Dodaj do ulubionych

Na odległość.

28.12.12, 14:47
Tak. Chodzi o chłopaka. Na wstępie mówię,że nie mam 11 lat i nie chodzi o chłopaka,który patrzy na mnie na korytarzu w szkole a ja myślę,że to ten jedyny...
Wiem,że takich wątków są setki,ale potrzebuję pomocy i obiektywnego spojrzenia na sprawę. A więc...
2,5 roku temu na wakacjach poznałam 2 lata starszego chłopaka. Dzieliła nas spora odległość. Myślałam,że go kocham,ale chodziliśmy ze sobą tylko kilka dni. Po powrocie do domu pisaliśmy ze sobą trochę, aż w końcu zerwałam z nim. Byłam wtedy sporo młodsza i dużo,dużo głupsza. Po jakimś czasie zdałam sobie sprawę,że nie kochałam go, bo byłam na to za młoda. Jednak nasz kontakt się nie urwał i mieliśmy ze sobą kontakt głownie sms-owy. Wiele razy mówił mi,że za mną tęskni, obiecywał,że przyjedzie do mnie. Zdalam sobie sprawę,że nie zapomniałam o nim i zależy mi nawet bardziej niż wówczas kiedy się poznaliśmy. Jednak on wysyła sprzeczne sygnały raz mówi,że tęskni, a niedlugo potem,że ma dziewczynę, a ja byłam tylko przygodą. On ma prawie 18 lat, więc 150 km nie jest takim problemem jak kiedyś. Nie wiem czy mam mu wierzyć i zawalczyć o nas czy dać sobie spokój.
Jednak cos do niego czuję i nie potrafię o nim zapomnieć...
Obserwuj wątek
    • inna_xd Re: Na odległość. 02.01.13, 20:19
      Jeśli tak jak mówisz, raz mówi tak, a raz tak, to spróbuj z nim porozmawiać szczerze, na gg albo przez telefon. Wiem, że to głupie, ale jeśli nie możesz spotkać się w nim w realu, to tylko kontakt internetowy Wam pozostaje i telefonowy. Jeśli dalej będzie się tak zachowywał, to skończ z nim. Nie warto zawracać sobie głowy kimś, kto się Tobą bawi lub traktuje Cię w ten sposób. A zobaczysz, jeszcze zakochasz się z wzajemnością i będziesz się w przyszłości z tego śmiała, co spotkało Cię w tym wieku.
    • gofish Re: Na odległość. 06.01.13, 00:28
      Ja niestety wiem coś o 'związku' na odległość... a może inaczej: obydwoje wiedzieliśmy, że to by było bez sensu (co prawda to nie było 150 km, a około 700, bo on nie jest z Polski), więc nawet nie brnęliśmy w to. Radzę Ci zrobić to samo, ja nie żałuję. Czasami jeszcze o nim myślę, ale wiem, że byłoby mi o wiele ciężej, gdyby jednak 'coś'...
    • mesajahforever Re: Na odległość. 06.01.13, 22:22
      Zawalcz. Jak uczucie przetrwało tyle lat to znaczy, że warto.
    • pudding Re: Na odległość. 08.01.13, 20:27
      według mnie musisz to przebolec i zejść z obłoków
      związki na odległoś nie mają szasns
      ale jeżeli oboje tego bardzo chcecie i sie starcie nie zapomniec o sobie to dacie rade
      ale ty masz tylko 11 lat wiec nie mów że to ten jedyny bo ci sie jeszcze sto razy zmienie
      • yourbadream @pudding 09.01.13, 13:58
        Przecież napisała, że NIE MA 11 lat. Napisała, że chłopak ma prawie 18 lat, a jest 2 lata od niej starszy, więc, ma prawie 16. Czytanie ze zrozumieniem.
    • yourbadream To bez sensu. 09.01.13, 14:02
      To jest 150 km. Ile razy się spotkacie? Raz czy dwa na miesiąc w weekend? Dojazdy są kosztowne i męczące, a związek oparty na gadu, fejsie czy telefon to żaden związek.
    • blaugball Re: Na odległość. 09.01.13, 15:11
      Jeśli Tobie na nim zależy i na odwrót, a 150km to nie tak dużo to... czemu nie spróbować?
      • vondy Re: Na odległość. 16.02.13, 15:58
        Dawno nie zaglądałam na ten wątek,bo przez parę dni nikt się nie odzywał,więc sobie odpuściłam. Zajrzałam tu dopiero teraz,bo przypomniałam sobie,że założyłam ten wątek. Były walentynki i myślałam o NIM. Nawet chciałam do niego napisać,ale stchórzyłam. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Naprawdę mi pomogły. Jednak gdyby ktoś jeszcze chciałby się wypowiedzieć to byłabym wdzięczna. Minęły dwa miesiące odkąd założyłam ten wątek i cały czas utwierdzam się w przekonaniu,że ta miłość,zauroczenie,czy cokolwiek to jest, nie przejdzie mi tak szybko.
    • morelka227 Re: Na odległość. 16.02.13, 16:45
      Myślę, że powinniście poważnie o tym pogadać, najlepiej wykombinować coś żeby się spotkać i pogadać w cztery oczy. Związki na odległość są bardzo trudne i tylko dla osób, które się naprawdę kochają i są sobie wierne. Czy tak jest w Twoim przypadku, sama odpowiedz sobie na to pytanie, wiesz najlepiej. Ja np. mieszkam w Niemczech. Miałam przyjaciółkę w Polsce. Nasza przyjaźń trwała ok 2 lata. Rok razem, rok osobno, a było naprawdę trudno. Tylko gg, jakieś rozmowy na Skype i to tyle, baaardzo rzadkie spotkania. Nawet straciłyśmy przez jedną głupią kłótnię kontakt na 2 miesiące, ale teraz jest wszystko w porządku. Nie jesteśmy sobie tak bliskie jak kiedyś mimo, że jak same stwierdziłyśmy, wszystko idzie w kierunku ponownej przyjaźni i jednak potrzebujemy kontaktu ze sobą. Trzeba być wytrwałym po prostu i być pewnym, że Ci zależy na drugiej osobie. Bo jeśli nie jesteś pewna Waszych uczuć to to będzie tylko szarganie nerwów, kłótnie i przykrości, więc w takim wypadku daj sobie spokój. Na pocieszenie powiem, że moja koleżanka jest ze swoim chłopakiem 2 lata, w tym rok na odległość, bo ona również wyprowadziła się za granicę i idzie im całkiem dobrze. Kochają się i nawet ich podziwiam. Ona ma 17 lat,a on 18 i planuje do niej przyjechać. Jeśli chodzi o spotkania to też musisz pomyśleć nad warunkami i nad tym czy jesteście w stanie się odwiedzać i robić to jak najczęściej... Chodzi po prostu o to czy naprawdę się kochacie i przede wszystkim czy macie możliwość być kiedykolwiek tak naprawdę razem i wspólnie czekać do tego czasu. Życzę powodzenia wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka