1. A więc mam niedoczynność tarczycy. Wiem trochę o tej chorobie, dlatego zdziwiłam się, że mam akurat NIEDOCZYNNOŚĆ, a nie NADCZYNNOŚĆ. może mówię źle, ale niedoczynność kojarzy mi się z otyłymi osobami, a ja przy wzroście 154 ważę 38 kg. Proszę o pomoc, bo nie wiem co się ze mną dzieje!
2. Tarczyce wykryto mi od 1 czerwca i od tego czasu częściej zdarza mi się płakać, bo nie chce być chora! U lekarza płakałam jak dowiedziałam się, że będę musiała co pół roku chodzić do lekarza i brać hormony pół godziny przed śniadaniem. Kiedy dowiedziała się o tym moja ( pseudo ) przyjaciółka to wygadała to wszystkim w klasie. A cała klasa nie miejąc ani najmniejszej wiedzy na temat tej choroby zaczęli się ze mnie śmiać.
Podsumowując: Na serio mam niedoczynność tarczycy, czy może nadczynność? Macie tarczycę lub znacie kogoś kto ma tą chorobę? Jeżeli tak to da się żyć z tarczycą? Proszę o bardziej rozbudowane odpowiedzi i nie usuwanie wątku, ponieważ sama usunę go w swoim czasie.
Błagam pomóżcie, bo strasznie się boję tej choroby.