Dodaj do ulubionych

siemie lniane - mielone?

31.03.06, 14:14
Jakie spożywacie siemię lniane mielone? czy w granulkach i gotujecie je?
Które skuteczniejsze?
Słyszałam że na nadkwasotę i refluks jest znakomite...
Obserwuj wątek
    • agazabcia1 Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 14:18
      Ja też słyszałam o cudownych własciwościach siemia lnianego, ma wiele
      potrzebnych pierwiastków. Ja mam drobniutkie i wiem ze się je gotuje a potem je
      albo wypija wywar. znakomicie oczyszcza z metali ciezkich.
      • emila25 Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 14:26
        A nie wiesz przypadkiem czy mielone ma równiez te same własciwości co w
        granulkach?
        Przyznam ze tej mazi z granulkami nie potrafie przełknąc...
        • michell Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 14:35
          wg mnie, sprawa wyglada tak:

          -siemie niemielone - zalane wrzatkiem i odstawione na noc, pite na czczo -
          przyspiesza przesuwanie sie tresci pokarmowej, "glut" odsiemieniowy "zwilza"
          sciany jelit, lagodzi stany zapalne; jak sie domyslam, ziarenka nie sa
          trawione, wiec korzysci odzywczych nie ma;
          - siemie mielone (najlepiej na biezaco) - zalane ciepla, nie wrzaca(!), woda i
          odstawione na noc, pite na czczo - wszystkie korzysci, jak powyzej plus bogate
          zrodlo cennych dla organizmu ludzkiego skladnikow (wit, min, itp.).

          zalezy jaki efekt sie chce osiagnac.
          polecam jednak wersje druga. siemie lniane (jak tez olej lniany) jest
          szczegolnie cenne dla kobiet.
        • agazabcia1 Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 14:35
          Mysle, ze tak, pod warunkiem, ze w składzie jest tylko siemię i nie jest
          oczyszczone.
          • michell Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 14:38
            aaa, jeszcze :o) nie kupujcie siemienia "juz-zmielonego". jest (wg mnie)
            bezwartosciowe.

            poza tym jeszcze jedna wersja, ktora czasem stosuje (z braku czasu): lyche
            siemienia (zmielonego) popijam na czczo szklanka wody ;o)
          • agazabcia1 Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 14:39
            Nie do końca zgodze sie z Michelem, bo dr Tombak poleca siemie lniane własnie w
            ziarnach. Organizm jest w stanie przyswoic sobie składniki siemienia poprzez
            picie wywaru z jego ziaren, a więc ugotowane siemię jest miekkie i z pewnoscią
            łatwe do przyswojenia.
            • agazabcia1 Re: do Michella 31.03.06, 14:42
              Zaprzeczasz sam sobie, najpierw zalecasz mielone a potem piszesz, ze jest
              bazwartościowe.
              Wcale nie, bo zmielone jest tak samo wartosciowe, tyle ze jest zmielone.
            • michell Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 14:42
              byc moze :o) ja nie trawie go dobrze. u Ciebie byc moze jest inaczej - nie
              wykluczam. mi baardzo sluzy mielone siemie w wersji nr 2. i baaardzo je lubie
              pic w taki sposob - mniaam ;o) zdrowia zycze
              • michell Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 14:45
                zle sie zrozumialysmy (jestem "ona"), tzn zle mnie zrozumialas...
                "sklepowe" siemie jest "zlezale", stad bezwartosciowe, albo mniej wartosciowe.
                ale to: wg mnie. zrobisz, jak uwazasz za sluszne. ja miele siemie na kika dni i
                staram sie je zjesc w krotkim czasie. nie miele na zapas.
      • emila25 Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 14:58
        Zmielić w czym ? Próbowałam gotować, to wcale nie jest miękkie, plącze sie w
        buzi smile
        • michell Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 15:10
          w mlynku do kawy na przyklad :o)
          • emila25 Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 15:18
            dziekismile
            • michell Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 15:20
              juz dokoncze ten watek: nie ma za co ;o) i powodzonka!
            • homeopatkaqq Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 15:26
              sluchajcie,
              siemienia lnianego absolutnie nie zalewajcie wrzatkiem ani nie gotujcie.
              Moi lekarze ze Stanow mowia,ze traci ono wtedy wiele waznych skladnikow w
              zderzeniu z wysoka temp.
              Siemie lniane obojetnie czy w miazdze czy w ziarnie zalewa sie woda o temp
              pokojowej ,odstawia na 45 min i pije sie na noc najlepiej.
              Ale ja widze, ze to w miazdze jest jakby skuteczniejsze -tez polecam.
              No i zmielic by trzeba rzeczywiscie w mlynku od kawy jak sie nie da kupic
              gotowego zmielonego.
              • homeopatkaqq Re: siemie lniane - mielone? 31.03.06, 15:28
                albo tak jak michell mowi: zalane siemie woda w temp pokojowej odstwia sie na
                noc i pije rano.
                • nataszaru Re: siemie lniane - w diecie dr Budwig 31.03.06, 17:43
                  Poczytajcie sobie link Dieta na str. dr. Janusa, a tam o diecie dr Budwig. Ja
                  nie stosuję żadnych diet poza tym, że nie jem cukru w żadnej postaci ani chleba
                  oprócz (rzadko) waza. ALe ten twarożek z olejem lnianym zmiksowany blenderem
                  stosuje do różnych rzeczy. Jako masełko do kasz, dodatek do smażonej pangi albo
                  łososia, na chlebek waza, jako element dressingu do surówek. Dr Budwig mówi
                  też, że siemię lniane nalezy mleć na bieżąco, np. w młynku do kawy i traktować
                  jako dodatek do wszystkiego. Ja miele na kilka dni i zsypuję do słoiczka i
                  posypuję różne rzeczy - to jest bardzo smaczne, podobne do bułki tartej, ma
                  taki trochę orzechowy smak. Zalewać wodą i pić na czczo jest dla mnie rzeczą o
                  tyle uciążliwą, że już za dużo mam wszystkiego, co należy brać na czczo smile. Ale
                  w takiej wersji - jako kisielek istotnie ma dobre działanie na śluzówkę
                  przewodu pokarmowego smile
                  • nowajulka Re: siemie lniane - w diecie dr Budwig 02.04.06, 00:16
                    A ja gdzieś czytałam, że siemienia nie powinno się jeść zbyt długo. Dlaczego ?
                    Tego niestety nie pamiętam Muszę chyba częściej brać lecytynęhi,hi.
                    • michell Re: siemie lniane - w diecie dr Budwig 02.04.06, 09:09
                      nowajulka, jak wszystkiego. nawet najzdrowsze jedzenie w nadmiarze szkodzi. nie
                      trzeba filozofii. tu jednak nie obawialabym sie "przedawkowania" tak mocno.
                      bardziej martwilabym sie stosujac w kolko rozne preparaty ziolowe i inne.
                      uwazam, ze zbilansowana dieta nie wymaga tak wielu suplementow. a juz na pewno
                      ich przwleklego stosowania.
                    • wow24 Re: siemie lniane - w diecie dr Budwig 25.04.06, 19:33
                      witaj - ja znalazlam ze len moze powodowac ubytki wit B6, i cos w tym jest bo
                      gdy go pilam nasilily mi sie jakies problemy ze skora i wyapdaniem wlosow - a to
                      wlasnie symptomy awitaminozy B6 pozddr
                  • ulaa4 Re: siemie lniane - w diecie dr Budwig 27.04.06, 10:31
                    słyszałam ze w Pandze są antybiotyki oraz inne "pasze" bo to ryba hodowlana - z
                    tropików.
    • jagandra A prażone? 01.04.06, 19:23
      Całe ziarna prażone w piekarniku jako dodatek do muesli - mają sens?
      Z tego co piszecie, raczej nie, bo wysoka temperatura zabija to, co najlepsze,
      ale jeszcze dopytam wink
    • emila25 Re: siemie lniane - mielone? 04.04.06, 12:16
      Czy po siemieniu może wystąpic ból żoładka i mdłośći?
    • alicjaldn Re: siemie lniane - mielone? 26.04.06, 01:06
      Zaraz zaraz przeciez niedawno przewijal sie temat, ze siemia lnianego przy
      kandydozie pod zadnym pozorem nie wolno. Ktos opisywal, ze przeszlo mu juz
      prawie wszystko a po siemieniu nastapil gwaltowny nawrot. Byla rozmowa nad tym,
      ze podobno zawiera sacharoze. Czyli co jest w koncu prawda??
      • wioszk Re: siemie lniane - mielone? 26.04.06, 07:45
        A Józef Słonecki na swojej stronie poleca koktajl z błonnikiem własnie z
        siemieniem lnianym i miodem. Miód wiadomo opcjonalnie,ale siemie jest chyba w
        zamysle autora integralna częścią koktajlu? Dziwne bo jego książka traktuje
        właściwie głównie o candida ,dlaczego więc poleca siemie i miód ?
    • monikx2 Re: siemie lniane - mielone? 14.10.06, 21:36
      Stary watek,podbijam by nie zniknal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka