marffa
30.08.10, 11:38
Chciałam się zapytać was co myślicie na temat "antyfanów"????
Według mnie to jest jakaś totalna bzdura!
Bo moim zdaniem bycie fanem jest jak bycie w ciąży.
Jesteś, albo nie jesteś. Nie można być w anty ciąży, to nielogiczne.
Denerwuje mnie coraz ilość samozwańczych "antyfanów",
(w ogóle takiego słowa nie ma w żadnym słowniku.)
Upatrują oni sobie jakąś ofiarę, często kogoś kto bardzo szybko stał się popularny
i na nim wyładowują swoją frustracje często nawet nie znając jego twórczości.
Po co mówić o czyś czego się nie zna i do tego jeszcze to krytykować?
Nie znasz, nie lubisz, nie odzywaj się!