Dodaj do ulubionych

Mam problem :(

14.06.11, 20:45
1. A więc mam niedoczynność tarczycy. Wiem trochę o tej chorobie, dlatego zdziwiłam się, że mam akurat NIEDOCZYNNOŚĆ, a nie NADCZYNNOŚĆ. może mówię źle, ale niedoczynność kojarzy mi się z otyłymi osobami, a ja przy wzroście 154 ważę 38 kg. Proszę o pomoc, bo nie wiem co się ze mną dzieje!
2. Tarczyce wykryto mi od 1 czerwca i od tego czasu częściej zdarza mi się płakać, bo nie chce być chora! U lekarza płakałam jak dowiedziałam się, że będę musiała co pół roku chodzić do lekarza i brać hormony pół godziny przed śniadaniem. Kiedy dowiedziała się o tym moja ( pseudo ) przyjaciółka to wygadała to wszystkim w klasie. A cała klasa nie miejąc ani najmniejszej wiedzy na temat tej choroby zaczęli się ze mnie śmiać. sad
Podsumowując: Na serio mam niedoczynność tarczycy, czy może nadczynność? Macie tarczycę lub znacie kogoś kto ma tą chorobę? Jeżeli tak to da się żyć z tarczycą? Proszę o bardziej rozbudowane odpowiedzi i nie usuwanie wątku, ponieważ sama usunę go w swoim czasie.

Błagam pomóżcie, bo strasznie się boję tej choroby. sciana
Obserwuj wątek
    • paulinka_us5 Re: Mam problem :( 14.06.11, 20:56
      Nie wiem co masz. Ale ja miałam której podejżenie. To jest coś takiego, że bierzesz te hormony przez jakiś czas, póki tarczyca się nie ustabilizuje smile Tak słyszałam. pozdrawiam i nie bój się kiss
    • jane_ Re: Mam problem :( 14.06.11, 20:57
      jakim cudem ktoś zostawił Cię z tym samą? to straszne. powinni Ci wszystko wytłumaczyć.

      nie szukaj informacji w internecie, bo tu często jest więcej bzdur niż fachowych porad. tyczy się to też kotka. idź do mamy, wymagaj wiedzy, co się z Tobą dzieje.
      w każdym razie - może być i nadczynność, i niedoczynność, a organizm ludzki jest tak stworzony, że "zwykłe" wytyczne często mogą być mylące, gdyż każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie.

      trzymaj się. na pocieszenie, ja też mam beznadziejną "chorobę" - choć to chorobą nawet nie jest, ale wpływa na moje życie. a wszystko przez praprapra...babcię. ze wszystkim da się żyć. :3
    • twilightowa2226 Do jane: 14.06.11, 21:19
      Tłumaczyli, że tarczyca wydziela jakaś ilość hormonów, a moja wydziela za dużo lub za mało hormonów. Niewiele z tego zrozumiałam, bo wszystko działo się zbyt szybko, a do tego ( jak wspominałam ) potwornie płakałam sad Ale pogadam na ten temat z mamą.
      A tak w ogóle to dzięki za odpowiedź smile
    • katsuumi_17 Re: Mam problem :( 14.06.11, 22:03
      Radzę skonsultować się z lekarzem. Jest po to, aby odpowiedzieć na Twoje pytania. My nie jesteśmy w stanie niestety zbyt wiele ci pomóc, bo nawet, jeśli ktoś ma nad- lub niedoczynność, to może mieć całkiem inne objawy, niż ty. Pozdrawiam smile
    • diana_rose Re: Mam problem :( 16.06.11, 15:19
      ta choroba nie jest taka straszna, musisz po prostu brać leki i będzie po wszystkim.
      a co do tego czy masz niedoczynność czy nadczynność, my nie wiemy, jest tak jak stwierdzili lekarze.
    • kropeczka23 Re: Mam problem :( 16.06.11, 15:42
      nie wiem, jak ci pomóc. Aaa.. no i współczuję..; <
      Moja mama miała tarczycę, i musiała mieć operację w ciągu której nawet mogła umrzeć.. crying
      Miałam takie stracha, ale na szczęście wszystko w porządku.
      tobie też zyczę zdrowia ;*

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka