Witajcie kotkowiczki. Od początku roku podoba mi się pewien chłopak. Sama nie wiem , ale mam już mały mętlik w głowie i chciałabym wiedzieć czy są jakieś sposoby na odpuszczenie sobie? Chodzi o to , że nie mam już ochoty siedzieć za przeproszeniem w tym gó...e. Wkurza mnie , bo to tak zwany ''kobieciarz''. Doradzicie mi jakoś? A może macie jakies posoby na ''odpuszczenie sobie'' ? Chciałabym przejść koło niego i totalnie nie zwrócić na niego uwagi.

Z góry wielkie dzięki

PS.

arujcie sb głupich komentarzy