pattinsonowa007
02.05.11, 22:09
Wielu twierdzi, że mina Kristen Stewart zwanej przeze mnie Kryśki - to oblizanie wargi, a potem jej przygryzienie. Sądzę, że jest to niepotrzebne oskarżenie. Nawet jeżeli jest to prawda [a z tą się nie zgadzam] to właśnie ją wybrali z tą 'jedną miną'. Czy to nie dziwne? Czepianie się za minę, a właśnie ta mina jest rozchwytywana. Zazdrość? Bo cóżby innego.
Tak samo, określono Roberta Pattinsona po sadze Twilight. 'Że nie zmieniał miny, poker face.' - itd. , ale w sadze Twilight tytułowy Edward uczucia pokazywał oczami, a nie mimiką twarzy.
Sądzę, że obydwoje są świetnymi aktorami, którzy wybiją się w szybkim czasie na szczyt. Są rozchwytywani, szczerzy, weseli, wspaniałomyślni, nie gwiazdorzą - za to ich cenię.
A Wy? Jaką macie opinię na temat jednej miny? A na temat ich wybicia się w ciągu najbliższego czasu? A Wy za co ich cenicie?