Jakiś miesiąc temu lub więcej zauważyłam, że patrzy na mnie pewien chłopak. Zapoznałam się z nim wcześniej, ale nigdy nie zwracałam na niego większej uwagi. Napotykałam jego wzrok bardzo często, prawie na każdej przerwie. Z czasem zaczęłam dostrzegać w nim dużo zalet, zaczął mi się zwyczajnie podobać. Problem jest w tym, że on w ogóle nie nawiązał ze mną żadnego kontaktu, oprócz tego wzrokowego oczywiście. Tylko kiedyś w jakiejś kolejce zapytał o moje imię. Co robić? Czy powinnam przejąć inicjatywę? Czy po prostu się nie łudzić? Zupełnie nie wiem co robić. Pomóżcie