27.03.06, 09:31
Nie mam książki dr Słoneckiego i też na forum nie mogę znaleźć informacji na
temat:jak długo można przechowywać w lodówce alocit? Jeżeli rozrobię aloes z
wodą to wychodzi litr płynu, jeżeli używam do sporządzenia mikstury 10 ml
codziennie to mogę ten litr trzymać aż całość zużyję?Czy powinnam zużyć do
innych celów a co jakiś czs (jaki?) zrobić nowy.Proszę odpowiedzcie!
Obserwuj wątek
    • calgaryjka Re: alocit 27.03.06, 21:52
      Ja mam książkę p. Sloneckiego i wręcz każe on rozcięczyć aloes i trzymać w
      lodówce ,nie należy przygotowywać alocitu codziennie ,bo nie ma on takich
      właściwości ,nie potrafi tego wytłumaczyć ,ale zmieniają się właściwości
      mieszanki .Więc rozcieńcz całość i codziennie tylko potrząśnij przed nalaniem .
      • kawka37 Re: alocit 20.03.07, 22:07
        jak rozcienczac ten aloes?
        ika1 24.10.06, 23:37 + odpowiedz


        Jakos nie moge sie,w tym polapac.Wytlumaczcie mi "lopatologicznie" jak mam
        rozcienczyc,aby zakrapiac nos.Jest to 99,9% aloes.I czym pozniej zakrapiac?
        A,czy picie go tez jest wskazane?

        Edyta.



        • Re: jak rozcienczac ten aloes?
        calgaryjka 25.10.06, 05:20 + odpowiedz


        Aloes musisz rozcięczyć z przegotowaną ostudzoną wodą w proporcji 1 :1 tzn: 250
        ml.wody i 250 ml aloesu 99,9%. Otrzymaną miksturę nazywaną "alocitem" , możesz
        używać do picia z olejem i sokiem z cytryny w proporcji 1:1:1 ,ja mieszam po
        łyżce każdego składnika . Natomiast krople do nosa robi się poprzez miksowanie
        wyżej wymienionego "alocitu" w proporcji 1:3 tzn: 1 łyżka alocitu i 3 łyżki
        przegotowanej ostudzonej wody .



        • Re: jak rozcienczac ten aloes?
        ika1 25.10.06, 14:34 + odpowiedz


        O wielkie dzieki za podanie proporcji.Teraz juz wreszcie wiem.

        • kawka37 Re: alocit 20.03.07, 22:09
          JESZCZE O ALOCICIE Z ARCHIWUM:

          homeopatkaqq 14.01.06, 20:09 zarchiwizowany


          jestem w szoku.
          Uskarzalam sie ostatnio na przewlekly katar, ktory meczy mnie od poczatku
          pazdziernika i tu nagle nie wierze wlasnemu nosowi- przestal kapac!

          Pan Andrzej Janus polecil mi koniecznie zakraplanie nosa aloesem wg przepisu
          pana Sloneckiego. Nie bylam specjalnie przekonana do tej metody, ale wczoraj
          na noc sprobowalam.
          I budze sie rano a z nosa nic nie leci.
          Wyszlam na dwor, specjalnie bez czapki, zeby przetestowac skutecznosc i po 30
          min marszu dalej nic... Dopiero po powrocie do domu cos tam troche pociagam
          nosem, ale nie potrzebuje do tego chusteczki higien.

          Jestem pod wrazeniem.
          Mam nadzieje, ze moja candida nie uodporni sie za szybko na dzialanie tego
          aloesu.



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          matiuszka 14.01.06, 21:59 zarchiwizowany


          Ja też dopiszę się do tych och-ów i ach-ów. Podaję rozcieńczony aloes do noska
          dziecku z powodu przewlekłego ropnego kataru. Przez kilka godzin działa! Katar
          pojawia się po jakimś czasie w drugiej, nie zakropionej dziurce.
          Ale odkąd zakraplamy, katar wyraźnie się zmniejszył smile



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          asiabed 15.01.06, 14:17 zarchiwizowany


          A u mnie jest roznie.
          Stosuje krople od ponad trzech miesiecy.
          Mam okresy, w ktorych nie mam kataru i nic nie splywa mi do gardla. Ale nagle z
          dnia na dzien sytuacja zmienia sie na odwrotna...A ostatnio zauwazylam dziwne
          "skurcze"- obkurczenia jakby w obrebie sluzowki nosa (takie niebolesne skurcze w
          nosie - gorna partia nosa). Postanowilam na kilka dni przerwac zakraplanie i
          zobacze czy te skurcze mina. Czy ktos mial podobne odczucia?



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          bglanda 15.01.06, 21:00 zarchiwizowany


          Mozesz mi powiedziec jak to sie stosuje ten alocit , bo własnie kupiłem
          zakraplacz i chce sprawdzic tą metode.(ile razy dziennie , ile kropel itp.)
          Czy alocit do zakraplania to jest taki sam jak do mikstury oczys(50 wody na 50
          aloesu) czy jakis inny.



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          asiabed 16.01.06, 21:14 zarchiwizowany


          2 (lub 1)razy dziennie, po 5-7 kropli, raz do jednej dziurku, raz do drugiej (na
          przemian). Alocit trzeba jeszcze rozrobic z woda w proporcji 1 do 3.

          zakraplajac trzeba glowe trzymac mocno odchylona do tylu, tak by krople dotarly
          do zatok. czuje sie przy tym zwykle pieczenie i bol - ale tak ma byc.
          Dzieciom rozciencza sie jeszcze bardziej (1:10).



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          homeopatkaqq 17.01.06, 05:47 zarchiwizowany


          dzieki asiabed,ze zwrocilas uwage na to, ze trzeba glowe trzymac do tylu.
          Naprawde to wazne, zeby ten aloes dotarl do siedziby zatok, troche tam
          posiedzial.....

          Ja mysle teraz o terapii pochwy tym alocitem.



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          homeopatkaqq 17.01.06, 05:49 zarchiwizowany


          tak, sluzowka piecze po tym aloesie, to fakt. Najwidoczniej tak ma bycsmile U
          mnie z zatokami lepiej od soboty smile



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          asiabed 17.01.06, 13:40 zarchiwizowany


          no, Slonecki pisze o stosowaniu tamponow z alocitem. Moze sprobuj, ja z
          powodzeniem stosuje go do tonizowania twarzy (nawet po wycisnieciu jakiegos
          syfka), oraz do przemywania skory, gdy swedzi albo piecze.



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          homeopatkaqq 17.01.06, 15:08 zarchiwizowany


          dobrze wiedziec.....sprobuje go tez na twarzsmile



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          homeopatkaqq 19.01.06, 05:22 zarchiwizowany


          asiabed, masz racje- alocit swietnie sprawdza sie na twarzy.
          Uff, nie musze wydawac kasy na toniksmile.....mam z glowy wydatek.



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          mel6 20.01.06, 12:42 zarchiwizowany


          Zdecydowanie alocit to swietna sprawa smile Na poczatku stosowania bardzo bolala
          mnie glowa .Trzeba wtedy przerwac zakrapianie na dzien albo dwa ,lub jeszcze
          bardziej rozcienczyc alocit (tak radzil p.Jozef na swojej stronie). Zauwazylam
          tez,ze z biegiem czasu alocit penetruje coraz glebsze warstwy zatok ,co jest
          zwiazane z bolem .Czulam tez jak dziala na oczy od "tylu".
          Stosuje tez tampony nasaczone alocitem przez 4 dni w tyg ,potem przerwa 3 dni
          i probiotyk dopochwowo (nie mam dostepu do lactowaginalu). Oczywiscie w razie
          potrzeby mozna plukac gardlo ,lub stosowac na jakies poparzenia ,drobne ranki .



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          malasko 21.01.06, 20:37 zarchiwizowany


          alocit ale owszem, chyba pomoga ale skutki stosowania sa tak jak piszecie, nie
          ciekawe. Podobne wrażenia miałam po stosowaniu
          Tonimeru do nosa z apteki.Ja oprócz alocitu - na zmianę stosuję srebro
          koloidalne do nosa, dla mnie delikatniejsze, ale czy
          lepsze? Narazie stosuję zamiennie 2 specyfiki.



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          ape80 26.01.06, 21:38 zarchiwizowany


          Pytanie: Jak dokładnie zakrapiać ten nos ?
          Samym aloesem czy alocitem ? Czy jest potrzebny jakiś przedmiot do zakraplania ?



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          asiabed 26.01.06, 23:16 zarchiwizowany


          rozcienczonym alocitem (1:3 - alocit:woda). Zakraplacz - szklany, plastikowy -
          mozna kupic za 2-4 zl w aptece (wielokrotnego uzytku, do wygotowywania).

          Czy Wy (Niektorzy z Was) czytaja dokladnie posty...
          pozdrawiam



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          oktisek 29.01.06, 12:55 zarchiwizowany


          asiabed napisała: > Czy Wy (Niektorzy z Was) czytaja dokladnie posty...<
          Po co? Zawsze się znajdzie jakaś litościwa dusza która powtórzy co nie co a
          jeszcze i link podsunie... W sumie masz rację, to wkurzające.



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          asiabed 29.01.06, 17:05 zarchiwizowany


          niestetysmile



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          elpasz 07.02.06, 08:02 zarchiwizowany


          Czy dobrze zrozumiałam z tego wątku, że do nosa stosuje się alocit z aloesu, czy
          można też z citroseptu?
          I jeszcze jedno- czy można polecić go komuś kto nie stosuje diety p/candida, po
          prostu przy przeziębieniu czy grypie



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          homeopatkaqq 07.02.06, 14:34 zarchiwizowany


          tak, alocit dziala w ogole na katar, choc na candide tez, wiec bez obaw moga go
          zakraplac osoby spoza kregu candidy , zeby przeopedzic katar.

          I z citroseptem tez mozna stosowac, takl mi sie wydaje...ale bardzo malutko
          tego citroseptu, zeby ci naskorka nosa nie wyżarlo.



          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          asiabed 07.02.06, 20:54 zarchiwizowany


          Ja mysle, ze mozna takze z citroseptu. Choc ja nie probowalam. Kurcze - ale
          citrosept jest silniejszy w wlace z grzybem i bakteriami. moze bylby
          skuteczniejszy. A co myslicie by zamiast wody przegotowanej uzyc np soli
          fizjologicznej??a moze to glupi pomysl...

          Co do stosowania u tych co walcza z przeziebieniem, to chyba nie ma
          przeciwskazan.




          • Re: ALOCIT, w morde jeża!
          wioszk 07.02.06, 21:19 zarchiwizowany


          ja uzywam aktualnie alocitu z citroseptu ,tak jak podaje ksiazka 35 kropli na
          0,5 litra. z tego alocitu robie krople do nosa rozcienczajac go 3 x ale wlasnie
          plynem fizjologicznym a nie woda. wcale nic nie piecze .nie wiem czy to dobrze
          ale tak sobie wymysliłam


          • ewapn Re: alocit 22.03.07, 08:03
            kochani, podpowiedzcie laikowi, jaki kupujecie aloes ( w jakiej postaci) do
            zporządzanai alociotu i kropli do nosa.. potrzebuje kropli do oczu na
            nawracajace zapalenia spojówek.. krople z antybiotykiem już nie dziąłają.. nie
            wiem, czy nie doszło do nadkarzenia grzybicznego...zatem pytanie- czy
            rozcieńczenei w przypadku kropli do oczu jest takie same jak do nosa, czy musi
            być jeszcze wieksze... dzięki za odp. ewa
            • kawka37 Re: alocit 22.03.07, 10:30
              Ja kupuję z pro natura. jest co prawda w palstikowej butli, ale ma mniej
              konserwantów niż niektóre inne i stac mnie na niego. A poczytaj może jeszcze
              wątek aloes, tam było dużo innych propozycji. Może któras się spodoba.
              • magnumator Re: alocit 22.03.07, 12:27
                Po są te konserwanty, żeby po otwarciu dało się dłużej przechowywać w lodówce,
                im mniej, tym krócej, zepsuty aloes tylko szkodzi zamiast pomagać. A do tego
                butla powinna być z ciemnego szkła a nie plastiku. Józef Słonecki używa Natura
                Styl: www.cefarm24.pl/cgi-bin/index.pl?ProductID=671;Name=ALOES%20SOK%
                201000%20ML;Producer=NATURA%20STYL

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka