nie mam pojęcia co mam robić, broniłam sie jak mogłam, mówiłam, ze nie chce
nystatyny bo to antybiotyk i za duzo dobrego o jej działaniu nie
słyszałam ... w odpowiedzi usłyszałam, że moge wziąć wyniki (mykogram - moje
grzybki sa wrażliwe tylko na nyststyne!!) i iśc sie leczyć gdzie indziej...
krótka piłka

Prof zalecił stosowanie :
- nystatyny 500.000 doustnie 8 talbeltek/dobę, co 6h 2 tabletki
- roztworu z proszku do płukania jamy ustnej
taka kuracja ma trwac miesiąc, po miesiącu mam zrobic powtorne badania.
Przyjażnie nastawiona do pacjentów pani X (osoba kompetentna) zapytana przeze
mnie czy ktos sie juz wyleczył po miesiacu stosowania kuracji zaleciła co
najmniej dwumiesięczna kuracje...
I co ja mam zrobić
1) czy brac ta nystatyne czy poszukac innych leków
2) jesli już zaryzykować i zaczac ja stosowac to czy moge równolegle stosowac:
- zioła od Bonifratów
- kropelki propolis
- citrosept
- probiotyki (czy sa zalecane - bo nie wiem czy nystatyn awyczyści
organizm z pożytecznych bakterii - niby na bakterie nie działa ale nie jestem
juz niczego pewna)
- srebro koloidalne
a może nie wymieniłam czegos co powinnam brac stosując ta nystetyne
Prosze o poradę