a więc. Jest to troche pomieszane. powiedzmy że on to bedzie daniel, a przyjaciółka to
Zdzicha
No więc. Kolegowałam się z takim jednym "Danielem". Daniel ten pojechal na wycieczke
klasową i poznał moją przyjaciółkę Zdzichę. No i Daniel zauroczyl sie w niej. Niby do sb pisali
ale co sie pogodzili to ona mu pisała "nienawidze cie!" albo "poj****y jesteś". A potem
przepraszała go. Pisała to bez powodu. Podobno miala doła przez kota i poniosly ją
emocje. (ale zeby takie rzeczy pisac to cos nie wierze;/) ale ok. Nieraz przyjeżdżał do mnie
(mieszkam na wsi) i jeździliśmy na rolkach po alejce. Oni ze sobą nie chodzą ale ona mowi o
nim "mój". (Warto dodać, że wstydzi sie do niego zagadać albo przynajmniej podejść). On
do mnie wciąż zagadywać, podchodzil, rozbawial. Dzisiaj na lekcji dał mi kartkę z napisem "
na serio podobasz mi się bardziej niż "Zdzicha"". I mam tego jej nie mówić. I mam sie
zastanowic czy on mi sie tez podoba. I w tym problem. Boję się, że jeżeli zacznę spotykać
się z "Danielem" to ta moja przyjaciółka może się obrazić. Doradźcie mi coś ;/