Dodaj do ulubionych

Percing-ryzyko

18.01.11, 19:11
Myślę nad kolczykiem w nosie. Co prawda chcę jeszcze trochę z tym poczekać, ale nie daje mi to spokoju. Czy jest duże ryzyko, że wszystko zacznie się paprać, puchnąć itd.? I czy jest to bardzo bolesne? Słyszałam,że percing jest nawet bardzo ryzykowny, a najbardziej ze względu urody uncertain
Obserwuj wątek
    • malina96 Re: Percing-ryzyko 18.01.11, 19:17
      piercing - NOS (NOZDRZE)
      *Po zabiegu może dojść do drobnego krwawienia, zaczerwienienia i obrzęku o różnej rozległości wokół miejsca przekłucia.
      *Każda rana wiąże się z niebezpieczeństwem zakażenia. Aż do całkowitego wygojenia należy unikać kontaktu miejsc przekłutych z potencjalnymi źródłami infekcji np. z obcymi wydzielinami lub płynami ustrojowymi.
      *Nowo założony kolczyk wolno dotykać jedynie świeżo umytymi rękoma.
      *Zanieczyszczenia lub tworzący się strup należy usuwać jedynie przy użyciu plynów dezynfekcyjnych, następnie oczyszczając okolice rany środkiem antyseptycznym (np. Octanisept).
      *W trakcie przemywania rany zaleca się lekkie poruszanie noszonym kolczykiem. Sztyft lub kolczyk należy obracać wielokrotnie w ciągu jednego dnia.
      *Świeżo wykonane przekłucie powinno być dwa razy dziennie poddane stosownej pielęgnacji (oczyszczanie płynem antyseptycznym, poruszanie ozdobą).
      *Poza poruszaniem kolczykiem w kanale przekłucia, nie należy podejmować żadnych innych manipulacji w obrębie przekłutego miejsca aż do całkowitego wygojenia .
      *Sztyftu lub kolczyka nie należy zbyt wcześnie wyciągać ponieważ wytworzone w obrębie nosa otwory maja tendencję do szybkiego zarastania.
      *Gojenie powinno trwać od 2 do 3 miesięcy w zależności od rozmiarów ozdoby.
      *W przypadku zauważenia nieprawidłowego gojenia rany lub ewentualnych powikłań należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem dermatologiem.

      pzdr mala big_grin
    • ruddy. . 18.01.11, 19:18
      to zależy gdzie pójdziesz. jeżeli udasz się się do profesjonalnego studia ze sterylnym sprzętem, jest szansa że nie spuchniesz, nie będziesz mieć żadnych infekcji. ba, jeżeli ktoś doświadczony zrobi Ci kolczyk, to nie będzie aż tak bardzo boleć. ah, no i najważniejsze: o kolczyk i dziurkę trzeba dbać cały czas. smarować kremami specjalnymi. ale o to już zapytaj w studiu, oni tam dadzą Ci wszystko i poinstruują. c:
    • lolciak1 Re: Percing-ryzyko 18.01.11, 19:59
      Zgadzam się z ruddy. Dodam tylko, że dużo zależy od tego jak Twoja skóra reaguje na takie rzeczy.
    • a_vie Re: Percing-ryzyko 19.01.11, 12:34
      ryzyko bardzo duże jest, jeśli chcesz, żeby kolczyka zrobiła ci koleżanka.
      jeśli nie chcesz mieć krzywej rozpapranej dziurki idź do salonu, tam zrobią wszystko tak jak należy. jedyne ryzyko to zakażenie, ale już tylko od ciebie zalezy czy będziesz o rane dbać jak należy czy nie bo przeciez 'co tam piercer wie, po co sie słuchac tego co mówi'
      będziesz musiała uważać przy myciu twarzy żelami i przy makijażu, nic nie może sie dostać do rany. istnieje też duże ryzyko powikłań i zakażeń wirusami, grzybami itp. a nie każdy może sie przekłuć. nie mozesz mieć chorej skóry wokół nosa, żadnych chorób immunologicznych i wiele więcej. dlatego bardzo ważne jest, aby piercer opowiedział ci o wszystkim.
    • wunia a więc. 19.01.11, 14:58
      bo jest ryzykowny. poza tym kolczyk w nosie, brodzie, czy w brwi
      wcale nie jest taki ładny...


      jest ryzyko jeśli nie wykonasz tego u profesjonalisty, jest ryzyko, że twój organizm nie
      będzie 'chciał' tego kolczyka i możesz mieć problemy skórne.
      wszystko się może zdarzyć.


      osobiście mam tylko 3 dziurki w uchu i to mi wystarczy. ty lepiej się udaj gdzieś albo poczytaj, gdzie odpowiednio ci doradzą.


      kwiatwunia
    • mejbelajn. Re: Percing-ryzyko 19.01.11, 15:11
      Zależy od tego, jak Twoja skóra reaguje na tego typu rzeczy i przede wszystkim od tego, kto Ci to zrobi. Im bardziej będzie doświadczony, tym mniejsze ryzyko.
      • melison Re: Percing-ryzyko 19.01.11, 15:24
        Ja miałam kolczyka w nosie. Robila mi koleżanka i ani mi nie mialam spuchniętego nosa, ani nic takiego. smile Wystarczy, że bd przemywać, nie potrzebne są żadne maści specjalne, wystarczy ci woda utleniona lub sól fizjologiczna. wink
        A co do przebicia to nie boli aż tak strasznie. Może ci trochę krew lecieć albo coś takiego. big_grin
        Jak byś chciala się coś więcej dowiedziec to pisz do mnie. smirk
    • adore Re: Percing-ryzyko 26.01.11, 11:00
      Po pierwsze to piercing wink no wiec ja chyba z rok temu mialam kolczyka w nosie, samo przebicie wcale niebolalo big_grin ale chodzilam do szkoly i oni niepozwalali miec zadnych kolczykow wiec zaraz po przebiciu kupilam taki plastikowy, przezroczysty i go zmienialam jak szlam do szkoly i po szkole wkladalam ten z przebicia. No i praktycznie to mi sie nie zgoilo ( tak wiem, moja wina tongue_out ) i nosek byl caly czas czerwony i caly czas bolalo wiec calam sobie spokoj i go po 7 misiacach wyciagnelam smile Teraz juz dziurka sie zablokowala i nawet nie ma zadnej blizny ani nic, nic nie widac smile

      Powodzenia wink xx
    • tokio_hotel483 Re: Percing-ryzyko 07.02.11, 09:02
      nie wiem bo nie mam
    • aguskaa_ Re: Percing-ryzyko 07.02.11, 15:33
      nie mam pojęcia na ten temat smile

      ale xronix wie lol2 ;p
    • lace Re: Percing-ryzyko 12.02.11, 18:20
      Zawsze jest jakieś ryzyko. Cokolwiek byśmy nie robili zawsze jest większe czy mniejsze ryzyko.
    • umiko Re: Percing-ryzyko 12.02.11, 18:24
      To zależy od urody, U jednych kolczyk w nosie może wyglądać bardzo ładnie, a u innych jak jakaś ohydna krosta. Ja bym sobie nie zrobiła w nosie. Nie podoba mi się to. Chyba, że w wardze. Ale nie, mi by to nie pasowało.
    • pixie14 Re: Percing-ryzyko 12.02.11, 20:42
      kolczyk zawsze puchnie i utrzymuje sie tak co najmniej tydzień
      żeby go zrobić idź do dobrego salonu piercingu i upewni się że korzystają z nowych sterylnych narzędzi

      i po kolczyku zawsze zostaje blizna
      • niemampomyslu Phah. 22.02.11, 20:43
        Przypomniałaś mi wykład wariatki z mojej klasy na temat kolczyków w uszach. Ona myśli, że można nerw przebić i paraliżu dostać... Nie wierzcie w to, to młody moher z pustym łbem.
        Co do nosa-nie robiłam, nie wiem.
    • ciapolka wejdź bo sie znam :D 22.02.11, 20:49
      znam sie (calkiem) na piercingach, co prawda nie mam w nosie, ale za niedlugo przebijam pewnej osobie.
      kolczyk w nosie nie jest ryzykowny o ile robisz to w odpowiednio czystym miejscu i igła jest stosowana po raz pierwszy. (wiesz typowe ostroznosci) a po przebiciu i zalozoeniu kolczyka standartodowo dbasz o niego.
      • witka Re... 22.02.11, 22:04
        Ja tam się nei znam;p A ile masz tak wgl lat jeśli piszesz że chcesz z tym jeszcze troche poczekać?;>;p Na pewno jest to bolesne, ja w przyszłości chcę zrobić sobii w pępkusmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka