Hej, witam wszystkich !

Pójdę teraz do 3 klasy gimnazjum, ale już teraz dużo myślę o
swojej przyszłości dotyczącej przyszłej szkoły. Nie chodzi mi o liceum. Niestety, mieszkam
na wsi i mam dojazd tylko do jednego liceum, więc nie mam wyboru. Szczerze zazdroszczę
osobom z większych miast, które mogą sobie wybrać szkołę ...

Ale nie o tym chciałam
napisać. Skoro nie mam wyboru liceum, to myślę już o dalszej edukacji, na studiach. Od
jakiegoś czasu coraz poważniej myślę nad medycyną. Z nauką nie ma u mnie problemu (
na koniec 2 klasy miałam średnią 5,81 i uwielbiam biologię ), ale wiem, że strasznie trudno
jest się dostać, co mnie martwi ... W każdym razie: chciałam zapytać, czy wy też
wybiegacie tak daleko z myślami i planami w przyszłość ? Moim zdaniem tak trzeba robić, a
nie zostawiać wszystko na ostatnią chwilę, np. chodząc do klasy o profilu
humanistycznym, a potem nagle się obudzić, że jednak chce się iść na politechnikę albo
coś ( to tylko przykład ). Zgadzacie się ?