Hej
a więc jest pewien chłopak, który mi się podoba, on o tym wie...z resztą jak mu o tym pisałam, to jak się go zapytałam czy ja też mu się podobam, on odp. " nie wiem",w sumie każdemu tak odpowiada..trochę mi się wydaje, że mu się podobam, ale to może tylko moja wyobraźnia...;/
Ale najważniejsza rzecz...jak mu pisze, to on odpisuje tak, jakby był na mnie zły, lub mnie nie lubił...co jakiś czas daje buźki, ale w większości pisze tak "oschle". Jak ze znajomymi się spotykamy to on jest jakiś taki cichy, nieobecny (dodam, że mieszka 1,5h ode mnie ;c ) Czasami pisze tak jakby mnie lubił, z buźkami i wgl., pyta co u mnie, a za chwilę znowu, jakby był wkurzony na coś...;<
Pytałam się kolegi o co w tym chodzi, odp. że faceci tak mają, że albo na prawdę mnie nie lubi, albo mu się podobam...
czytałam już o tym, ale chciałabym się was spytać, bo może któraś z Was już takie coś miała...
ja np. jakby jakiś chłopak mi się podobał i napisał by mi, że mu się podobam, to też bym mu napisała, że mi się podoba, nawet jeżeli bym była wstydliwa...
P.S. Przepraszam, że się trochę rozpisałam, ale chcę się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi...dziękuję