ulaa4
15.04.06, 10:39
witam,
fakt ze ja wprowadzałam diete b a r d z o s t o p n i o w o...
nie nagle (np. od 1-go dieta) i może mi sie uda kiedys wyeliminowac
pieczywo...
jem szczerze 6-7 kromek razowca dziennie. czasem zamiast razowca wase.
wiem ze to jest podstawowy błąd... i pewnie Wy wszyscy jakoś poradziliście
sobie z takim problemem...możecie sie podzielić?
problem w tym ze cięzko mi brac np.zupy do pracy. i jak na śniadanie zjem
chleb to nie mam motywacji zeby nie zjesc go na kolację... (bo jak juz łamię
zakaz rano....)
z innymi produktami nie miałam wiekszego problemu - np. z alkoholem, cukrem,
mlekiem, kawą, lodami, herbata, sokami, płatki kukurydziane, pizzą..itp.. -
bo po nich mialam duze objawy (głowa i brzuch) i miałam dużą motywacje zeby
tego nie jeść/pić...
a z chlebem jest tak, ze nie oczuwam po nim objawów... a wiadomo ze to na
drożdzach...
napiszecie jak sobie z tym chlebem radzicie/poradziliście?