Dodaj do ulubionych

grube.... a moze jednak szczuple?

05.05.09, 14:59
hej. chodze do 1 gim. mam 1,65 wzrostu (chyba) i waze 63kg. powiem szczerze
przeszkadza mi to. kolezanki mowia ze nie widzac tego po mnie ale mimo
wszystko chcialabym schudnac. jednak akceptuje siebie (musze). a jakie jest
wasze zdanie na temat figury?cool
Obserwuj wątek
    • otoja Re: grube.... a moze jednak szczuple? 05.05.09, 15:44
      ja chodzę do 5 klasy podstawówki i mam 1,55 i waże 38 kilo. Nie odchudzam się bo mam
      dobrą przemiane materi ale teraz coraz bardziej zaczynam tyć i idzie mi w brzuch. kim
      jesteś chlópcem czy dziewczyną???big_grinbig_grinbig_grin
    • katsuumi_17 Re: grube.... a moze jednak szczuple? 05.05.09, 15:54
      otoja- masz sporą niedowagę. Ale jesteś w takim wieku, że zdążysz jeszcze przytyć. I nie
      przejmuj się swoim tyciem, bo jest ono normalne w twoim wieku i przy twojej wadze,
      wręcz nietycie byłoby bardzo dziwne i prędzej nim mogłabyś się przejmować smile Ja
      właściwie szkołę już skończyłam (ponad tydzien temu big_grin), jestem na etapie matur. Mam
      1.60 wzrostu (wiem, niziutka) i ważę 55 kg. Uważam, że moja waga i wygląd są ok smile
    • mieszana Re: grube.... a moze jednak szczuple? 07.05.09, 16:36
      loczkotwaty, (a raczej -ta) mam taki sam problem. tylko ja kończę teraz 6 kl i
      nie akceptuję siebie. a schudnąć nie mogę. tyje. nie moge na siebie patrzec. i
      tez wszyscy mówią że jestem ładna i takie tam. ale ja się źle czuję. jak schudnąć?
      jakieś rady?
    • majson Re: grube.... a moze jednak szczuple? 07.05.09, 21:39
      z 4 kg by ci się przydało schudnąć oto dieta(napewno wież że MCdonald itd. nie
      jesz) więc 5 posiłków dziennie co 2-3 godziny dużo
      owoców warzyw kolorowe kanapki, owsianka własnej roboty, kefiry, jogurty
      NATURALNE, WODA NAJLEPIEJ ŹRÓDLANA, grahamki(mogą być gotowe takie grzaneczki)Z
      RAZOWEGO CHLEBA, oczywiście razowy chleb(ja jem go od 3 lat a biały z max 8
      kromek na rok, ryba na parze, dużo soróweczek do każdego posiłku(takiego
      konkretnego posiłku np. obiadu)choćby mizeria czy coś, żadnych słodyczy i po
      tygodniu może być już efekt JEŚLI JESZ SŁODYCZE I JESTEŚ JAK BY OD NICH
      UZALEŻNIONA(ja tak miałam) TO NAJPIERW SIĘ ODUCZ SŁODYCZY PÓŹNIEJ DIETA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka