O niej wątku nie było (sprawdzałam). Był wpis na blogu, ale wątek to co innego.

Przypominam o
kulturze słowa. Rzecz jasna każdy ma inne zdanie i może się tu wypowiedzieć, ale nie obraźliwie w stosunku do nikogo.
Thylane Blondeau jma imponujące CV jak na 10-latkę. Dwukrotnie wystąpiła we francuskim "Vogue'u". To naprawdę coś! Co wiemy o młodej gwieździe oprócz tego, że jest niepokojąco piękna? Urodziła się we Francji. Już wygląda i pozuje jak dorosła modelka. Ma twarz, która przyciąga wzrok i bardzo dojrzałe spojrzenie. Niektóre zdjęcia z jej udziałem są dziecięce, na innych jest pokazywana jako kobieta – z makijażem i na szpilkach. Powstają blogi i Tumblr o Thylane. Jest o niej głośno na Facebooku i YouTube. Zainteresowanie dziewczynką jest niepokojące. W końcu nigdy nie wiadomo, kto ogląda jej kontrowersyjne zdjęcia z "Vogue'a"... Podobnie jak w przypadku nieletnich królowych piękności, sytuacja Blondeau jest ryzykowna. Pokazywanie 10-latki jako kobiety prowokuje niepożądane myśli. Z drugiej strony, dziewczynka jest tak niezwykła, że bookerzy na pewno się nią zainteresują. Może za kilka lat zdetronizuje Rubik? (skopiowałam z jednej strony Internetowej, nie pamiętam jak się nazywa)
Otóż bardzo ją lubię. Może jest młoda, ale jest fantastyczną modelką, świetnie pozuje i cudnie wygląda. A wy? Lubicie ją?