył go Bóg. od razu był człowiekiem. a wg nauki najpierw
      była małpa, potem bardziej te małpy upodobniały się do człowieka .

      a w co bardziej wierzyć ? w naukę, czy w religię ?
      nauka na pewno wydaje się być bardziej możliwa, bo to ktoś udowodnił .
      • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 11:40
        Napisałam wyżej dużo na ten temat...
    • rockville. Re: Ewolucja. 31.07.10, 11:14
      Zakładasz bardzo ciekawe wątki, też lubię takie tematy. A wracając do tematu..
      Jestem chrześcijanką. I powiem, że ewolucja była, a Adam i Ewa to tylko
      opowiadanie, gdyż jak miało się wytłumaczyć ludziom w tamtych czasach, że
      nastąpiła ewolucja? Była to taka przenośnia. W księdze, gdzie o tym było
      napisane można odczytać, co po kolei powstało. I faktycznie, naukowcy dowiedli,
      iż tak rzeczywiście było. Myślę, że pierwsi ludzie chodzili jeszcze na tych
      czterech łapach, a gdy trawa była wysoka stawali na dwóch, by zobaczyć czy wokół
      nie grasuje jakiś drapieżnik, wróg. I tak przez wiele lat się rozwijał.
      Człowiek otrzymał duszę, kiedy zaczął odróżniać dobro od zła. To
      zaznaczone zdanie jest w tym wszystkim kluczowym momentem, mogę rzec. Pozdrawiam.

      • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 11:40
        Napisałam o tym wyżej...
      • ylang Re: Ewolucja. 31.07.10, 11:40
        Podsumowując powiem ci, że;
        a)cytujesz jakiś tam artykuł, tylko nie wiem po co, to tak jakbyś trochę
        przeczyła sama sobie, bo wynika tu, ze naukowe fakty mogą istnieć na równi z
        Biblią, a wg ciebie wybiera się albo jedno albo drugie..
        b)no właśnie... nauka nie kłóci się z religią, dla mnie to trochę bez sensu, to,
        ze coś w miarę współgra z podejsciem naukowym, nie możesz stwierdzic, ze to
        jednak Bóg stworzył, to tego co np. przed Wielkim Wybuchem, skąd wiemy, ze to
        niby akurat ten biblijny Bóg i(że w ogóle Bóg... i ze w ogóle świat stworzono...),
        c)wcześniej stwierdziłaś, że Bóg i nauka zaprzeczają sobie, to po jakiego dajesz
        coś co twierdzą niektórzy naukowcy, z resztą właśnie niektórzy, gdyby ogół to
        zatwierdził, uczylibyśmy się tego w szkole... ale nie tylko,było by po prostu
        głośno o tym, a co do niektórych naukowców, właśnie to nie jest spora większość,
        istnieje wiele różnych naukowców, np. widziałam kiedyś panią astonom i astrolog
        w jednym, nie dający jednoznacznych dowodów na poparcie twojej teorii,
        c)nad-interpretujesz Biblię, pokazując ten cytat i stwierdzając, ze albo Bóg,
        albo nauka,
        strasznie nie lubię takich właśnie nad-, nie twierdzę, że Kościół Katolicki
        dobrze ją w całosci interpretuje, ale odnoszenie paru słów do wszystkiego jest
        oczywistą niedorzecznością,
        d)no i to chyba wszystko obrazuje pewien nonsens, nie znalazłam ,tu podkreślam,
        u ciebie jednoznacznych dowodów, więc to co teraz myślisz, możesz to w tylko
        wierzyć, a wątpię, zeby kogoś takim nonsensem się przekonało.
        Dziękuję za uwagę.smile

        • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 11:57
          Zacytowałam bo w to wierzę.
          Nie widzę problemu.

          Z Twoich wypowiedzi wynika, że cokolwiek bym nie zrobiła czy napisała to i tak mnie
          skrytykujesz..
          To Ci się nie podoba, tamto jes źle, tutaj sobie przeczę.. pisze głupoty itp...
          Jeżeli tak bardzo jesteś uprzedzona do moich poglądów, to nie pisz nic...
          Marnujesz tylko czas.

          Nauka i Religia to dwa różne światy...
          Jak nie jarzysz... twój problem..
          • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 11:58
            i chyba źle spałaś... bo sama się gubisz w tym co piszesz...
          • light Re: Ewolucja. 31.07.10, 12:03
            Ona jarzy i to całkiem dobrze.
            Tylko Ty... Chciałaś poznać nasze zdanie, prawda? Wyraziłyśmy WCALE Cię nie
            atakując, po prostu napisałyśmy co myślimy. Ale z racji tego, że mija się ono z
            Twoimi przekonaniami stwierdziłaś, że Cię 'krytykujemy'. Zamiast normalnie
            podyskutować i poznać też nasze argumenty, wyskakujesz na nas, że jesteśmy
            głupie i zaślepione nauką [?!]. Bo mamy inne zdania.
            Przeczytać swoje posty i posłuchaj siebie czasami.
            • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 12:17
              Ja też napisałam co myśle... i nic dobrego z tego nie wyszło.
              Każdy ma swoje zdanie... ale jeżeli to Cię zadowoli...
              wkurzyły mnie wasze niektóre wypowiedzi.. nie wiedziałam, że można wierzyć w takie...
              historyjki...
              no ale jeżeli twierdzicie, że was obrażam... to okej. PRZEPRASZAM... -.-
              Tylko gdybyś była na moim miejscu.. i wierzyła w to tak mocno jak ja...
              myślę, że zareagowałabyś podobnie...
              nie można być miłym i spokojnym słysząc takie rzeczy... Przynajmniej mi to z trudem
              przychodzi...
              Jak dla mnie możesz sobie wierzyć w co chcesz...
              Ja tylko bronię tego w co wierzę... i najwidoczniej wy bronicie swoich przekonań...
              Nie ma już o czym mówić.. bo nie wychodzi z tego nic pożytecznego...
    • demilovatocool Re: Ewolucja. 31.07.10, 11:42
      nie wiem.............
      • wezee Re: Ewolucja. 31.07.10, 13:25
        demilovatocool wykończyła temat swoim postem. ;d
        a tak poważnie, nauka nie była pojmowana przez np ludzi średniowiecza wtedy
        jakby wyskoczyli by im z jakimś nieprawdopodobnym faktem wiadomo- kończył by na
        stosie lub w innych męczarniach za herezje (jak to juz ktos tutaj powiedział
        smile). nie mowie ze biblia to czyste łgarstwo, historyjka wymyślona dla ludzi
        którzy potrzebują wierzyc ze Bóg istnieje, to się wiąże poniekąd z
        poszukiwaniami i odkrywaniem celu życia którzy niektórzy wypełnili Bogiem i
        podążaniem do emaus. jednak nauka tez przecież ma swój wkład w odkrywanie jak to
        się wszystko stało i jak to się wszystko skończy, chociażby ten wielki wybuch-
        czysta chemia. nauka tez jest nam niezwykle potrzebna chociażby medycyna- czy
        twoim zdaniem szukając lekarstwa na raka i prowadzać nad tym eksperymenty jestem
        zawładnięta szatanem? no przepraszam, jeżeli mam na klęczkach prosić o
        uzdrowienie wszystkich chorych i wznosić ręce ku bogu, to do cholery na jakim
        świecie ty żyjesz. nauka nie jest nic złym, nawet ty to uzasadniłaś pokazując
        nam wypowiedzi tych uczonych- ze swoich badan wywnioskowali ze musi istnieć coś
        takiego jak stwórca. przeczysz sobie, jeżeli nauka jest wytworem lucyfera to
        wara od komputera! przecież Bóg nie chciałby żebyś obcowała z szatańskim wytworem.
        • vanell. Re: Ewolucja. 31.07.10, 13:38
          do autorki wątku:
          dlaczego próbujesz każdego przekonać do swoich teorii?
          chciałaś, abyśmy się wypowiedzieli, przedstawiając tobie swoje poglądy, ale
          widzę, że wcale ich nie akceptujesz.
          • jamajka. Re: Ewolucja. 31.07.10, 20:03
            ja nikogo nie przekonuję.. tylko daje dowody tak jak wcześniej prosiliście.
            najwidoczniej trudno wam dogodzić...
            -.-
    • messalina To JEST fanatyzm 31.07.10, 16:59
      Zyj i daj zyc innym.

      Ave.
      • jamajka. Re: To JEST fanatyzm 31.07.10, 20:04
        dzięki.
    • emilka11 Re: Ewolucja. 31.07.10, 17:03
      Mój pogląd ? Nie wiem. Ja sama bez przerwy czytam informacje na takie tematy. Bardzo
      się tym interesuję. Ja nie wiem w co mam wierzyć. To jest mój problem .. Ja po prostu
      tego wszystkiego nie rozumiem. Żeby rzeczywiście w coś mialabym uwierzyć, musiałabym
      to najpierw zobaczyć, dotknąć, poczuć .. Tylko, że wtedy to nie bylaby już
      wiara ;/ sciana Więc ja po prostu w nic nie wierzę. Ciągle szukam ... smile
    • delicious ... 31.07.10, 17:17
      Ja stoję murem za nudnymi i zapracowanymi profesoramiwink
      "Adam i Ewa" to dla mnie czysta fikcja. Fakt, że wywodzimy się od małpy może nie
      jest najprzyjemniejszy, ale jedyny sensowny. Owszem, Bóg pewnie jest. Nie
      przypisywałabym Mu jednak stworzenia świata i tym podobnych.
      Za dużo bym się na ten temat rozpisała, a trochę mam lenia, więc na razie to
      wszystko.
      • jamajka. Re: ... 31.07.10, 20:05
        skoro wolicie pochodzić od jakiejś brudnej małpy z zoo...
        to droga wolna..
        mnie to już nie obchodzi... nie chcę mi się już pisać..
        za dużo "mądrości" się naczytałam...
        -.-
        • roux Re: ... 31.07.10, 20:28
          Eem, a czego się spodziewałaś zaczynając ten temat? Wielkich wywodów naukowych
          od dziesięciolatek? ;p

          A co do sprawy, to nie przeczę teorii wielkiego wybuchu. Ale chyba nic się samo
          nie robi. Ktoś musiał to "pchnąć", zacząć ewolucję...
          Więc wszystko sprowadza się znów do ścieżek religijnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka