paulaa16
01.10.11, 10:03
Wczoraj z przyjaciółką wybrałyśmy się po lekcjach na małe zakupy. Gdy wychodziłyśmy ze sklepu jakaś dziewczyna do nas podeszła i razem z Martyną zaczeły sie witać, gdy skończyły się obcałowywać to coś gadały Martyna nawet nie zwracała na mnie uwagi. Ta laske zaczeła gadać o jakimś Adasiu a moja przyjaciółka zaczeła się nim podnicać. Ja oczywiście dobra mina do złej gry bo nie wiedziałam o żadnym chłopaku. Gdy szłyśmy już same to ja zrobiłam mine i ona z pretensjami że o co mi chodzi? Pokłóciłyśmy się. Jesteśmy ze sobą pięć lat. Poznała tego chłopaka na 18tce u siostry chciał jej numer. Jestem zła i powiedziałam że to koniec i mówiłam że jak tamta dziewczyna tak dużo o niej wie to niech z tamtą się koleguje a ona na to że może widziała ja 2 razy tylko że z dziewczynami z naszej klasy sie niecałuje a znamy się z3 lata a do tamtej poleciała!!!

Jest mi strasznie przykro bo jak ja mam tajemnice to ona robi mi afere ze jej o niczym nie mówię a ona co robi? Nic mi nie mówi tylko musze się dowiadywać od obcych ludzi!!
Co mam zrobić?
Aha i to że się pokłóciłyśmy to jedynie moja wina.