Dodaj do ulubionych

Pomóżcie...

11.11.10, 19:46
A więc tak... W niedzielę czatowałam z Mary na facebooku. Była szczęśliwa, śmieszna, taka jak zawsze jest. W poniedziałek przyszła do szkoły smutna i nie odzywała się do nikogo. Ja i moje kumpele nie wiedziałyśmy o co jej chodzi. Co lekcję ryczała i wychodziła z klasy. Wieczorem tego samego dnia spytałam znowu na facebooku co się dzieje. Powiedziała że trudno jej rozmawiać z ludźmi face-to-face, że czuje się samotna bla bla... Pomyślałam że to deprecha albo że ma okres(zmiana nastroju -.-). Pocieszyłam ją trochę, powiedziałam że ma dużo przyjaciół. I tak się zaczęło. Codziennie ryczy na lekcjach, chodzi do nauczycieli, opowiada im że nie mam przyjaciół. Dzisiaj na historii jak miała przeczytać mowę to znowu zaczęła ryczeć i facet kazał jej to zostawić. Idzie do ławki i się śmieje. Tak samo było wczoraj: miała coś zatańczyć, no to nie, ona sobie zapłacze i każdy się nad nią lituje. A potem się uśmiecha. Albo dzisiaj na technice: ja mam swoją robotę nieskończoną, zostałam w tyle, a ta przychodzi do mnie z płaczem bo się jej nie chce kawałka metalu uciąć! Na początku może miała jakiś zły dzień albo coś, ale bez przesady. Teraz to sobie chyba żarty stroi! Już nawet nauczycielki mają jej dość. Próbujemy ją jakoś spytać co ona wyprawia, ale ona za każdym razem płacze! Powiedzcie mi co o tym myślicie i co do cholery jasnej mam zrobić... Już nie mogę, ja i moje kumpele.

(btw. nie, to nie jest prowokacja -.-)
Obserwuj wątek
    • zakochanie Re: Pomóżcie... 11.11.10, 20:52
      olej ją. no chyba że ma problemy psychiczne. z tym to do psychiatry. lepiej się nie zbliżaj zbytnio do niej, bo może to zagrażać twojemu życiu lub zdrowiu...
      • szalonaaaa Re: Pomóżcie... 11.11.10, 22:01
        ehmm no jej zachowanie jest co najmniej dziwne .
        albo ma jakieś problemy z samą sobą i nie radzi sobie z tym. Wtedy może się tak zachowywać nie panując nad sobą.
        albo robi to specjalnie. Myśli, że skoro się rozpłacze to każdy będzie się nią przejmował, martwił o nią i jej pomagał.
        Sama nie wiem co bym zrobiła z taką osobą
      • magduusia Albo ja albo unborn_ ma rację. Są 2 opcję... 11.11.10, 22:17
    • unborn_ Pomóżcie... 11.11.10, 22:11
      To bardzo proste.
      Gdy nie chce się jej przeczytac pracy domowej/zatańczyc, to wybucha płaczem, żeby ludzie jej odpuścili i dali jej spokój, bo przecież ona 'jest nieszczęśliwa'. Myśli, że płaczem załatwi sprawę, i owszem udaje jej się to.
      Ludzie udają, że źle się czują/mają depresję, tylko dlatego, aby ktoś się zlitował. Twoja przyjaciółka robi to samo. Nie zwracaj na nią uwagi, niech robi co chce, nauczycieli możecie ostrzec, że ona tylko udaje, żeby się wykręcic od obowiązków. Zresztą pewnie sami zauważyli, że kręci i nie będą traktowac już jej ulgowo.
      Tobie radzę powiedziec jej, żeby przestała okłamywac i Ciebie i nauczycieli, bo przez jej kapryśne zachowanie ludzie mogą się od niej odwrócic.
    • pola16 AHa 11.11.10, 22:15
    • magduusia TU. 11.11.10, 22:16
      To nie jest takie proste jak Ci się wydaje. Ja bym powiedziała, że chodzi tu o ciężką sytuację losową (śmierć/choroba bliskiej osoby). Nie możesz pisać, że ona udaje! Nie wiesz co się z nią dzieje, kiedy o tym myśli i kiedy nie jest w stanie się powstrzymać od płaczu. Wspieraj ją, ale nie dociekaj co się dzieje. Po prostu bądź teraz przy niej.
      • unborn_ Do magduusia 11.11.10, 22:21
        Autorka wątki wyraźnie napisała, że jak nauczyciele odpuszczają jej, np. przeczytania pracy domowej, bo się rozpłakała, to z uśmiechem wraca do ławki.
        Moim zdaniem na sto procent udaje, bo gdyby to była na przykład śmierc, jak sama napisałaś, to nie uśmiechałaby się pod nosem. Dla mnie to jest nie logiczne.
    • klaudynka24 Re: Pomóżcie... 11.11.10, 22:16
      dziwna ta dziewczyna .. nejlepiej ja olac i przestanie tak robic
    • grim Też zacznijcie płakać... 11.11.10, 22:17
      • magduusia Do uborn_ 11.11.10, 22:25
        Jest dziwnym dzieckiem, trudnym dzieckiem. Zajmijmy się sobą tongue_out
    • moon.walk Re: Pomóżcie... 11.11.10, 22:29
      Może mały szantażyk?? XD
      Pogadaj z nią na poważnie, powiedz że chcesz jej pomóc, ale nie możesz bo ona ci nie daje szansy.
    • kcjb Re: Pomóżcie... 11.11.10, 22:29
      Daj jej w ryj xD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka