na początku roku szkolnego poznałam bardzo fajnego chłopaka. rozmawiamy ze sobą, piszemy, chodzę na jego mecze (trenuje piłkę nożną), on wie, że mi się podoba. kiedyś pisał na gg z moją przyjaciółką i ona go wypytywała o mnie.. i on chciał mój numer tel i takie tam ;p (nie mam aktulanie tel

) uśmiecha się do mnie zawsze, zaczepia, np. łaskocze albo łapie za biodra i to tez łaskocze ;D jest ode mnie straszy o dwa lata.
chodzi o to co mam mu kupic na mikolajki i czy wgl powinnam? nie znamy sie jakos dlugo i nie wiemy duzo o sobie, ale on mi zawrocil w glowe, po prostu! chyba wiecie jak to jest

myslalam, zeby jednak mu cos kupic, niczego nie oczekuje w zamian, bo wiecie, ze chlopcy raczej kryja sie z uczuciami ;p chce mu kupic taka puszke z ktorej wyrosna truskawki, tylko trzeba to podlewac. na puszcze napisane jest cos w stylu "gdy bedziesz patrzył/ jadł truskawki myśl o mnie"

albo inna, z ktorej wyrosnie trawa, z napisem 'wyhoduj murawe i zapewnij swojej druzynie slawe' (trenuje pilke nozna). moja mama mowi, ze ta pierwsza puszke, moje kolezanki ze druga.. a wy co myslicie? a moze cos innego kupic? i jak mu to dac.. myslalam o tym, zeby do tej puszki przylepic karteczke z napisem "wszystkiego najlepszego z okazji mikolajek. (moje imie

)' ? Z GORY DZIEKI I PRZEPRASZAM ZA TO ZE W TYM WĄTKU