05.10.10, 21:12
No więc zakochałam się w starszym chłopaku. Ale dużo starszym. On ma 18 lat, jest w trzeciej
klasie liceum, a ja mam 13 lat. Wiem, że nie mam co uderzać, wcale się nie łudzę, zresztą on
gra w zespole szkolnym, więc jest niesamowicie popularny i wszystkie dziewczynki za nim
szaleją.
Chodzi o to, że ja nie wiem jak o nim zapomnieć. Nie mogę go unikać, bo chodzimy razem do
szkoły (chodzę do gimnazjum w liceum), a jak tylko go widzę, moje serce zaczyna bić
szesnaście razy szybciej niż normalnie i robię się cała czerwona (to przez to, że serce zaczyna
mi szybciej pompować krew). A ostatnio zupełnie ześwirowałam, bo pół nocy przeglądałam
facebooka szukając GO. Szczegół, że znalazłam.
Potrzebuję waszej pomocy. Miałyście podobną sytuację? Jak mam zapomnieć? Dodam, że to
chyba nie przejściowe, bo ciągnie się praktycznie od początku roku szkolnego… Darujcie sobie
głupie komentarze, bo to dla mnie ważne.

(wiem, że jestem na kocie parę minut, mam inne konto, ale wolę się nie ujawniać, bo to jest
naprawdę idiotyczne)
Obserwuj wątek
    • fool ... 05.10.10, 21:17
      • fool plis. 05.10.10, 21:27
        • fool . 05.10.10, 21:35
    • miles11 Re: help. 05.10.10, 21:25
      Tak czasami jest wiemy że cel jest nie do zdobycia a nie odpuszczamy i moze to
      i dobrze ... A może dowiedz się o nim więcej jeśli jest popularny to chyba ktoś
      coś więcej o nim wiesz ... Mam nadzieję, że będziesz próbowała zagadać ... Tak
      chyba byłoby najlepiej
      • fool Re: help. 05.10.10, 21:30
        ależ ja wiem o nim wszystko co się da, kumpel ma brata co jest jego kumplem. a co do
        zagadania nie ma szans.
        • szatynka. Re: help. 05.10.10, 21:38
          znasz go w ogóle ?
          irytuje mnie, kiedy dziewczyna ' zakochuje się ' w chłopaku którego nie zna, jedyne co o nim
          wie to że jest ładny .
          po prostu, dla mnie to jest irytujące .
          i nie pytaj się co zrobić by zapomnieć bo tak się nie da .
          • fool Re: help. 05.10.10, 21:40
            nie rozumiesz. tak, znam go. i jesteś troszkę bezczelna. gdyż ja jestem w rozsypce, a ty mnie
            jeszcze dołujesz.
            • fool Re: help. 05.10.10, 21:41
              a że ładny to nie jego wina. wink
              • szatynka. fool 05.10.10, 21:46
                nie chce się z Tboą kłócić, jednak przykro mi nie jestem bezczelna tylko szczera .
                i nie wiedziałam że go znasz .
                i uważasz że powinnam Ci powiedzieć ' ojej, nie martw się bla bla bla ' .
                zadałaś pytanie - odpowiedziałam Ci że nie da się zapomnieć tylko dlatego bo tak się chce .
                i mam pytanie - uwazasz że zakochałaś się w nim ?
                • szatynka. Re: fool 05.10.10, 21:49
                  btw. jeśli rzeczywiście Cię zdołowałam to przepraszam, jednak tak jak powiedziałam, muszę
                  być szczera z ludźmi .
                  • fool @szatynka, 05.10.10, 21:58
                    źlto jest dla mnie ciężkie, bo cały czas myślę tylko o nim, co jest z kolei chore. A dołuje mnie
                    wszystko. Nawet zbyt szary odcień bluzki. I sądzę, że się zakochałam, a nie zakochuję się
                    łatwo.
                    • szatynka. Re: @szatynka, 05.10.10, 22:05
                      a jak długo go znasz ?
                      moje pytanie z czystej ciekawości . : )
                      • fool Re: @szatynka, 05.10.10, 22:23
                        tyle ile trwa szkoła.
                        • fool Re: @szatynka, 05.10.10, 22:25
                          Znaczy się rozmawiałam z nim tylko raz. Wiem, wiem…
    • yourbadream Re: help. 05.10.10, 21:35
      Nakręcaj się. Minus jest taki, że później będziesz mogła się zawieść.
      Nie ma łatwego sposobu na zapomnienie, szczególnie, gdy go codziennie widzisz.
      Zawsze możesz przeczekać albo zająć się czymś innym.

      To nie jest idiotyczny problem. Taki ma każda przeciętna nastolatka wink
      • fool Re: help. 05.10.10, 21:37
        wiem. ale jestem zadziwiona moją osobistą głupotą.
        • alice.... ja miałam podobna sytuacje , wiec wchodź 05.10.10, 21:45
          no kochałam sie w chłopaku o 5 lat ode mnie starszym. To było ciezkie bo przez jakieś pół
          roku. normalnie swirowałam. non stop siedziałam na jego fbl. jak był na dworzu(mieszka
          na dodatek w moim bloku) to mogłam tak sie wychylac i patrzeć na niego godzinami.
          potem jak go nie widziałam ( przez wakacje, bo wyjechał do Holandii). to jakos
          odpuściłam i zapomniałam. po wakacjach znów go zaczełam widywać i podoba mi się
          jeszcze, ale tak poprostu. już tak nie świruje. więc sądze, ze z tego nie ma jako takiego
          lekarstwa. jak bedzie szedł to sie odwracaj czy coś, zeby na niego nie patrzeć. wiem, ze to
          trudne, gdyby nie to ze ( ten mój) wyjechał do Holandii to właśnie siedziałabym na jego
          fbl jak sądzeconfused
    • paramorehayley_ Re: help. 05.10.10, 21:42
      nie wiem, może pomyśl, że jest nieosiągalny (bo w sumie jest). naprawdę nie wiem
      jak ci pomóc, przepraszam. ale życzę powodzenia smile
    • gitara_i_glany Re: help. 05.10.10, 21:43
      Laska daj sobie z nim spokój wink
      • fool Re: help. 05.10.10, 21:54
        no raczej. ja wiem, że jest nieosiągalny, że nie mam szans itp., ale cały czas o nim myślę!
        Proszę was o pomoc, bo nie wiem, czy da się w ogóle zapomnieć.
        • geniaaa Re: help. 05.10.10, 22:04
          myślę, że skoro jest taki popularny i w ogóle i w szczególe to nie Tobie
          jednej na jego widok serce zaczyna walić 16 razy szybciej XD
          • fool Re: help. 05.10.10, 22:11
            TO TEŻ WIEM! Ale z tego co słyszałam nie ma dziewczyny. To taki szególik malutki i
            nieważny, bo ja i tak nie mam u niego szans. Aha. I ciągle się pytam, jak mam zapomnieć, a
            nie jak go zdobyć.
    • spring pomocyy też! ;(. 05.10.10, 22:42
      no więc zakochałam się w koledze z równoległej klasy. chodzi on do g, ja do e. i po
      poprostu oszalałam na jego punkcie. ale tak maasakrycznie. kiedy nie ma go w szkole, w
      ogóle nie mogę się skupić. jestem rozdrażniona, na wszystkich się drę i mam jakieś
      huśtawki nastrojów.
      jego uśmiech jest jak narkotyk. wyobraźcie sobie, że on jest takim moim edwardem. jest
      tak stworzony, aby każdą swoją częścią ciała mnie przyciągać. i tak jest.
      tylko niestety, jakiś czas temu powiedziałam mu, że chciałabym go bliżej poznać, bo
      słuchamy takiej samej muzyki i wogóle. ale niestety zadzwonił dzwonek i musieliśmy iść.
      powiedziałam, że spotkamy się na następnej przerwie i mu wszystko wytłumaczę. tylko że
      na następnej przerwie już go nie było. zapadł się pod ziemię po prostu. nie wiem, poszedł
      do domu czy co. moja koleżanka chodzi z nim do klasy i spytałam się jej czy był na tej
      lekcji i ona powiedziała, że też nie wie co się z nim stało, bo tak po prostu sobie nie
      przyszedł. na pewno nie wagarował.
      następnego dnia też go nie widziałam. potem był weekend. w poniedziałek przyszedł. na
      przerwie on siedział z kolegami na przerwie. niedaleko siedziałam ja. i nawet na mnie nie
      spojrzał. po prostu jakby tam jakieś powietrze latało. załamałam się. nie miałam na nic
      siły, nic nie jadłam, bo tak się zachowywał przez tydzień, dwa. wczoraj stał z kolegami na
      schodach, ja stałam na dole. i coś tam ci kolesie do niego zagadywali, a on tylko stał i się
      na mnie patrzył. przez całą przerwę jakby nie wiem co zobaczył. speszyłam się trochę i
      zaczęłam czytać książkę, żeby nie nawiązać kontaktu wzrokowego. czasem na niego
      spojrzałam, ale jak patrzyłam w jego oczy, to myślałam, że zwariuję na myśl, że nie mogę
      go mieć.
      nie wiem co zrobić. JESTEM OD NIEGO UZALEŻNIONA. autentycznie. nic nie wyolbrzymiam.
      POMOCY! .
      spring.
    • bellacullenx Re: help. 06.10.10, 10:23
      wiem że to głupie ale ja na Twoim miejscu bym ciągle myślała na przekór sobie:
      -ależ On jest beznadziejny! Wszystkie za nim latają! Itp..

      moja koleżanka się tak odkochała..
    • mweezy . 06.10.10, 17:37
      zacznij szukać u niego wad, to na prawdę działa, bo nikt nie jest bez wad, a te
      wady mogą zrazić. ewentualnie spróbuj tylko się z nim zakolegować, jeśli będzie
      zainteresowany tobą bardziej niż jako koleżanką (a zapewne tak NIE będzie, więc
      nie rób sobie nadziei) to działaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka