vondy
28.12.12, 14:47
Tak. Chodzi o chłopaka. Na wstępie mówię,że nie mam 11 lat i nie chodzi o chłopaka,który patrzy na mnie na korytarzu w szkole a ja myślę,że to ten jedyny...
Wiem,że takich wątków są setki,ale potrzebuję pomocy i obiektywnego spojrzenia na sprawę. A więc...
2,5 roku temu na wakacjach poznałam 2 lata starszego chłopaka. Dzieliła nas spora odległość. Myślałam,że go kocham,ale chodziliśmy ze sobą tylko kilka dni. Po powrocie do domu pisaliśmy ze sobą trochę, aż w końcu zerwałam z nim. Byłam wtedy sporo młodsza i dużo,dużo głupsza. Po jakimś czasie zdałam sobie sprawę,że nie kochałam go, bo byłam na to za młoda. Jednak nasz kontakt się nie urwał i mieliśmy ze sobą kontakt głownie sms-owy. Wiele razy mówił mi,że za mną tęskni, obiecywał,że przyjedzie do mnie. Zdalam sobie sprawę,że nie zapomniałam o nim i zależy mi nawet bardziej niż wówczas kiedy się poznaliśmy. Jednak on wysyła sprzeczne sygnały raz mówi,że tęskni, a niedlugo potem,że ma dziewczynę, a ja byłam tylko przygodą. On ma prawie 18 lat, więc 150 km nie jest takim problemem jak kiedyś. Nie wiem czy mam mu wierzyć i zawalczyć o nas czy dać sobie spokój.
Jednak cos do niego czuję i nie potrafię o nim zapomnieć...