Dodaj do ulubionych

Uzależnienie ?

06.10.12, 19:53
Mój problem polega na tym, że nie potrafię przestać kontrolować się z jedzeniem. Za każdym razem gdy coś jem licze kalorie i staram się bardzo ograniczać, cały czas myśle jak schudnąć, a gdy coś zjem męczą mnie wyrzuty sumienia ;/ W czasie szkoły nie jem w ogóle śniadania bo nie mam na to czasu w szkole jem zupę lub jakiś inny posiłek ,gdy przychodzę ze szkoły jem 2 obiad (też zupe lub cuś innego) kolacji nie jem. W wakacje jem śniadanie i obiad.
Mam 158 cm wzrostu i waże 49,5 kg.
Mam straszne kompleksy gdy widzę jakąś chudszą dziewczyne niż ja. Obiecuje sobie, że schude i będe wyglądać tak jak ona. Jestem już zmęczona ciągłym przeliczaniem kalorii, ograniczaniem sie do jedzenia połowy posiłku i dietami ;/ koleżanki z klasy ciągle powtarzają mi, że mam jeść bo będzie ze mną źle, że jestem szczupła, ale ja uważam, że powinnam schudnąć. Nie jestem gruba albo otyła, jestem taka w sam raz ale mimo to uważam, że powinnam zrzucić pare kg. Nie wiem czy to jest już uzależnienie od odchudzania sie i nie wiem czy potrzebuję czyjejś pomocy ;/
Obserwuj wątek
    • santii Re: Uzależnienie ? 06.10.12, 21:04
      Porozmawiaj z jakąś zaufaną osobą. Idz do psychologa - on ci pomoże. To może być anorekcja.Trzymam za Ciebie kciuki : )
    • asiau97 Wiem, coś o Twoim problemie. 06.10.12, 21:10
      Myślę, że to może być początek zaburzeń odżywiania.Proszę Cię, NIE ŁADUJ SIĘ W TO! Anoreksja to g***o. Bardzo ciężko z tego wyjść. Zaryzykuję nawet, że jest to prawie niemożliwie. Nawet jak zaczęłam "normalnie" jeść cały czas liczę, nawet podświadomie, kalorie. To jest cholernie uciążliwe,
      Nie wiem co mam Ci poradzić. Jestem świadoma, że rozmowa z rodzicami jest trudna. Ja miałam tyle szczęścia, że sama stwierdziłam, że to bez sensu( po obejrzeniu n-ty raz Bridget Jonestongue_out) Doszłam wtedy do wniosku, że to głupota marnować życie. Jakbyś chciała pogadać to śmiało pisz smile
    • milejdi Wiesz,jaki jest Twój problem? 07.10.12, 10:01
      Taki, że Ty nie traktujesz diety jako czegoś dobrego, co poprawi Ci humor, co pozwoli uzyskać wymarzoną sylwetkę, tylko jako dopust, ciężar, kulę u nogi. "Muszęmuszę muszęmuszę schudnąć, o mój Boże, muszę" Nie, nie musisz-TY CHCESZ schudnąć. "Muszę" to przymus, rodzący złe odczucia, poczucie winy itp. "Chcę" daje Ci...hm, jakby to ująć, by nie zabrzmiało zbyt patetycznie...siłę? Chęci? Jeżeli chcesz coś robić, to musi Ci to sprawiać przyjemność. Skarbie, ja też liczę kcal, ważę 46 kg przy 168cm i wiesz co? Nie schodzę poniżej 1000 kcal. W życiu. Nie musisz się głodzić, by schudnąć. Zwolniony metabolizm nie jest Twoim sprzymierzeńcem. Gówno, głupie koleżanki, w jednym tylko mają rację: trzeba jeść, bo nawet jeśli schudniesz wcinając 400 kcal dziennie, to organizm będzie tak zmęczony, a może nawet wyniszczony, ze będziesz wyglądać jak trup, a każdy dodatkowy posiłek spowoduje z czasem przybranie na wadze.
      To, że jesteś w sam raz, nie oznacza, że nie możesz być szczuplejsza, jeśli takie osoby Ci się podobają. Ważne jest to, by dążyć do tego rozsądnie, a nie z lekami, Senesem i głodówkami. Ok? Nie masz dobrej strategii diety.
      1.Zawsze jemy śniadanie! Nawet głupią sałatkę owocową, która na litość boską nie ma wielu kcal, ale rozkręcisz przynajmniej metabolizm i uzupełnisz rezerwy cukru rana.
      2.4-5 posiłków dziennie-nie ma tak, że jesz tylko dwa, podejrzewam zresztą, że rodzinny obiad nie jest zbyt zdrowy-jakieś naleśniki, zabielane zupy, ziemniaki z sosami...Podstawą diety powinny być warzywa i nabiał. Tłuszcze też, ale te zdrowe, lecz o tym za chwilę.
      3. Jesteś niemądra, skoro masz kompleksy. Kur**, dobijasz sama siebie tym myśleniem. Nie jęcz, że inaczej nie potrafisz, że to takie ciężkie-przestań robić z siebie ofiarę i zacznij działać, do cholery. Takie siedzenie w kąciku jest całkiem wygodne, tylko jeszcze nikt dzięki temu niczego nie osiągnął.
      4. Jemy warzywa-paprykę, kalafior, brokuły, szpinak, marchew, buraki, groszek.
      Wcinamy chude i półtłuste twarogi, serki wiejskie, jogurty, maślanki.
      Soczewicę, razowy makaron, ciecierzycę, czasem fasolę. Owoce również, grejpfruty są bardzo zacne moim zdaniem wink No i tłuszcze-ale tylko te zdrowe. Polecam w sumie jedzenie tłustych ryb, np łososia, albo garści orzechów przynajmniej raz w tygodni. Jeśli chleb, to tylko razowy, orkiszowy itp.

      I na koniec- za bardzo się wszystkim przejmujesz. Nie wpada się w anoreksję od samego liczenia kcal, jeśli ma się poukładane w glowie. Ty masz mały bajzel, ale łatwy do ogarnięcia smile Rób to z głową, moja droga-zastanów się nad tym, co napisałam. Ja nic nie poradzę na to, że podobają mi się chude laski- kobieca figura z fałdkami tłuszczu jest obrzydliwa. Ale nie głodowałam. Tobie też radzę tak samo.

      Jesli masz wątpliwości/pytania, to pisz.
      • asiau97 Re: Wiesz,jaki jest Twój problem? 07.10.12, 11:40
        W zasadzie się z tobą zgodzę,ale mam jedno "ale". Ja mam poukładane w głowie. Po prostu się pogubiłam. Sądzę, ze to też przez sport (codziennie pływam wyczynowo). Jest presja na szczupły wygląd. Myślę, że zachowanie autorki wątku może jednak prowadzić do zaburzeń odżywiania.
        PS Można sobie samemu poradzić smile Ja nie chodzę do psychologa itd. byłam dwa razy, kiedy u mnie stwierdzono anoreksje smile POWODZENIA!
      • yourbadream @milejdi 08.10.12, 11:06
        168 z 48? Przecież to niedowaga.
    • xdreamx Re: Uzależnienie ? 07.10.12, 16:50
      widzę tu początek anoreksji. Ładuj dupcie do psychologa bo trzeba z tym walczyć i powiem ci ,że ważysz wprost idealnie i strasznie Ci zazdroszczę, gdyż jestem kościotrupem i bardzo chcę przytyć. Kości nie są piękne zapamiętaj.!!!
      • milejdi Re: Uzależnienie ? 07.10.12, 16:57
        Właśnie że są, tylko trzeba do nich dążyć z rozsądkiem, nie niszcząc sobie życia.
        • asiau97 Re: Uzależnienie ? 07.10.12, 17:20
          Kości są piękne? Szczerze, żałuję, ze wpakowałam się w to bagno. Schudłam i mam mniejsze cycki. Tyłka praktycznie nie mam. kości widać. To jest piękne?
          • milejdi Re: Uzależnienie ? 07.10.12, 18:26
            No wiesz, może sprecyzuję- nie mam na myśli takich kości, że lasce widać miednicę,jak stoi. Powiem inaczej: chudość-tak, chorobliwe wychudzenie: nie. Wystające obojczyki są według mnie bardzo seksowne, ale w granicach rozsądku rzecz jasna. Nie uważam, że dziewczyna z Bmi na przykład oscylującym wokół 13 była piękna, ale 16 w górę to akurat modelki. Dla tak rozumianej chudości daję zielone światło.
            • asiau97 Re: Uzależnienie ? 07.10.12, 19:47
              Okej, ale jeśli dziewczyna jest chuda naturalnie, a nie przez odchudzanie. Znam dziewczyny, które są takie chude (może BMI nie ok. 16, ale gdzieś tak 17,5) i mają i cycki, i tyłek. I wtedy figura jest fajna. Nie uważam, żeby dziewczyna, która ma BMI 19-20 powinna się odchudzać, tylko żeby schudnąć z nóg. Fajnie jest jak dziewczyna ma w miarę płaski brzuch, ale i krągłości. Mnie się np. bardzo podoba figura Beyonce smile

              W ogóle dla mnie głupotą jest określanie niedowagi, jeśli ma się BMI 19, ale to trochę off top smile
              • milejdi Re: Uzależnienie ? 07.10.12, 21:55
                No widzisz, a ja nie jestem naturalnie tak chuda, musiałam się sporo odchudzać i dużo ćwiczyć. Cycków prawie nie mam, dupy też, ale mnie się to podoba. Mnie się na przykład figura Beyonce nie podoba, ja nie lubię takich kragłości i może autorka wątku woli mieć figurę zbliżoną do figury modelki niż wspomnianej Beyonce. Jeżeli komuś podoba się figura kulturysty, to do niej dąży, choć są i tacy, którym nie imponuje taka góra mięśni. Mnie podobają się chude laski, a to, że dla kogoś jest to zbyt chude, jakoś mnie nie rusza :3 Nigdy w życiu nie miałam jadłowstrętu, nie brałam Sudu i Srenesu, czyli jak się chce, to można zdrowo sporo schudnąć.

                Natomiast co do Bmi- właśnie moja znajoma jest fanką mocno umięśnionego ciała i przez dużą masę masę mięśniową ma bmi powyżej 27- czyli, hm, nadwagę i według wskaźnika powinna schudnąć ^^ Bmi to głupi wskaźnik, najważniejsza jest korelacja pomiędzy masą kostną, mięśniową i tłuszczową.
    • riri48 Re: Uzależnienie ? 07.10.12, 20:03
      Jestem o 2 cm niższa i o 6 kg grubsza -,- Ile bym dała żeby tyle ważyć! Nie jesz aż tak dużo. Ja jem na obiad męską porcję taką jak np. mój dziadek czy tata a potem kolację ale co mam zrobić? Jestem głodna to jem i już. Więc nie narzekaj tak bardzo wink
      • asiau97 Re: Uzależnienie ? 07.10.12, 20:34
        Uwielbiam Twój komentarz! smile
    • yourbadream Idź do psychiatry lub psychologa. 08.10.12, 11:02
      Potrzebujesz pomocy.
      • patrycja_2oo1 Re: Idź do psychiatry lub psychologa. 09.11.12, 17:03
        3.bp.blogspot.com/-S43FNNANXf4/Ta8YqfeipuI/AAAAAAAAACw/JO0F9UUoucc/s1600/tumblr_le9mlqOCvJ1qcxbtlo1_400_large.jpg
    • rogaliczek Re: Uzależnienie ? 09.11.12, 17:50
      Jeżeli masz owe kompleksy to przytoczę ci moją historyjkę.
      Mam 15lat, 165cm i ważę od 43-45 kg, i wiesz co..nie podoba mi się to. Gdy byłam młodsza koledzy przezywali mnie szkieletor, anorektyczka, byłam postrzegana jako chodząca anoreksja. Ludzie w podstawówce śmiali się ze mnie, więc jeżeli myślisz, że nic nie rozumiem, bo jestem chuda to się mylisz. Miałam mnóstwo kompleksów, wystające kości, byłam straszliwie wstydliwa i zamknięta w sobie. Moje paranoje się na tym nie skończyły. W wakacje wyszłam z domu do supermarketu i miałam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią, nie mogłam oddychać, takie miałam i nadal gdzieś w sobie mam kompleksy. Poszłam do gimnazjum i wiesz co..byłam w szoku, bo ludzie tam okazali się dziwnie tolerancyjni. Nie zwracali uwagi na moje niedoskonałości, tylko na moje wnętrze. Dodam jeszcze, że NIE MOGĘ za wszelką cenę przytyć, więc to tak jakby odwrócić twoją sytuację. Po prostu zmieniłam otoczenie, nie poddałam się. Jeżeli teraz nie masz takiej możliwości to w końcu będziesz ją miała, nie martw się.
      Nie wpadaj w paranoję dziewczyno, ,bo skończy to się depresją, stanami lękowymi (jakie ja odczuwałam w wakacje), a w najgorszym wypadku anemią z powodu niedoboru żelaza i w jeszcze gorszym przypadku chorobami psychicznymi bulimią i anoreksją. Zaakceptuj samą siebie, zacznij biegać, grać w siatkę, wychodzić na spacery. Dzięki sportowi nie tylko poczujesz się lepiej, ale też nie będziesz miała do siebie takich pretensji. Jedz regularnie małe posiłki, bo głodówka nie prowadzi do niczego, prowadzi jedynie do efektu jojo i do braku witamin. Zaczniesz mdleć w szkole, źle się czuć, wiem co mówię, bo mam lekką anemię. Zrezygnuj ze słodyczy, zamień zwykły chleb na ten zdrowszy, ciemny, zacznij jeść więcej warzyw, ogranicz do minimum tłuszcze zwierzęce, ale zwiększ ilość tłuszczy roślinnych, bo są o wiele zdrowsze. Po prostu zacznij SIĘ ODŻYWIAĆ REGULARNIE, ale zdrowo. Zmień garderobę na dopasowaną go kształtu twojego ciała, poczytaj o tym. I trzymaj się, bo inaczej możesz zapaść na jakąś poważną chorobę, a tego chyba nie chcesz.
    • madisa Re: Uzależnienie ? 09.11.12, 19:07
      na pewno nie staraj sie schudnąć! jeżeli faktycznie jesz tyle, ile mówisz, na Twoim miejscu jadłabym śniadania, obiady (śniadania zawsze!!! bo bez tego organizm będzie - wbrew pozorom- gromadził, a nie spałał tłuszcz!) i kolacje (prawie zawsze), z tym, że przed 19. Po drugie jeżeli chcesz, radzę pić po kolacji kubek ciepłej cherbaty (ja piłam zieloną, ale zwykła też może być), dla oczyszczenia organizmu smile
      niestety jeżeli masz złą przemianę materii organizm nie będzie chciał zrzucić! Ale przemiana materii też się zmienia smile to taka dobra strona
      ale pamiętaj: nie głódź się i nie staraj schudnać... stanie się to w najmniej spodziewanym momencie... smile
      wpadniesz? my-only-dream-is-you.blogspot.com/
    • jonasofanka Re: Uzależnienie ? 09.11.12, 19:57
      Ja tam wpierdzielam wszystko, co jest jadalne : >. Nie licze żadnych kalorii ani niczego podobnego. Mam dobre trawienie i tyję jakies 2 kg na miesiąc, mam ok. 170 i waże 53 kg : >
      • hilary_fanka Kobieto! 09.11.12, 21:39
        Ważysz 49,5 kg!
        Wiesz, ile z nas chciałoby mieć taką wagę?
        Na przykład dla mnie jest to zupełnie niemożliwe, bo mam bardzo umięśnione uda i ramiona. Tak to jestem szczupła, choć czasem wstydzę się masywnych od sportu nóg.
        Inni mają na przykład gorszą przemianę materii i wciąż muszą się kontrolować.Niektórzy rodzą się zbudowani w pewien sposób i choćby nie wiem jak bardzo się starali, nie są w stanie tego zmienić.
        Weź to pod uwagę, zanim w ogóle dopuścisz do siebie takie myśli. Z ciekawości sprawdziłam i twoje BMI wynosi 19,6. To waga idealna, choć dzieli Cię zaledwie...0,2 od niedowagi.
        Przestań liczyć kalorie i zaakceptuj siebie. Podejrzewam, że te rzekomo szczuplejsze od ciebie dziewczyny wywierają na tobie takie wrażenie, bo chcesz je mieć. W rzeczywistości jest ono błędne.
        Daj spokój i przestań tak myśleć. A jeśli nie potrafisz, to zgłoś się do specjalisty. Bo masz poważny problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka