asaofetida
12.09.08, 13:20
Musze napisac o tym bo to mnie bardzo irytuje. Od jakiegos czasu
poczytuje forum bioslone i od poczatku mam mieszane uczucia.
Zakupilam ksiazki i przeczytalam je. Zapraszaja w tych ksiazkach na
forum ale nie mozna na nie wejsc....bo wymyslono podchwytliwe
pytanie na ktore trzeba odpowiedziec (jak w szkole podstawowej). Juz
samo to zniecheca ludzi do wejscia na forum. Pomysl z MO podoba mi
sie. Ale: MO nie jest zbadana jako tako. Owszem J.Slonecki jakies
tam swoje doswiadczenia ma na sobie i swoich pacjentach i udostepnil
swoja wiedze innym. To jest O.K. Ale: MO jest mloda i wszyscy,
ktorzy ja stosuja sa swego rodzaju krolikami doswiadczalnymi. Bo
tak naprawde to nie wiadomo jaki ma skutek na organizm dlugotrwale
stosowanie MO. I dzis trafilam na dyskusje na forum Bioslone, gdzie
jeden z uczestnikow o nicku Kot wyrazil swoje watpliwosci po 3
letnim stosowaniu MO. I co mnie zdenerwowalo to to, ze kilka osob z
tego forum, ktore od dawna juz nie budzily mojej sympatii (
grazynka, zibi, piotr , shepelka) absolutnie nie zrozumiawszy
intencji Kota zarzucily mu prowokacje. Przeciez jezeli stosujemy MO
to mamy prawo dzielic sie z tymi dobrymi skutkami ale takze z tymi
zlymi. Przeciez do cholery MO nie jest panaceum na wszystkie
bolaczki calego swiata a sa takze inne metody rownie dobre jak nie
lepsze. Sama pije MO od 3 miesiecy i zwracam na wszystko uwage i
ciesze sie, gdy ludzie szczerze informuja o skutkach terapii.
Dlatego zachowania niektorych forumowiczow bioslone przypomina
ujadania psow ogrodnika. Chca byc madrzejsi od samego Mistrza i
wejsc Mu jak najglebiej w tylek....takie niestetty odnosze wrazenie
czytajac to forum. Sa tam oczywiscie osoby inaczej myslace ale te sa
czesto krytykowane....Ciesze sie ze to forum ma calkiem inna aure i
jestem bardzo zadowolona, ze moge tutaj pisac...mimo, ze ostatnio
malo ludzi sie tu wypowiada.