rushofa.
25.09.10, 20:29
Więc w tym roku poszłam na drugi rok do liceum. Mam 17 lat. Jestem w szkole 3
tygodnie zresztą jak każdy ale nie każdy ma taki problem jak ja. Od zawsze
bardzo lubiłam historię, a w liceum historii uczy mężczyzna. W pierwszym roku
nie lubiłam go za bardzo, ponieważ był wymagającym nauczycielem. Niestety pod
koniec wakacji (czerwiec) byliśmy na wycieczce nad morzem. Byliśmy z
wychowawcą odraz tym nauczycielem od historii. W autobusie siedziałam z
koleżanką na przodzie gdzie siedział on, nauczyciel od historii. Był naprawdę
bardzo zabawny i z koleżanką się śmiałyśmy bo ciągle opowiadał jakieś dowcipy.
Gdy dojechaliśmy na miejsce i wzięłyśmy pokój numer 4, a pan Adam (nauczyciel
od historii) miał numer 2 czyli naprzeciwko nas. Byliśmy tam na 7 dni, a ja
nigdy nie mogę zasnąć w nie swoim łóżku dlatego poszłam w nocy nie mogłam spać
i poszłam napić się wody do stołówki. I gdy tam weszłam zobaczyłam, że siedzi
tam pan Adam i patrzy się na mnie. No to ja zapytałam go co tu robi, i
wdaliśmy się w gadkę. Gadaliśmy godzinę i ciągle się śmiałam i wgl. W pewnej
chwili tak bardzo przy gadaniu się zbliżyliśmy twarzami że dzieliły nas
centymetry. I ja spojrzałam mu w oczy, a on zaczął się do mnie zbliżać,
wiedziałam co chciał zrobić ale ja sama nie wiedziałam czy tego chcę.
Pocałowaliśmy się, nie jakoś delikatnie tylko namiętnie. I tak chwilę staliśmy
i w końcu odsunęliśmy się od siebie, a ja coś wybełkotałam że muszę iść czy
coś. Poszłam. W pokoju nie mogłam zasnąć ale jakoś przetrwałam do rana,
poszłam na śniadanie z koleżanką, a pan Adam ciągle się do mnie śmiał, mrugał
z drugiego końca sali. Potem poszliśmy nad morze i było fajnie, zapomniałam o
wszystkim i się bawiłam. W końcu o 17 wróciliśmy do pensjonatu a ja byłam cała
od piasku więc postanowiłam odrazu iść pod prysznic, niestety wszystkie były
zajęte więc poszłam do takiego na holu, zamykanego gdzie nikogo nie było.
Weszłam do łazienki i zdjęłam ręcznik (miałam strój kąpielowy jeszcze) i ktoś
zapukał do drzwi no to otworzyłam i zobaczyłam że to pan Adam. Zapytałam o co
chodzi, a ten powiedział że musimy pogadać. To go wpuściłam do łazienki i
zaczęliśmy rozmawiać, że on żałuje tego co zrobił i nie możemy nikomu mówić i
zaczął mi powiadać o swojej dziewczynie że z nim zerwała i poniosły nim emocje
a mi, zrobiło się go szkoda. Więc go przytuliłam i powiedziałam że nikomu mu
nie powiem, ale jakoś ciągnęło mnie do niego i chciałam go pocałować, znów..
widział, że się na niego patrzę, a ja powiedziałam mu że chyba coś do niego
czuję. I ten mnie pocałował, zaczęliśmy się namiętnie całować, przytulać i w
końcu zaczął mi majstrować przy zapięciu stanika. Nigdy tego nie robiłam i
sama nie wiedziałam czy chciałam. Ale dobrze, stało się co miało się stać.
Zaczęłam ściągać z siebie ciuchy, za razem z niego i w końcu zostaliśmy
całkiem nadzy, ja oparta o ścianę, a on o mnie i w końcu zrobiliśmy to. Było
fajnie na początku, trwało to 30 minut i w końcu ubraliśmy się, on wyszedł a
ja się wykąpałam. Wyszłam z łazienki i byłam taka rozkojarzona. Zakochałam się
w nim. Dni wycieczki mijały tak, że codziennie po morzy szłam do łazienki, a
Adam za mną. Po wycieczce wracaliśmy do domu, poszłam do domu. A on powiedział
że zaprasza mnie do niego do domu. Poszłam z nim, za rękę i w domu znów to
samo tyle że zasnęłam u niego w łóżku. Wakacje mijały tak, że się spotykaliśmy
i w ogóle. Ale teraz sobie uświadomiłam, że źle robię chodząc z nauczycielem.
Nie wiem co robić. Bo straciłam z nim dziewictwo, kocham go. Ale wiem że nie
mogę nikomu powiedzieć. Nie wiem co robić. Może mam 17 lat i jestem już
dostatecznie duża na współżycie ale sama nie wiem. Wiem że pytam teraz o radę
dzieci, ale nie mam kogo. Pomóżcie. Nie mówcie mi że jestem głupia czy
cokowiek innego bo to nie prawda. Zakochałam się, a każdy ma do tego prawo.
Nie pytam o pozwolenie tylko o radę. Wiem że się rozpisałam, ale musiałam to z
siebie wyrzucić. Więc proszę, zachowajcie się dojrzale choć raz i nie
krytykujcie innych za ich problemy.