roksanaroxana
05.02.11, 13:15
Wiem,wiem,tego tematu lepiej nie poruszać.
Ale trudno.
8 kwietnia 1994 roku świat obiegła wiadomość o śmierci Kurta Cobaina.
Jednak nie chce mi się wierzyć,że to było samobójstwo.
No bo po:
1 Pewien kolo El Duce w wywiadzie, powiedział że żona Kurta proponowala mu 50 tys. dolarow za zamordowanie go. on odmowil. W wywiadzie powiedzial tez,ze wie kto go zamordowal. Kilka tygodni po ukazaniu sie tego wywiadu w telewizji, El Duce zginął pod kolami pociagu ( dziwny zbieg okolicznosci)
2: On chcial żyć,bo mial corke ktora kochal i chcial dla niej zyc
3: Jego zona miala powod aby go zabić,bo ona by odziedziczyla jego kase tym bardziej,ze wiedziała,ze kurt sie chce z nia rozwieść.
4: W liscie( zwanym pożegnalnym) zostaly dopisane 2 ostatnie zdania,co wykazała analiza. (nie wymyśliłam sobie tego) a w tym sek,ze tylko te 2 ostatnie zdania mowia ze kurt chce sie zabić.
Sorry,że tak chaotycznie napisane,śpieszyłam się
I tu zwracam się do fanów Kurta,Nirvany :
Co myślicie?
Czy teoria o zabójstwie może być prawdziwa?
Jbc to kosz