jadwiga1350
07.11.16, 14:57
Dlaczego Ewę tak drażni, denerwuje, boli, szczęście Ani? Przecież przez te wszystkie lata, od chwili zamążpójścia, na pewno widywała/znała szczęśliwych ludzi. Czy to tylko jedna Ania była szczęśliwą mężatką w całym Glenn?
Ewa musiała też znać ludzi(choćby ze słyszenia), którym było znacznie gorzej niż jej, przy których to ona mogła uchodzić za szczęściarę(mieszkańców portu, francuskich Kanadyjczyków, rodziny, którym pomaga panna Kornelia).
Czy jej tragedia była tak wyjątkowa?