feliccity
02.01.06, 11:35
Witam serdecznie. Jest ot moj debiut na tym forum. Oto moja historia: Od trzech lat cierpię na straszliwe wzdęcia. Lekarze bagatelizowali moj problem i przepisywali mi espiumisam ktory nie dzialal na mnie. Mialam robione przrozne badania jednak nic mi w nich nie wychodzilo. Gdy wspomnialam lekarce o kandydozie ta wysmiala mnie i stwierdzila ze jestem hipochondryczka i ze ona wie lepiej co robi. Wiec zdecydowalam sie zrobic badanie samodzielnie (bad mykologiczne kalu) no i oczywiscie wyszedl grzybek. Teraz jeszcze robie badanie na lamblie, zaraz ide po wynik. I tu moja prosba do was: Co dalej??? Zaczynam juz po malu stosowac scisla diete, zakupilam probiotyki (lacidofil), mam pau d'arco i czosnek w tabletkach. Jak pokierowac swym leczeniem?? Co na poczatek? Blagam pomozcie mi.... Z gory dziekuje i pozdrawiam wszystkiego najlepszego w nowym roku, buzka papa