Dodaj do ulubionych

pomysl na finansowanie s.z.

26.10.09, 14:51
Wiadomo nie od dzis z czego biora sie problemy w finansowaniu sluzby
zdrowia - z braku dostatecznych skladek (nie placa przede wszystkim
rolnicy).

Pomysl jest prosty. Dobra, jestes biedny i cie nie stac, ale masz
ziemie. Bedziesz mial emeryture i opieke zdrowotna nawet bez
udawania oplacania "ogromnych" skladek krus ALE po twojej smierci
ziemia przechodzi na wlasnosc tych, ktorzy zaplacili za ciebie.
Czyli reszty narodu (bez rolnikow, gornikow, stoczniowcow i innych
dluznikow).
Oczywiscie wybor nalezy do ciebie...

Takie rozwiazanie wydaje sie sprawiedliwe i realne.
Jest ono analogiczne do oferowanych miejskim emerytom ubezpieczen
bankowych - pod ich mieszkania wlasnosciowe.
Co mysla o tym forumowicze?
Obserwuj wątek
    • gazton51 Re: pomysl na finansowanie s.z. 26.10.09, 15:58
      A dlaczego po prostu nie powinni płacić składek, oraz - co ważniejsze - podatków
      w ogóle?

      Polecam art. w ostatniej "Polityce" na ten temat.
      • st.lucas Re: pomysl na finansowanie s.z. 02.11.09, 12:04
        Dobre, pryncypialne pytanie, panie gaztonie!

        Dodam jeszcze tylko to, ze pomysl pana/pani niezadarmo
        jest co nieco naiwny.
        Gdyby rzeczywiscie chciano wprowadzic go w zycie,
        mielibysmy natychmiast miliony chlopow, ktorzy pozbyliby sie
        na gwalt swojej ziemi (oczywiscie cedujac ja na rodzine).
        I w ten sposob przejmowanoby co najwyzej polmorgowe arealy
        "biedakow". A w zamian trzebaby jeszcze wiecej lozyc na KRUS.

        Zreszta spora ilosc KRUSowcow to i dzisiaj polmorgowcy.
        I co niby potem panstwo/narod mialoby robic z takimi dzialkami?

        Przejmowanie ziemi/domu za ubezpieczenie trzeba pozostawic bankom.
      • karw123 Re: pomysl na finansowanie s.z. 02.11.09, 13:30
        Odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo prosta. Paradoksalnie taki układ jest po
        prostu opłacalny. Istotą problemu jest fakt, że w rolnictwie istnieje ogromne
        ukryte bezrobocie. Obecny stan istnieje tylko dlatego, że całe rolnictwo jest
        dotowane. W momencie dołożenia obciążeń podatkowych (dokładniej, w momencie
        odebrania bzdurnych przywilejów) 80% drobnych gospodarstw nie miałoby absolutnie
        żadnej szansy na opłacenie podatków co w efekcie spowodowałoby, że Ci ludzie nie
        byliby w stanie utrzymać swoich gospodarstw, co w konsekwencji spowodowałoby
        wzrost bezrobocia a w efekcie znaczne obciążenie budżetu państwa kosztami opieki
        społecznej.

        Dokładnie analogiczna sytuacja jest w momencie dotowania dużego zakładu pracy w
        małym mieście. Co by się stało w skali kraju, to aż trudno sobie wyobrazić.

        Oczywiście nie twierdzę, że to jest dobrze i że nie należy wprowadzać
        stopniowych reform, jednak opisany przeze mnie scenariusz to jest główna
        zdroworozsądkowa motywacja do utrzymywania obecnego stanu.
        • gazton51 Antyszela 02.11.09, 18:16
          >Paradoksalnie taki układ jest po
          prostu opłacalny<

          Paradoksalnie, choć mamy podobne spojrzenie na świat, z tym się nie zgadzam.
          1/ Podatki płaci się od pewnego progu. Wszyscy to robią - jeśli osiągają
          przychody. Podobnie, jesli chłop nie miałby przychodów nie płaciłby.
          2/ Obecny "układ" (kogo - z kim?, bo przecież nie jest to umowa społeczna) jest
          demoralizacyjny dla wszystkich i to jest podstawa jego nieopłacalności.
          Bo ceną za demoralizację jest zubażanie wszystkich, uczciwych przez garstkę
          oszustów.
          3/ Wreszcie, gdyby nie Unia (utrzymująca gdzieś 1/3 naszego społeczeństwa) ,
          nawet i ci oszuści (chłopi, bo to mentalność a nie zawód), podający się za
          rolników, nie mieliby czego kraść - to dowód obecnie już widocznej
          nieopłacalności hodowania sobie 1/3 społeczeństwa oszustów a pozostałych -
          biernych kibiców oszustwa, na koszt UE.
          To pisałem ja, Wasz domowy AntySzela J. ;)
          • karw123 Re: Antyszela 02.11.09, 18:47
            Ale ja się całkowicie zgadzam z tym co piszesz, ale czymś zupełnie innym jest
            cel a zupełnie innym droga do tego celu.

            Ja osobiście nie widzę sensownej drogi (tym bardziej w kołchozie UE), aby
            zmienić ten stan rzeczy.

            Zwróć uwagę, że "układ" jest dokładnie umową społeczną, którą naród pielęgnuje
            od wielu wielu lat co 4 lata głosując na takie a nie inne ugrupowania.

            Co więcej, zwróć uwagę, że nie chodzi tu o garstkę oszustów. W Polsce jest
            prawie 2 mln gospodarstw co daje pewnie pod 4 mln ludzi, którzy utrzymują się z
            pracy w gospodarstwach. To jest około 10% społeczeństwa. Wyobrażasz sobie
            bankructwo 30% z tych gospodarstw. Jaki miałoby to wpływ na budżet państwa?
            • gazton51 Re: Antyszela 03.11.09, 00:49
              Jaki miałoby to wpływ na budżet państwa?

              Ożywczy...

              Ok, zrozumiałem, pozdrawiam.
          • maksiu1313 Re: Antyszela na Seszele. 08.11.09, 21:38
            Madry p.antyszelo.Uprzejmie donoszę że w piatek sejm zatwierdził ustawy o
            zwiekszonych dopłatach dla rolników.Tyle nienawisci która dzisiaj mozna było
            spotkać w sieci po artykule Sawickiego nie spotkałem się jeszcze nigdy.Pan jest
            jednym z nich odebrać rolnikom dajcie mi nam,takie głosy na forum
            Gospodarka.Rząd napuszcza jednych na drugich, odsuwając prawdziwe problemy.Aco z
            ludzmi wobec których państwo ma zobowiazania, za przejete gospodarstwa wlatach
            70 i 80 w zamian za emerytury,będzie je regulował ZUS ijakie ztego będa
            rzeczywiste oszczednosci dla budzetu i dla soołeczeństwa.W całej Europie model
            wspierania systemu ubezpieczeń rolniczych miał chamowac tempo wsrostu cen
            zywności dla wszystkich grup społecznych.
            Modyfikacja KRUS musi nastapić,określone powinny być areały które pozwalałyby
            podnosic pułap płaconej składki,chcesz miec większa emeryturę płac wieksze
            składki.Gorzej jest z panami z MArszałkowskiej
            którzy pokupowali poteżne ilości ziemi iteraz pan Sawicki i sejm ogłasza że
            ziemia odłogowana też ma dotacje Itutaj jest ogromne złodziejstwo.My siebie
            nazywamy zarzadcami dużymi obszarami przestrzennymi,nie
            hektarowcami..Pozdrowienia od Jakuba który tylko dostanie dotacje leci na Seszele.
            • gazton51 Szele na Seszele 08.11.09, 22:23
              Panie Jakubie Seszelo!
              Jako antyszela, chciałbym sprostować nieporozumienie, które z silnych emocji w Pana poście zaistniało (i chodzi chyba o emocje miłości a nie nienawiści - do dopłat?)

              >Pan jest jednym z nich odebrać rolnikom dajcie mi nam,takie głosy na forum<

              To nieporozumienie. Ja przeciwnie do zabierania - chcę aby to niepłacący podatków hektarowcy przestali zabierać moje pieniądze z których finansowane są ich świadczenia.

              I donoszę uprzejmie, że nie ja przejmowałem gospodarstwa i obżerałem się deputatami, ani moja rodzina, która płaciła za to, co kupuje.
              Protestuję, aby ktoś bez mojej zgody refundował sobie swoje straty moimi pieniędzmi.
              Dość zabierania podatnikom, przez anarchistów hektarycznych.
              Podziwiam Pana spryt i zaradność życiową ale niechże Pan sobie znajdzie inne państwo do dojenia, a nie to, które z tego powodu doi mnie.
              I proszę nie nabijać się w tej sytuacji z głupków,takich jak ja, którzy płacą podatki, poniżając nas słowem wyklętym w tym kraju, cyt: 'Mądry'.
              W przeciwnym wypadku, tak jak moi znajomi, zarejestruję moją firmę na Słowacji lub w Berlinie i będzie Pan musiał doić...krowy, a nie podatników, z zamiarem osobistego transferu udoju na Seszele.

              Z wyrazami sympatii dla Pana i Pana innych poglądów etyczno-ekonomicznych, szkoda, że jak się okazuje - zmiennych w zależności od wektora interesu osobistego.
              Urażony Antyseszel ;)
              • maksiu1313 Re: Szele na Seszele 08.11.09, 22:57
                Zle mnie pan zrozumiał.Nam pieniadze daje unia.Ja nie zabieram pana podatków
                respektuje prawo jakie w tym kraju obowiazuje nie doskonałe ale jednak
                prawo,nawet gdybym chciał zwrócic te pieniadze,to sądzi pan ze podatki płacił by
                pan mniejsze.Miły panie gaztonie dlaczego wygania mnie pan z mojego kraju,aż
                tak bardzo pana obraziłem,przepraszam.Moje poglądy się nie zmieniają,raczej
                warunki funkcjonowania.Niech nie czuje się pan urażony,bardzo mj przykro mi z
                tego powodu.pozdrawiam.
                • gazton51 Re: Szele na Seszele 13.11.09, 23:09
                  Ależ to Pan się wybiera na seszele, a nie ja wyganiam.
                  Unia płaci za co inszego, a podatki Pan mi zabiera i tak - w formie korzystania z funkcji i usług państwa, na które podatków Pan nie płaci, a ja - tak.
                  Mnie na szczęście stać i na seszele i na utrzymanie Pana, Panie Maksiu - skoro prawo na to pozwala (a pozwala żyć na koszt innych).
                  Tylko niech Pan nie pisze w tym kontekście o biznesie.
                  Porozmawiajmy o śpiworach marcinoita lepiej (o co mu chodzi z tym śpiworem?)
                  Pozdr.
                  • maksiu1313 Re: Szele na Seszele 17.11.09, 23:00
                    NIE zauważyłem tego postu ja zabieram panu podatki,pan płaci podatki a ja nie no
                    to dzieki że stać pana na utrzymania mnieimojej rodziny.Jak by nazwał pan
                    projekt przygotowania działek łacznie z mediami.Więcej juz o biznesie nie
                    napisze.CO do śpiworka,to po co włazi pan do niego z butelka wdodatku bez
                    korkociaga.Nie wygodnie a rzeczywiscie o numerek trudniej niz w rejesrracji do
                    specjalisty,
        • aelithe Re: pomysl na finansowanie s.z. 14.11.09, 10:22
          1.wybacz karw , ale nie widzę,żadnej zapaści na wsi, w sytuacji, gdyby chłopi mieli zacząć płacić normalny podatek dochodowy
          to wręcz poprawiłoby ich sytuację - obecnie płacą podatek gruntowy niezależny od faktu czy osiągają dochód czy nie.
          2. objęcie chłopów zus też mogłoby nie pogorszyć ich sytuacji
          wtedy po prostu musieliby płacić składkę od każdej pracy. Na przyszłość korzystne rozwiązanie.
    • karw123 Re: pomysl na finansowanie s.z. 02.11.09, 13:32
      Wszelkie pomysły na reformy nie mają sensu w momencie, gdy osoba płacąca
      50PLN/kwartał ma takie same prawa jak osoba płacąca 1000PLN/mc.
    • szlachcic Re: pomysl na finansowanie s.z. 02.11.09, 17:35
      rolnik ma placic jak reszta
      nie stac go bo jest biedny rolnik?
      1) niech jedzie do miasta
      2) niech sprzeda czesc ziemii

      Problem w tym ze populisci z PO wola "rzadzic" i miecpoparcie
      i dzieki temu takie Samoobrony czy PSL maja sens bycia partia
      przystawkowa
      • aron2004 Re: pomysl na finansowanie s.z. 02.11.09, 20:06
        czy ktoś broni w tym kraju lekarzowi kupić hektary?
        • st.lucas Re: pomysl na finansowanie s.z. 03.11.09, 11:01
          aron2004 napisał:

          > czy ktoś broni w tym kraju lekarzowi kupić hektary?


          Jest to argument typu: "Nie potepiaj zlodzieja. Bo przeciez mozesz
          tez krasc tak jak on, jezeli zechcesz."
          • maksiu1313 Re: pomysl na finansowanie s.z. 03.11.09, 18:57
            Proszę o odpowiedż:1jakie przywileje mają rolnicy??Kto igdzie płaci 50 zł na
            kwartał składki zdrowotnej.Czy wiedza państwo co to były dostawy obowiązkowe
            ikiedy zostały zniesione.Co to byłFRR ,potem US ,>Od kiedy rolnicy mogli zacząć
            przechodzić na emerytury,korzystać z leczenia publicznego.Kiedy powstała ARR,kto
            wykupił ziemie od ARR.Czym sie różnia zwykłe emerytury od
            strukturalnych.Dlaczego rolnicy to złodzieje i oszuści,.Proszę wzkazać mi bank
            który będzie wypłacał kredyt dodatni w zamian za rozpadający sie dom i kilka
            arów działki.PILNE........
            • st.lucas Re: pomysl na finansowanie s.z. 04.11.09, 09:12
              maksiu1313 napisała:

              > Proszę o odpowiedż:1jakie przywileje mają rolnicy??

              R o z l i c z n e - zbyt dlugo by wymieniac.
              I prosze nie udawac, ze nic Pani o nich nie wiadomo.
              Juz to kiedys zreszta Pani napisalem i niektore wymienilem.

              Kto igdzie płaci 50 zł na
              > kwartał składki zdrowotnej.

              Nie wiem. Wiem jednak, ze chlopi placa ok.250 zl kwartalnie.
              (Przypominam: ZUS to minimum 700zl miesiecznie.)

              Czy wiedza państwo co to były dostawy obowiązkowe
              > ikiedy zostały zniesione.

              Dostawy obowiazkowe byly to kontyngenty obowiazkowej produkcji
              rolnej, zniesione za Gierka, doskonale to pamietam.
              Wtedy tez, niestety, ubezpieczono chlopow.

              Co to byłFRR ,

              Chyba jakis fundusz rolniczych rent - co to ma do rzeczy?

              potem US ,

              United States... i jest nadal...

              >Od kiedy rolnicy mogli za> cząć
              > przechodzić na emerytury,korzystać z leczenia publicznego.

              Od lat 70-ych ubieglego wieku.

              Kiedy powstała ARR,

              Chyba za Mazowieckiego - ponownie pytam co to ma do rzeczy?

              kt> o> wykupił ziemie od ARR.

              Nie wiem i niezbyt mnie to obchodzi.

              Czym sie różnia zwykłe emerytury od> strukturalnych.

              Znacznie korzystniejsze finansowo (skladka/emerytura) sa dla
              swiadczeniobiorcow emerytury strukturalne. To wiem.
              I wiem tez, ze nie sa one korzystne dla reszty spoleczenstwa
              doplacajacego do wiecznie sfrustrowanych chlopow,
              ktorzy jako niby jedyni "zywia y bronia".

              Dlaczego rolnicy to złodzieje i oszuści,.

              Z uwagi na to co powyzej napisalem,

              Proszę wzkazać mi bank> który będzie wypłacał kredyt dodatni w
              zamian za rozpadający sie dom i kilka
              > arów działki.

              Prosze bardzo: ten bank nazywa sie Rzeczpospolita Polska.
              I nie tylko placi, ale i nic w zamian (nawet ruder) nie bierze.
              A powinien.

              PILNE........

              ...jest zapotrzebowanie na zmiane tej sytuacji.
              I w tym sensie zgadzam sie z niezadarmo.
              • maksiu1313 Re: pomysl na finansowanie s.z. 04.11.09, 19:15
                SZanowny panie st lukas.Wyjaśniam na poczatku jestem panem nie
                panią.Przeczytałem pana post i dochodzę do wniosku że nie oczekuje pan
                konkretnej odpowiedzi,albo pana nie interesuje albo nie chce wiedzieć.Sądzę że
                chce pan leczyć jednego pacjenta odbierając lekarstwa drugiemu.To chyba nie jest
                dobra droga.Pozdrawiam.
                • gazton51 Nota bene 04.11.09, 20:25
                  Panie Maksiu, z całą sympatią, ale strasznie się pan wk..., pardon, uniósł, nad losem posiadaczy hektarów.
                  Ale nikt chyba nie ma tu za złe zarabiania na hektarach, nawet obsianych wyłącznie wnioskami o dopłaty unijne.
                  Chodzi o to, aby płacić za to podatki, nieprawdaż?
                  Bo teraz to chyba ja, jako przedsiębiorca-podatnik bezrolny płacę podatki, z których finansowane jest 'rolnictwo' bezpodatkowe, w tym hektaryzm właścicielski?
                  To kto tu komu zabiera lekarstwa?
                  Co stoi na przeszkodzie, aby właściciel hektarów rozliczał się podatkowo, tak jak wszyscy, z dochodów i strat?
                  W czym tkwi moja ewentualna pomyłka w ocenie sytuacji, skoro Pan wpada w taki zapęd polemiczny w tym temacie?
                  • maksiu1313 Re: Nota bene 04.11.09, 21:43
                    SZanowny panie Gaztonie.Skąd ten pomysł że śię złoszczę?Dlaczego pan sądzi że
                    ,rolnicy nie płacą podatków/płacimy ito dosyć duże,Tyle ile mamy w nakazach
                    płatniczych.Ziemię kazdy mógł kupić za grosze,od ARR..iteraz brać dopłaty, tak
                    postąpił pan Piskorski,pan wolał być pieszczochem konsumenckim,więc teraz musi
                    pan płacić na nas.Własciciele hektarów rozliczają się podatkowo,prowadzą poważne
                    firmy,zatrudniają ludzi płaca im ZUS,pracują dodatkowo jako doradcy,często pisza
                    artykuły w fachowych,pismach.W zapał polemiczny nie wpadam tylko znam realia w
                    jakich żyją ludzie którzy żyją z krusowskich emerytur.Jestem ciekaw ile razy
                    wyskoczy mi pan z rękawa
                    .Już dzisiaj jednemu odpisałem że na tym forum panuje kompleks
                    gaztona.Coś mi dzisiaj nie idzie pisanie,chyba po tej fizyce kwantowej...
                    • gazton51 Re: Nota bene 08.11.09, 22:26
                      Rzeczywiście - coś Panu nie idzie.

                      Jakież to podatki powszechne płaci właściciel hektarów z tego tytułu, jaki
                      fundusz zdrowotny i emerytalny - w porównaniu z innymi obywatelami.
                      Jest to sprzeczne z konstytucją, Pan to wie i to Panu plącze szyki.

                      PS Na czym niby kompleks gaztona polegać miałby, hę?
                      • maksiu1313 Re: Nota bene 08.11.09, 23:31
                        Dlaczego pan taki dzisiaj wsciekły{jak te byczki w Pampelunie}czym śię tak panu
                        naraziłem hę?Ja płace i ZUS iKRUS pracownicy mojej firmy mają płacony
                        ZUS.Dlaczego jest to sprzeczne z konstytucją tego nie rozumiem.Szyków mi nikt
                        nie plącze.Aż sie boje odpowiadac na czym ten kompleks polega.Odnoszę wrażenie
                        że to inni dyskutanci z panem mają kompleks według pana ipana
                        inteligencji.Pozdrawiam nieurażony J
                        • gazton51 Re: Nota bene 13.11.09, 23:16
                          Ja płace i ZUS iKRUS pracownicy mojej firmy mają płacony
                          > ZUS.

                          To przecież nie są podatki!

                          A ja płacę VAT a Pan? Oraz PIT - a Pan?
                          Gdzie są moje pieniądze, Panie Maksiu? :)
                          Dlaczego ma Pan odwagę korzystać z przepisów łamiących konstytucyjną równość obywateli wobec prawa (PIT)?
                          A nie ma Pan odwagi (?) ujawnić moich kompleksów.
                          Panie Maksiu, Pan się nie boi... :)
                          • maksiu1313 Re: Nota bene 14.11.09, 19:56
                            Panie gazton, czy mamy śię licytować kto płaci więcej??Ja również płacę VAT,ale
                            ten można odliczac...Nie bede drogą elektroniczna wysyłał panu swoich PIT-ów bo
                            ipo co?Proszę mi wzkazać ,które to sa te przepisy łamiące konstytucyjną równość
                            nie ja tworzyłem Konstytucje,Podatki płacę bardzo duze począwszy od podatku
                            Belki ,za kazdy audyt,kańczac na podatkach za wynajem mieszkań.Stop panie
                            gazton- to nie brak odwagi,ja nigdy nie twierdziłem że kompleksy jakies pan
                            posiada a wręcz odwrotnie ,że jest pan jednym z lepszych dyskutantów na tym
                            forum,czym naraziłem
                            się innym formuowiczom.pozdrawiam>J
                            • gazton51 Re: Nota bene 18.11.09, 03:04
                              Panie Maksiu.
                              Ja sobie trochę żartuję, podszczypując właśnie Pana (sorry) ale problem nalezy
                              traktowac poważnie.
                              Jeśli płaci Pan PIT - to chyba nie za hektary?
                              Konstytucja to tak samo Pana jak i moja sprawka,jest z nią sprzeczne nierówne
                              traktowanie podatników zależnie od formy własności.
                              Za mieszkania PIT - tak, za hektary - nie. No, to nie jest państwo prawa. A to
                              akurat mam wrażenie - Panu powinno przeszkadzać.
                              I to jest ważna (choć niejedyna) przyczyna, że nasza percapita to zdaje się 30%
                              średniej unijnej.
                              A dotacje przejada najbardziej - najmniej efektywna gospodarczo i społecznie
                              sfera - drobnoustrojów ohektarowanych.
                              Czepiam się, bo to taki sam bezprawny i toksyczny cywilizacyjnie system, jak ta
                              nieszczęsna SZ z tematu forum, i jeszcze kopalnie, PKP, Cegielscy czy inne
                              Kolebki przyklejające nam łatkę typu 'Polnische Wirtschaft'.
                              Proszę się odprężyć i wybaczyc, jeśli zgalopowałem się w osobistych
                              uszczypliwościach. Każdy z nas jest jakoś w ten postkomunowaty system umoczony i
                              na tym cierpi, choć nie zawsze świadomie.
                              • maksiu1313 Re: Nota bene 19.11.09, 21:03
                                Panie Gazton.Nasza dyskusja o podatkach na pewno nie polepszy kondycji SZ.Ani
                                pan ani ja nie mamy na to wpływu.Nie licytujmy sie kto płaci wiecej ,kto kogo
                                utrzymuje.Bo jeszcze jeden dwa posty o tej tresci i zacznę sie obawiać dzwonka o
                                6 tej rano do bramy i wizyty panów w kominiarkach,lub w ciemnych garniturkach i
                                okularkach.Co do dalszej tresci pana postu to fakt nie bardzo podoba mi się ta
                                demokracja socjalistyczna.Jest taka sama jak cała SZ opadają nie tylko ręce ale
                                i inne organy też.Prosze nie wracac juz do tematu drobnoustroje hektarowe.Marzy
                                mi się SZ dobrze zarzadzana,ale to tylko moje marzenia.Co do sentymenyu do
                                dawnych lat,to są bardzo miłe
                                nie czuje sie umoczony w tamten system,miłe wspomnienia, młodość,
                                Wtenczas przydawały się spiworki teraz to już tylko wygoda.Przepraszam za błedy
                                piszę znowu jedną ręką a na kolanach siedzi mi snajperek.pozdrawiam
                                • gazton51 Zbliżenie - na koszt firmy! 20.11.09, 23:20
                                  Panie maksiu (a ja - gazton), to kto kogo utrzymuje to istota dyskusji o kondycji SZ i Polski w ogóle.
                                  Można dyskutować z poczuciem celu, albo bić pianę.
                                  Jeśli ma być miło i dowcipnie - polecam "pudelka" albo "salon24" - o ile jest Pan passive - to pierwsze a active - to drugie.
                                  Mnie w dyskusji ciekawi, jakie reformy społeczeństwo jest w stanie powziąć, aby zbliżyć się ze swoją SZ do cywilizacji europejskiej.
                                  A tu kolejny raz się okazuje - że zbliżenie, owszem, ale nie z własnym kosztem.
                                  I jak tu liczyć na kolejkę przedniego trunku pod smoczą jamą?
                                  • maksiu1313 Re: Zbliżenie - na koszt firmy! 21.11.09, 17:12
                                    Panie Gazton.Ja wypowiadam się w swoim imieniu ,a nie społeczeństwa.Nie rozumiem
                                    dlaczego tylko rolnicy sa ta grupą atakowaną przez pana i innych
                                    formuowiczów,Sąjeszcze emerytury górnicze,sędziowskie ,mundurowe wczesniejsze
                                    przechodzenie na emerytury.Juz kiedyś napisałem jestem za modyfikacja KRUS-co by
                                    zwiekszyło składkę zdrowotną.Ajakie pan ma propozycje.GDZie pan widzi mozliwości
                                    na które zgodziłoby się spoleczeństwoUjednolicenie składki zdrowotnej,podatek od
                                    dochodów z hektarów,co jeszcze?Mozemy sobie podyskutować.O co chodzi ztym:panie
                                    Maksiu;][a ja -gazton].Nie
                                    zwracam się do pana per Ty-bo uważam że nawet w sieci obowiazuje jakaś norma.
                                    • gazton51 Panowie, dajcie spokój... 21.11.09, 19:18
                                      Formy w internecie są bardzo demokratyczne i proponuję darowac sobie panów.
                                      Chodziło mi o duże litery - maksiu, gazton to nicki a nie imiona.
                                      Trwa nieustająca napaść niepłacących podatków na tych płacących, więc proszę nie
                                      odvracać ogona sprawie.
                                      Dyskusja o zasadach rzeczywiście jest jałowa - jak Janosikowa, każdy chętnie
                                      okaże dobre serce na cudzy koszt - lub przyjmie zbłąkany aksjologicznie
                                      przychód. Jak mówią, Wisłą kija nie namoczysz, więc szkoda lać nam wody.
                                      Co do nalewania zaś i przytyków personalnych do obsa - niechże Pan da spokój.
                                      Kazdy z nas trzech ma coś, czego innym brakuje:
                                      maksiu - pieniądze i quada
                                      gazton - urodę i popularność (ale nie tyle, co loraphenus)
                                      obs/pct3 - chrześcijańskie miłosierdzie i wrażliwość emocjonalną na biedę
                                      W takim składzie kwestia nalewania na forum z pustego w próżne nie ma już znaczenia.
                                      • pct3 Re: Panowie, dajcie spokój... 21.11.09, 20:13
                                        obs/pct3 - chrześcijańskie miłosierdzie i wrażliwość emocjonalną
                                        na biedę


                                        Ani to, ani to. Należę raczej do grupy liberalnie myślących w
                                        stylu "biedy trzeba się wstydzić" - oczywiście nie zawsze, ale na
                                        zasadzie: dopóki możesz, choćby teoretycznie, z biedy się wydostać,
                                        to pókiś biedny - wstyd. Dotyczy to oczywiście także mnie, ubożuchny
                                        spod smoczej jamy.
                                        To samo liberalne (określenie raczej w sensie potocznym, zastrzegam,
                                        bo zaraz zaczniesz łapać mnie za definicje), podejście powoduje
                                        PRÓBĘ zrozumienia Janosikowej i PRÓBĘ poczynienia wysiłku różnych
                                        interpretacji oceny jej czynu. Także prawnego.

                                        • gazton51 Janosikowa na ministry 21.11.09, 21:19
                                          No i gdzie tam spokój...prawdziwy liberał nigdy nie zasypia!

                                          > powoduje PRÓBĘ zrozumienia Janosikowej i PRÓBĘ poczynienia wysiłku różnych interpretacji oceny jej czynu. Także prawnego.<

                                          Jasne, próbować zawsze warto, zwłaszcza cenne są różne interpretacje łamania prawa, przecież wszystko jest względne, każdy światły liberał spod znaku TP to przyzna.
                                          Mnie najbardziej zbliża do zrozumienia spraw i ludzi taka interpretacja faktów i prawa: nfz słusznie tępi i straszy kontrolami lekarzy bo oni i tak wychodzą na swoje, a dzięki takiemu 'uszczelnieniu' więcej pieniędzy zostaje dla chorych; i tak darmozjady w białych fartuchach zeżarły w postaci swoich płac 40% dodatkowych świadczeń. Nfz po prostu chroni biednych i skrzywdzonych przed pazernymi konowałami (lub w przypadku szczepionek - firmami). W imieniu Dobrego Rządu z kolejną pokopaną janosikową na branżowym czele.
                                          Czy i tę interpretację uznasz za poznawczo wartą dyskusji?
                                          Przecież dla każdej interpretacji można znaleźć odpowiednio wygodny światopogląd. I odpowiedni paragraf.
                                          • pct3 Re: Janosikowa na ministry 21.11.09, 21:25
                                            Nim odpowiem w temacie, pytanie jedno, bo mnie nurtuje niezwykle.
                                            Co Ty masz do TP - bo ten wątek powraca?
                                            • gazton51 Ależ ja oczekiwałem... 21.11.09, 21:46
                                              > Nim odpowiem w temacie, pytanie jedno, bo mnie nurtuje niezwykle.
                                              > Co Ty masz do TP - bo ten wątek powraca?

                                              ...dyskusji z maksiem, a juz na pewno na temat wątku.

                                              Jeśli zaś Cię coś nurtuje, to pochyl się sam nad swą
                                              bolączką z nadzieją na jakby ubogacenie dzięki
                                              posiadanej stąd wiedzy.
                                              Mierzi mnie dyskusja z pytaniami w formie insynuacji imputującymi ukrytą z góry
                                              tezę.
                                              To właśnie cecha postawy (i język) charakterystyczny dla liberalnie pojmujących
                                              konserwatyzm liści figowych propagandy doktryn totalitarnych.
                                              To jest dopiero nurtujące zdanie, co? Nawet Gowin J. mu nie sprosta!
                                              • pct3 Re: Ależ ja oczekiwałem... 21.11.09, 22:10
                                                ...dyskusji z maksiem

                                                Przedziwne podejście.
                                                Jeśli nie zauważyłeś, to nie rozmawiacie z Maksiem na privie, tylko
                                                na forum, i fakt wymiany 4 czy 20 postów pod rząd między dwoma
                                                forumowiczami nie powoduje że wymiana owa staje się ich prywatną
                                                dyskusją bez prawa zabrania głosu przez innych.

                                                jakby ubogacenie dzięki posiadanej stąd
                                                wiedzy
                                                .


                                                Jeżeli to ma jakkolwiek tyczyć się mojego pytania, to znaczy że nic,
                                                ale to nic, ale to zupełnie nic nie wiesz o atmosferze
                                                intelektualnej TP.
                                                Wprost czy nie wprost - otrzymałem odpowiedź. Często krytykuje się
                                                to czego się zupełnie nie rozumie.
                                                • gazton51 sound of silence 22.11.09, 00:13
                                                  Nie ma nic przedziwnego w oczekiwaniach, że na pytanie zadane konkretnej osobie
                                                  odpowiada ona, a nie ktoś inny.
                                                  Nic też to nie ma wspólnego z prawem do publicznej dyskusji i nie są to
                                                  wykluczające się zasady.
                                                  Tyle, że nie ma również obowiązku dyskusji w atmosferze której się nie ma ochoty
                                                  wdychać, ani możliwości rozumienia tworzących ją zjawisk pozaumysłowych.
                                                  Z czego skwapliwie właśnie korzystam.
                                                  • pct3 Re: sound of silence 22.11.09, 08:09
                                                    prawem do publicznej dyskusji i nie są to wykluczające się
                                                    zasady.


                                                    Dlatego Twoja - nie pierwsza - karcąca reakcja że ktoś śmie dołączyć
                                                    się do dyskusji, jest niezrozumiała.
                                                    Tym bardziej, że krytykujesz to z czym piszesz że się zgadzasz.
                                                  • gazton51 Akurat! 22.11.09, 14:59
                                                    Jak na wyznawcę atmosfery TP masz zadziwiający nawyk manipulanckich insynuacji.

                                                    > Dlatego Twoja - nie pierwsza - karcąca reakcja że ktoś śmie dołączyć
                                                    > się do dyskusji, jest niezrozumiała.

                                                    Napisałem, że zadając pytanie w konkretnym kontekście, oczekiwałem na to pytanie
                                                    odpowiedzi od maksia a nie odpowiedzi od Ciebie i nie jest to ani karcenie ani
                                                    odmowa prawa do dyskusji.
                                                    Którą zresztą (pomimo męczącej i mętnej atmosfery Twoich postów) podjąłem.

                                                    Może więc uporządkuj jakoś swoje sprawy i wywietrz pokój, zanim ponownie
                                                    będziesz wadził się o zwiędłą pietruszkę.
                                                    Potraktuj to jako przyjazną i fachową radę, dla Twojego dobra i ku chwale
                                                    ożywczej atmosfery.
                                  • pct3 Re: Zbliżenie - na koszt firmy! 21.11.09, 17:46
                                    I jak tu liczyć na kolejkę przedniego trunku pod smoczą jamą

                                    A bo ja panie Gazton zarobiony jestem.
                                    Prawie tak, że nie ma kiedy tych taczek załadować.

                                    A drugie- nalać Panu to i bym umiał.
                                    Ale intelektualnie towarzystwa dotrzymać?
                                    • maksiu1313 Re: Zbliżenie - na koszt firmy! 21.11.09, 18:19
                                      Pct3 Potrafi pan więcej.Wydawało mi się że obca jest panu taka niska
                                      ironia.Nalać to moze bym i nalał ale z piciem u mnie gorzej.Jezeli ma pan cos do
                                      mojego intelektu, to po co pan się odzywa.Panu Gaztonowi i tak pan nie
                                      dorówna.Jezeli chodzi o taczki to nawet nie mamy czegos takiego.Zajmuję się
                                      zupełnie czyms innym ,chciałby pan,przynajmniej nie przynudzam że mało
                                      zarabiam.Mimo wszystko pozdrawiam.
            • judymostachanowiec jakie przywileje mają rolnicy? 13.11.09, 22:57
              wpirstek najsampierw pierwej po pierwsze primo należy nieodzownie
              pochwalić nowego forumowego geniusza, niejakiego maksia, za doskonale
              sformułowane pytanie!
              tak... r o l n i c y (a nie chłopi jak sugeruje niejaki gazton) - jakież tedy
              rolnicy mieliby mieć przywileje?
              okazuje się, że forumowy łacinnik (niejaki "st."lucas) nie był w stanie udzielić
              na to genialne w prostocie swej pytanie, odpowiedzi

              zatkało go, nie ma co do tego faktu wątpliwości, nędznie zasłonił się powołaniem
              na jakąś swoją, onegdasiejszą wypowiedź...

              (tylko kwoli uciechy przypomnę, że wypominał naszym wspaniałym rolnikom KRUS,
              zerową stawkę podatku dochodowego, dopłaty bezpośrednie i coś tam pewnie
              jeszcze), natomiast nawet do głowy nie przyszło mu wypomnieć innego, nibyto
              przywileju (a w rzeczy samej jak i inne nie jest to przywilej, tylko czysta
              sprawiedliwość):
              w postaci 4 razy większego becikowego dla dzieci rolników od tego dla dzieci
              nie-rolników

              bo też i dzieciom rolników n a l e ż y się po prostu i basta!
              • maksiu1313 Re: jakie przywileje mają rolnicy? 14.11.09, 20:34
                Witam pana judymostachanowiec.Nie wiem panowie czym wam śię znowu
                naraziłem.Najpierw ublizacie mi od złodzieji oszustów, teraz jeszcze formuowy
                geniusz.Tak jak wy nie wiecie skąd ten nalot na lekarzy,ja nie wiem skad na
                rolników.Pisałem już panu ze odbierajac jednemu pacjentowi lekarstwo chce pan
                leczyć tym lekarstwem innego pacjenta.Pomijam te wszystkie zarzuty o
                przywilejach rolników, ale tym ostatnim to mnie pan zaskoczył,becikowe 4 razy
                większe od rządowego.Sprawdziłem w internecie,rzeczywiście sa róznego rodzaju
                ,od rzadowych ,samorzadowych igminne.Zależą od zasobów samorzadów
                ,gmin isa to raczej zapomogi w zaleznoci od dochodu rodziny iwcale nie nalęża
                się tylko dzieciom rolników.A zreszta o czym ja tu piszę
                nawet niech bedzie to 20 krotnośc rzadowego mnie juz to nie interesuje.Broń
                panie Boze.dwójka mi wystarczy wychowane bez becikowego .pan jak chce niech się
                stara.powodzenia.pozdrawiam
        • szlachcic Re: pomysl na finansowanie s.z. 20.11.09, 08:05
          aron2004 napisał:

          > czy ktoś broni w tym kraju lekarzowi kupić hektary?

          w kontekscie braku funduszy na SZ czego czescia jest dziwne placenie
          skladek przez rolnikow piszesz nie na temat
          • maksiu1313 Re: pomysl na finansowanie s.z. 20.11.09, 23:03
            Dlaczego aron pisze nie na temat.Przeciez on nie kaze kupować hektarów SZ tylko
            lekarzom.Lekarze sami doprowadzili SZ do tego stanu.TE nadwykonania kwalifikacja
            pacjentów na badania kliniczne nieraz bez wiedzy dyrektora szpitala .LEkarzy
            wynagradzały fifmy farmaceutyczne a szpital ponosił koszty Może tutaj szukac
            winnego a nie w składkach rolniczych.
            • slav_ Re: pomysl na finansowanie s.z. 20.11.09, 23:12
              maksiu, co wziąłeś?
              • maksiu1313 Re: pomysl na finansowanie s.z. 20.11.09, 23:17
                A co bys chciał,byłem dzisiaj na komisji zdrowia w Gminie dowiedziałem się tylu
                ciekawych rzeczy od lekarzy.
                • slav_ Re: pomysl na finansowanie s.z. 20.11.09, 23:22
                  Podziel się ciekawostkami (nie bywam w tak wysokich progach).
                  • maksiu1313 Re: pomysl na finansowanie s.z. 21.11.09, 18:27
                    Panie slav,nic ciekawego o czym pan by juz nie wiedział, pan w SZ pracuje,ja
                    tylko od czasu do czasu pracuję w komisji zdrowia,inie mogę zdradzac nad czym
                    pracujemy.pozdrawiam.
                    • slav_ Re: pomysl na finansowanie s.z. 22.11.09, 09:24
                      panie maksiu, sam pan określiłeś informacje jako "ciekawe" wzbudzając zainteresowanie więc chętnie dowiedziałbym się co to takiego tym bardziej że miałem wrażenie że "komisja zdrowia" jako ciało publiczne obraduje i wydaje owoce swej pracy jawnie ale być może się mylę i nie są to rzeczy przeznaczone dla ogółu

                      w Polsce obradują rożne komisje, często "za zamkniętymi drzwiami" zachowując chętnie swą wiedzę dla węższego kręgu ku jego pożytkowi, również (a może nawet bardziej) na szczeblu lokalnym gdzie konfitur na półce mniej i trzeba dbać by mogły po nie sięgać właściwe ręce
              • gazton51 Re: pomysl na finansowanie s.z. 20.11.09, 23:22
                slav_ napisał:

                > maksiu, co wziąłeś?

                Na mój gust - wziął dofinansowanie - i to jest pomysł na finansowanie!
                • maksiu1313 Re: pomysl na finansowanie s.z. 21.11.09, 18:36
                  Ale ładnie się panu gazton zrymowało ,nie trafił pan tym swoim gustem, dopiero w
                  grudniu,no i z panem własnie taka dyskusja,albo pan sie obraża,albo kogoś pan
                  nasyła żeby mnie obrazał.Proza.Samo życie,dlatego wolę swój las,od takich elit
                  to uciekłem dziesieć lat temu.Pozdrawiam J.
                  • gazton51 Ja też pozdrawiam 21.11.09, 21:58
                    Panie maksiu, no, maksiu po prostu, nie obraza Cię chyba fakt dofinansowania,
                    który sam ujawniłeś.
                    Przykro mi, ze tak nisko mię cenisz, sądząc że nie potrafię sam obrazić, skoro
                    nasyłam.
                    Ale jak nasyłam, skoro nie nasyłam. To Ty nasyłasz mnie, jako mój alias przecież.
                    Wychodzi na to, że taki żubr-Cimoszewicz jesteś, uraźliwy bo i dumny.
                    Liczę że napiszesz coś sensownego, jak dotąd, więc aby to ułatwić, wyrażam
                    ubolewanie, że wtręty hektrowo-dopłatowe Cię zraniły, więcej nie będę.
                    • maksiu1313 Re: Ja też pozdrawiam 23.11.09, 23:37
                      Nie nie obraza mnie cudza głupota.Tylko dziwi mnie ta dyskusja Twoja z ptc3 o
                      mnie .dopiero zajrzalem do tego wątku,no i znowu naraziłem Cie na ataki.Dobrze
                      nie nasyłasz,ja nasyłam na Ciebie.Prawda mamy duzo z Cimoszewiczem
                      wspólnego,lasy,szron na włosach i ukochanie wolnosci..A wtej chwili jawi mi sie
                      ona tam gdzie jestem.Wiem że jesteś słowny i więcej nie będziesz.miło się Ciebie
                      czyta.pozdrawiam.na inne posty odpowiem po grypie, mam trzy w domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka