Dodaj do ulubionych

"Ania" w realu

26.01.09, 12:49
Czy ktoś z Was kiedyś spotkał dziewczynkę/dziewczynę/kobietę, która
przypominała Anię? Niekoniecznie z wyglądu - owszem, zdarza się, choć chyba
jednak nieczęsto, spotkać jakiegoś sympatycznego piegowatego rudzielca. Chodzi
mi raczej o cechy typu niepoprawny romantyzm, nieposkromione napady gadulstwa
u 10-letniego dziecka, zapiekła duma i niechęć wybaczenia (kwestia Gilberta i
tabliczki) i inne niewymienione przez mnie?
Obserwuj wątek
    • pontecorvo Re: "Ania" w realu 30.01.09, 11:55
      fenyloalanina5 napisała:

      > Chodzi
      > mi raczej o cechy typu niepoprawny romantyzm,

      Czy Ania była faktycznie niepoprawną romantyczką, ale w kontekście
      miłości/romansów? Owszem marzyła o królewiczu na białym koniu, ale pogardzała
      otaczającymi ja chłopcami (przechowywanie urazy do Gilberta za dziecięcą psotę
      prze tyle lat?). Co do tej cechy u rzeczywistej osoby, to miałam koleżankę (też
      rudowłosą z natury), która przez wiele lat opowiadała, że jak ujrzy pierwszy raz
      jej Przeznaczonego, to od razu to poczuje i będzie gotowa "oddać się mu" (to
      cytat jej słów) na pierwszym spotkaniu. Tak właśnie zrobiła, obecnie samotnie
      wychowuje na emigracji kilkuletnią córeczkę.
      • jadwiga1350 Re: "Ania" w realu 15.03.09, 13:21
        Taką osobę jak Ania trudno spotkać w rzeczywistości, gdyż jej
        charakter składa się z bardzo przeciwstawnych cech.
        Ania jest romantyczna, marzycielska, a jednocześnie gadatliwa i
        towarzyska.Ma czas na snucie barwnych marzeń i na ożywione kontakty
        towarzyskie.
        W realu to się raczej nie zdarza.Niepoprawni romantycy, marzyciele
        to zazwyczaj ludzie małomówni,lubiący samotność, często też
        nieśmiali.A ktoś towarzyski, gadatliwy, z poczuciem humoru, to
        zazwyczaj człowiek twardo stąpający po ziemi, a nie marzyciel.
        Ania była osobą ambitną, upartą, to też raczej cecha ludzi
        pragmatycznych, a nie marzycieli.

        Dlaczego Anię tak bardzo bolało określenie marchewka(co w nim
        właściwie takiego obraźliwego???),skoro w swoich marzeniach była
        kruczowłosą Kordelią o cerze koloru kości słoniowej??

        Dlaczego tak bardzo jej zależało żeby być najlepszą uczennicą w
        szkole skoro miała swój własny,lepszy świat, z Jeziorem Lśniących
        Wód, z Białą Drogą Rozkoszy, z tańczącymi nimfami??
        • spinelli Re: "Ania" w realu 16.03.09, 15:31
          jadwiga1350 napisała:


          >
          > Dlaczego Anię tak bardzo bolało określenie marchewka(co w nim
          > właściwie takiego obraźliwego???)<


          bo byla brzydkim, chudym, piegowatym dzieckiem, ktoremu przez cale dziecinstwo
          wypominano jego brzydote, sieroctwo i wyswiadczane jej laski.
          Byla przez to pelna kompleksow a tacy ludzie sa nadwrazliwi na krytyke.


          > Dlaczego tak bardzo jej zależało żeby być najlepszą uczennicą w
          > szkole skoro miała swój własny,lepszy świat, z Jeziorem Lśniących
          > Wód, z Białą Drogą Rozkoszy, z tańczącymi nimfami??

          Bo byla przy tym inteligentna, ambitna dziewczyna i zdawala sobie sprawe, ze na
          Bialej Drodze Rozkoszy zycia nie przetanczy.

          Oczywiscie, ze ludzie marzycielscy i z niepospolita wyobraznia to czesto gaduly.
          Pelno jest osob ze sprzecznymi cechami charakteru.

          Sama jako dziecko bylam podobna do Ani, z jednej strony dowodzilam banda
          chlopakow, z drugiej ciagle zylam w jakichs wlasnych wizjach, historiach,
          chwilami tracilam poczucie rzeczywistosci.
          Tez bylam nadwrazliwa i potrafilam wyskoczyc do sasiadki jak Ania do pani Linde,
          a z drugiej bylam pomocna i serdeczna.
          Tylko lgalam jak z nut:))


          Moze dzis okreslonoby Anie jako ADHD:))
          Spinelli
          • jadwiga1350 Re: "Ania" w realu 14.05.09, 13:26
            > Bo byla przy tym inteligentna, ambitna dziewczyna i zdawala sobie
            sprawe, ze na
            > Bialej Drodze Rozkoszy zycia nie przetanczy.

            Taki właśnie pragmatyzm i realizm życiowy nie pasuje do bujającej
            wśród obłoków Ani.Z tego że nie można przetańczyć życia na Białej
            Drodze Rozkoszy zdawały sobie sprawę takie osoby jak Diana Barry czy
            Janka Andrews, dwie mocno stojące na ziemi dziewczyny, ale Ania?. Ta
            sama Ania która rozmawiała z wiatrem i przyjaźniła się z Kate z
            biblioteczki?
            Ania miała swój swiat.Gdy Zuzanna namawia panią doktorową do
            przeprowadzki, mówi, że Wymarzony Domek leży daleko od świata. Ania
            odpowiada : "daleko odświata ale nie od mojego".
            Anię często raził realizm i zdroworozsądkowe myślenie najbliższych
            jej osób. Gdy Diana twierdzi,że to wielkie szczęście wyjść za kogoś
            odpowiedniego, przyjaciółka ukradkiem się z niej śmieje.Choć
            przecież Diana nie mówi nic głupiego.
            Postać Ani nakreślona jest bardzo niekonsekwetnie przez LMM. Owszem
            może zachwycać i wzbudzać sympatię, ale mało w niej realizmu.

            Z dziecęcych postaci LMM to z dużo większą konsekwencją stworzona
            jest postać Marigold Lesley, czy Jane Stuart.
            Takie Marigold czy Jane można spotkać w życiu, ale takiej Ani to nie.
            Takiej marzycielskiej, ambitnej, dumnej,praktycznej i nie
            praktycznej zarazem, gadatliwej, uwielbiającej samotnośc i mającej
            mnóstwo przyjaciół osoby.

            • ananke666 Re: "Ania" w realu 04.06.12, 02:06
              > Taki właśnie pragmatyzm i realizm życiowy nie pasuje do bujającej
              > wśród obłoków Ani.Z tego że nie można przetańczyć życia na Białej
              > Drodze Rozkoszy zdawały sobie sprawę takie osoby jak Diana Barry czy
              > Janka Andrews, dwie mocno stojące na ziemi dziewczyny, ale Ania?. Ta
              > sama Ania która rozmawiała z wiatrem i przyjaźniła się z Kate z
              > biblioteczki?

              Ta sama Ania, która od małego zasuwała, która napatrzyła się na klepanie biedy, nędzę umysłową i chyba nawet alkoholizm, która wylądowała w przytułku z trzema ciuchami na krzyż, i którą o włos ominął los darmowej służącej? Bez przesady z tym bujaniem, to nie była schizofreniczka. Marzycielska, tak, ale także ciekawa świata i ambitna.

              Ale fakt, o ile z kartek książki łykam Anię jak pelikan, to dość trudno przychodzi mi wyobrażenie sobie jej współczesnej wersji.
      • jhbsk Re: "Ania" w realu 16.03.09, 14:12
        Ania była tak przeczulona na punkcie swych włosów, że "dziecięca psota" głęboko
        ją uraziła. Myślę, że przechowywała urazę długo, bo bardzo ją to dotknęło.
    • mamalilki Re: "Ania" w realu 18.05.09, 14:53
      zapiekła duma i niechęć wybaczenia (kwestia Gilberta i
      > tabliczki)

      Owszem, u siebie :-) Jeden Robert miał nieszczęście zaleźć mi za skórę w 3
      klasie podstawówki i do 8 trwała święta wojna. Potem zszedł mi z oczu na
      szczęście :-). Byłam bardzo zawzięta i dlatego nie dziwiło mnie, że to trwało
      tyle lat.

      niepoprawny romantyzm

      Też. Czekałam na rycerza na białym koniu i żeby porwał mnie do walca "na życie
      na śmierć". Zjawił się, porwał i mam efekty: troje dzieci. Ania i tak wpadła
      gorzej bo miała sześcioro :-) Ale ksiąze nadal jest urokliwy.

      Nie byłam gadatliwa ale bardzo beszczelna czasem. Jedyne co mam zupełnie inaczej
      to te wszystkie wyobrażenia. jestem realistką.
      • emdziejka Re: "Ania" w realu 19.05.09, 12:13
        ja też uważam, że charakter Ani jest jak najbardziej realny,
        natomiast zupełnie inną kwestią są warunki w jakich żyje (poruszane
        już na tym forum bajkowe życie Ani).

        charaktery ludzkie są pełne sprzeczności dlatego można lubić
        samotność i być towarzyskim - myślę, że każdy lubić czasem być sam,
        pomyśleć w spokoju, odpocząć (Ania w takich chwilach marzyła, uczyła
        się), a potem wrócić do ludzi - pośmiać się, porozmawiać.

        Można wymyślać niestworzone rzeczy (np. coby się zrobiło z wygraną w
        Totka, Ania może mniej marzyła o pieniądzach, ale na pewno o pięknym
        wyglądzie, chociaż wymyślona Kordelia była nie tylko piękna, ale
        zdaje sie, że też bogata) i jednocześnie uczyć się i pracować.
        Ambicja i marzycielstwo się nie wykluczają.

        Wracając do wypowiedzi Diany na temat szczęścia w małżeństwie z
        właściwym mężczyzną Ania smiała się raczej z tego, w jaki sposób
        Diana to mówiła (pokazując swoje doświadczenie, trochę
        przemądrzale), a nie z tego co mówiła.

        A poczucie humoru też bywa przecież różne. jest też takie, które
        wykorzystuje wyobraźnię i inteligencję ludzi.

        moje silne przekonanie o realności charakteru Ani bierze się stąd,
        że widzę między nami sporo podobieństw (stąd pewnie moje uwielbienie
        dla tego cyklu). I lubię wszelkie pozorne i prawdziwe sprzeczności
        charakteru Ani, bo to ją ożywia i przybliża.
    • pontecorvo Re: "Ania" w realu 01.05.11, 23:05
      do góry
    • gazeta_mi_placi Re: "Ania" w realu 03.05.11, 17:34
      Na szczęście nie.
      • aleska Re: "Ania" w realu 07.05.11, 09:36
        A dlaczego "na szczęście" ;) ?

        Ja osoby typu Ania chyba nie spotkałam, natomiast myślę, że sama mam wiele cech Emilki - duma, dystans, poczucie pewnej wyższości (ale nie za wysokie;)), uciekanie w świat marzeń, rozmawianie z wymyślonymi postaciami, ambicja i podążanie "alpejską ścieżką".
      • yasemin Re: "Ania" w realu 27.05.11, 14:42
        Gazeta, właśnie- dlaczego "na szczęście"?
        Ja u siebie widzę( i wielu znajomych też mi zwracało na to uwagę) sporo cech Ani: i romantyzm, i wyobraźnie, i ambicję, przez którą kończę już drugie studia językowe, i tę nadwrażliwość, przez którą niejednokrotnie wpadałam w konflikty z różnymi babami typu Linde. Ale zauważyłam, że wiele osób mnie nie lubiło, wręcz wyśmiewało za tę wyobraźnię, wrażliwość itp.- i do tej pory nie mogę zrozumieć, dlaczego. Co jest w tym złego?
        Może więc Ty, gazeto, skoro jesteś już teraz dorosła i potrafisz zwerbalizować swoje odczucia- wytłumaczysz, dlaczego tak się cieszysz, że takiej osoby nie spotkałaś?...
        • gazeta_mi_placi Re: "Ania" w realu 30.05.11, 22:20
          Za bardzo narwana, egzaltowana, zapatrzona głównie w siebie i taka "nie do życia" jeśli wiecie co mam na myśli.
          Wolę osoby zrównoważone i konkretne.
    • shantyman Re: "Ania" w realu 03.06.11, 01:14
      Ja szukam takiej dziewczyny/dziewczynki - gdyby ktoś taką znał, proszę by dał znać - w celach malarsko-portretowych.
      • yasemin Re: "Ania" w realu 03.06.11, 08:56
        T. j. rudej- lub, jak kto woli, o włosach w kolorze czerwieni Tycjana?
    • pontecorvo Re: "Ania" w realu 02.06.12, 19:48
      up - ocalam od zapomnienia:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka