Tak jak w temacie chodzi mi o kompleksy. Dokładnie to moje
Nie umie uwierzyć w siebie. Myślę że jestem za gruba, brzydka. Mam dość moich
pryszczów. Choć inni mówią mi że mam fajne włosy, ja w to nie wierzę. Gdy ktoś
powie mi że mam fajną bluzkę itp. to mówię że głupią. Zawsze sobie myślę że
inni mówią to tylko przez grzeczność. Nie uczę się źle. Często jestem
przygnębiona ponieważ nie mam chłopaka. Gdy oglądam jakiś romans, w którym
dwoje ludzi się w sobie zakochuje, myślę sobie że ja nigdy nie będę tak mieć,
a bardzo tego pragnę. Boję się że jeśli komus opowiem o moich marzeniach ten
ktoś mnie wyśmieje. Mam tego dość.
Dziewczyny proszę pomóżcie mi jak przezwyciężyć kompleksy bo ja już nie daję
radę.

Dziękuję wszystkim którym chciało się to przeczytać. ;*