Dodaj do ulubionych

Sekrety szefa...

21.07.09, 16:42
Dziewczyny, jestesmy tu incognito. Moze podzielimy sie plotkami
dotyczacymi ciemnej strony naszych przelozonych? Na zachete historia
mjego "ex"... Przez 4 lata mojej kariery i 2 lata mojej
poprzedniczki nigdy nie zdarzylo nam sie zobaczyc rodziny szefa, ani
na zdjeciu, ani na zywo - nawet na imprezach dla calych rodzin
pracownikow. Chodzily plotki, ze z calej rodziny jest najnizszy i
pokazanie sie z zona byloby co tu mowic nieeleganckie :)
Obserwuj wątek
    • nieadekwatna dyskrecja to podstawa w tym zawodzie... 25.07.09, 21:30
      i to absolutna podstawa. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy rozpowszechniać
      jakichkolwiek informacji, bez różnicy czy oficjalnie, czy pod płaszczykiem
      anonimowości - wbrew pozorom anonimowość w internecie to tylko złudzenie.

      Zresztą pomijając warstwę ideologiczną związaną z zawodem - brzydzę się
      plotkowaniem.
      • swan_ganz Re: dyskrecja to podstawa w tym zawodzie... 25.07.09, 22:32

        > "Zresztą pomijając warstwę ideologiczną związaną z zawodem -
        > brzydzę się plotkowaniem."

        no i popsułas tak pięknie zapowiadający się wątek... :-)
        • nieadekwatna Re: dyskrecja to podstawa w tym zawodzie... 25.07.09, 22:36
          ano. niedobra taka jestem.
          • swan_ganz Re: dyskrecja to podstawa w tym zawodzie... 26.07.09, 01:02

            > "ano. niedobra taka jestem."

            to prawda; zabrzmiałaś tak jakbyś z episkopatu nadawała (asystujesz
            Glempowi?)...:-)
            Następnym razem poczekaj trochę z umoralniającą wstawką do czasu aż
            dziewczyny się trochę rozkręcą... :-)
            • nieadekwatna Re: dyskrecja to podstawa w tym zawodzie... 26.07.09, 18:21
              > to prawda; zabrzmiałaś tak jakbyś z episkopatu nadawała (asystujesz
              > Glempowi?)...:-)
              Glemp ma asystenta sukienkowego, nawet miałam kiedyś okazję poznać, więc
              odpowiedź brzmi nie.

              > Następnym razem poczekaj trochę z umoralniającą wstawką do czasu aż
              > dziewczyny się trochę rozkręcą... :-)

              Na razie się nie rozkręcały, co dobrze o nich świadczy. BTW, czy żeby mieć
              jakieś zasady od razu trzeba być kościółkowym?
              • umbaumba Re: dyskrecja to podstawa w tym zawodzie... 27.07.09, 23:22
                Daj spokoj. Po pierwsze nie uwierze ze nie plotkujesz. Pomijajac to,
                myslalam ze watek bedzie po prostu zabawny, zwlaszcza ze przewazaja
                tematy dotyczace zarobkow (ilez mozna) oraz rad co zrobic z szefem
                cholerykiem itp. Przeciez ten zawod nie wyklucza przeciez poczucia
                humoru...
                • nieadekwatna Re: dyskrecja to podstawa w tym zawodzie... 28.07.09, 13:23
                  > Daj spokoj. Po pierwsze nie uwierze ze nie plotkujesz.

                  Ty nie musisz. Tak samo jak i w to, że nie chwalę się znajomością sekretów czy
                  słabości moich przyjaciół, rodziny, znajomych.

                  Pomijajac to,
                  > myslalam ze watek bedzie po prostu zabawny, zwlaszcza ze przewazaja
                  > tematy dotyczace zarobkow (ilez mozna) oraz rad co zrobic z szefem
                  > cholerykiem itp. Przeciez ten zawod nie wyklucza przeciez poczucia
                  > humoru...

                  Może tytuł tego watku był nietrafiony, a może mijamy się w intencjach - co
                  innego rozładować z humorem napiętą sytuację, co innego wyciągać na wierzch
                  cudze słabości, nierzadko osobiste i wstydliwe. Tego ostatniego w ogóle nie
                  rozpatruję w kategoriach poczucia humoru.
    • lady.godiva Re: Sekrety szefa... 28.07.09, 08:50
      Podstawą pracy asystentki jest lojalność i dyskrecja. Internet wcale nie jest
      taki anonimowy jak się wydaje.
      Poza tym obgadywanie kogoś na publicznym forum wydaje mi się sporym nietaktem.
      Zresztą chyba podobnie myślą inne dziewczyny, bo wątek nie cieszył się żadnym
      zainteresowaniem.
    • logopeda9 Re: Sekrety szefa... 29.07.09, 11:11
      cóż za diabelski pomysł, ale wybaczcie-nie przystąpię, może jakaś
      dziwna jestem ale szkoda mi czasu..
    • pijawka_lekarska Re: Sekrety szefa... 30.07.09, 00:55
      Powinnaś tego posta raczej zamieścić na Forum Humorum lub Forum Dilbertoza
    • vickydt Re: Sekrety szefa... 01.08.09, 18:53
      >Chodzily plotki, ze z calej rodziny jest najnizszy i
      > pokazanie sie z zona byloby co tu mowic nieeleganckie :)

      to wzrost jest kryterium elegancji? W jakim powiecie/gminie? Będę szerokim
      łukiem omijać.
    • tulcymea Re: Sekrety szefa... 03.08.09, 17:13
      zaprzysięgłam dyskrecję i lojalność:-) nie bawią mnie takie story,
      sorry:-(
    • hermilion Re: Sekrety szefa... 04.08.09, 12:03
      umbaumba napisała:

      > Dziewczyny, jestesmy tu incognito.

      Tylko Ci się tak wydaje. Kilka sprawdzeń w
      google i myślę że Twoje inicjały to RN.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka