Dodaj do ulubionych

fee for service

03.11.09, 07:32
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,NFZ-nie-chce-placic-za-leczenie-dzieci,wid,11652584,wiadomosc_prasa.html
w kontekście pewnego bajkopisarza teoretyka obficie raczącego forum bzdurami
pełnymi własnych zwiazków frazeologicznych i logorrheo-diarrhea'ą wydobywającą
się z naturalnych otworów kesonu bajkopisarskiego ....
Obserwuj wątek
    • casio69 Na żałosne bluzgi - rzetelna wiedza 03.11.09, 08:47
      > w kontekście pewnego bajkopisarza teoretyka obficie raczącego forum bzdurami
      > pełnymi własnych zwiazków frazeologicznych i logorrheo-diarrhea'ą wydobywającą
      > się z naturalnych otworów kesonu bajkopisarskiego ....

      Niech te żałosne bluzgi oszczędzą nasze mózgi...

      W zamian - service (fee można wydać na kulturę):

      "...Odzyskiwaniem należności z funduszu zdrowia zajmują się w Polsce dwie firmy windykacyjne – Electus z Lublina i łódzki Magellan. Firmy oferują zapłatę połowy długów szpitala w ciągu 21 dni. Te pieniądze szpital ma gwarantowane. Firmy same zajmują się natomiast ściąganiem pieniędzy z NFZ...."

      http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091002/REG20/471584718

      To tylko jeden z przykładów.

      • 0.9_procent Re: Na żałosne bluzgi - rzetelna wiedza 03.11.09, 09:26
        No to jeszcze kilka cytatów dla bajkopisarza – co ciekawe z tego
        samego artykułu:

        "– Roszczenia szpitali wobec NFZ trwają już od 10 lat, więc
        fundusz ma dokładnie przećwiczone, jak nie zapłacić za to, za co nie
        chce – komentuje Przemysław Chrzanowski, dyrektor szpitala w
        Zambrowie.
        Jego zdaniem, firma windykacyjna nic nie wskóra, ponieważ fundusz
        wywiązuje się z zapłaty za działania ratujące życie. Tylko taki
        warunek jest zaś zapisany w umowie kontraktowej z NFZ."


        "– Nie obawiam się takiej sytuacji. Większość pozwów sądowych w
        takich sprawach rozstrzygana jest na korzyść NFZ – przekonuje Adam
        Dębski, rzecznik prasowy podlaskiego oddziału funduszu.
        Dębski powtarza, że NFZ nie zapłaci za żadne nadwykonania poza tymi,
        które zostały zakontraktowane jako ratujące życie."


        I urocza perspektywa ewentualnych dalszych działań NFZ – przypomnę
        monopolisty, jeśli się bajkopisarzowi zapomniało.
        www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091008/REG01/316365638
        Pretekst by odmówić podpisania umowy zawsze się znajdzie.


        Swoją drogą - loraphenus zauważ, jak nasz bajkopisarz żongluje
        nickami – ‘słuszne’ oburzenie ‘casio’ na ‘bezpodstawne ataki wobec
        gaztona’ – urocze.
        • casio69 Gombrowicz i bajki o żelaznym wilku. 03.11.09, 21:31
          Poetyka wystąpień medialnych przedstawicieli SZ, w cytatach:

          >(dyr szpitala) Jego zdaniem, firma windykacyjna nic nie wskóra...
          >(rzecznik nfz) Dębski powtarza, że NFZ nie zapłaci za żadne nadwykonania poza tymi,które zostały zakontraktowane jako ratujące życie.<

          wytyczne 'centrali':
          > – posiadanie OIT jest bowiem – wedle wytycznych centrali NFZ – niezbędne do zakontraktowania SOR-u.<

          i rzecznik 'ramienia centrali' :
          > - Brak kontraktu na OIT nie wpłynie natomiast na umowę na SOR, nadal będzie obowiązywać – Adam Dębski, rzecznik podlaskiego NFZ <

          mój komentarz do w/w:

          Urocza paplanina p Dyrektora i groźne pomruki p Rzecznika to oczywiście znany rodzaj gry, gdzie jedni straszą a drudzy udają, że się boją - i obie strony doją...podatnika, aż miło.

          I chcą więcej, bo wymię niedofinansowane.

          Farsa operetkowa na użytek gawiedzi i mediów mająca zastąpić rzetelne działanie, które obce jest z natury i jednym i drugim z występujących tu funkcjonariuszy systemu. Ciekawe, że tym razem nie pojawił się zarzut „nierzetelności dziennikarskiej” w relacjonowaniu całkowicie absurdalnych w sensie prawnym gdybań i zaklęć.

          Taka to i rzeczywistość tego kesonu, gdzie postępowanie (którejkolwiek ze stron) zgodne z prawem jest bajką o żelaznym wilku, którą starszy się pospólstwo tak, że aż bluzga swym jadem lękowym na forumnie.

          Tymczasem w realnej rzeczywistości można i warto dochodzić prawa, o czym zaświadcza komentarz do wyroku SN w inkryminowanej kwestii:

          …Jednocześnie w kilku orzeczeniach Sąd Najwyższy stwierdził, że poza umowami zakres zobowiązania NFZ wobec świadczeniodawców określają także przepisy ustaw nakładających na zakłady opieki zdrowotnej i lekarzy obowiązek udzielania pomocy zdrowotnej (orzeczenie SN z 15 XII 2004 r., IV CK 361/04)….”

          A piszący te słowa miał okazję naocznie się przekonać o skutecznym dochodzeniu na tej podstawie należności ustalonych w umowie, jeśli oczywiście ten bajkowy trud się podejmie i mamy czelność zatrudnić profesjonalną kancelarię i sami prawa bać się powodu nie mamy.
          A o to w naszej profesji najtrudniej ?
          • 0.9_procent Bajka niewątpliwie... 04.11.09, 01:24
            ... choć nie wiem, czy o żelaznym wilku

            casio69 napisał:

            > Farsa operetkowa na użytek gawiedzi i mediów mająca zastąpić
            rzetelne działanie

            Pod tematem Na żałosne bluzgi - rzetelna wiedza
            czytamy:
            > www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?
            AID=/20091002/REG20/471584718
            > To tylko jeden z przykładów.

            Istotnie farsa. Bowiem ‘przykładem’ jest:

            "– Zgłosiła się do mnie firma, która przygotowała nawet
            projekt wstępnej umowy
            , dotyczącej odzyskania pieniędzy z NFZ –
            informuje Grzegorz Dembski, dyrektor Szpitala Ogólnego w Grajewie. –
            Dzięki temu odzyskałbym połowę należności, około 1 mln
            zł."


            "Odzyskałbym" to - o ile pamiętam - tryb przypuszczający.

            Jak wyglądają rzeczywiste działania wymienionych firm można
            przeczytać tutaj:
            zdrowie-uroda.wm.pl/Windykacja-pograzy-szpitale,62690
            Farsa?
            • gazton51 Pudelek struga Rzepę dla Jasia Fasoli 04.11.09, 09:19
              > "– Zgłosiła się do mnie firma, która przygotowała nawet
              > projekt wstępnej umowy
              , dotyczącej odzyskania pieniędzy z NFZ –
              > informuje Grzegorz Dembski, dyrektor Szpitala Ogólnego w Grajewie. –
              > Dzięki temu odzyskałbym połowę należności, około 1 mln
              > zł."

              >
              > "Odzyskałbym" to - o ile pamiętam - tryb przypuszczający.

              Tak, przypuszczający.
              Farsa to twierdzenie, że jedynym sposobem reakcji na bezprawne niepłacenie zobowiązań przez nfz jest zaprzestawanie leczenia co z kolei łamie prawa ustawowe ubezpieczonych, z czym właśnie polemizuję.
              Jest jak widać inna, praworządna droga - i w cytowanym fragmencie rozważa (!) ją kierownik odpowiedzialny za placówkę.
              Jak można się przekonać łatwo, wszystko, zanim zostanie zrobione jest przypuszczeniem, które nigdy nie stanie się rzeczywistością, jeśli nie podejmie się działania.
              Postępowanie zgodne z prawem nie może być dla kierownika placówki -zwłaszcza- publicznej (ani żadnego innego przedsiębiorcy operującego -zwłaszcza- powierzonym kapitałem) przypuszczeniem.
              Jest do tego zobowiązany prawem a zaniechanie dochodzenia długu jest łamaniem prawa.
              Na szczęście, inni nie "przypuszczają" tylko robią to, co trzeba:

              www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090804/POWIAT03/349828154
              www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091012/REG00/109139233
              > Jak wyglądają rzeczywiste działania wymienionych firm można
              > przeczytać tutaj:
              > zdrowie-uroda.wm.pl/Windykacja-pograzy-szpitale,62690
              > Farsa?

              No to zobaczmy: /w slashach mój komentarz/ cytat in extenso kursywą

              "...Windykacja pogrąży szpitale?..."
              Już sam tytuł przykładem 'rzetelności' (typowej dla źródła czyli RZ) ponieważ z tekstu jasno wynika, że:
              "...Zadłużone szpitale nie mają co liczyć na dostanie kredytu w banku. /a dlaczegóż to wpadają w długi. czyja to wina - wg RZ-windykatora!/ W związku z tym zmuszone są do brania pożyczek od firm windykacyjnych. /Któż je zmusza? Zadłużają się raczej u dostawców, teza jest fałszywa/ Kłopoty zaczną się, gdy szpitale przestaną je spłacać /jak każdy dług/ Trzy największe firmy windykacyjne działające w Polsce: magellan, MW Trade i Electus, pożyczyły już szpitalom łącznie kilkaset milionów złotych. Pożyczki od tych firm są droższe niż kredyty bankowe: ich cena to nawet kilkanaście procent rocznie. /a oto i typowa manipulacyjka pachnącej prawdą Rzepy: - to nie windykacja ale zaciąganie długów na niekorzystnych warunkach pogrąza szpitale!!!/
              "Pożyczenie pieniędzy od przedsiębiorstwa windykacyjnego doprowadziło już szpital w Pabianicach na skraj bankructwa. Musi on oddać firmie łącznie 30 mln zł, czyli dwa razy więcej, niż od niej dostał...– Przecież wiedzieli, co podpisują – dziwią się w firmie Electus."
              Ja też się baaardzo dziwię.
              Tytułowanie tekstu o skutkach zaciągania długów na niekorzystnych warunkach, jako "pogrążaniu przez windykację".
              Nierozróżnianie zaciągania od odzyskiwania długów !!
              !

              Faktycznie - farsa jak związek rzepy ze zdrowiem i urodą, powtarzana na bezczelnego i może ktoś uwierzy, ale w drogerii a nie biznesie!
              Co to ma wspólnego z windykacją należnych długów od nfz (o czym ja pisałem) to chyba tylko Jaś Fasola mógłby pokazać.
              Tekst mówi, ze zaciąganie długów na niekorzystnych warunkach prowadzi do kłopotów - rozumie to każdy, tylko nie zarządca publicznej placówki.
              Dlaczego? Bo zarządca przyzwyczaił się przez lata, że w tym systemie długi mozna hodować tak długo, aż przyjdzie budżet (czyli podatnik) i umorzy, albo deficyt bezprocentowo skredytuje 'krwiożercza' firma farmaceutyczna -dostawca).
              A tu kuku - zobowiązania trzeba spłacać.
              I czyż to właśnie nie jest farsa?
              Dziękuję za ten link.

              Ja rozumiem, że w kesonie SZ przestrzeganie prawa to groźna bajka o żelaznym wilku (można mocno zubożeć, postępując zgodnie z prawem).

              Publiczne wykpiwanie na forum, przez mieniących się lekarzami, praworządności oraz troski o zdrowie i pieniądze publiczne ujawnia tylko przyczyny kondycji tego systemu.

              Lepiej, niż jakakolwiek farsa.
              • st.lucas tak jest, tylko egzekucja prawna! 04.11.09, 09:23
                Brak egzekwowania praw pograzyl juz raz w historii Polske.
                Wystarczy.
              • 0.9_procent Re: Pudelek struga Rzepę dla Jasia Fasoli 04.11.09, 10:18
                gazton51 napisał:

                >rzetelna wiedza

                I dalej

                >To tylko jeden z przykładów.

                Taaa. Przykładów zawierających „projekt wstępnej umowy”.

                A następnie:
                >Co to ma wspólnego z windykacją należnych długów od nfz (o czym
                ja pisałem)


                No właśnie. Co to ma wspólnego z windykacją długów?
                GDZIE pisałeś o czymkolwiek więcej niż 'projekt
                wstępnej umowy'
                . ŚMIECH NA SALI !!!

                Ja przytoczyłem przykład rzeczywistych działań wspomnianych
                firm. Owszem nie mających nic wspólnego z windykacją długów NFZ, ale
                rzeczywistych działań. A nie 'projektów wstępnej
                umowy'
                , które z końcową wersją zwykle mają niewiele
                wspólnego. Patrząc na rzeczywiste działania obu firm obawiam się, że
                dyrektor, który taka umowę podpisze ma szansę ‘popłynąć’ podobnie
                jak dyrektor, który zaciągnął pożyczkę (której ‘wstępny projekt’ był
                niewątpliwie bardzo atrakcyjny).
                • gazton51 Re: Pudelek struga Rzepę dla Jasia Fasoli 04.11.09, 11:15
                  Miotasz się jak piskorz w occie.

                  Zacytowałeś link mówiący o zaciąganiu długów u windykatora a polemizujesz z sensem odzyskiwania długów.

                  Pozostałe wykręty polemiczne i , jakimi nas raczysz, są bez znaczenia wobec powyższego.
                  A Twoje przeinaczenia sensu cytowanych przeze mnie faktów są dostatecznie widoczne dla każdego, kto zajrzy do moich linków, bo w tym celu je zamieszczam.

                  Życzę Ci wzrostu procentów rzetelności w zamieszczanych polemikach.
                  • 0.9_procent Re: Pudelek struga Rzepę dla Jasia Fasoli 04.11.09, 12:05
                    gazton51 napisał:

                    > Miotasz się jak piskorz w occie.
                    >
                    > Zacytowałeś link mówiący o zaciąganiu długów u windykatora
                    a polemizujes
                    > z z sensem odzyskiwania długów.

                    Zacytowałem link mówiący o działaniach firm, których nazwy zostały
                    ‘zacytowane, nie przytoczone’, jako przykład.
                    Tutaj:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,305,102436844,102439034,Na_zalosne_bluzgi_rzetelna_wiedza.html

                    Nie jesteś aż tak głupi by tego nie zrozumieć.

                    Jednocześnie twierdzę, że o działaniach windykacyjnych zacytowanych
                    w przykładzie firm nie można napisać niczego, bo żadnych windykacji
                    w stosunku do NFZ nie prowadziły. Jeśli prowadziły to podaj
                    źródło mówiące o takich działaniach
                    a nie ‘projekcie wstępnej
                    umowy’
                    , bo to kpina.

                    I nie zarzucaj mi przeinaczania sensu cudzych wypowiedzi, bo
                    akurat w tym nie dorastam ci do pięt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka