plater-2 23.11.13, 07:46 Kiedy konkretnie Zuzanna powiedziala do Ani "Pierwsze dziecko, pani doktorowo, to poezja , dziesiate (?) to juz najzwyczajniejsza proza". ???? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
supervixen Re: dziesiate dziecko 23.11.13, 13:46 To Ania mówiła do panny Kornelii (jako żartobliwy cytat), w rozdziale z narodzinami Jima. Odpowiedz Link
rosynanta Re: dziesiate dziecko 24.11.13, 14:20 Ania mówi to do panny Kornelii w "Wymarzonym domu Ani", rozdział 24: "Okręt szczęścia przybija do brzegu". [i]- Pani zna tę rodzinę szkockich górali MacNab z Glen? Mają dwunastu chłopaków, z których najstarszy i najmłodszy nosi to samo imię: "Wielki Neil" i ,,Mały Neil". Mam wrażenie, że nie starczyło im imion w kalendarzu. - Czytałam gdzieś, że pierwsze dziecko jest poezją, a dziesiąte najbardziej prozaiczną prozą - uśmiechnęła się Ania. - Prawdopodobnie pani MacNab sądziła, że dwunaste to już bajka, która się powtarza aż do znudzenia.[/i] Odpowiedz Link
rycerzowa Re: dziesiate dziecko 25.11.13, 09:07 To było w tomie "Wymarzony dom Ani". W którejś rodzinie we wsi urodziło się dziesiąte dziecko, ojciec wściekał się, że dziewczynka. Miejscowa feministka fakt ten skomentowała, że to "iście po męsku", bo gdyby był chłopiec, to by ojciec się wściekał, że to chłopiec. Taż feministka była jedyną osoba, która dziecięciu przygotowała wyprawkę. A potem na jakiś czas przestała zajmować się przygotowywaniem wyprawek dla niechcianych dziesiątych dzieci, a zajęła się przygotowaniem wyprawki dla upragnionego pierwszego dziecka. (Czyli krytyczny stosunek do ekstremalnej wielodzietności nie jest wymysłem naszych czasów). Zuzanna (chyba tak miała na imię gosposia Ani) skomentowała to w ten sposób, że "pierwsze dziecko jest najbardziej poetyczną poezją, a dziesiąte najbardziej prozaiczną prozą". Tyle pamiętam z nastolatkowej lektury. Odpowiedz Link
supervixen Re: dziesiate dziecko 25.11.13, 09:25 Ale to nie ta sytuacja. To o czym piszesz jest z rozdziału, w którym panna Kornelia (owa lokalna feministka) po raz pierwszy przychodzi z wizytą do Ani. Dziecko jest ósme z kolei, nie ma nic o poezji i prozie, a Zuzanna jeszcze się w życiu Ani w ogóle nie pojawiła. Odpowiedz Link
rosynanta Re: dziesiate dziecko 29.11.13, 11:00 Rycerzowa, pomieszałaś :-) Panna Kornelia szyła sukienkę dla ósmego dziecka rodziny Proctorów z Glen, w której ojciec pił i zaniedbywał kwestie bytowe. Nie pamiętam wściekania się, że któreś dziecko jest dziewczynką, możesz mi przybliżyć ten fragment? Wydaje mi się, że krytyczny stosunek panny Kornelii do sprawy ósmego dziecka nie dotyczył ekstremalnej wielodzietności (przecież Ania też miała siedmioro), ale alkoholizmu i kompletnego olewania faktu, że jak się już ma dzieci, to trzeba się nimi zajmować. Pastor Meredith miał troje dzieci, więc nic ekstremalnego, a jednak też krzywo na niego patrzyli, bo je zaniedbywał, co prawda z innego powodu niż pan Proctor, ale jednak. Odpowiedz Link