Hej!!!
Mam poważny problem... No więc podoba mi się pewien chłopak, powiedziałam mu to w czwartek a on w piątek miał mi na to coś odpowiedzieć i odpowiedział, zapytał się czy chodziło mi o chodzenie, a ja na to, że jestem dziewczyną i mi nie wypada się pytać, a on: (przytulił mnie) i sie spytał, czy może mnie pocałować, ja powiedziałam, że tak. No i stało się, pocałował mnie, było super iwgl. jeszcze później gadaliśmy, a dzisiaj z racji tego, że jutro chodzę na WOŚP byłam na zebraniu i on też tam był. W ogóle nic nie poruszał tematu o tym co się wydarzyło, tylko spytał się mnie czy jutro idę na pieszo do sztabu WOŚP, a ja sie spytałam czi idzie teraz do domu i czy mam na niego poczekać, a on że nie, mam iść, bo on się umówił z kolegami... O co mu chodzi? Pomóżcie mi proszę, bo siedzę i nie mogę nic zrobić. Z góry wam dziękuję.