Dodaj do ulubionych

Tym się nie zajmujemy :(

07.10.09, 07:41
"Udam, że tego nie słyszałem - lekarz na to" - tak powiedział ten ostatni w łańcuszku, ten nareszcie "dobry człowiek".

"Przychodnia powinna zorganizować opiekę, gdy sama nie mogła jej zapewnić: zadzwonić np. do szpitala i umówić przyjazd pacjentki, a nawet zapewnić transport" - stwierdza rzecznik praw pacjenta.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7113341,Pogryzl_pania_pies__Tym_sie_nie_zajmujemy.html
Incydent bez konsekwencji? Dlaczego nie pouczono lekarzy jak powinni postępować? Dlaczego po prostu nie ochrzaniono ich i nie poleciano po premii? Przecież mają jakichś zwierzchników - szlachetnych przedstawicieli szacownego, humanitarnego zawodu, których nadrzędnym celem jest dobro człowieka (nie robienie szmalu)?
Obserwuj wątek
    • pct3 Re: Tym się nie zajmujemy :( 07.10.09, 09:31
      Pani Eliza z niczym - oraz z bolącą nogą - wróciła do samochodu. Nadal potrzebowała internisty.

      Mam nadzieję że to wyczerpuje na dziś dawkę.
      Wątek uważam za zamknięty, zdziwię się jeśli ktoś uzna inaczej.

      INTERNISTY Z URAZEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      To tak dla jasności, dlaczego uważam wątek za zamknięty.
      No o czym tu dyskutować?

      Dla inteligentnych inaczej, napiszę, że: podejrzewam, że w okolicy tego zdarzenia znalazłby się również może warsztat samochodowy, masarnia, albo kwiaciarnia. Dlaczego także tam nie oczekiwano pomocy?
      • meg303 Dobre standardy sprzed trzech stuleci:) 07.10.09, 13:02
        Wtedy to jeden lekarz leczył wszystko...
        Mniejsza o to z jakim skutkiem:)
    • ekstra.dupcia Każdy lekarz 07.10.09, 13:18
      Człowiek (potencjalny pacjent) NIE MUSI wiedzieć co robić, do kogo się udać, jakiego lekarza poprosić o pomoc.

      Każdy lekarz MUSI umieć udzielić pierwszej pomocy (nawet w przypadku ugryzienia, czy innego podobnego urazu) i POWINIEN wskazać człowiekowi potrzebującemu pomocy, gdzie należy się udać, aby nie zostać odesłanym z kwitkiem.

      Trudno wyobrazić sobie, że osoba z krwawiącą ranną ręką, przychodząca do JAKIEGOKOLWIEK lekarza (do jego gabinetu), jest odesłana (nie zawsze dość grzecznie) do wicka albo do wacka - bez udzielenia pierwszej pomocy.

      O jakich standardach mówicie? Zapewne pieniężnych? Ech...
      • 0.9_procent Re: Każdy lekarz 07.10.09, 14:13
        ekstra.dupcia napisała:

        > Człowiek (potencjalny pacjent) NIE MUSI wiedzieć co robić, do kogo
        się udać

        Nie musi także umieć użyć plastra. Nie wiadomo tylko, dlaczego
        plastry można kupić właściwie ‘na każdym rogu’. Przecież tajemny
        sposób ich użycia znany jest tylko lekarzom, a i to nie wszystkim.


        > jakiego lekarza poprosić o pomoc.

        Polecam psychiatrę – też lekarz.


        > Każdy lekarz MUSI umieć udzielić pierwszej pomocy (nawet w
        przypadku ugryzienia
        > , czy innego podobnego urazu) i POWINIEN wskazać człowiekowi
        potrzebującemu po
        > mocy, gdzie należy się udać, aby nie zostać odesłanym z kwitkiem.

        Rozumiem, że to wymaganie dotyczy lekarza.
        W takim razie wszystko OK. Kobieta została odesłana przez
        recepcjonistkę.
        "Zamiast tego usłyszała (od recepcjonistki), że ma iść ..."


        > Trudno wyobrazić sobie, że osoba z krwawiącą ranną ręką,
        przychodząca do JAKIEG
        > OKOLWIEK lekarza (do jego gabinetu), jest odesłana (nie zawsze
        dość grzecznie)
        > do wicka albo do wacka - bez udzielenia pierwszej pomocy.

        1. "do jego gabinetu". Rozumiem, że recepcjonistka urzęduje w
        gabinecie lekarskim - pewnie siedzi doktorowi na kolanach.
        2. Polecam zgłoszenie się z zepsutym samochodem, telewizorem, czy
        projektem budowlanym do jakiegokolwiek inżyniera, a po wypłatę
        pieniędzy z konta do jakiegokolwiek banku, nie wyłączając banku
        krwi, czy banku spermy.
        • arletka.c do 0.0 procent Re: 07.10.09, 14:33
          0.9_procent napisał:

          > ekstra.dupcia napisała:
          >
          > > Człowiek (potencjalny pacjent) NIE MUSI wiedzieć co robić, do kogo się udać.

          > Nie musi także umieć użyć plastra.

          Oczywiście, nie musi. Zresztą poleciłbyś taki kioskowy plaster na ranę?

          >Nie wiadomo tylko, dlaczego plastry można kupić właściwie ‘na każdym rogu’.

          Tak sobie są tam wystawiane, żeby je sprzedać.

          >
          > > jakiego lekarza poprosić o pomoc.
          >
          > Polecam psychiatrę – też lekarz.
          >
          Oczywiście, psychiatra tez lekarz i też powinien umieć udzielić pierwszej pomocy. Uczył się tego w szkołach, co nie?


          > > Każdy lekarz MUSI umieć udzielić pierwszej pomocy (nawet w
          > przypadku ugryzienia, czy innego podobnego urazu) i POWINIEN wskazać człowiekowi potrzebującemu po mocy, gdzie należy się udać, aby nie zostać odesłanym z kwitkiem.
          >
          > Rozumiem, że to wymaganie dotyczy lekarza.
          > W takim razie wszystko OK. Kobieta została odesłana przez
          > recepcjonistkę.

          Umywanie rąk niczego nie załatwi.


          > > Trudno wyobrazić sobie, że osoba z krwawiącą ranną ręką,
          > przychodząca do JAKIEGOKOLWIEK lekarza (do jego gabinetu), jest odesłana (nie zawsze dość grzecznie) do wicka albo do wacka - bez udzielenia pierwszej pomocy.
          >
          > Rozumiem, że recepcjonistka urzęduje w gabinecie lekarskim - pewnie siedzi doktorowi na kolanach.

          Ależ inaczej nie wejdzie do gabinetu. Cerber w recepcji czuwa, a przed drzwiami sfora pacjentów - nie przejdzie.

          > Polecam zgłoszenie się z zepsutym samochodem, telewizorem, czy
          > projektem budowlanym do jakiegokolwiek inżyniera, a po wypłatę
          > pieniędzy z konta do jakiegokolwiek banku, nie wyłączając banku
          > krwi, czy banku spermy.

          Takiej stręce dają g. w ręce :)

          • 0.9_procent do 0.0 procent Re: 07.10.09, 16:31
            arletka.c napisała:


            > Oczywiście, nie musi. Zresztą poleciłbyś taki kioskowy plaster
            na ranę?


            Ależ skąd! Tylko hamerykańskie testowane przez NASA. Innych nie
            używam.


            > >Nie wiadomo tylko, dlaczego plastry można kupić właściwie ‘na
            każdym
            > rogu’.
            >
            > Tak sobie są tam wystawiane, żeby je sprzedać.

            I... ????? Co dalej jak już się je sprzeda? Ktoś ich do czegoś
            używa? Jeśli tak to, do czego? Przecież do opatrywania ran się nie
            nadają – podobno.


            > Oczywiście, psychiatra tez lekarz i też powinien umieć udzielić
            pierwszej po
            > mocy. Uczył się tego w szkołach, co nie?


            Tak. Chyba już w liceum, albo nawet w gimnazjum. Ktoś poza lekarzami
            uczył się w liceach?


            > > > Każdy lekarz MUSI umieć udzielić pierwszej pomocy (nawet w
            > > przypadku ugryzienia, czy innego podobnego urazu) i POWINIEN
            wskazać czło
            > wiekowi potrzebującemu po mocy, gdzie należy się udać, aby nie
            zostać odesłanym
            > z kwitkiem.
            > >
            > > Rozumiem, że to wymaganie dotyczy lekarza.
            > > W takim razie wszystko OK. Kobieta została odesłana przez
            > > recepcjonistkę.
            >
            > Umywanie rąk niczego nie załatwi.

            Oczywiście lekarz jest winny temu, co powiedziała rejestratorka (nie
            ma czegoś takiego jak recepcjonistka w poradni), podobnie jak winien
            jest brudnych kibli i skrzypiących drzwi. Nic nowego.


            > [i]Ależ inaczej nie wejdzie do gabinetu. Cerber w recepcji czuwa,
            a przed drzwi
            > ami sfora pacjentów - nie przejdzie.

            To musisz się zdecydować – czy lekarz ma się zajmować pacjentem w
            gabinecie, czy rozmowami w korytarzu. Na studiach nie uczą jak się
            rozdwoić.


            > Takiej stręce dają g. w ręce :)
            >


            Uwielbiam rzeczowe, merytoryczne argumenty.
            Masz coś mądrego do napisania?
        • metrospeek oj panimaju 07.10.09, 14:45
          0.9_procent napisał:

          > Polecam zgłoszenie się z zepsutym samochodem, telewizorem, czy
          > projektem budowlanym do jakiegokolwiek inżyniera, a po wypłatę
          > pieniędzy z konta do jakiegokolwiek banku, nie wyłączając banku
          > krwi, czy banku spermy.

          A nie myli lekarza z mechanikiem?
          A profesorów czytał? Szumowskiego, Aleksandrowicza...?
          A nie zapomniał dlaczego został lekarzem? No, chyba że dla mamony medycynę wybrał - wtedy wszystko panimaju, oj panimaju.



          • pct3 Re: oj panimaju 07.10.09, 14:56
            postaram się spokojnie.
            To naprawdę nie chodzi o mamonę.

            Spróbuj przemyśleć to jeszcze raz: przykład z bankiem jest dobry, albo przykład z pocztą.
            Otóż dostajesz awizo na przesyłkę. Przesyłka oczekuje w konkretnej, Twojej rejonowej poczcie. Ale Ty idziesz do innej placówki pocztowej i urządzasz tam awanturę, że nie mają Twojej przesyłki, "bo przecież to też jest poczta i ja was darmozjady utrzymuję z Twoich podatków".

            Niestety ta analogia jest do bólu adekwatna.

            Zrozum. Nigdy i nigdzie nie odmówiłem pomocy pacjentowi tego wymagającemu w sposób natychmiastowy i istotny.
            Setki moich kolegów także.
            Ale - przypadki skręconej kostki lub bolącego gardła odsyłam po prostu gdzie indziej, jeżeli jestem dyżurnym na internistycznej izbie przyjęć szpitala.
            Kasa nie ma tu nic do rzeczy. Gdybym ich przyjął, nie miałbym więcej ani mniej. Jeśli ich odsyłam, nie mam więcej ani mniej.
            Pamiętasz piosenkę o Kaczce Dziwaczce

            "z apteki poszła do praczki
            kupować pocztowe znaczki".

            I tak dalej.
            Nie zachowujcie się jak Kaczka Dziwaczka, a naprawdę dostrzeżecie niezwykłe zjawisko - ludzkie oblicze lekarza.
            My pomimo zgrywania przez was Kaczek Dziwaczek - wasze ludzkie oblicze dostrzegamy stale.
            • metrospeek Re: oj panimaju 07.10.09, 15:14
              pct3 napisał:

              > To naprawdę nie chodzi o mamonę.

              Możliwe.

              > Zrozum. Nigdy i nigdzie nie odmówiłem pomocy pacjentowi tego wymagającemu w sposób natychmiastowy i istotny. Setki moich kolegów także.

              Wiem i doceniam to.

              > Ale - przypadki skręconej kostki lub bolącego gardła odsyłam po prostu gdzie indziej, jeżeli jestem dyżurnym na internistycznej izbie przyjęć szpitala.

              Cóż, jesteś lekarzem, wiesz jak postępować w takich sytuacjach. Zapewne nie odesłałbyś pacjenta, który nie mógły samodzielnie dotrzeć pod wskazany adres :)

              > Nie zachowujcie się jak Kaczka Dziwaczka, a naprawdę dostrzeżecie niezwykłe zjawisko - ludzkie oblicze lekarza.

              Dostrzegam ludzkie oblicze lekarza - widzę je przy każdej okazji, gdy korzystam z usługi lekarza, naprawdę widzę je
              .

              > My pomimo zgrywania przez was Kaczek Dziwaczek - wasze ludzkie oblicze dostrzegamy stale.

              Cenię sobie to wielce i dziękuję za to lekarzom, za zajmowanie się nami, za humanitaryzm, za wielkie serca, za tolerowanie "Kaczek Dziwaczek" :)


              Pozdrawiam.
          • 0.9_procent Re: oj panimaju 08.10.09, 14:27
            metrospeek napisał:


            > A nie myli lekarza z mechanikiem?

            Nie, nie mylę. Szukanie jakiegokolwiek lekarza jest takim samym
            idiotyzmem, jak szukanie jakiegokolwiek inżyniera, mechanika, czy
            banku. Mechanizm jest ten sam.


            > A profesorów czytał? Szumowskiego, Aleksandrowicza...?

            A co takiego profesorowie napisali? Że należy leczyć wszystko, nawet
            to o czym się nie ma pojęcia? To może zacytujesz?


            > A nie zapomniał dlaczego został lekarzem?

            Zapewne ty jesteś odpowiednia osobą, by mi przypomnieć. Czyżby?


            > No, chyba że dla mamony medycynę wybr
            > ał - wtedy wszystko panimaju, oj panimaju.

            Ależ skąd! Za wszystkie rachunki i zakupy płacę
            przecież 'powołaniem'.


            Jeśli sądzisz, że rusycyzmy i zwracanie się w trzeciej osobie zrobią
            z ciebie intelektualistę z Lwowa to się mylisz. Niestety wyszedł
            tylko ćwierćinteligent z Wraclawia.
      • pct3 Re: Każdy lekarz 07.10.09, 14:44
        Człowiek (potencjalny pacjent) NIE MUSI wiedzieć co robić, do kogo się udać, jakiego lekarza poprosić o pomoc.

        Gó.wno prawda.
        Oficjalne komunikaty NFZ wyraźnie pokazują, że oczekuje się takiej wiedzy, oczywiście w ogólnym i podstawowym zakresie. Ten przypadek spełnia kryterium najbardziej podstawowej wiedzy.

        Każdy lekarz MUSI umieć udzielić pierwszej pomocy

        W przypadku zagrożenia życia.
        Ale:
        najważniejsze w tym jest to - że ja nie negowałem zasadności zgłoszenia się pacjentki do lekarza pierwszego kontaktu!!!
        Ja tylko wskazałem na bezsens sformułowania "nadal potrzebowała internisty" bo to jest absurd roku. Hydraulika potrzebowała w równym stopniu!!!!
        Ona potrzebowała chirurga, a potem konsultacji w poradni zajmującej się profilaktyką wścieklizny (a na województwo jest zwykle JEDNA taka poradnia!!!!!!!).
        I chodzi jeszcze o to, że dokładnie wszystko co mógłby zrobić każdy inny lekarz, można zrobić samemu - chodzi o przemycie rany i opatrunek.
        Do chirurga czy na SOR skierowania z POZ nie potrzeba (!!!!!) bo to jest stan naglący. Podobnie do poradni szczepień.
        Na tężec zaś zaszczepi chirurg.
        Oczywiście - te wszystkie informacje może przekazać lekarz POZ.
        Tak - tylko naprawdę nie wolno pisać "potrzebowała internisty".
        No bo to jest symetryczne z "miała zawał- nadal potrzebowała ortopedy".

        Wielokrotnie jako lekarz ambulatorium przyjmowałem pogryzionych przez psy i ich nie "odsyłałem" tylko badałem, oczyszczałem ranę i kierowałem do właściwych placówek.
        Ale nie dlatego, że jestem internistą (choć jestem). Bycie internistą nie ma tu NIC DO RZECZY (poza ew. kwalifikacją do szczepienia przeciwko tężcowi, które, w przypadku pogryzienia w nogę, jako żywo nie jest najpilniejszą rzeczą do zrobienia). Wynikało to z faktu zgłoszenia się do mnie pacjenta potrzebującego pomocy (przede wszystkim- informacji).
        Nikt taki nie został odesłany.
        Ale ta pacjentka naprawdę nie "potrzebowała INTERNISTY" i takie teksty jak ten wywoływały, wywołują i wywoływać będą pianę na moim ryju.



        • metrospeek do pct3 Re: 07.10.09, 14:58
          "Nadal potrzebowała internisty" - odnosi się do zapewne do sytuacji w przychodni, gdzie lekarzem pierwszego kontaktu bywa przeważnie internista. Jeśli mylę się, proszę o poprawkę?

          pct3 napisał:

          > ...takie teksty jak ten wywoływały, wywołują i wywoływać będą pianę na moim ryju.

          Masz ryja??? A sądziłem, żest człekiem jest :o
          • gazton51 do metrospeek 12.10.09, 01:55
            Odpuść sobie.
            Był już tu na tym forum wątek, gdzie na poważnie kompletowano katalog uzdolnień
            i kompetencji pacjenta godnego przyjęcia przez lekarza.
            Na szczęście to forum nie reprezentuje postaw typowych dla wszystkich lekarzy.
            • pct3 Re: do metrospeek 12.10.09, 19:42
              Na szczęście to forum nie reprezentuje postaw typowych dla
              wszystkich lekarzy


              Dokładnie. Łagodność, stonowanie, dyplomacja zawarta w wypowiedziach
              tutejszych lekarzy to Wersal przy wypowiedziach i poglądach lekarzy
              w realu.
              A dlaczego na szczęście?
              Bo nawet mi, po kilkunastu latach pracy, ciężko czasami uwierzyć w
              to co mówią koledzy lekarze o pacjentach.
              To co się mówi tu, to jest czystej wody cywilizowanie profesjonalne
              komplementowanie pacjentów - w porównaniu z tamtym.

      • radeberger Re: Każdy lekarz 07.10.09, 16:41
        załóżmy teraz, że przychodzisz do gabinetu neurologa, gdzie podstawowym narzędziem pracy jest długopis i młotek neurologiczny

        czym ma ci pomóc owy lekarz na krwawiącą rękę? ma cię trzepnąć młotkiem aż stracisz przytomność - pomyśl trochę - postaraj się..
        • ekstra.dupcia do radeberger Re: 07.10.09, 17:17
          radeberger napisał:

          > załóżmy teraz, że przychodzisz do gabinetu neurologa, gdzie podstawowym narzędziem pracy jest długopis i młotek neurologiczny
          > czym ma ci pomóc owy lekarz na krwawiącą rękę? ma cię trzepnąć młotkiem aż stracisz przytomność - pomyśl trochę - postaraj się..

          E, słabo kapujesz a się wypowiadasz.

          Otóż, przepisy określające warunki prowadzenia działalności typu usługi lekarska jasno określają konieczność posiadania dobrze wyposażonej apteczki pierwszej pomocy, oraz telefonu.

          Ale nie o to idzie w tym całym cyrku. O trochę abstrakcji proszę i o odrobinę zwykłego ludzkiego poczucia przyzwoitości. Zrozum, pacjent może być różny, może być nawet słabo rozumujący albo "stuknięty". Niestety, lekarz, zwłaszcza na posterunku, w gabinecie, nie może być "stuknięty". Jeśli uważa inaczej, niech zmieni zawód, póki czas ;)

          Teraz lepiej kapujesz?




          • radeberger do radeberger Re: 08.10.09, 00:57
            plastrem i wodą utlenioną chcesz leczyć ugryzienie przez psa? życzę sukcesów terapeutycznych, zwłaszcza ze wścieklizną

            > Ale nie o to idzie w tym całym cyrku. O trochę abstrakcji proszę i o odrobinę z
            > wykłego ludzkiego poczucia przyzwoitości.

            akurat zwykłe ludzkie poczucie przyzwoitości bierze w dupę kiedy prawnik się zapyta - "dlaczego pan się za to zabrał, skoro pan wiedział, ze nie posiada wymaganego zaplecza terapeutycznego?"

            co odpowiesz geniuszu z bożej łaski - bo chciałem pomóc? wzruszysz tym każdego na sali sądowej
            • m.algorzatka do radeberger Re: 08.10.09, 01:52
              > akurat zwykłe ludzkie poczucie przyzwoitości bierze w dupę kiedy
              prawnik się za
              > pyta - "dlaczego pan się za to zabrał, skoro pan wiedział, ze nie
              posiada wymag
              > anego zaplecza terapeutycznego?"

              Hmmm...zawsze zastanawiam sie, jaki sens ma utrzymywanie punktow
              wieczorowej(nocnej) pomocy medycznej, skoro nie mozna zapewnic nie
              tylko kwalifikacji personelu(dla kazdego przypadku np.), ale
              rowniez "wymaganego zaplecza terapeutycznego".
              To jest sztuczny twor...taki "nowotwor"?
              • pct3 do radeberger Re: 08.10.09, 09:09
                Nigdzie nie można utrzymać pełnej kadry i zaplecza "do wszystkiego".
                Wbrew pozorom, ambulatoria nocnej pomocy są potrzebne.
                Ludzie nauczeni są chodzić do lekarza - ot tak.
                Gdyby znieść ambulatoria, a utrzymać wymóg zbadania każdego
                zgłaszającego się pacjenta, SORY padną w ciągu doby!!!
                W Krakowie i okolicach - gdzie system opieki całodobowej jest dobry -
                w sobotę przez dobę w sezonie infekcyjnym wszystkie ambulatoria
                odwiedza spokojnie jakiś tysiąc pacjentów.
                Jeśli oni pójdą do SORów.....
                • studmw do radeberger Re: 08.10.09, 09:56
                  obs2 po wiekszosci Twoich postow stwierdzam ze mialem racje w swojej teorii dotyczacej korelacji pewnych cech osobowosci z wybrana specjalizajca. W przypadku internisty za najwazniejsza uznalem cierpliwosc, a Ty wykazujesz sie czasem wrecz anielska:)w odpowiedzi na posty ludzi ktorzy siedza przed monitorem zacierajac lapki w gescie "ale doktorowi dopieklem!" na pewno nie zainteresowani dyskusja czy wyjasnieniami. Odpowiadasz argumentami w kolejnym temacie na najbardziej prostackie i bezmyslne wypociny. Az czasem mysle, po co?
                  • m.algorzatka do radeberger Re: 09.10.09, 14:01
                    Spokojnie Studmw, Twoje "przyjmowanie" nie jest zagrozone; w koncu latwy dostep
                    do lekarza to glowne osiagniecie polskiej SZ.
    • aelithe Re: Tym się nie zajmujemy :( 08.10.09, 17:21
      lekarz rodzinny powinien wykonać opatrunek i spytać się oszczepienie przeciw tężcowi
      do 10 lat od ostatniego nic
      skierować elektywnie do Poradni Profilaktyki Wścieklizny

      Arlatko, już wyemigrowało 1/3 lekarzy, chcesz wygonić więcej??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka