Witajcie.
Nie cierpię małych dzieci .. Wkurza mnie to, że niczego nie rozumieją itd. Nie wiem czy to normalne w moim wieku (13 lat) . Ciężko mi jakoś się do nich przekonać . Zawsze tak było.. Ale teraz jest jeszcze gorzej.. Ehh, moja wspaniałomyślna mama postanowiła być rodziną zastępczą dla takiego dziecka (w sumie to jej wnuk, nieślubny co prawda) nie chciała, żeby poszedł do domu dziecka.. To skomplikowane i nieistotne, więc nie będę wam reszty tłumaczyć. Niby to mój bratanek, ale ja go nie lubię . Denerwuje mnie.. Hmm.. Może jestem zazdrosna, ale..
Moje pytanie do was: Czy wy też nie lubicie małych dzieci, czy tylko ja taka jestem ?
Jak byłoo.. No to sorry i kosz .